środa, 9 września 2015

Malinowe babeczki

 
Mogę jeszcze trochę ponarzekać na pogodę?;) Przez upalny sierpień maliny niestety nie obrodziły tak obficie, jak w zeszłym roku. Małe, bardziej suche, kwaśne - ale są. Do wypieków nadają się doskonale. Jeśli szukacie pomysłu na malinowe smakołyki, polecam upiec babeczki. Są przepyszne! Mięciutkie, puszyste, wilgotne i wspaniale malinowe. W sam raz do popołudniowej kawy:)

Składniki (na 12 sztuk):
1,5 szklanki mąki tortowej (użyłam Młynomag)
1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2/3 szklanki cukru
200ml jogurtu naturalnego (może być grecki)
2 jajka
100ml oleju
skórka z cytryny i sok
1 szklanka malin
cukier puder do posypania

Jajka roztrzepać z cukrem, jogurtem, olejem, sokiem i skórką z cytryny.
Mąki przesiać z proszkiem, wsypać do mokrych składników. Wymieszać łyżką krótko i niezbyt dokładnie, pozostawiając niewielkie grudki. Dodać maliny, wymieszać delikatnie, żeby owoce się nie rozpadły.
Formę na muffinki wyłożyć papilotkami. Do każdej foremki nakładać ciasto wysokości nieco ponad 2/3. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 20-25 minut w temp. 170stC (termoobieg) do suchego patyczka.
Upieczone muffinki studzić na kratce, przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.
Malinowej środy życzę;)


Zakręcony Muffin - edycja jesienna

21 komentarzy:

  1. takie ładne, a smakują pewnie znakomicie! co do maliny, w tym roku tylko raz jadłam słodkie, pozostałe były takie kwaśne :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś pięknego :) Oj zjadłabym wszystkie hihi Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To my też trochę ponarzekamy, bo zawsze mroziłyśmy sporą ilość malin na zimę, plus jeszcze jakieś dżemy się zrobiło i to wszystko z naszych przydomowych malinek. W tym roku mimo, że krzaczków miałyśmy nawet więcej to nic nam się nie udało zamrozić :/ Jedynie co nieco upiekłyśmy czy desery się zrobiło ale na zimę nic nam nie zostało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak samo u mnie... choć mam cichą nadzieję, że do października jeszcze coś porośnie...

      Usuń
  4. wyglądają niesamowicie apetycznie - puszyste, posypane cukrem pudrem, achh pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym roku bardzo kiepsko z malinami, a babeczki jak malowane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudne, my jeszcze malin nie mamy a w tym roku zasadziłam malinę żółtą :) Wszystko co kupiłam zawsze córcia na bieżąco zjadła, tylko posypane cukrem. A babeczki piękne, dawno u nas muffin nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam żółte maliny, ale nie wiem, jak smakują. A muffinki chyba są najszybszym wypiekiem;)

      Usuń
    2. Podobno żółto smakują identycznie jak czerwone, ciekawe kiedy będzie mi dane to sprawdzić. Tak chyba za dwa lata.

      Usuń
  7. Cudowne maleństwa :-) porywam sobie jedną :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale bym zjadła taką babeczkę, muszą pysznie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam babeczki i maliny ,super na deser.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie urocze maleństwa, jakbym mogła to bym ukradła kilka sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają cudnie!
    U nas też na malinowe szaleństwo nie ma szans...

    OdpowiedzUsuń

Drukuj