wtorek, 31 grudnia 2013

Ciasto marchewkowe z gruszką





Myślę, że nie tylko miłośnicy marchewkowego ciasta będą zachwyceni. Ciasto jest mięciutkie, wilgotne, niezbyt słodkie, takie jakie lubimy najbardziej. Krem na bazie serka śmietankowego rozpływa się w ustach i dodaje ciastu elegancji. Polecam!

Składniki:
1 szklanka mąki
2/3 szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
0,5 szklanki oleju rzepakowego
2 jaja
1 szklanka startej na średnich oczkach marchewki
2 gruszki (najlepiej odmiany "konferencja")
Krem:
200g serka śmietankowego lub homogenizowanego naturalnego
2 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka soku z cytryny 
1 łyżka śmietany (jeśli używamy serka śmietankowego)
Strata marchewka do dekoracji

Jaja roztrzepać z cukrem, dodać olej i wymieszać do połączenia składników. Mąkę wymieszać z sodą, proszkiem, cynamonem, zmiksować z jajami, dodać marchewkę, wymieszać. Formę (o średnicy 22cm) wyłożyć papierem, przelać ciasto. Gruszki obrać, przekroić na pół, każdą połowę wzdłuż na 3 części. Na wierzchu ciasta ułożyć gruszki. Wstawić od nagrzanego piekarnika, piec ok. 40-50 minut w temp. 170st.C (do suchego patyczka). Upieczone ciasto ostudzić na kratce.
Krem: serek zmiksować z cukrem pudrem i sokiem cytrynowym. Krem wyłożyć na wierzch ciasta, udekorować startą marchewką. 
Smacznego:)

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Wróciłam:)

Święta, Święta i po Świętach... W tym roku jakoś szczególnie szybko zleciało. Za oknem wiosna, a jutro Sylwester:) Pogoda już nie raz nas zaskoczyła, ale tak ciepłego grudnia nie pamiętam. Dziś w drodze do sklepu podziwiałam kwitnące na trawniku stokrotki. Piękną wiosnę mamy tej zimy:)

W najbliższym czasie nadrobię zaległości i dodam kilka przepisów, m.in. na pyszne rogale z makiem, ciasto marchewkowe, piernikowe choinki (te akurat mogą się przydać za rok:)

środa, 18 grudnia 2013

Łosoś w warzywach


Uwielbiam ryby, chyba już kiedyś o tym pisałam:) Tym razem pyszny łosoś w towarzystwie warzyw - marchewki, pora, selera. Warzywa są lekko chrupiące, aromatyczne, a łosoś soczysty, doprawiony cytrynowym pieprzem. Razem duszone z dodatkiem białego wina. Bardzo polecam!

Składniki (na 2 porcje):
300g filetu z łososia (bez skóry)
1 średniej wielkości marchew
1 por (jasna część)
ćwierć niedużego selera (ok 100g)
100ml białego wytrawnego wina
pieprz cytrynowy
sól
2 łyżki oleju
1 łyżeczka tymianku
cytryna lub limonka do skropienia ryby

Filet łososia przekroić na 2 kawałki, posolić, doprawić pieprzem cytrynowym. Marchew obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Por pokroić w talarki, seler pokroić w cienką słomkę. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić warzywa, smażyć, mieszając, 2 minuty. Posolić, dodać tymianek, wymieszać. Warzywa odsunąć ze sodka patelni, położyć łososia, podlać winem i dusić pod przykryciem ok 15 minut.
Podawać z kawałkiem cytryny lub limonki. 
Smacznego!

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Nadziewane pierniczki




Przygotowania do Świąt zaczynam kilka tygodni wcześniej, żeby zdążyć ze wszystkim. Pierniczki, jako jeden z obowiązkowych wypieków świątecznych, zrobiłam już w zeszłym tygodniu, a lukrowaniem bawiłam się w weekend. To był mój pierwszy raz:) Drżącą ręką rysowałam wzroki, więc linie wyszły trochę krzywe, ale im dalej, tym sprawniej to robiłam;)
Te pierniczki są już mięciutkie, nadziewane marmoladą, rozpływają się w ustach. Część udekorowałam lukrem, część poleję czekoladą.
Kto nie zdążył z pierniczkami, to już ostatni dzwonek, by na Święta rozkoszować się ich cudownym korzennym smakiem - upieczone pierniczki należy włożyć do puszki albo nawet plastikowego pojemnika, dodać skórkę z jabłka, szczelnie zamknąć - przez tydzień zmiękną i będą przepyszne.
Przepis znalazłam kiedyś w internecie, wypróbowałam najpierw z 1/4 porcji, poprzez te kilka lat, odkąd robię takie pierniczki, nieco zmodyfikowałam.
Do pierniczków polecam używać tylko naturalnych przypraw, bez dodatku mąki, cukru. Można zrobić ją samemu, albo wykorzystać gotową dobrą przyprawę do pierników. W ramach współpracy dostałam do testowania przyprawę do piernika firmy NMR - zawiera kardamon, cynamon, kolendrę, goździki, gałkę muszkatołową, ziele angielskie, anyż, imbir, miętę i pieprz. Bogaty, naturalny skład!
Bardzo polecam!



 Składniki (na ok. 100-120 sztuk)
3 szklanki mąki
3 łyżki kakao
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki przyprawy do pierników
1 szklanka miodu (dałam wrzosowy)
3 żółtka
2 białka
0,5 szklanki brązowego cukru
100 ml gęstej śmietany 
150g masła/margaryny

Do nadzienia: marmolada, powidła

Mąkę przesiać z kakao. W rondelku zagotować miód, margarynę, dodać przyprawy i wymieszać. Z białek ubić pianę, ciągle ubijając dodawać na przemian cukier i żółtka. Delikatnie wymieszać z przestudzonym miodem. Wlać do mąki, dodać śmietanę wymieszaną proszkiem i sodą, wszystko razem utrzeć na jednolite ciasto. Przykryć folią i odstawić na dzień-dwa w chłodne miejsce. Ciasto jest od razu bardzo klejące, ale po leżakowaniu zgęstnieje.
Ciasto rozwałkować, podsypując mąką, na grubość ok. 3-4mm, na połowie ciasta nałożyć nadzienie zachowując odstępy, przykryć drugą częścią ciasta, dociskając paluszkami wokół nadzienia. Foremkami wycinać różne kształty. Kłaść na blaszce w niewielkich odstępach, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 7-8 minut w temp 180st.
Ostudzić na kratce. Wystudzone pierniczki polukrować lub polać czekoladą. 



piątek, 13 grudnia 2013

Lekah - żydowski miodownik




Lekah to tradycyjne ciasto żydowskie, przygotowywane na Rosz ha-Szana (Nowy Rok, przypadający we wrześniu lub październiku). 
Ciasto jest niezwykle aromatyczne, esencjonalne, miodowo-korzenne w smaku, ale przy tym miękkie i wilgotne. Z powodzeniem może zastąpić świąteczny piernik albo po prostu osłodzić chłodne zimowe dni. Lekah jest też swego rodzaju sprawdzianem cierpliwości, bowiem po upieczeniu musi leżakować 2-3 dni, a ponieważ jest bardzo aromatyczne, wręcz kusi, by zjeść je jeszcze na ciepło;) Warto jednak pozwolić ciastu "dojrzeć", bo wtedy nabierze aromatu i będzie jeszcze lepsze.
Polecam!

