środa, 28 lutego 2018

Makaron z pesto z awokado

 
Piękną zimę mamy! I choć nieco się spóźniła, to takie temperatury wcale mi nie przeszkadzają. Jest świeżej, zdrowiej, energiczniej, a po spacerze apetyt wzrasta co najmniej dwukrotnie. Porcję tego makaronu z awokado pochłonęłam w mig i gotowa byłam pójść po dokładkę. Czy to efekt zimy, czy może makaron był szczególnie pyszny? Chyba i jedno, i drugie:)

Składniki (na 2 porcje):
1 nieduże awokado
sok z połowy cytryny
garść liści bazylii
2 łyżki pestek słonecznika
ząbek czosnku
2 łyżki oliwy
150g spaghetti (lub innego ulubionego makaronu)
sól
garść kiełków

Makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie.
Póki makaron się gotuje, przygotować pesto*. Awokado wydrążyć za pomocą łyżki, przełożyć do kielicha blendera. Dodać pozostałe składniki, zmiksować na sos. Spaghetti odcedzić, wymieszać z pesto, posypać kiełkami. Podawać od razu.
Smacznego!

*Awokado bardzo szybko traci kolor, staje się ciemne i nieapetyczne. Dlatego pesto należy przygotować w trakcie gotowania makaronu, żeby nie musiało długo czekać.


niedziela, 25 lutego 2018

Muesli dra Birchera

 
 
Niedziela. Bez pobudki wcześnie rano. Bez pośpiechu. Za to z pysznym śniadaniem, jakże by inaczej. Przyszła pora na klasyczne muesli dra Birchera. Ten szwajcarski lekarz-dietetyk prowadził w Zurichu klinikę, w której swoim podopiecznym zalecał stworzoną przez siebie zdrową dietę. Dominowały w niej świeże warzywa, płatki, ziarna, owoce. Jego słynne muesli to moczone przez kilka godzin płatki owsiane podane ze startym jabłkiem. A dalej mamy pełną dowolność w kombinacji swojego ulubionego smaku:
  • gruszki, śliwki oraz inne świeże owoce
  • suszone owoce (można je moczyć razem z płatkami)
  • orzechy, pestki
  • miód
  • jogurt
  • siemię lniane, chia, sezam, mak, wiórki kokosowe
  • cynamon...
Kombinować można naprawdę niemal w nieskończoność, a muesli za każdym razem będą smakować pysznie.
Ja przygotowałam muesli z sokiem jabłkowym, a przed jedzeniem wymieszałam z domowym jogurtem, żurawiną oraz makiem.

Takie śniadanie to samo zdrowie. Po pierwsze, płatki maja niski indeks glikemiczny, co oznacza, że ich trawienie jest rozłożone w czasie i poziom cukru utrzymuje się na równym poziomie, a dzięki temu zapewniają uczucie sytości przez dłuższy czas. Po drugie, płatki nie są poddawane obróbce termicznej, przez co nie tracą witamin (m.in. B1, B6, E), minerałów, białka, aminokwasów. Oprócz wymienionych wartości, płatki owsiane zawierają dużo błonnika, w tym błonnika rozpuszczalnego - beta-glukanu. Ten ostatni przyczynia się do obniżenia poziomu złego cholesterolu we krwi, spowalnia procesy przyswajania cukru, wiąże kwasy tłuszczowe, zwiększa ich usuwanie toksycznych substancji, zapobiega namnażaniu się komórek nowotworowych.

Przekonałam Was?? To zróbcie sobie takie śniadanie;)


Składniki (na 1 porcję):
1/3 szklanki płatków owsianych górskich
2/3 szklanki soku jabłkowego
1 jabłko
dodatkowo:
garść żurawiny
łyżeczka maku
150ml naturalnego jogurtu

Płatki zalać sokiem, zostawić na noc. Rano dodać starte jabłko, polać jogurtem, posypać makiem i żurawiną. Dodatki można zmieniać wg uznania:)
Smacznego!


sobota, 24 lutego 2018

Jajko w koszulce

 

Śniadanie nr 6 musi być wyjątkowe, takie, które zasługuje na 6-tkę. Albo i na 6 z plusem. Co? nie ma takiej oceny? nikt nie wymyślił jeszcze? Kilka lat temu w białoruskim systemie edukacji została wprowadzona 10-stopniowa skala ocen. Nietrudno się domyślić, że 10 to taka 5+ lub nawet 6-ka, 9 to zwykła "piątka" itd. Skończyłam szkołę już x lat temu z 5 i kilkoma 4 w świadectwie. A teraz gdy o tym opowiadam młodszemu pokoleniu, patrzą na mnie jak na nieuka - ahaha, 5-ki i 4-ki... 
Wracają do śniadania, jajko w koszulce, czyli pochette lub jajko poszetowe wydawało się mi kiedyś sztuką kulinarną wyższych lotów. Posiłkowałam się nawet folią, ale chciałam się nauczyć robić prawdziwe jajko w koszulce. Po dwóch nieudanych próbach, kiedy to białko pływało po całym garnku, odkryłam pewien sposób, dla mnie tak samo istotny, jak wynalezienie koła czy odkrycie Ameryki. Albo prawie tak samo;) Otóż woda w garnku, w której robimy wir i wlewamy jajko, nie może mocno bulgotać. I co? Proste?? Wiedzieliście o tym?? Ja niestety nie, dlatego te dwa jajka poszły na zmarnowanie, chociaż wolałabym bardziej eufemiczne określenie - zostały wykorzystane do pewnego eksperymentu kulinarnego:) 
I znowu wracając do śniadania, uwielbiam tak przygotowane jajko z płynnym żółtkiem z środku. Na kanapce lub na rukoli, z wędliną lub dobrym hummusem, z awokado i pieczarkami...
Na końcu przepisu znajdziecie krótki filmik z moich popisów przy garnku. Jak się okazało,  przygotować jajko pochette można nawet jedną ręką:) 

Śniadanie na sobotę - jajko pochette na rukoli z chlebem żytnim, pieczonym kurczakiem, oliwkami i awokado lub na kanapce z pieczarkami, awokado i sałatą.

Składniki:
1 jajko
sól
pieprz
1 łyżka octu

oraz:
kromka żytniego chleba
serek do posmarowania chleba
kawałek pieczonej piersi kurczaka
kilka oliwek
ćwierć awokado
garść rukoli
pieczarki
liść sałaty lodowej


Jajko wbić do miseczki.
W garnku zagotować wodę, wlać ocet, zmniejszyć ogień i zamieszać łyżką, żeby utworzył się wir. Jajko wlać w środek wiru. Gotować na małym ogniu ok 3-4 minut (w zależności od wielkości jajka), tak żeby białko było ścięte, a żółtko pozostało płynne. Podczas gotowania można unieść jajko za pomocą łyżki i delikatnie sprawdzić palcami, czy jest już wystarczająco ugotowane.
Po ugotowaniu wyjąć łyżką cedzakową, ułożyć na rukoli lub kanapce, posypać solą i pieprzem.
Smacznego!


Krótki film jak ugotować jajko w koszulce:






piątek, 23 lutego 2018

Owsianka z pomarańczami, orzechami i siemieniem lnianym



Śniadanie na piątek - owsianka, sir:) Ale znowuż niezwykła, bo zrobiona na wzór muesli Birchera. Z jogurtem i sokiem pomarańczowym, z siemieniem lnianym i ekspandowaną gryką. To lubię!

