piątek, 28 lipca 2017

Muffinki z porzeczkami


Porzeczki nie potrafią się znudzić, a możliwości na ich wykorzystanie w kuchni jest całe mnóstwo. Ja delektuję się mięciutkimi muffinkami, których słodycz przełamują cudownie kwaśne porzeczki. I jak to muffinki - były gotowe w dwa miga.
Upieczcie sobie takie na weekend;)

Składniki (na 12 sztuk):
100g masła
150ml mleka
2 jajka
150g szklanki cukru
skórka starta z cytryny
250g mąki
kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
1 szklanka porzeczek (dałam czarne)
cukier puder do posypania

Porzeczki umyć, oberwać z gałązek.
Masło roztopić i przestudzić. W misce roztrzepać jajka z cukrem, wlać masło i mleko, dodać skórkę cytrynową, wymieszać.
Mąkę, proszek i sodę przesiać, wsypać do mokrych składników, wymieszać trzepaczką.
Do ciasta wsypać porzeczki, krótko wymieszać.
Ciasto nakładać do wyłożonej papilotkami formy na wysokość 3/4, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 25 minut w temp. 170stC do suchego patyczka.
Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego!





środa, 26 lipca 2017

Galaretka z czerwonych porzeczek na zimę

W mojej kuchni czerwone porzeczki zawsze były na drugim miejscu. U babci w ogródku porzeczkowe krzaki rosły w długim rzędzie, było ich chyba z 9 samych czerwonych, nie licząc dwóch ogromnych krzaczorów rosnących osobno, a po porzeczki do nas przyjeżdżała dalsza rodzina i znajomi. Robiliśmy kompoty z "ananasem" (nazywaliśmy tak kawałki cukinii, która w kompocie nabierała smaku porzeczek) oraz galaretkę. Czarnych i białych natomiast było mniej, ale owoców i tak wystarczało dla całej rodziny. Och, czarne zdecydowanie miały wzięcie - ciasta z porzeczkami w różnej postaci, koktajle, kompoty, dżemy i konfitury...
I choć w ogródku teraz też rosną wszystkie trzy odmiany, to najczęściej przesiaduję pod krzakiem z czarnymi;) Natomiast zimą dałabym się pokroić za słoik galaretki z czerwonych porzeczek. Sama myśl o jej smaku wywołuje u mnie ślinotok, bo charakterystyczny kwaśno-słodki smak nie da się pomylić z żadnym innym. Babcia gotowała galaretkę dając objętościowo tyle samo cukru, ile było soku z porzeczek. Czyli np. na litr wyciśniętego soku 1 litr cukru. Pamiętam, jak patrzyłam na sok zamieniający się w galaretkę jeszcze nawet przed rozlaniem do słoików. Wtedy to była dla mnie istna magia, dziś już wiem, że porzeczki zawierają bardzo dużo pektyn, które powodują tężenie galaretki. Wiem także, że czasem galaretka nie chce stężeć, być może zależy to od "wodnistości" soku. Trzeba go wtedy nieco dłużej pogotować przed wsypaniem cukru, żeby woda odparowała. Posiadacze specjalnej maszynki do robienia przecierów będą miały ułatwione zadanie, inni natomiast mogą wspomóc się sitem lub kawałkiem gazy do wyciśnięcia soku z owoców.
Tak się stało, że z krótkiego wyjazdu w rodzinne strony wróciłam z zapasem porzeczek i nie zawahałam się przerobić je na kilka słoików pysznej galaretki. Nie byłabym sobą, gdybym nie pokombinowałam z ilością cukru:) wsypałam go o 1/4 mniej, niż tradycyjnie u nas się dodawało, a galaretka wyszła równie dobra i gęsta. Zimą otworzę słoik do naleśników albo do posmarowania blatów tortu. Będzie pysznie, już to czuję!



Składniki (na ok 7-8 słoików 200ml):
2,5 kg czerwonych porzeczek
ok 1 - 1,5kg cukru (ilość zależy od ilości wyciśniętego z porzeczek soku)

Porzeczki umyć, oberwać z gałązek. Umieścić w garnku i podgrzewać, aż zaczną puszczać sok i popękają, można dodatkowo rozgnieść je tłuczkiem. Sok dokładnie odcisnąć przez gazę lub przetrzeć przez sito. Do soku wsypać cukier (proporcje: 1 litr soku : 3/4 litra cukru, można też 1:1). Sok wymieszać z cukrem, zagotować i przelać do słoików, zakręcić, odstawić na kilkanaście minut do góry dnem.
Smacznego!




wtorek, 18 lipca 2017

Salatka makaronowa z burakami

 
Czy można najeść się samą sałatką? Zdecydowanie tak, szczególnie jeśli jej składnikami są makaron, buraki, fasolka i kabanosy. Jest sycąca, ale  przy tym lekka i niezapychająca. Do zabrania ze sobą do pracy również się nada:)

#lubelloveinspiracje i #lubella oraz #lubellamini

Składniki:
100g makaronu mini kokardki Lubella
2 pieczone młode buraczki
50g fasolki szparagowej
50g kabanosów (albo ulubionej chudej szybki)
świeża bazylia

dressing:
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka musztardy francuskiej
2 łyżki oliwy
1 łyżka białego octu winnego
szczypta soli
szczypta ziół

Makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie (ok 7 minut), odcedzić, przelać zimną wodą.
Fasolkę ugotować al dente, również przelać zimną wodą, pokroić w kawałki ok 1cm.
Buraki obrać, pokroić w kostkę.
Kabanosy pokroić.
Wszystkie składniki sałatki wyłożyć do miski.
Składniki dressingu wymieszać, polać sałatkę.
Smacznego!



piątek, 14 lipca 2017

Leśna polana - tort ze szpinakiem i owocami

 
 
Ciasto "Leśny mech" podbiło serce niejednego blogera. Nie znam osoby, którą by nie zaskoczył niezwykły zielony kolor ciasta, a po pierwszym kęsie jego smak. Największe jednak zdziwienie wywołuje sam przepis, gdyż nie ma w nim żadnych sztucznych barwników, a soczystą zieleń zawdzięcza dodatkowi szpinaku. I tu po raz kolejny zaskoczenie, bo szpinak w cieście jest absolutnie niewyczuwalny.
Tym razem upiekłam ciasto w kształcie tortu, przekładając go delikatnym kremem serowo-śmietankowym z dodatkiem frużeliny. Cóż, wywołało efekt WOW zarówno wizualny, jak i smakowy:)


Składniki:
ciasto:
200g świeżego szpinaku
2/3 szklanki cukru
2/3 szklanki oleju rzepakowego
3 jaja
1 i 2/3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
skórka otarta z cytryny

krem:
250 twarogu śmietankowego
50ml mleka
250ml śmietanki 30%
3 łyżki cukru pudru (dałam Diamant)
sok z połowy cytryny

frużelina:
300g drobnych owoców jagodowych (dałam porzeczki, truskawki, maliny)
2 łyżki cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
50ml wody

Dodatkowo: 
owoce do dekoracji
sok z połowy cytryny + 50ml wody do nasączenia ciasta (lub likier limoncello w wersji dla dorosłych)

Szpinak opłukać, z liści usunąć grube nerwy i łodygi. Zblendować na papkę, dolewając olej. Białka ubić na sztywną pianę, ciągle ubijać, dosypując cukier i dodając po jednym żółtku. Krótko zmiksować ze szpinakiem. Wsypać przesianą z proszkiem i sodą mąkę, delikatnie wymieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany i być puszyste jak biszkopt.
Dno tortownicy (22cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki posmarować olejem i posypać mąką. 
Ciasto przelać do tortownicy, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 40 minut w temp. 170stC, do "suchego patyczka".
Upieczone ciasto ostudzić na kratce, górkę ściąć i pokruszyć, a ciasto przekroić na dwa blaty.

Przygotować frużelinę: owoce wymieszać z cukrem, gotować, mieszając, aż puszczą sok i staną się miękkie (ok 5 minut). Mąkę ziemniaczaną rozmieszać z wodą, wlać do owoców i ciągle mieszając zagotować, aż zgęstnieje i powstanie frużelina (przypomina bardzo gęsty kisiel). Frużelinę ostudzić.

Krem: dobrze schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Twaróg i mleko zmiksować blenderem na gładki serek. Do serka dodać sok z cytryny, cukier puder, utrzeć mikserem na najwyższych obrotach.  Serek i ubitą śmietankę delikatnie wymieszać. 2 łyżki kremu odłożyć do dekoracji.

Blat ciasta nasączyć wodą z sokiem z cytryny, wyłożyć połowę kremu, na śmietanę wyłożyć kleksami połowę frużeliny, przykryć drugim blatem. Blat również nasączyć, wyłożyć resztę kremu i resztę frużeliny, posypać pokruszonym ciastem i lekko docisnąć, żeby okruszki się trzymały. Z wierzchu udekorować pozostałym kremem i owocami.
Tort wstawić na kilka godzin do lodówki. Przechowywać również w lodówce.
Smacznego!





 

 Ten przepis bierze udział w akcji Cukier z głową. Ostatnio wokół cukru pojawiło się wiele mitów. Pamiętacie zapewne hasło "Cukier krzepi", którego autorem jest Melchior Wańkowicz. Za te dwa słowa otrzymał honorarium w wysokości 5000 przedwojennych złotych. Ale cukier jest tez nazywany "białą śmiercią". Prawdą jest, że cukier dodaje energii, jednak warto spożywać go rozsądnie, żeby nie był przyczyną problemów zdrowotnych. Zerknijcie na stronę http://uczymyjakslodzic.pl/ , gdzie dowiecie się wielu ciekawostek na temat cukru.

Cukier z głową



piątek, 7 lipca 2017

Tort "Czarny las" - szwarcwaldzki tort z wiśniami





Od dawna nosiłam się z zamiarem zrobienia na blogu cyklu przepisów z tradycjami. Beza Pavlova, tort Sachera, Red Velvet Cake, tort Dobosza, Szwarcwaldzki wiśniowy tort albo chociażby nasza wuzetka - te desery z pewnością są wszystkim znane, ale nie każdy wie, jak powstały i kto pierwszy je wymyślił. Dlatego postaram się przybliżyć Wam ich słodkie historie, a także podzielę się przepisami na moją wersję tych wypieków. 

Szwarcwaldzki tort, Blach Forest Cake, Schwarzwälder Kirschtorte, tort Czarny las - to jedno z ciast, które są znane niemal na całym świecie. Mocno czekoladowe blaty nasączone wiśniówką, bita śmietana oraz wiśnie – któż chociaż raz nie spróbował tego połączenia? I choć nazwa sugeruje, że tort wywodzi się ze Schwarzwaldu, historia jego pochodzenia nie jest tak oczywista. O ile kwestia rodowodu wędzonej dojrzewającej szynki szwarcwaldzkiej nie budzi wątpliwości, gdyż rzeczywiście jest produkowana na terenie Szwarcwaldu w regionie Badenii-Wirtembergii, to pochodzenie Schwarzwälder Kirschtorte ma kilka wersji.
Pierwsza z nich bazowana jest na wizualnym podobieństwie słynnego deseru do stroju ludowego dziewczyn ze Szwarcwaldu: czarna spódnica jak czekoladowy biszkopt, biała bluzka niczym bita śmietanka oraz kapelusz z wyglądającymi jak wiśnie czerwonymi pomponami. Być może nazwa tortu wzięła się też stąd, iż ciemne czekoladowe blaty bardzo przypominają niemal czarne korony sosen, porastających góry Czarnego Lasu.
Kolejna wersja zakłada, iż deser ten rzeczywiście został wymyślony w regionie Czarnego Lasu już w XIX wieku. Początkowo miał się składać z bitej śmietanki, wiśni oraz mocnego wiśniowego alkoholu Kirschwasser, specjalności regionu produkowanej na tych terenach. Istnieje też wersja sugerująca, iż tort szwarcwaldzki pochodzi ze Szwajcarii.
Autorstwo tortu często przypisywane jest niemieckiemu cukiernikowi Josefowi Kellerowi, który w 1915 roku w cukierni Cafe Anger stworzył recepturę słynnego Schwarzwälder Kirschtorte i zapisał ją w swojej książce kucharskiej. Według Kellera deser składał się z jednej warstwy ciasta, nasączonego Kirschwasser, kremu i wiśni. Pierwszy zachowany przepis natomiast pochodzi publikacji z 1934 roku, w której wśród 250 specjałów cukierniczych J.M Erich Weber opisuje też sposób przygotowania tortu Czarny Las.
Faktem pozostaje jednak, że ciasto cieszyło się ogromną popularnością już w latach 30-ch ubiegłego wieku w Berlinie oraz innych niemieckich, austriackich i szwajcarskich kawiarniach.
Co dwa lata w miejscowości Todnauberg w Niemczech na cześć Schwarzwälder Kirschtorte organizowany jest festiwal, podczas którego cukiernicy rywalizują w konkursie na najlepszy tort z Czarnego Lasu.
Klasyczny szwarcwaldzki tort składa się z kilku warstw czekoladowego ciasta, nasączonych alkoholem, przełożonych bitą śmietaną oraz wiśniami. Dekorację tortu stanowią kandyzowane wiśnie i wiórki czekoladowe. 





Składniki:
ciasto:
180ml jogurtu naturalnego
100ml oleju rzepakowego
2 duże jajka
150g brązowego cukru
200g mąki tortowej
3 łyżki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku
160ml mocnej gorącej kawy

krem:
600 ml śmietanki 30%
3 łyżki cukru pudru
sok z cytryny

frużelina:
350g wiśni bez pestek (mogą być mrożone)
2 łyżki cukru
1 kopiasta łyżeczka mąki ziemniaczanej
1,5 łyżeczki żelatyny

nalewka wiśniowa do nasączenia blatów (w wersji bez alkoholu można zastąpić mocnym naparem herbaty)
do dekoracji: wiśnie, wiórki czekoladowe

Ciasto: kefir, jajka, olej i cukier rozmieszać. Mąkę, kakao, sodę i proszek przesiać, wsypać do mikrych składników, wymieszać rózgą. Wlać gorąca kawę i jeszcze raz wymieszać. Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy (22cm), wstawić do nagrzanego piekarnika, piec w temp. 160stC ok 45 minut do suchego patyczka. Upieczone ciasto wyjąc z formy, studzić na kratce. Po ostudzeniu przekroić na trzy blaty. Czasem ciasto może wyrosnąć z niewielką górką - należy ją ściąć, żeby uzyskać równe blaty.

Krem: śmietankę schłodzić w lodówce przez co najmniej 12 godzin. Ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder oraz sok z cytryny.
 
Frużelina: owoce umyć, wypestkować, wymieszać z cukrem.
W rondelku wymieszać owoce z cukrem, umieścić na ogniu, podgrzewać, aż cukier się rozpuści. Żelatynę zalać 3 łyżkami gorącej wody, rozpuścić, wymieszać z sokiem z owoców. Mąkę ziemniaczaną rozpuścić w odrobinie wody, dodać do owoców, wymieszać szybko. Zdjąć z ognia. Dodać żelatynę, wymieszać. Pozostawić do ostygnięcia i lekkiego zgęstnienia (najlepiej na noc).

Składanie tortu: jeden blat tortu ułożyć na paterze, naponczować alkoholem, wyłożyć połowę frużeliny, 1/3 kremu, przykryć drugim blatem, czynność powtórzyć. Trzeci blat skropić alkoholem, posmarować połową pozostałego kremu. Resztę kremu przełożyć do rękawa z nasadką w kształcie gwiazdki, udekorować tort. Z wierzchu posypać wiórkami czekolady, położyć wiśnie.

Tort najlepiej smakuje następnego dnia. Przechowywać w lodówce.
Smacznego!







Drukuj