Składniki:

1 szklanka + 1 łyżka mąki pszennej
75g brązowego cukru
1/2 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2/3 szklanki płynnego miodu
100ml oleju rzepakowego
3 jaja
100ml soku jabłkowego(lub pomarańczowego)
50g orzechów włoskich
100g rodzynków

Wymieszać osobno suche składniki: mąkę, sodę, przyprawy. W drugim naczyniu roztrzepać jaja z cukrem, dodać miód, olej i sok, wymieszać i wlać do suchych składników. Wymieszać dokładnie, dodać posiekane orzechy i rodzynki. Ciasto przelać do wyłożonej papierem keksówki (11x30cm), wstawić do nagrzanego piekarnika, piec około godziny w temp 170st.C do tzw. suchego patyczka.
Upieczone ciasto wystudzić na kratce, owinąć folią i pozostawić w temperaturze pokojowej do leżakowania na 2-3 dni.
Przed podaniem można ciasto udekorować czekoladą, orzechami bądź posypać cukrem pudrem.
Smacznego:)

środa, 11 grudnia 2013

Pasztet świąteczny





Każdy przed Świętami planuje, co pojawi się na stole ku zachwytowi domowników i gości. Nie jestem wyjątkiem, również mam już listę dań do zrobienia:) Wśród tych potraw jest też pasztet. Sposób przygotowania tego pasztetu różni od tradycyjnego - mięsa nie gotuję, tylko duszę z przyprawami, grzybami. A dodatek słodkiego wina i koniaku dodatkowo wzbogaca jego smak. Bardzo polecam!

Składniki:
1/2 kg wieprzowiny (łopatki, szynki)
400g podgardla wieprzowego
400g filetu drobiowego
300g wątróbki drobiowej
2 duże cebule
1 łyżka ziarenek jałowca
1 łyżeczka ziaren pieprzu
garść suszonych grzybków
2 liście laurowe
2 czerstwe kajzerki
100ml słodkiego deserowego wina (np. Porto)
3 jaja
75ml koniaku
Pęczek szczypiorku (można pominąć)
sól
Smalec do smażenia i smarowania formy
bułka tarta do wysypania formy

Mięso (oprócz wątróbki) umyć, pokroić w dość spore kawałki. Cebule obrać, przekroić na pół. Grzyby namoczyć na ok. 20 minut. W dużym rondlu roztopić 2 łyżki smalcu, włożyć mięso, obsmażyć z każdej strony na rumiano, dodać cebule, przyprawy, grzyby, podlać wodą, przykryć i dusić na małym ogniu 1,5godziny. W trakcie duszenia należy co jakiś czas podlewać gorącą wodą, by się nie przypaliło. Dodać wątróbkę, dusić jeszcze 30 minut.
Ostudzić.
Kajzerki polać sosem z mięsa i winem. Razem z mięsem zemleć 3 razy, dodać koniak, jaja, pokrojony szczypiorek, sól, wymieszać.
Foremkę ( 10x25) wysmarować smalcem, posypać bułką tartą, wyłożyć pasztet. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 50-60 minut w temp. 180st.C. Po upieczeniu pozostawić do wystygnięcia.
Smacznego:)


p.s. zamiast szczypiorku można dodać pistacje, drobno pokrojone suszone pomidory lub śliwki.

niedziela, 8 grudnia 2013

Czebureki z warzywami



Jakiś czas temu podawałam przepis na czebureki . Tym razem proponuję wersję warzywną - z papryką, pomidorami, cukinią i serem. Bardzo nam smakuje:) Przepis na ciasto pozostaje bez zmian.
Polecam!

Składniki (24 sztuki):
Ciasto:
4 szklanki mąki
320ml wody
1 jajo
2 łyżki masła
0,5 łyżeczki soli
2 łyżki spirytusu lub wódki 

Nadzienie:
1 czerwona papryka
1 nieduża cukinia
1 mięsisty pomidor
2 ząbki czosnku
2 szalotki
4 łyżki serka wiejskiego
50g żółtego zera
pęczek pietruszki
sól, pieprz do smaku

Ciasto: Wodę posolić, zagotować z masłem, wsypać pół szklanki mąki i wymieszać, żeby nie było grudek. Lekko ostudzić. Dodać jajo, spirytus i dosypując pozostałą mąkę, wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Uformować kulę, włożyć do lodówki na minimum godzinę.

Paprykę i cukinię pokroić w cienkie krótkie paski, pomidor sparzyć i obrać ze skórki, pokroić w kostkę, szalotkę w piórka, czosnek i pietruszkę posiekać. Warzywa doprawić do smaku, dodać serek wiejski i starty żółty ser, wymieszać.

Z ciasta zrobić wałek, pokroić na 24 kawałki (wielkości piłeczki do tenisa stołowego), z każdego kawałka ciasta rozwałkować koło o grubości ok. 1-2mm. Na połowę każdego koła wyłożyć nadzienie płaska warstwą, dokładnie zlepić brzegi dociskając widelcem.

W szerokim garnku lub na patelni rozgrzać wlać olej (2-3cm), wkładać czebureki, smażyć z obu stron na złoto. Po usmażeniu na chwilę położyć na ręczniku papierowym. Podawać z czosnkowym sosem, ketchupem. Smacznego:)
 

piątek, 6 grudnia 2013

Makowiec japoński z bakaliami


Przepisy na makowiec japoński wielokrotnie widziałam w internecie, ale nigdy wcześniej nie piekłam ani próbowałam (i bardzo żałuję), aż do momentu, gdy koleżanka zaprosiła nas na herbatę. Wtedy odkryłam dla siebie nowy smak. Wilgotny, treściwy i uzależniający:) Uwielbiam wypieki z makiem, a ten jest kwintesencją wszystkich makowców:)
Oczywiście, nie porównuję go do lubianego również drożdżowego makowca zawijanego, bo to zupełnie inna kategoria. Makowiec można upiec z dodatkiem masła zamiast oleju, jednak wolę z olejem - jest bardziej wilgotny.
Makowiec japoński - właściwie dlaczego japoński? Czyżby w Japonii piekli podobny? Tak czy siak, jest pyszny. A nawet przepyszny! Bardzo polecam!

Składniki:
250g maku
4 jabłka
1 szklanka cukru pudru
5 jajek
5 łyżek kaszy manny
150ml oleju rzepakowego/masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao
otarta skórka z pomarańczy i cytryny
2 łyżki rumu
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
0,5 szklanki orzechów włoskich
0,5 szklanki żurawiny
100g suszonych śliwek bez pestek

Do dekoracji
100g czekolady
1 łyżka masła
ewentualnie - cukier puder

Mak podprażyć na suchej patelni, przesypać do rondelka razem ze śliwkami, zalać wrzącą wodą, pozostawić do napęcznienia (można na całą noc). Nadmiar wody delikatnie zlać, mak zmielić 3-krotnie.
Oddzielić żółtka od białek, żółtka ubić z cukrem na puszystą jasną masę, ciągle ubijając wlewać olej i rum. Dodać zmielony mak, wymieszać.
Kaszę manną, proszek do pieczenia, mąkę i kakao wymieszać, wsypać do masy jajeczno-makowej. Wymieszać. Dodać starte na tarce o grubych oczkach jabłka, żurawinę, posiekane śliwki i orzechy, kandyzowaną i startą skórkę pomarańczy ponownie wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, delikatnie połączyć z ciastem.
Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia formy (tortownica o średnicy 26cm, prostokątna blaszka o wymiarach 20x30cm). Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 45-50 minut w temp. 170st.C do tzw. Suchego patyczka. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, jeszcze ciepłe przykryć folią aluminiową i zostawić w chłodnym miejscu na kilka/kilkanaście godzin do całkowitego wystudzenia i stężenia.
Przed podaniem polać czekoladą (w kąpieli wodnej rozpuścić tabliczkę czekolady, dodając 1 łyżkę masła) lub posypać cukrem pudrem.
Udanych wypieków! 

środa, 4 grudnia 2013

Sałatka z granatem


Szybka i prosta sałatka, ale smak wyborny. Można pokombinować ze składnikami, dodając tuńczyka zamiast anchois. Polecam!

Składniki (na 4 porcje):

4 jaja
2 garści rukoli
1 mała główka brokułów
1 puszka anchois (140g)
1 granat
100g sera feta
1 czerwona cebula

sos:
2 łyżki naturalnego jogurtu
2 łyżki majonezu
łyżeczka soku z cytryny
sól i pieprz do smaku
zioła do sałatki
 
Brokuły ugotować na parze, ostudzić, podzielić na mniejsze różyczki. Cebulę pokroić w piórka lub półtalarki. Jaja ugotować na twardo, obrać, pokroić w ćwiartki. Do salaterki włożyć umyta rukolę, brokuły, jaja, odsączone z oleju fileciki anchois, pokrojoną w kostkę fetę, cebulę. Wszystko delikatnie wymieszać. Z wierzchu posypać ziarnami granatu. Przed podaniem polać sosem.
Składniki sosu wymieszać, doprawić do smaku.
Smacznego:)

wtorek, 3 grudnia 2013

Sernik cytrynowy




Uwielbiam serniki. Ten jest najlepszy! Orzeźwiająco cytrynowy, delikatny, kremowy (ale nie mazisty), wprost rozpływa się w ustach... Od pewnego czasu piekę serniki na czekoladowym spodzie brownie. Dla mnie w serniku liczy przede wszystkim masa serowa, ciasto nie jest konieczne. Jednak w tym serniku (jak również w serniku migdałowym ), brownie świetnie uzupełnia smak, a sam sernik udekorowany bitą śmietanką z powodzeniem może zastąpić tort urodzinowy.
Polecam!


Składniki na spód brownie:

50g masła
40g gorzkiej czekolady
pół szklanki drobnego cukru do wypieków
1 duże jajko
2 łyżki mąki pszennej

W rondelku rozpuścić masło i czekoladę, lekko ostudzić. Jajko ubić z cukrem na puszystą masę. Ciągle ubijając, wlewać masę czekoladową. Dodać mąkę i zmiksować.
Dni tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód przelać ciasto, wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec około 12 - 15 minut w temperaturze 170ºC. Wyjąć z piekarnika.

Składniki na masę serową:

750g sera tłustego, zmielonego trzykrotnie
3 jajka
1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (ok. 400g)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Sok oraz skórka otarta z 1 cytryny

Wszystkie składniki zmiksować krótko na gładką masę (nie ubijać). Na upieczony spód wylać masę serową. Wstawić do nagrzanego do 180st.C piekarnika, podpiec 5 minut, zmniejszyć temperaturę do 140st.C i piec godzinę.
Po upieczeniu drzwiczki piekarnika lekko uchylić, studzić sernik przez godzinę, następnie wyjąc z piekarnika. Gdy sernik całkowicie ostygnie, udekorować plasterkami cytryny.

Uwaga:
Wszystkie składniki na sernik powinny mieć temperaturę pokojową (co najmniej 2 godziny przed pieczeniem należy wyjąc je z lodówki).
Składniki na masę serową nie należy długo ubijać, tylko zmiksować do połączenia się składników, gdyż zbyt napowietrzona masa mocniej opada po upieczeniu.
Dobrze jest umieścić w piekarniku niewielkie naczynie z wodą, by podczas pieczenia wytwarzała się para.

niedziela, 1 grudnia 2013

Kruche nadziewane rogaliki




Kruche małe słodkości z marmoladą, powidłami, orzechami i czekoladą, ulubionym dżemem... Ze względu na ich rozmiar - są naprawdę maluteńkie, takie na 2 kęsy - ich wykonanie jest nieco praco- i czasochłonne, ale efekt wspaniały. Każdy znajdzie swój ulubiony smak. Robię je też na Święta i obdarowuję rodzinę i przyjaciół. Bardzo polecam!

Składniki (ok 50sztuk):

200g masła/margaryny
200g twarogu (może być mielony)
2 -2,5 szklanki mąki
2 łyżki cukru
cukier puder do posypania

Nadzienie:
dżem porzeczkowy, marmolada, powidła śliwkowe - to co lubicie najbardziej, ale musi być naturalnie gęsty (nie zagęszczony fixem).
1 szklanka orzechów (włoskie, laskowe - można pół na pół)
3 łyżki kremu czekoladowego (typu Nutella)

Masło posiekać z mąką, dodać twaróg i cukier, zagnieść ciasto. Ciasto powinno być elastyczne i miękkie, ale nie klejące się do rąk. Z ciasta uformować kulę, owinąć folią i włożyć do lodówki na min. 2 godziny (można na całą noc).
Ciasto podzielić na 4 części, każdą rozwałkować na krąg o średnicy 22-24cm (resztę ciasta w tym czasie trzymać w lodówce), przekroić na pół, następnie każdą połowę znowu na pół, a ćwiartkę na 3 części. Na każdy trójkąt położyć nadzienie, zwinąć w ciasny rulonik zaczynając od szerszej części, wygiąć na kształt rogalika. Układać na blaszce w niewielkich odstępach.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 15-20 minut w temp. 180stC.
Upieczone rogaliki ostudzić, posypać cukrem pudrem.

Nadzienie orzechowe: orzechy podpiec na suchej patelni, zmielić w młynku lub malakserze, wymieszać z kremem czekoladowym.





sobota, 30 listopada 2013

Śledzie z rodzynkami



Być może istnieje już jakaś nazwa dla tego dania, ale jej nie znam;) Pewnego razu zachciało się mnie śledzi w pomidorach, z dużą ilością cebulki, ze słodkim posmakiem rodzynków i miodu. Więc stało się - następnego dnia zajadaliśmy przepyszne śledzie. Polecam!

Składniki:
4-5 filetów śledziowych (a'la matias)
2 cebule
2 łyżki miodu
garść rodzynków
2 łyżki koncentratu pomidorowego
olej do smażenia cebuli
przyprawy: tymianek, goździki, czosnek, kolendra, imbir (lub 1 łyżeczka przyprawy do śledzi)
50ml octu do namoczenia

Śledzie moczyć w wodzie z dodatkiem octu ok 2-3 godzin.
Cebulę obrać, pokroić w piórka, zeszklić na oleju, dodać miód, koncentrat, rodzynki i wymieszać, ostudzić.
W słoiku układać warstwami śledzie, posypać mieszanką przypraw, następnie położyć warstwę cebuli. Słoik zakręcić, wstawić od lodówki na dzień, by smaki się przegryzły.
Smacznego!

czwartek, 28 listopada 2013

Cynamonowe pancakes



Ciii... domownicy jeszcze śpią... a ja przygotowuję śniadanko. Dziś będą pyszniuteńkie, pachnące cynamonem pancakes na jogurcie, polane miodem... Do zrobienia w kilka minut. Polecam!

Składniki (na ok. 20 sztuk):
2 jaja
2 łyżki cukru
0,5 łyżeczki sody
400g jogurtu naturalnego
1 szklanka mąki
szczypta soli
0,5 łyżeczki cynamonu
miód do polania
olej do smażenia

Jaja roztrzepać z cukrem i solą, jogurt wymieszać z sodą, a następnie dodać do jaj. Wsypać mąkę i cynamon, zmiksować, żeby nie było grudek.
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, wykładać łyżką placuszki, smażyć z obu stron na brązowo. Przed podaniem polać miodem.
Smacznego:)


niedziela, 24 listopada 2013

Pizza z brokułami i sosem śmietanowym


Pizza... każdy ma swoją ulubioną: na cienkim lub grubym cieście, z salami, tuńczykiem, oliwkami, czosnkiem, wegetariańską, meksykańską, ostrą... Nie sposób wymienić wszystkich rodzajów:)
Ja zdecydowanie wolę cienkie, wypieczone ciasto, a dodatki to akurat kwestia nastroju i (chyba) pogody.
Tym razem "by zadowolić każde podniebienie", zrobiłam aż 2. Każda różna. Zacznę może od pizzy z brokułami i sosem śmietanowym. Jest przepyszna!
Kilka słów jeszcze o cieście - zrobiłam go wczoraj, wstawiłam do lodówki do powolnego wyrastania w chłodzie, a po wyjęciu z lodówki jeszcze przez 2 godziny dziś ogrzewało się w kuchni. Jest mięciutkie, elastyczne, dające się rozciągać w powietrzu:) Bardzo fajnie się z nim pracuje.
Pizzę piekłam ok 7 minut w 250st.C. Nie mam kamienia, ale i na blaszce udała się wyśmienita!
Kto ma kamień do pizzy, niech koniecznie spróbuje tej wersji ciasta.
Polecam!

Składniki:

100ml letniej wody
150g mąki typ 650 (1 szklanka minus 1 łyżeczka)
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
0,5 łyżeczki suchych drożdży (lub 5-7g świeżych)
1 łyżka oliwy z oliwek

dodatki:
brokuły, papryka, czerwona cebula, oliwki, ser typu feta, ser żółty, oregano
sos:
3 łyżki śmietany (22-30%)
50g startego sera śmietankowego
1 ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku

Ciasto: sol, cukier, drożdże wymieszać z mąką, wlać wodę, wyrobić ciasto, odstawić na ok 10 minut, znowu wyrobić, dodając oliwę z oliwek. Jeśli będzie mocno się kleiło do rąk, należy podsypać odrobiną mąki. Ciasto włożyć do naoliwionej miski, przykryć folią, wstawić do lodówki na min. 24 godziny. Wyjąć z lodówki ok 2 godziny przed pieczeniem.

Sos: śmietanę wymieszać ze startym serem, dodać zmiażdżony czosnek, doprawić do smaku.

Ciasto wyjąć z miski, położyć na stolnicy, wysypanej mąką, delikatnie rozciągać, formując krąg o średnicy ok 25-30cm. Położyć na blaszce, ciasto posmarować sosem, wyłożyć dodatki, posypać serem.
Wstawić do nagrzanego do 250st.C piekarnika, piec ok 7 minut.
Smacznego!


czwartek, 21 listopada 2013

Herbata na rozgrzanie


Jesień nie należy do szczególnie lubianej przeze mnie pory roku. W słoneczne dni lubię spacerować po szeleszczących liściach, podziwiając ich barwy. Ale gdy jest pochmurno lub pada deszcz, najlepszą moją przyjaciółką staje się książka, ciepły koc i kubek rozgrzewającej herbaty.
Właśnie na taką pogodę jak dziś herbata jest idealna: rozgrzewa, przyjemnie rozleniwia...

Składniki:

100ml soku malinowego
2 saszetki ulubionej herbaty
1 laska cynamonu
4 goździki
Suszone jabłka, żurawiny i śliwki
Suszona skórka pomarańczy lub 2 plasterki świeżej
50ml rumu
Miód do smaku

Suszone jabłka, żurawiny, śliwki, skórkę pomarańczy, cynamon i goździki zalać 200ml wrzątku, przykryć i odstawić na 10 minut. Herbatę zaparzyć w 300ml wody, połączyć z naparem z suszu oraz sokiem malinowym, dosłodzić miodem. Do każdego kubka włożyć owoce z naparu, zalać herbatą i dodać rum.

wtorek, 19 listopada 2013

Tarta z pianką i malinami

Na przypomnienie lata pyszna lekka tarta z malinami. Można ją upiec z innymi owocami - myślę, że dobrze będą pasowały tu porzeczki lub wiśnie. Pianka jest leciutka i puszysta, maliny przełamują słodycz, dodają soczystości. Spód tarty jest obłędnie czekoladowy i świetnie komponuje się ze smakiem malin.
Polecam!

Składniki:

ciasto:
1,5 szklanki mąki
2/3 kostki masła
3 żółtka
2 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao

nadzienie:
5 białek
0,5 szklanki cukru
1 opakowanie budyniu waniliowego
4 łyżki oleju rzepakowego
300g malin (porzeczek, wiśni - owoce mogą być mrożone)

Masło posiekać z mąką, dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto, uformować kulę i włożyć do lodówki na ok. godzinę.
Z białek ubić sztywna pianę, pod koniec ubijania dodając cukier. Wsypać budyń, wymieszać, dodać olej, zmiksować jeszcze raz.

Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dno i boki formy na tartę (22cm), nakłuć widelcem, na ciasto  położyć papier do pieczenia i wysypać kulki ceramiczne, ryż lub fasolę, podpiec w piekarniku ok. 10 minut w temp. 180st.
Na ciasto wyłożyć pianę z białek, a na pianę maliny, lekko zatapiając je w bezie.
Piec ok. 30 minut w temp. 180st.

p.s. Świetny sposób na wykorzystanie zalegających w zamrażalniku białek:)

sobota, 16 listopada 2013

Szyszki

Przysmak z czasów dzieciństwa wielu z nas. Z ryżu preparowanego i krówek lub irysów, rozpuszczonych z masłem, następnie lepione i zajadane przez łasuchów;) A że osobiście to grona tych ostatnich z pełnym sumieniem się zaliczam, to i na szyszki mam apetyt zawsze;)
Polecam!


90g ryżu preparowanego
300g krówek (mlecznych i czekoladowych)
100g masła

Krówki i masło rozpuścić w rondelku, gdy masa będzie płynna, zdjąć z ognia, wsypać ryż, wymieszać. Ręce zwilżyć wodą, lepić szyszki. Odłożyć godzinę, by zastygły.
Smacznego:)

piątek, 15 listopada 2013

Pasta makrelowa

Jak piątek, to ryba;) Ale tę pastę mogłabym jeść nie tylko w piątki - z chrupiącą bagietką bądź kromką pełnoziarnistego ciemnego chleba... Taka prosta, a taka pyszna:) Polecam!





1 wędzona makrela (ok 300g)
2 kiszone ogórki
100g żółtego sera
2 łyżki majonezu
pieprz do smaku
opcjonalnie: ketchup

Makrelę obrać dokładnie z ości, rozdrobić widelcem, dodać pokrojone w kostkę ogórki, starty ser. Doprawić do smaku pieprzem, dodać majonez i wymieszać. Smacznego:)

środa, 13 listopada 2013

Rillettes

Od już bardzo dawna mnie kusiło, chodziło za mną... Wreszcie się uzbroiłam w cierpliwość (jest wskazana, gdyż mięso gotuje się 4 godziny), ponad kilogram świeżego mięsa (łopatki, boczku i słoninki), garnek (ważne, żeby był solidny, z grubym dnem, najlepiej żeliwny) oraz szczyptę przypraw i szklankę białego wina (ilość szklanek można dowolnie zwiększyć w zależności od nastroju, jednak do samego rillettes wystarczy jedna).
Kroiłam, gotowałam, mieszałam... aż w końcu się udało!
Pyszne mięsne "smarowidło", w sam raz do kanapek. Rillettes przypomina nieco pasztet, tylko w wersji niemielonej. Moje rillettes nie jest zbyt tłuste (choć w oryginale powinno), jednak ten fakt nie ujmuje mu smaku. Dodatkowo dodałam podsmażoną cebulkę oraz suszone śliwki i koniak:)
Można zrobić go z większej ilości mięsa i zapasteryzować w słoikach.
Bardzo polecam!




500g wieprzowiny (karkówki, łopatki)
400g boczku
100g słoniny (lub podgardla)

6 ziarenek jałowca
1 łyżeczka kolorowego pieprzu
3 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe
2 gałązki rozmarynu (po ok 5cm)
2 ząbki czosnku
1 cebula
2 łyżeczki soli morskiej
1 szklanka wody
1 szklanka białego wytrawnego wina
Opcjonalnie: garść suszonych śliwek, 1 cebula (oraz olej lub smalec do jej podsmażenia) i 2 łyżki koniaku

Mięso umyć, oczyścić z błon, pokroić w kostkę (ok 3x3cm), smalec pokroić w drobną kostkę, wymieszać, ułożyć w garnku, dodać przyprawy, sól, całą cebulę, czosnek, zalać wodą, zagotować. Gotować pod przykryciem na bardzo małym ogniu czas od czasu mieszając. Gdyby woda wygotowała się zbyt szybko, należy dolać jeszcze odrobinę.
Po 2 godzinach gotowania wlać wino, zagotować i ponownie pod przykryciem gotować ok 1,5 godziny. Wyjąć przyprawy i cebulę.

Cebulę pokroić w drobną kostkę, zezłocić na oleju (lub na smalcu). Śliwki drobno pokroić, razem z cebulą i koniakiem dodać do mięsa. Gotować jeszcze pół godziny. Pod koniec gotowania w garnku nie powinno być wody - zostaje samo mięso i tłuszcz. W razie konieczności można podgotować bez przykrycia, by reszta wody wyparowała.
Mięso rozgnieść widelcem, przełożyć do miseczek.

W wersji słoikowej mięso nałożyć do słoików, pozostawiając ok 1-2sm od góry, zalać roztopionym smalcem (ok 1 łyżka na słoik), zakręcić. Słoiki wstawić do piekarnika, pasteryzować ok 20-30 minut w temp. 110st.C ( w zależności od wielkości słoika). Po 2-3 dniach czynność powtórzyć. Przechowywać w chłodnym miejscu.
Smacznego:)

niedziela, 10 listopada 2013

Karkówka w kapuście


Czasem mam ochotę na coś treściwszego. Tym razem wybór padł na karkówkę zapiekaną w kapuście. Coś pysznego!

Składniki:
4 grube kotlety z karkówki
1 cebula
500g kiszonej kapusty
olej do smażenia
sól, pieprz, kolendra, majeranek
szczypiorek do posypania

Kotlety rozbijamy (ale nie za cienko), obsmażamy z obu stron na patelni.
1/3 część kapusty układamy na dnie naczynia żaroodpornego, na kapustę wykładamy karkówkę, doprawiamy do smaku. Na oleju, na którym smażyła się karkówka, podsmażamy pokrojoną cebulę i wykładamy ją na mięso. Na wierzchu wykładamy resztę kapusty.
Na patelnię wlewamy ok 100ml gorącej wody, łopatką zbieramy przypalone kawałki cebuli i zalewamy tą wodą kapustę.
Naczynie przykrywamy fiolą aluminiową lub przykrywką, wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy ok godziny w temp. 180st.C. Mniej więcej w połowie czasu pieczenia zdejmujemy przykrywkę, by kapusta ładnie się przypiekła.
Po upieczeniu posypujemy pokrojonym szczypiorkiem, podajemy z ziemniakami.
Smacznego:)

czwartek, 7 listopada 2013

Sałatka królewska

 
Wymyślona przeze mnie, uwielbiana przez całą rodzinę;) Nie wiedziałam jak ją nazwać. Pomyślałam więc, że będzie to sałatka królewska. Dlaczego "królewska"? ponieważ jest tak smaczna, że nawet król nie odmówiłby dokładki:)
Polecam!

Składniki:
300g wędzonego filetu z kurczaka
150g żółtego sera
1 czerwona cebula
300g czerwonych winogron
mała główka brokułów
3 łyżki kukurydzy (można pominąć)
3 łyżki pestek słonecznika
2 łyżki octu winnego
sól, pieprz, zioła do sałatek
2 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego 

Brokuły ugotować na parze, podzielić na różyczki. Pestki słonecznika uprażyć na patelni.
Cebulę pokroić w piórka, przelać wrzątkiem, następnie zimną wodą, ułożyć w miseczce i zalać octem winnym, odstawić na 15 minut. Po tym czasie odsączyć na sitku.
Majonez wymieszać z jogurtem, doprawić do smaku.
Kurczaka pokroić w kostkę, ser w paski, winogrona przekroić na pół i wypestkować (większe pokroić w ćwiartki). Wymieszać kurczaka, ser, cebulę, winogrona i kukurydzę.
Ze względu na to, że brokuły są delikatne i łatwo się rozpadają, sałatkę układamy warstwami w salaterce: wymieszane składniki, brokuły, polać sosem, posypać pestkami, dalej znowu wymieszane składniki, brokuły itd.
Przed podaniem schłodzić w lodówce.
Smacznego:)


wtorek, 5 listopada 2013

Babka ziemniaczana


Ciężka, treściwa, aromatyczna i bardzo sycąca babka z ziemniaków. Kiedyś często robiła ją moja babcia, zajadaliśmy ją od razu z pieca, popijając mlekiem.
Potrawy z ziemniaków są szczególnie popularne w Białorusi, a mieszkańców z tego powodu nazywają "bulbiaszami" (бульбяшы, z białoruskiego "бульба" - ziemniaki).
W kuchni polskiej babka ziemniaczana jest również znana, ma nawet swoje święto, które co roku obchodzą mieszkańcy Supraśla w woj. podlaskim.

Składniki:
1,5 kg ziemniaków
2 jaja
2 cebule
1 łyżka mąki
200g wędzonego boczku
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka soli
pieprz do smaku
1 garść świeżego majeranku lub łyżeczka suszonego
Olej do wysmarowania formy
bułka tarta do wysypania formy

Ziemniaki obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Cebule brać, połowę jednej również zetrzeć i wymieszać z ziemniakami, resztę pokroić w drobną kostkę. Boczek pokroić w kostkę, podsmażyć na patelni, dodać cebulę, posiekany czosnek, smażyć razem na złoty kolor.
Do ziemniaków dodać jaja, mąkę, sól, przyprawy, boczek z cebulą, wymieszać.
Formę (u mnie o średnicy 20cm) wysmarować olejem, obsypać bułką tartą. Do formy przełożyć masę ziemniaczaną, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec godzinę w temp. 200st.C, następnie zmniejszyć temperaturę do 170st i piec kolejne 30 minut.
Podawać z surówką z kapusty, kiszonym ogórkiem, śmietaną - wg upodobania;)
Babkę można następnego dnia odgrzewać na patelni, pokrojoną w grubsze plastry.

Przepis opublikowany w Przyślij Przepis wydanie Specjalne 01/2014

poniedziałek, 4 listopada 2013

Gulasz na czerwonym winie


Pierwszy kęs... delikatne, kruche mięso, idealnie doprawione, otulone niezwykle aromatycznym sosem z dodatkiem papryki, cebuli, grzybów... soczyste i rozpływające się w ustach danie, wyborne! Harmonia smaków z lekko wyczuwalną nutą czosnku, majeranku i wędzonej papryki. Znakomite samo w sobie, a z dodatkiem chrupiącej bagietki stanie się prawdziwą ucztą dla całej rodziny.



500g mięsa wołowego lub wieprzowego
2 cebule
garść suszonych grzybów
2 papryki
1 szklanka wytrawnego czerwonego wina
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
sól, pieprz do smaku
olej do smażenia
woda
1 łyżka mąki 

Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, usunąć błony, pokroić w kawałki ok 2x2cm.
Na patelni rozgrzać olej, mięso podsmażyć z obu stron, dodać pokrojoną w półtalarki cebulę, posiekany czosnek, paski papryki i namoczone wcześniej grzyby. Smażyć chwilę wszystko razem, posolić, zalać winem, zagotować, przykryć i zmniejszyć ogień. Gotować na małym ogniu ok 1-1,5 godziny, od czasu do czasu podlewając gorącą wodą, by się nie przypaliło.
Gdy mięso będzie miękkie i kruche, doprawić do smaku, dodać paprykę i majeranek.
Mąkę podprażyć na suchej patelni, dodać pół szklanki wody, wymieszać, wlać do gulaszu i mieszając zagotować, by powstał gęsty sos.
Smacznego:)

piątek, 1 listopada 2013

Tort kawowy z wiśniami



Wyjątkowy tort na wyjątkową okazję. Połączenie kawy z delikatnym kremem z mascarpone przypomina nieco tiramisu. Polecam!
(zdjęcia robiłam przy sztucznym oświetleniu wieczorem, dlatego są trochę kiepskiej jakości. Następnego dnia już nie było co fotografować;)

Biszkopt:
4 jaja
0,5 szklanki mąki
2 łyżki kakao
2/3 szklanki cukru
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Poncz:
200ml mocnej kawy
50ml likieru migdałowego

Krem:
500ml śmietanki 30%
500g mascarpone
3 łyżki cukru pudru
wiśnie z kompotu – ok. 1-1,5 szklanki
2 łyżki kakao w proszku

Dekoracja:
9-10 okrągłych biszkoptów
50g gorzkiej czekolady
kandyzowane wiśnie

Biszkopt:
Białka ubić na pianę, pod koniec ubijania dodać cukier i ciągle ubijając dodawać po jednym żółtku. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem, wsypać do ubitych jaj, delikatnie wymieszać łyżką. Ciasto przelać do tortownicy (22cm), wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 30 minut w temp. 170st.C, do suchego patyczka.
Upieczony biszkopt ostudzić, przekroić na 3 blaty.

Krem:
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, wymieszać z mascarpone.

Poncz:
Do ostudzonej kawy dodać likier.

Pierwszy blat ułożyć na paterze, naponczować, wyłożyć 1/3 kremu, połowę wiśni z kompotu, posypać kakao, przykryć drugim blatem i powtórzyć czynności. Ostatni blat naponczować, posmarować połową pozostałego kremu, na wierzchu ułożyć namoczone w kawie biszkopty. Resztą kremu umieścić w rękawie cukierniczym z końcówką w kształcie gwiazdy, na biszkopty wycisnąć dekorację w kremu, całość posypać kakao. Ułożyć kandyzowane wisienki, udekorować wzorami z czekolady.

Czekoladowe wzory: Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Przełożyć do rożka z papieru lub woreczka foliowego, ściąć końcówkę. Na papierze do pieczenia wyciskać wzory z czekolady – kwiatki, napisy, motyle itp. i odłożyć do lodówki, by zastygły. Gdy stwardnieją, delikatnie zdjąć z papieru i udekorować tort.


środa, 30 października 2013

Naleśnikowe roladki

Naleśniki w wersji wytrawnej, z pastą chrzanowo-jajeczną, szynką i papryką, pokrojone na mniejsze kawałki - w sam raz na jedne kęs. To danie daje mnóstwo możliwości smakowych, w zależności, co mamy pod ręką i na co mamy ochotę: z serkiem, łososiem i awokado, z serem, kurczakiem i oliwkami. Można je pokroić - wtedy staną się świetną przekąską na imprezy, a można zabrać ze sobą na piknik, do pracy lub do szkoły na drugie śniadanie. Polecam!



Naleśniki:
2 małe jaja
1 szklanka mleka na pół z wodą
100g mąki
0,5 płaskiej łyżeczki soli
0,5 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
2 łyżki oleju


Nadzienie:
5 jaj
2 łyżki majonezu
2 łyżki chrzanu ze słoiczka
200g szynki lub polędwicy
marynowana papryka
ulubione zioła

 Jaja mieszamy z mlekiem i wodą, dodajemy mąkę, przyprawy, sól, olej, mieszamy wszystko razem, by nie było grudek. Ciasto odstawiamy na 30 minut. Po tym czasie smażymy 5-6 cienkich naleśników.

Jaja gotujemy na twardo, studzimy, obieramy ze skorupek i rozgniatamy widelcem, dodajemy majonez, chrzan, doprawiamy ziołami, mieszamy.
Ostudzone naleśniki smarujemy pastą jajeczną, układamy plasterki szynki, paprykę pokrojoną w paski, zwijamy w ruloniki.
Przed podaniem kroimy w kawałki ok 2cm szerokości. Podajemy od razu.

poniedziałek, 28 października 2013

Polędwica dojrzewająca


Wreszcie dojrzała! Chodziłam w koło, niczym kot, pilnowałam, czekałam... Aż wreszcie uznałam, że to już!
Polędwica - u nas tak nazywają suszony schab. Smakiem przypomina dojrzewające wędliny z Włoch, a jest niezwykle prosty w wykonaniu. Cieniutko pokrojony jest idealny na kanapkę i w sam raz do piwa;) Polecam!




Schab w kawałku ok 1 kg
2 łyżki soli
1 łyżeczka cukru
świeżo zmielony pieprz
2 łyżeczki nasion kolendry
1 łyżeczka majeranku
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
opcjonalnie: papryka słodka lub ostra

dodatkowo: gaza jałowa, nici lniane

Schab umyć, oczyścić z błon, osuszyć ręcznikiem papierowym. Natrzeć solą, włożyć do naczynia i wstawić do lodówki na 2 dni, od czasu do czasu wylewając wypływający w mięsa płyn.
Kolendrę rozetrzeć w moździerzu, dodać połamany na mniejsze kawałki liść laurowy, posiekany czosnek, cukier i pieprz. Można również dodać paprykę - według uznania. Wszystko dokładnie wymieszać.
Schab opłukać, osuszyć papierowym ręcznikiem,natrzeć mieszanką przypraw, owinąć gazą, związać nitką i powiesić w ciepłym, suchym, przewiewnym miejscu. Po 5 dniach ususzoną polędwicę włożyć do lodówki na kolejne 2 dni.
Podawać pokrojoną w cienkie plasterki.


niedziela, 20 października 2013

Czebureki (чебуреки)

Gdy kilka lat temu byliśmy na Krymie, mieszkaliśmy w Eupatorii w starej tatarskiej dzielnicy. Codziennie rano budziła nas pieść muezina z pobliskiego meczetu, a na obiad często chodziliśmy do karaimskiej kawiarenki na czebureki. Wcześniej często jadałam też czebureki w Grodnie.
Czebureki (чебуреки) są tradycyjnym daniem krymskich Tatarów. Jednak są popularne niemal we wszystkich krajach byłego Związku, nie tylko na Krymie. Różnią się wariantami nadzienia - z baraniny, wołowiny, albo też wieprzowiny, z serem lub ziarnistym twarogiem, niektóre mają dużo kolendry, inne z samą cebulą. Jak się mówi - co kraj to obyczaj;) W każdej wersji mnie smakują. Uwielbiam je!
Te, które robię w domu, w niczym nie ustępują kupnym. Możecie zarzucić mi brak skromności, jednak są naprawdę dobre: cienkie ciasto, które podczas smażenia pięknie "bąbluje" się, i soczyste nadzienie. Polecam!

Składniki:
ciasto:
4 szklanki mąki
320ml wody
1 jajo
2 łyżki masła
0,5 łyżeczki soli
2 łyżki spirytusu lub wódki 

farsz:
500g. mięsa mielonego z łopatki lub karczku
2 spore cebule
2/3 szklanki kefiru lub maślanki (można też wody)
Sól i pieprz do smaku
1 łyżeczka majeranku
pęczek kolendry
Olej do smażenia (użyłam Rapso)


Ciasto: Wodę posolić, zagotować z masłem, wsypać pół szklanki mąki i wymieszać, żeby nie było grudek. Lekko ostudzić. Dodać jajo, spirytus i dosypując pozostałą mąkę, wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Uformować kulę, włożyć do lodówki na minimum godzinę.

Farsz: Cebulę bardzo drobno pokroić lub zetrzeć na grubej tarce. Kolendrę posiekać. Do mięsa dodać kefir, cebulę, zioła, wszystko razem wymieszać, doprawić do smaku.

Z ciasta zrobić wałek, pokroić na 24 kawałki (wielkości piłeczki do tenisa stołowego), z każdego kawałka ciasta rozwałkować koło o grubości ok. 1-2mm. Na połowę każdego koła wyłożyć nadzienie płaska warstwą, dokładnie zlepić brzegi dociskając widelcem.

W szerokim garnku lub na patelni rozgrzać wlać olej (2-3cm), wkładać czebureki, smażyć z obu stron na złoto. Po usmażeniu na chwilę położyć na ręczniku papierowym. Podawać z czosnkowym sosem, ketchupem. Smacznego:)


środa, 16 października 2013

Ostra dyniowa zupa-krem

Jak jesień to i dynie:) O tym, że lubię to warzywo, chyba już wiecie.
Na dyniowy krem miałam apetyt już od dawna, ale zawsze coś innego do ugotowania stawało na drodze.
Dziś była dodatkowa okazja do zafundowania sobie dyniowej uczty - dostałam cudowny garnek od firmy Termisil.
Całkiem przezroczysty, szklany, lekki i odporny na wysokie temperatury. A to dlatego, że jest wykonany z unikalnego szkła borokrzemowego. Po prostu marzenie!
Gotowanie w takim garnku z pewnością jest zdrowe, gdyż szkło nie wchodzi w reakcję z jedzeniem, warzywa zachowują swój smak, a ja podczas gotowania mogę podglądać zupę bez otwierania przykrywki! Niesamowite widowisko:)
I jeszcze słów kilka o zupie. Na blogu jest już jeden przepis na zupę-krem z dyni . Ta wersja różni się sposobem wykonania i smakiem. Pikantna, z nuta wędzonej papryki, pyszna:) Polecam!





500g dyni
1 marchew
100g selera
1 ziemniak
2 szklanki wody
1łyżka masła
1 papryczka chili lub pół łyżeczki mielonej chili lub pieprzu cayenne
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
sól, pieprz do smaku

Do garnka wlać wodę, dodać pokrojone warzywa, oprócz dyni. Posolić, zagotować, gotować pod przykryciem ok. 5 minut. Następnie dodać obraną i pokrojoną w dużą kostkę dynię. Gotować razem ok 10 minut. Gdy warzywa będą miękkie, zmiksować na krem, dodać masło, pokrojone drobno chili, paprykę, doprawić do smaku, jeszcze raz krótko zagotować.
Podawać ze śmietaną, grzankami lub startym serem.
Smacznego:)

poniedziałek, 14 października 2013

Napoleon




Mój najbardziej ulubiony tort w dzieciństwie, który piekła ciocia. Jest dość pracochłonny, ale efekt smakowy wspaniały. 
Istnieje mnóstwo odmian tego przepisu: inne ciasto albo krem na bazie mleka zagęszczonego słodzonego i masła (taki właśnie najczęściej jadałam będąc dzieckiem). 
Poniższy przepis powstał metodą prób i błędów, najbardziej nam odpowiada smakowo. W tej wersji krem dobrze wsiąka w ciasto, dzięki czemu ciasto staje się wilgotne, a jednocześnie zachowuje warstwy.


ciasto:
150g margaryny/ masła
3 szklanki mąki
2 łyżki octu winnego
200ml (minus 2 łyżki) wody
1 jajo

Krem:
1 puszka mleka zagęszczonego słodzonego
800ml mleka
2/3 szklanki cukru
4 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
100g masła
do dekoracji: posiekane orzechy, roztopiona czekolada

Zimne masło/margarynę posiekać z mąką, dodać ocet, wodę, jajo, wyrobić ciasto, uformować kulę i włożyć do lodówki na minimum godzinę. Ciasto po wyrobieniu powinno być elastyczne, miękkie.

