poniedziałek, 24 października 2016

Naturalnie pyszne warsztaty z Sokołowem

Są takie miejsca, do których chce się wracać. Po ostatnich warsztatach w Akademii Smaku Sokołów marzyłam, żeby jeszcze raz móc odwiedzić to miejsce, chłonąć wiedzę i nasycać się wspaniała atmosferą. Marzenie się spełniło i 11 października wyruszyłam do Warszawy, a stamtąd razem z innymi blogerami autobusem do malowniczego Dworu Ziemiańskiego w Woli Suchożebrskiej. I choć tego dnia pogoda nie chciała się zlitować, co chwilę posyłając z nieba strugi deszczu i wiejąc przenikliwie zimnym wiatrem, to ciepłe powitanie w Akademii rozgrzało mnie i zachęciło do aktywnego udziału w warsztatach.


Tym razem firma Sokołów promowała swoją nową linię produktów Naturrino, które zaliczane są do tzw. wędlin szarych. Dlaczego szarych? Otóż wędliny te nie zawierają konserwantów, fosforanów, glutamianu ani innych dodatków, które polepszają kolor i smak. Tylko mięso i naturalne przyprawy. Dowiedziałam się o procesie kontroli jakości w zakładach mięsnych oraz ogólnie o procesie produkcji tych wędlin. Miałam też okazję spróbować nowych wędlin, które nie są jeszcze dostępne w sklepie: wędzony schab, karczek, boczek oraz szynka.


Jeszcze podczas prezentacji Szef kuchni Dominik Moskalenko specjalnie dla nas przygotował dwa rodzaje śniadania z wędlinami Naturrino: jajko sadzone oraz jajecznicę z szynką.




Była z nami też dietetyk Agnieszka Piskała, która opowiadała o zrównoważonej diecie i dzienniczku bieżącego notowania, a po prezentacji mieliśmy okazję stanąć na specjalnej wadze, która odczytuje takie parametry jak zawartość wody, tkanki tłuszczowej, wagę kości, a na podstawie tych danych oblicza BMI i wiek metaboliczny organizmu. Miło było dowiedzieć się, że wszystko mam na zielono (czyli w normie) i jestem o wiele młodsza, niż na to wskazuje mój dowód osobisty;)

Warsztaty to przede wszystkim gotowanie i na tę chwile czekałam najbardziej. Wymyślone przez Dominika menu składało się z kilku dań: dwa rodzaje sałatek, pierogi z pasztetem i grzybami, pieczony boczek. Oczywiście całe menu bazowało na produktach Naturrino. Obierałam gruszki na sałatkę, kroiłam łodygi selera, kruszyłam ser, lepiłam pierogi...

Wszystkie dania smakowały pysznie! I choć za boczkiem nie przepadam, to z apetytem wykrawałam z niego kawałki chudego mięsa. Jednak moje serce skradły pierogi: nadzienie miały tak smaczne, a ciasto delikatne, że jeszcze w kuchni podjadłam je prosto z tacy:)


 
Zapraszam na krótką relację video z warsztatów:)







 *Zdjęcia dzięki uprzejmości Organizatora.


11 komentarzy:

  1. Chciałabym wziąć udział w takich warsztatach! https://jaglusia.wordpress.com/2016/10/22/kluski-dyniowe-z-serem-plesniowym/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym być na takich warsztatach! Świetne :) Bardzo tam luksusowo. Wszystko wygląda naprawdę wykwintnie. Chętnie zjadłabym takie śniadanko wykonane prze Mistrza :) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę takich pysznych warsztatów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smaczna relacja. Serdecznie Cię pozdrawiam i do następnego SZYBKIEGO spotkania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taka nadzieję;) Pozdrowienia cieplutkie, Anitko!

      Usuń
  5. Jak tam jest pieknie, wspaniałe miejsce , a jedzonko - palce lizać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem krótko.....zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię wędliny z Sokołowa :) Bardzo ciekawe warsztaty :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj