środa, 29 lipca 2015

Sałatka szwedzka


Pozostając w temacie zapasów na zimę, dziś kolejna propozycja do domowej spiżarki - sałatka szwedzka. Bardzo ją lubię, słodko-kwaśne plasterki ogórków świetnie smakują jako dodatek do obiadu. W tym roku do kilku słoików dodałam papryczkę chilli i jestem bardzo ciekawa tej pikantnej wersji.
Lubicie? Robicie?

Składniki (na 7-8 słoików 400ml):
2 kg ogórków
3 łyżki soli
1,5l wody

zalewa:
1,5 szklanki cukru
1 szklanka octu
2 szklanki wody
ziele angielskie - po 2 do słoika
gorczyca - po 0,5 łyżeczki do słoika
marchew - po kilka plastrów do słoika
liść laurowy - po pół do słoika
czosnek - po kilka plasterków do słoika
opcjonalnie - papryczka chilli

Ogórki omyć, pokroić w plasterki o grubości ok 3mm. Sól rozpuścić w wodzie, zalać ogórki i pozostawić na 2-3 godziny. Następnie odcedzić na durszlaku.
Do każdego słoika włożyć marchew, przyprawy, można również dodać czosnek i/lub papryczkę chilli. Ogórki wkładać do słoików niezbyt ciasno.
Zalewa: wodę zagotować, wsypać cukier, wlać ocet. Gorącą zalewą zalać ogórki, zakręcić.
Pasteryzacja:
Dno garnka wyłożyć ściereczką, ustawić słoiki, zalać wodą do wysokości 3/4 słoika. Garnek podgrzewać, aż woda się zagotuje, zmniejszyć ogień, pasteryzować 10 minut, następnie słoiki wyjąć, odwrócić do góry dnem na kilkanaście minut.
Uwaga: woda, którą zalewamy słoiki powinna mieć zbliżoną temperaturę do temperatury słoików.
Po ostudzeniu przechowywać w chłodnym miejscu.

17 komentarzy:

  1. MMM...pyszna musi być. Lubię takie wszelakie sałatki ze słoika

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulubiona... i na zimę musi być w spiżarni obowiązkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś podobnego nasza babcia robi ale my nie możemy jeść nic z octem, więc nawet nie próbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo smakowita ta sałateczka :) na zimę idealna :)

    Ps. w tytule wkradł się mały błąd :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam od dzieciństwa, tata (tak, tata!) zawsze robił, a teraz i ja - ale nie wiedziałam, że ona szwedzka. W kajeciku mam zapisane "sałatka z ogórków" i bardzo podobnie jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas również zawsze była sałatką w ogórków, ale później wypatrzyłam gdzieś, że jest zwana też szwedzką, i zaczęliśmy ją tak nazywać;)

      Usuń
  6. Miałam taki czas w swoim życiu że sałatkę szwedzką mogłam jesć kilka razy dziennie. Teraz nastał jakiś przesyt, symbolicznie do obiadu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miewam podobnie - jem hurtowo coś, co mi posmakuje, a później następuje przerwa:)

      Usuń
  7. Bardzo ją lubię. Moja mama ją robi co roku w ilościach hurtowych :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że ona nazywa się szwedzka :) Bardzo taką lubię. Jest pyszna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tak nie za bardzo lubię tą sałatkę, ale moja rodzinka ją uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię taką sałatkę :) Pyszna jest :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj