środa, 17 czerwca 2015

Chleb pszenny na maślance z prażonymi płatkami owsianymi

 
Moja domowa piekarnia działa w najlepsze. Zacne grono chlebów na zakwasie powiększyło się o kolejny bochenek. Tym razem upiekłam chleb pszenny z dodatkiem maślanki oraz prażonych płatków owsianych. Dorodny okrągły bochen robi wrażenie! Ten zapach i ta chrupiąca skórka... Poezja!

Składniki:
200g zakwasu pszennego dokarmionego dzień wcześniej
400g mąki pszennej chlebowej typ 750 Młynomag
80g mąki pszennej pełnoziarnistej typ 1850 lub 2000
50g mąki żytniej chlebowej typ 720
50g płatków owsianych pełnoziarnistych (lub górskich)
130ml letniej wody
200ml maślanki (w temp. pokojowej)
1 łyżka miodu
1 łyżka soli

Płatki uprażyć na suchej patelni na złoto-brązowy kolor, ostudzić.
Mąki wymieszać z płatkami. Miód i sól rozpuścić w wodzie.
Mąkę i wodę wymieszać, dodać zakwas, ciasto wyrabiać ok 8 minut ręcznie lub 5 minut za pomocą robota. Przykryć i odstawić do wyrastania na 2 godziny. W trakcie wyrastania ciasto złożyć 2-krotnie - pierwszy raz po 50 minutach, 2 raz po 30 minutach.
Wyrośnięte ciasto odgazować na stolnicy, uformować bochenek, włożyć sklejeniem do góry do posypanego mąką koszyka albo miski wyłożonej ściereczką (ściereczkę należy mocno posypać mąką, żeby ciasto się nie przykleiło). Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 2 godziny.
Nagrzać piekarnik z kamieniem do chleba lub blachą w środku do 230stC. Chleb wyłożyć na łopatę, odwracając koszyk, z wierzchu naciąć ostrym nożem. Piekarnik spryskać wodą, żeby powstała para. Wstawić chleb, piec 20 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 200stC i piec jeszcze 20 minut. W trakcie pieczenia kilkakrotnie spryskać piekarnik wodą albo wrzucić na dno kostkę lodu.
Upieczony chleb studzić na kratce przykryty ściereczką.
Smacznego!



37 komentarzy:

  1. No dosłownie cudo, pięknie Ci się wypiekają te chlebki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow aż szczena opada na widok takiego bochenka! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom, ogromny wyrósł:) w koszyku już był duży, a w piekarniku jeszcze bardziej podrósł:)

      Usuń
  3. Wyszedł Ci wprost bajeczny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna propozycja i jakie nacięcie, ja niestety ciągle nie umiem takiego zrobic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nacięcia trzeba robić bardzo ostrym nożem, zdecydowanym ruchem przeciąć ciasto na ok 1cm głębokości.

      Usuń
  5. wygląda obłędnie! jak z najlepszej piekarni!

    OdpowiedzUsuń
  6. myślę, że na maślance taki chlebek musiał być pyszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały chlebek, dobra ręka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dziękuję;) przyznam, w chleby wkładam serce;)

      Usuń
  8. Alez on Ci piekny wyrósł Julianno :-) Mniam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rósł i rósł:) z koszyka wyjęłam już duży, a później w piekarniku jeszcze wyrósł:)

      Usuń
  9. Wspaniały :)
    Piekę chleby na maślance i są faktycznie pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz piekłam na maślance, ale nie ostatni;)

      Usuń
  10. Cudo :) Domowe chleby są najlepsze ;) Takiego na maślance jeszcze nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię wszelakie wypieki na maślance, a chlebek wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały chleb, jak pięknie wyrośnięty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. to ja z chęcią taki zacny przepis podkradnę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Julianno proszę mi tu "łopatologicznie" wyjaśnić: zakwas dokarmiony dzień wcześniej - czyli jak karmię zawsze rano, to tego dnia co chcę piec chleb już mam go odjąć bez dokarmiania i odczekania 3 godzin na ruszenie? I jeszcze jak ma się kwestia dodania drożdży do młodego zakwasu? Ile ich dać? Dziś będzie trzeci dzień i jutro już bym chciała coś upiec, ale w tym wypadku drożdże muszą być. PS. może skusiłabyś się na post odnośnie zakwasu, wszelkie uwagi, refleksje i rady? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zazwyczaj zakwas dokarmiam wieczorem, a rano dodaję go do ciasta, część oczywiście zostawiam do pieczenia następnego chleba.
      Jeśli zakwas jest młody, do ciasta lepiej jest dodać odrobinkę drożdży, ale naprawdę całkiem odrobinkę - kuleczka wielkości fasolki na chleb z 500g mąki w zupełności wystarczy.
      Post o zakwasie powiadasz... chyba przydałby się, biorąc pod uwagę, że chlebów trochę już upiekłam, więc mogę się podzielić swoimi spostrzeżeniami:)

      Usuń
    2. jak karmisz go rano, to możesz po prostu dać mu nieco więcej mąki i wody, żeby część z tego odjąć np. następnego dnia rano do chleba.

      Usuń

Drukuj