Składniki (na 2 porcje):
0,5 szklanki płatków owsianych
400ml jogurtu naturalnego
2 pomarańcze
2 łyżki siemienia lnianego
4 łyżki ekspandowanej gryki
garść orzechów (u mnie nerkowce)
1 łyżka miodu

Płatki wymieszać z sokiem wyciśniętym z  połowy pomarańczy oraz jogurtem. Odstawić na kilka godzin (ja odstawiłam na noc).
Miód i sok z drugiej połowy pomarańczy rozpuścić w rondelku, wsypać posiekane orzechy, smażyć mieszając, aż orzechy będą całe pokryte karmelem.
Do owsianki dodać zmielone siemię lniane, pokrojoną w plastry lub kostkę pomarańczę, orzechy, posypać ekspandowaną gryką.
Smacznego!


czwartek, 22 lutego 2018

Owsianka z pieczarkami



Już po 10-tej, najwyższa pora zaserwować kolejne śniadanie w ramach mojej akcji. Dziś owsianka, ale nietypowa, bo w wersji wytrawnej. Spróbujcie, a przekonacie się, że płatki owsiane smakują pysznie nie tylko ze słodkimi dodatkami. 


Składniki:
1/3 szklanki płatków owsianych górskich
3 pieczarki
1 mała szalotka
1 łyżka oliwy
0,5 szklanki bulionu (warzywnego lub drobiowego)
sól
pieprz
szczypta ulubionych ziół

Pieczarki obrać (lub opłukać), pokroić w plasterki.
Szalotkę pokroić w kostkę, zeszklić na oliwie. Dodać pieczarki, smażyć chwilę razem, następnie wsypać płatki, zalać gorącym bulionem, gotować na małym ogniu od czasu do czasu mieszając, aż wchłoną cały płyn (u mnie to zajęło ok 7 minut). Doprawić do smaku.
Smacznego!


środa, 21 lutego 2018

Omlet z papryką i serem


Środa wita mnie nieśmiałym promykiem słońca znad skrzących się szronem dachów. Uwielbiam te słoneczne poranki, dodają mi energii, dzień wydaje się weselszy i nieprzyzwoicie długi jak na tę porę roku. Leniwie szurając kapciami kieruję się do kuchni. Śniadanie! Przez chwilę lustruję zawartość lodówki w poszukiwaniu nocnej owsianki, ale moje wzrok zatrzymuje się na ułożonych w równym rządku jajkach. Bierz jajka - podpowiada ledwo słyszalny głos gdzieś z tyłu głowy, - z owsianki nici, zapomniałaś wczoraj. Rzeczywiście, zapomniałam, mea culpa. A miały być muesli dra Birchera. Cóż, co się odwlecze, to będzie pojutrze, jak mówi stare przysłowie. Zatem biorę 2 jajka kilka dni temu przywiezione ze wsi od szczęśliwych kur i postanawiam przygotować omlet. Pyszny ziołowy omlet z papryką i serem, który smakuje trochę jak pizza, a wyglądem przypomina słoneczko. 
Smakowity nam dzień dziś nastał:) 


Składniki:
2 jajka
2 łyżeczki śmietany 12% lub jogurtu greckiego
kawałek papryki
1 szalotka
2 łyżki tartego sera
pół pęczka natki pietruszki
spora szczypta ziół do pizzy (tymianek, bazylia, oregano)
sól
pieprz
olej lub masło do smażenia
kiełki do podania

Paprykę i szalotkę pokroić w kostkę.
Jajka roztrzepać ze śmietaną, ziołami, solą i pieprzem.
Na patelni rozgrzać łyżeczkę oleju, zeszklić szalotkę, dodać paprykę, zalać masą jajeczną i posypać natką pietruszki. Patelnie przykryć, omlet smażyć na małym ogniu kilka minut, aż masa jajeczna się zetnie (ok 3-4 minut). W połowie smażenia z wierzchu posypać serem.
Po usmażeniu wyłożyć na talerz, posypać kiełkami.
Smacznego!


wtorek, 20 lutego 2018

Kokosowa jaglanka z owocami



Śniadanie na wtorek - jaglanka gotowana na mleku kokosowym i podana z owocami. Kasza jaglana to prawdziwa skarbnica zdrowia i jedna z najstarszych kasz na świecie. Zawiera najwięcej witamin grupy B (B1, B2, B6), a także potasu, magnezu, miedzi, fosforu i żelaza. Działa odkwaszająco i usuwa toksyny z organizmu. Kasza jaglana nie zawiera glutenu, dlatego polecana jest osobom na diecie bezglutenowej i chorym na celiakię. 
Sposobów na przygotowanie kaszy jest mnóstwo. Poza tradycyjnie ugotowaną jaglanką można przygotować z niej m.in. budyń lub zapiekankę, placki, a nawet krem do tortów, a w wersji wytrawnej wykorzystać do sałatki, gołąbków czy innych dań. Przed gotowaniem należy kaszę przepłukać i przelać wrzątkiem, dzięki czemu pozbędzie się charakterystycznej goryczki.
Moja jaglanka ugotowana została na mleku kokosowym, dzięki temu ma delikatny kokosowy posmak. Po ugotowaniu można zblendować ją, żeby uzyskać gładką konsystencję, lub podać w postaci kaszy. Jako dodatki wybrałam mrożone maliny i porzeczki, posypałam prażonymi płatkami migdałów. W sezonie będzie świetnie smakować ze świeżymi owocami. 
Moja rada: ugotujcie nieco większa porcję jaglanki i zróbcie jaglany budyń na podwieczorek albo do zabrania jutro do pracy. 



Składniki (na 2 porcje):
2/3 szklanki kaszy jaglanej
2 szklanki mleka kokosowego
syrop klonowy lub z agawy do smaku
ulubione owoce
płatki migdałowe

Mleko zagotować. Kaszę opłukać i przelać wrzątkiem, wsypać do mleka, gotować na małym ogniu mieszając od czasu do czasu, aż kasza wchłonie cały płyn i będzie miękka. Dosłodzić syropem. Opcjonalnie: kaszę zblendować na gładki krem.
W międzyczasie podprażyć płatki migdałowe na suchej patelni. 
Na gorącą kaszę wyłożyć owoce i posypać płatkami migdałowymi.
Smacznego!

poniedziałek, 19 lutego 2018

Nocna owsianka z karmelizowaną gruszką i orzechami


 
Słoneczny poniedziałek to dobry moment na rozpoczęcie akcji "Śniadanie". Przez najbliższy tydzień na blogu będą się ukazywać przepisy na ten najważniejszy posiłek dnia. Postaram się, aby przepisy były proste, a ich przygotowanie nie zajmowało dużo tak cennego zwłaszcza rano czasu. Taka jest chociażby dzisiejsza nocna owsianka z karmelizowanymi gruszkami i orzeszkami z tymiankiem. Najdłużej chyba mi zajęło przygotowanie gruszki, bo owsianka sama się robi, póki śpimy:) Tak jak muesli dra Birchera, ale o nich jeszcze Wam opowiem. 


Składniki:
3 łyżki płatków owsianych górskich
200ml naturalnego jogurtu ( u mnie domowy)
1 nieduża gruszka
garść orzechów (np. nerkowce)
łyżka miodu
łyżka soku z cytryny
szczypta listków tymianku (najlepiej świeżych)

Płatki wymieszać z jogurtem, przykryć i odstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc.
Gruszkę umyć, pokroić w plastry. Na patelni rozpuścić miód z sokiem z cytryny, włożyć gruszkę i obsmażyć kilka minut z obu stron. Gruszkę wyłożyć na owsiankę, a do miodu dodać posiekane orzechy i tymianek, ciągle mieszać, żeby orzechy były cale pokryte miodem. Orzeszki również wyłożyć na owsiankę.
Smacznego!


niedziela, 18 lutego 2018

Sycylijska sałatka z pomarańczy - sicilian blood orange salad



Jak ja się cieszę, że wreszcie dorwałam czerwone sycylijskie pomarańcze! I to jeszcze są tak bardzo  blood, że jak nawet chciałam znaleźć jakąś pomarańczową do kontrastu, na około 10 przekrojonych tylko jedna była mniej krwista.
Ponoć sycylijska sałatka z czerwonych pomarańczy to klasyka włoskiej kuchni. I niech Was nie odstraszy połączenie pomarańczy z cebulą - całość jest bardzo zgrana i smaczna. Od siebie dołożyłam grillowany ser halloumi (no i co, że to greckie klimaty;), który też dobrze wpasował się smakowo w całość.


Składniki (na 2 porcje):
4 czerwone sycylijskie pomarańcze
2 mała czerwona cebula
garść oliwek
4 plasterki sera halloumi
garść listków bazylii, pietruszki lub rukoli
świeżo mielony pieprz
oliwa

Pomarańcze obkroić ze skórki i pokroić w plasterki, ułożyć na talerzach.Cebulę obrać i pokroić w jak najcieńsze piórka, ułożyć na pomarańczach. Oliwki pokroić (opcjonalnie), rozłożyć na sałatce. Posypać umytymi liśćmi bazylii/rukoli lub posiekaną natką pietruszki. Oprószyć świeżo mielonym pieprzem, skropić oliwą.
Ser zgrillować na patelni, ułożyć na sałatce.
Smacznego!


czwartek, 15 lutego 2018

Twoja dieta, Twoja decyzja – wybieraj mądrze




Codzienna dieta powinna bazować na zdrowych produktach, bogatych w składniki odżywcze w dobrze zbilansowanych proporcjach. Chcąc dokonywać dobrych wyborów, powinniśmy stawiać przede wszystkim na jakość.

Do niedawna głównym wyznacznikiem konsumenckich wyborów była cena produktu. Obecnie można zaobserwować trend większej świadomości zakupowej konsumentów, a wyznacznikiem coraz częściej jest nie cena, a jakość produktu i jego skład.
Konsumenci wiedzą już, że wędliny dobrej jakości, to produkty o dużej zawartości mięsa, bez wzmacniaczy smaku, wyprodukowane na bazie naturalnych składników. Takie produkty to podstawa urozmaiconej i zdrowej diety. Wśród nich warto wyróżnić kiełbasę krakowską suchą, podwawelską ekstra i żywiecką. Jakość tych produktów jest tematem kampanii „Linia produktów z Łukowa – Gwarancją Jakości QAFP”. Znak ten oznacza produkt wyselekcjonowany i zdrowy. Pamiętajmy, że znak jakości to zdrowy wybór, tak ważny w codziennej diecie.




wtorek, 13 lutego 2018

Naleśniki - przepis podstawowy



W Anglii w przeddzień Środy Popielcowej obchodzony jest dzień naleśnika. Trochę jakby nasz Tłusty Czwartek, tylko że wtorek:) Dobra okazja, by usmażyć stos cieniutkich delikatnych naleśników, a później całą rodziną zasiąść do stołu.
Te proste placki z jajek, mąki i mleka są tak uniwersalnym daniem, że spotkamy je niemal w każdej kuchni świata. Rosyjskie bliny, francuskie crepes, węgierska palacsinta albo austriackie palatschinken, etiopska yndżera, hinduska dosa, angielskie i amerykańskie pancakes, chińskie jian bing, marokańskie baghrir albo msemen, norweskie pannekake… Podawane na słodko lub z nadzieniem wytrawnym są przysmakiem lubianym zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. 



Składniki (na ok 12 sztuk):
200ml mleka
150ml wody gazowanej*
2 jaja
1 szklanka mąki
1 łyżka roztopionego masła lub oleju

Wszystkie składniki wymieszać na jednolite ciasto, odstawić na 30 minut.
Naleśniki smażyć na rozgrzanej patelni, posmarowanej olejem.
Na patelnię nalewać porcję ciasta, rozprowadzać po całej powierzchni patelni, smażyć ok 30-40 sekund, odwrócić, smażyć ok 20 sekund. Usmażone naleśniki wykładać na talerz.
Smacznego!

*Naleśniki możemy przygotować bez dodatku wody gazowanej, zastępujemy ją mlekiem.


sobota, 10 lutego 2018

Rosyjskie bliny




Bliny, naleśniki, racuchy w każdej postaci – tak w Rosji wygląda Maslenica, czyli ostatkowy tydzień przed Wielkim Postem. W czasach pogańskich maslenica była świętem żegnania zimy i witania wiosny, okrągłe bliny symbolizowały słońce i ludzkie życie. W tym roku Malsenica zaczyna się 12 lutego, może więc skusicie się na przygotowanie prawdziwych rosyjskich blinów?;)
Blinami w kuchni rosyjskiej są nazywane naleśniki zarówno pszenne, jak i żytnie, gryczane, grube i cienkie, ale szczególnie pyszną ich odmiana są bliny na drożdżach. 


Składniki (na ok 10 sztuk):
2 szklanki mąki
1 szklanka mleka
1,5 szklanki wody
0,5 łyżeczki suszonych drożdży
1 jajko
1 łyżka cukru
szczypta soli
2 łyżki oleju
2 łyżki masła
Jajko roztrzepać z cukrem i solą, wymieszać z mlekiem. Drożdże przesiać z mąką, wsypać do mieszanki mleczno-jajecznej, wymieszać na jednolite ciasto, dolewając wodę oraz olej. Ilość wody można zmniejszyć, jeśli chcemy uzyskać bardziej grube i puchate bliny. Ciasto odstawić na godzinę w ciepłe miejsce.
Patelnię rozgrzać, posmarować olejem. Nalać porcję ciasta, rozprowadzić równą warstwą po całej patelni, smażyć na średnim ogniu na rumiano z obu stron. Bliny układać na talerzu, każdy smarować roztopionym masłem.
Podawać ze śmietaną, kawiorem, wędzonym łososiem lub na słodko, np. z miodem.
Smacznego!



wtorek, 6 lutego 2018

Figa z makiem w czekoladzie



Po spróbowaniu tych czekoladek powiedzenie "figa z makiem" nabiera zupełnie innego znaczenia. Teraz gdy komuś powiem, że dam mu figę z makiem, proszę rozumieć to dosłownie:)
Można ułożyć je w papilotkach, ładnie zapakować i obdarować ukochaną osobę. Miłośnicy suszonych fig z pewnością docenią ich smak. 



Składniki:
20 miękkich suszonych fig
100ml rumu lub koniaku
200g marcepanu
200g gorzkiej czekolady
mak, siekane pistacje do posypania

Figi zalać alkoholem, odstawić na 2 godziny. Następnie owoce wyjąć, osuszyć na papierowym ręczniku.
Marcepan podzielić na 20 kawałków, każdy kawałek spłaszczyć, ułożyć figę, zlepić.
Czekoladę posiekać, 130g przełożyć od miseczki i rozpuścić w kąpieli wodnej (wodę podgrzać do ok 70stC). Czekolada powinna być płynna, ale gęsta. Miseczkę odstawić na stół, dodać pozostałe 70g czekolady, poczekać aż się rozpuści, wymieszać.
Figi zanurzać w czekoladzie (najłatwiej to robić nadziewając figi na patyczek do szaszłyków lub pomagając sobie dwoma widelcami), wykładać na silikonową matę lub papier do pieczenia. Póki czekolada nie zastygła, z wierzchu posypać makiem i pistacjami. Wstawić od lodówki, żeby szybciej zastygły (w lodówce nie powinno być innych produktów o mocnym zapachu, inaczej nasze czekoladki będą pachnieć np. wędliną:).
Słodkiego dnia!



sobota, 3 lutego 2018

Pączki ziemniaczane



Zgubiłam rękawiczki. Nie były mi podarowane, więc czułam do nich sentymentu, jaki zazwyczaj towarzyszy podobnym zgubom. Nie były specjalnie drogie, nie były nawet skórzane. Ot, zwykle, najzwyklejsze. Ale bardzo ładne i tak ciepło mnie w nich było, że od razu po wyjściu ze sklepu gdy wsadziłam rękę do kieszeni, a ich tam nie było, poczułam żal... Cóż, zdarza się. Dobrze, że to tylko rękawiczki:) 
Postanowiłam więc osłodzić sobie nieco zgubę i sięgnęłam po pączka. A z chwilę po kolejny. Czyli po jednym za każdą rękawiczkę. Milion kalorii, ale jakże pysznych... i jeszcze te śliwkowe powidła w środku... Hmmm, to może jutro warto zgubić czapkę?;) 
Pączki ziemniaczane to moje odkrycie. Nie są co prawda tak lekkie i puchate jak najlepsze pączki według naszego wielopokoleniowego rodzinnego przepisu, ale również mnie posmakowały. Ciasto jest bardziej wilgotne i dzięki temu pączki ponoć dłużej zachowują świeżość. Nie ma pojęcia, czy tak jest, gdyż u nas zniknęły już na drugi dzień.  Przepisów na paczki ziemniaczane w sieci jest całe mnóstwo (wśród niech także pączki Ewy Wachowicz, Siostry Anastazji czy Siostry Leonilli), wszystkie są podobne, ale i tak zrobiłam troszeczkę po swojemu:) Zaletą tych pączków jest to, że można je smażyć nie czekając na wyrastanie ciasta. Ja jednak zostawiłam je na 40 minut, a dopiero później formowałam pączki. Wyszły puszyste i smaczne.

Składniki (na ok 20 sztuk):
500g ziemniaków (waga nieobranych ziemniaków)
500g mąki (plus ew. do podsypywania)
40g drożdży
1/3 szklanki cukru
2 łyżki mleka
1 jajko
2 żółtka
100g masła
1 łyżka cukru waniliowego lub łyżeczka esencji waniliowej
30ml spirytusu
1 łyżka oleju do posmarowania ciasta

1 litr oleju do smażenia
słoik powideł śliwkowych do nadziania (300ml)
cukier puder do oprószenia

Ziemniaki obrać, ugotować, utłuc na gładkie pure. Dodać pokrojone w kostkę masło, wymieszać. Ziemniaki przestudzić, żeby były ciepłe.  Drożdże rozetrzeć z 2 łyżkami cukru i mlekiem, wlać do ziemniaków. Jajka roztrzepać z pozostałym cukrem, esencją, spirytusem i wymieszać z ziemniakami. Wsypać przesianą mąkę i wyrobić miękkie ciasto. Ciasto posmarować olejem, przykryć i odstawić do wyrastania na ok 40 minut w ciepłe miejsce.*
Gdy ciasto podrośnie, rozwałkować go na grubość 1cm, wycinać kółka, nakładać nadzienie i zlepiać dokładnie, formując pączek. Można nie wałkować ciasta, a po prostu odrywac kawałki wielkości małego jajka, spłaszczać w ręku, nakładać nadzienie i zlepiać.
Pączki odstawić na 10 minut. W tym czasie rozgrzać olej. Pączki wykładać na olej wyrośniętą stroną, smażyć na małym ogniu ok. 2 minut, odwrócić i smażyć jeszcze 2 minuty. Usmażone pączki wykładać na papierowy ręcznik, żeby pozbyły się nadmiaru tłuszczu.
Posypać cukrem pudrem.

*wyrastanie ciasta można pominąć. Po wyrobieniu ciasta od razu formować pączki i pozostawić je na ok 15 minut do napuszenia. Jednak wg mnie pączki z ciasta, które wyrastało, są bardziej puszyste.

Smacznego!


Drukuj