Przygotować 2 blaszki oraz 2 arkusze papieru. Ciasto podzielić na 16-20 części. Każdy kawałek rozwałkować cienko, wyciąć krąg o średnicy 22cm, nakłuć widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 5 minut w temp 200st. Póki jeden placek się piecze, rozwałkować drugi itd.

Żółtka rozetrzeć z cukrem, dodać obie mąki, wymieszać z 1 szklanką mleka. Resztę mleka zagotować, do gotującego się mleka wlać masę żółtkową, ciągle mieszając zagotować, aż masa zgęstnieje i nie będzie w niej grudek. Przykryć folią spożywczą i ostudzić.
Zagęszczone mleko ugotować: do garnka nalać wody, by przykryła puszkę z mlekiem, zagotować, zmniejszyć ogień i gotować 2 godziny, pilnując, by woda cały czas przykrywała puszkę. Puszkę ostudzić. Ostudzoną puszkę otworzyć.
Masło utrzeć na puch, ciągle miksując, dodawać po łyżce ostudzony budyń oraz ugotowane zagęszczone mleko.
Na paterze położyć pierwszy blat, posmarować kremem (ok. 2-3 łyżki kremu), przykryć kolejnym blatem, lekko docisnąć, posmarować itd. Gdy wszystkie blaty zostaną ułożone, tort przykryć folią i pozostawić do nasiąknięcia. Po ok. 4 godzinach blaty zmiękną, opadną. Wtedy można wyrównać brzegi, posypać posiekanymi orzechami lub polać czekoladą.
Wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje na następny dzień. 

Uwaga:
do kremu można dodać ubita śmietankę (200ml śmietanki 30%) - będzie lżejszy i smaczniejszy.

tak wyglądają blaty po upieczeniu:


środa, 9 października 2013

Dyniowe placuszki z mozzarellą


Placuszki z dyni lubimy wszyscy. Tym razem były w wersji z serem mozzarella, są przepyszne. Wędzona papryka i koncentrat pomidorowy nadają im niecodziennego smaku, kawałki sera roztapiają się w środku. Równie pysznie będą smakować z kawałkami fety. W sezonie dyniowym koniecznie do usmażenia:)





300g obranej dyni
1 duże jajo
100g mozzarelli
2 łyżki mąki
szczypta soli i papryki wędzonej
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego (użyłam Pudliszki)
Olej do smażenia (użyłam Rapso)

Dynię zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać  jajo, pokrojony w kostkę ser, mąkę, koncentrat pomidorowy, paprykę oraz sól, wymieszać. Na rozgrzaną patelnię wlać odrobinę oleju, nakładać łyżką placki, smażyć z obu stron.
Można podawać ze śmietaną lub sosem jogurtowym.





poniedziałek, 7 października 2013

Szarlotka na kruszonce

Jesień szarlotkami stoi;) Pyszna mocno jabłkowa szarlotka. Dobra na ciepło i na zimno.
Do jej upieczenia wykorzystałam antonówki, które cudownie rozpadają się w trakcie pieczenia, więc nie trzeba ich wcześniej podsmażać.



2 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru
200g masła/ margaryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 żółtka
2 łyżki śmietany

2 kg jabłek (antonówki, renety)
0,5 szklanki brązowego cukru
100g rodzynków
łyżeczka cynamonu

Mąkę wymieszać z cukrem i proszkiem, masło/margarynę posiekać z mąką. Dodać żółtka, śmietanę, posiekać , by powstała grubsza kruszonka (ciasto można wyrobić za pomocą malaksera lub ręcznym blenderem).
2/3 ciasta wyspać na wyłożoną papierem blaszkę (22x33), lekko przyklepać ręką. Blaszkę i resztę ciasta wstawić do lodówki.

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w plasterki. Wymieszać z cukrem, cynamonem i rodzynkami.
Jabłka wyłożyć na ciasto, równomiernie posypać pozostałym ciastem. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 50 minut w temp. 180st.C.

sobota, 5 października 2013

Grzanki z jajkiem i kurkami

Na śniadanie w weekendy można pozwolić sobie na więcej. Grzanki z jajkiem i kurkami to jest to, co potrafi wyciągnąć mnie z łóżka nawet w sobotę;)



2 kromki chleba
masło
garść kurek
2 jaja
sól, pieprz, pieprz cayenne (można pominąć)
posiekany szczypiorek

Chleb podpiec w tosterze, posmarować masłem. Na maśle usmażyć pokrojone kurki, dodać jaja, doprawić do smaku, posypać szczypiorkiem. Na patelnię wlać odrobinkę wody i natychmiast przykryć pokrywką, żeby jaja się ścięły z wierzchu. Smażyć pod przykryciem kilka minut, gorące wyłożyć na grzanki.

czwartek, 3 października 2013

Chutney z zielonych pomidorów

Pora na zielonego pomidora;) a właściwie na chutney z owymi pomidorami w roli głównej. Do wędliny lub pasztetu w sam raz!





1kg zielonych pomidorów
1kg kwaśnych jabłek
1 papryka (kolor dowolny)
2 duże cebule
1 ząbek czosnku
100g rodzynków
3 łyżki miodu
100g cukru trzcinowego
4 łyżeczki soli
0,5 łyżeczki pieprzu cayenne
450 ml wody
1 szklanka octu winnego

Jabłka obrać, pokroić w plasterki.
Pomidory i paprykę pokroić w kostkę. Cebulę posiekać.
Do garnka wrzucić jabłka i zalać wodą, zagotować. Dodać pomidory, paprykę, cebulę, zmiażdżony czosnek, rodzynki, miód, pieprz, sól oraz ocet, wymieszać.
Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować przez 1-2 godziny, od czasu do czasu mieszając, aż sos zgęstnieje. Dodać cukier trzcinowy, wymieszać, gotować jeszcze ok. 4-5 minut. Chutney rozłożyć do wyparzonych słoików i zakręcić.

środa, 2 października 2013

Cukinia słodko-kwaśna

Przetworów ciąg dalszy. Wczoraj była papryka, dziś pora na cukinię;) Cukinia z tego przepisu jest słodko-kwaśna, ale nie zbyt intensywna w smaku. Dla urozmaicenia można dodać curry lub szczyptę chili.





8-10 młodych cukinii (zielone i żółte)
1 cebula
natka  pietruszki

Zalewa:
- 1,5 l wody
- 1,5 szklanki cukru
- 200ml  octu
- 1 płaska łyżka soli 
- 4 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka gorczycy
(opcjonalnie - curry, chili)


Cukinie pokroić w cienkie plastry.
Wodę zagotować z cukrem, do gotującej się wody dodać sól, pokrojony czosnek i gorczycę, na koniec wlać ocet.
Do słoika na dno kłaść liść pietruszki, plaster cebuli i na przemian plastry cukinii zielone i żółte. Całość zalać gorącą zalewą. Zakręcić słoiki, pasteryzować 5-7 minut.
(Wychodzi ok. 8 słoików po 400ml)

Drukuj