środa, 14 września 2016

Shakshuka z serdelkami

 
Chyba ten tydzień upłynie mi pod znakiem pomidorów. Pomidorowo zaczynam też dzisiejszy dzień. Specjalnie wstałam 15 minut wcześniej, żeby usmażyć sobie shakshukę (szakszukę lub shakshouka - jak kto woli). I może już nie powinnam, ale nie mogę się powstrzymać i znów będę Wam zachwalać smak pomidorów:) Tych słodkich, aromatycznych, mięsistych... Kto nie próbował, musi koniecznie usmażyć sobie chociaż raz tę pyszną jajecznicę. Moja dzisiejsza wersja była z serdelkami prosto z Borów Tucholskich, które dostałam od firmy Gzella. 90% mięsa mówi samo za siebie, dlatego nie miałam oporów przed ich zjedzeniem. Zwykłe gotowane były bardzo dobre, ale w jajecznicy smakowały jeszcze lepiej:)
I pamiętajcie, shakshuka najlepiej smakuje wyjadana prosto z patelni:)

Składniki:
2 duże mięsiste pomidory (ok 400g)
1 papryka pomidorowa (lub pół zwykłej)
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 jajka
1-2 serdelki (u mnie Gzella)
łyżka oliwy
szczypta kuminu i wędzonej słodkiej papryki
sól
pieprz
natka pietruszki

Pomidory włożyć na kilka sekund do gorącej wody, wyjąć, zdjąć skórkę. Pomidory pokroić na duże kawałki. Z papryki usunąć gniazdo nasienne, pokroić w paski.
Cebulę pokroić w piórka, zeszklić na oliwie. Czosnek posiekać,  do cebuli dodać czosnek i pokrojone w plasterki serdelki, zrumienić lekko, a następnie wsypać kumin i wędzoną paprykę, smażyć mieszając kilka sekund. Na patelnię dodać pomidory i paprykę, smażyć aż sok odparuje. Podczas smażenia nie należy mieszać pomidorów zbyt często, żeby się nie rozpadły.
Gdy sok odparuje, pomidory trochę rozsunąć, a w to miejsce wbić jajka. Oprószyć solą i pieprzem, smażyć pod przykryciem, aż białko się zetnie. Pod koniec posypać natką pietruszki.
Podawać od razu:)
Smacznego!


10 komentarzy:

  1. Gzella to fajna firma,mam w okolicy mnóstwo sklepów i właśnie kupuję te serdelki na śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia co to w ogóle za potrawa. Wygląda jednak bardzo, ale to bardzo apetycznie. Akurat pora obiadowa się zbliża... ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla takiego śniadania warto wstać wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiamy szakszukę i racja, koniecznie jedzona prosto z patelni<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Szakszukę pierwszy raz spróbowałam w tym roku i teraz często gości na śniadaniu <3 Nie dość, że pyszna, to jeszcze świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pęknie podane, aż żal zburzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Można się jeszcze cieszyć pomidorami, które widziały słońce, a jajecznica wygląda pysznie : )

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie by nikt nie zapędził rano na takie śniadanie, niestety gdy rok szkolny to w większości moje śniadania to granola

    OdpowiedzUsuń
  9. Śniadanie idealne <3 Szakszukę bardzo lubię, ale z serdelkami jeszcze nie próbowałem ;)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj