piątek, 11 września 2015

Sok z czarnego bzu

 
Od kilku dni chodziłam z zamiarem wyprawy po czarny bez. Podczas rowerowej wycieczki obczaiłam nawet kilka krzaczków z dala od drogi. Ale zaczął się Festiwal Smaku, zaczął też padać deszcz i nie miałam czasu na zbiory. Aż wracając ze wsi wstąpiliśmy nad Wieprz, a tam całe zagłębie czarnobzowe! I już dojrzały! Trochę czasu zajęło mi obrywanie kulek z gałązek, a następnie przecieranie i wyciskanie. Najpierw pomagałam sobie widelcem, wyczesując jagódki, jednak pojedyncze zielone owoce też wpadały do miski. Spróbowałam obierać rękami, delikatnie pocierając grona w dłoniach - ten sposób okazał się bardziej skuteczny. Czarne owoce sypały się do miski, a zielone nadal wisiały na gałązkach. Pozostało jeszcze tylko ugotowanie i wyciskanie. O ile z gotowaniem poszło dość szybko, to wyciskanie okazało się bardziej pracochłonne, wymagające siły i ... rękawiczek;) Tak, tak. Najpierw przecierałam ugotowane owoce przez sito, lecz pozostawało zbyt dużo soku. Wyciskanie przez gazę pozwoliło dokładnie odcisnąć miazgę, ale mocno zabarwiło dłonie (nie założyłam wspomnianych rękawiczek), myślałam, że nigdy ich nie domyję (a następnego dnia byliśmy zaproszeni na chrzest). Postanowiłam, że zanim zajmę się wybielaniem dłoni, posprzątam najpierw kuchnie, która po całej akcji wyglądała, jak z horroru:) Wycierałam płytki, blaty, zmywałam te wszystkie garnki, sita... i ręce się umyły! ufff... Więcej jednak tego błędu nie popełnię;)
Wracając do soku. Jest pyszny! O tym że jest zdrowy i doskonale wspomaga walkę z przeziębieniem chyba wiecie. Zawiera dużo m.in. witaminy C, garbników, potasu, glinu, żelaza. Ale można wykorzystać go na wiele sposobów: do herbaty, galaretek, do barwienia kremów, do nalewki wreszcie. 
Pamiętajcie, że zdrewniałe części rośliny, jak również surowe owoce są trujące, gdyż  zawierają sambunigrynę, która jednak po gotowaniu lub suszeniu ulga rozkładowi i staje się nieszkodliwa. 
Teraz najlepsza pora na zbiory, bez dojrzał i pogoda dopisuje...
p.s. tylko nie zapomnijcie o rękawiczkach:))

Składniki:
ok 5kg owoców czarnego bzu (waga po obraniu)
700g-1kg cukru
sok z 2 cytryn
szklanka wody

Owoce opłukać, wsypać do dużego garnka, wlać wodę, gotować, aż popękają i puszczą sok. Miazgę  przetrzeć przez sito lub wycisnąć przez gazę. Sok zagotować z cukrem (ilość wg uznania) i sokiem z cytryny, wlać do szklanych butelek, zakręcić. Przechowywać w ciemnych chłodnym miejscu.
Wyszło mi prawie 3 litry soku.
Udanych zbiorów;)


25 komentarzy:

  1. Mój wujek robił taki pyszny sok. Teraz zostały mi sklepowe, bo nie mam dostępu do pewnego bzu, a szkoda bo to najlepszy sok na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś w okolicy znajdziesz krzaczki z owocami:)

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie piłam soku z czarnego bzu, więc zupełnie nie wiem jaki on smakuje :) Kiedyś będę musiała spróbować taki zrobić, albo chociaż kupić sobie taki w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakuje... charakterystycznie. Trudno opisać ten smak. Słodki (można nawet da mniej cukru), przyjemnie pachnie i ma bardzo intensywny kolor. Przeważnie traktujemy go jak lekarstwo na przeziębienia, ale i po prostu dodany do herbaty nadaje jej ciekawego posmaku

      Usuń
  3. O matko obieranie tych kuleczek chyba doprowadziłoby nas do szału! :D Babcia zawsze robiła nam pyszny sok z czarnego bzu :) Teraz jednak zasmakowałyśmy w sokach z aronii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam blisko, ale gdy zaczęłam obierać pocierając w dłoniach, poszło o wiele szybciej i nawet zaczęłam żałować, że nie narwaliśmy więcej:)
      Aroniowy sok też lubię, ale nie mam swojej aronii...

      Usuń
  4. Podziwiam Cię za zapał i cierpliwość! :) Sok z pewnością jest tego wart! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przekonanie o tym, jak bardzo może się przydać zimą, poniekąd napędzało mój zapał:)

      Usuń
  5. Brawa dla ciebie, a ja nienawidzę prac w rękawiczkach, potem cierpię przez kolorowe albo zbyt zniszczone dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rękawiczki zakładam niezwykle rzadko, ale w tym przypadku zdecydowanie należy to zrobić. Dłonie po buraczkach przy tym to pikuś;)
      Następnym raz już nie będę taka uparta i założę od razu:)

      Usuń
  6. Co roku zamierzam zrobić sok z czarnego bzu i co roku jakoś tak się składa, że nie robię. Bardzo żałuję jak tak patrzę na Twój zapasik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No ja mam przed sobą robienie soku z czarnego bzu :) Twój wygląda zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie też będzie pysznie i zdrowo!
      zjawiskowo to wyglądałam ja i cała kuchnia po gotowaniu:))))

      Usuń
  8. Oj gdybym miała Tylko dajcie do czarnego bzu też bym podziałala z dziełami, na zimę jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam z herbatą :-) zimą smakuje wybornie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. great post, kisses!

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiego jeszcze nie robiłam, nie dość, że pewnie pyszny to jeszcze zdrowy na dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pysznie! Na pewno cudny w smaku :)
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja babcia robiła sok z czarnego bzu, a jak mocno obrodził to była galaretka a nie sok. :) Lek na zimowe dolegliwości.

    OdpowiedzUsuń
  14. w tym roku nie dałam rady nazbierać owoców bzu :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie soki opłaca sie robić, zwłaszcza na zimę. Czarny bez znakomicie wzmacnia odpornośc, ale nie tylko, podobno jest uznawany za lek na 99 chorób! (http://www.jestemfit.pl/artykuly/suplementy/zio%C5%82a-w-kosmetyce-b%C4%85d%C5%BA-pi%C4%99kna-i-zdrowa) :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj