Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dereń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dereń. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 września 2015

Dereniówka

Pamiętam ziemię, usypaną czerwonymi podłużnymi owocami w ogrodzie botanicznym. Dereń? A z czym to się je? Później spróbowałam nalewki dereniowej. Posmakowało:) Od tamtego czasu nosiłam się z zamiarem wyprodukowania własnej dereniówki. Przy okazji podszkoliłam się nieco w temacie derenia. Rosyjska nazwa 'кизил' mówi mi nieco więcej. Przypomniałam sobie, że próbowaliśmy go będąc na Krymie. Rósł przy szlaku na Czufut Kale, ciekawość turystów do niepozornych, ale jadalnych jagód wzięła górę i "częstowaliśmy się" dereniem prosto z drzewa. Kwaśny (nie był jeszcze wystarczająco dojrzały), cierpki, z pestką, raczej nie polubię - taki był mój werdykt. Teraz wiem, jak bardzo byłam w błędzie. Dojrzałe owoce derenia tracą swoją cierpkość, są bardziej słodkie, a do tego mają dużo witaminy C i żelaza. Robi się z nich dżemy, kompoty, sok, prażone mielone pestki zastępują kawę, a napar z liści pomaga przy dolegliwościach żołądkowych. 
Dereń kwitnie najwcześniej, już w lutym-marcu, kiedy jeszcze nawet nie ma liści na innych drzewach, z tego powodu sadzono go kiedyś w parkach pałacowych i przydomowych ogródkach. Owocuje we wrześniu-październiku. Dojrzałe owoce mają podłużny kształt, rubinowo-czerwoną barwę, w smaku są słodko-kwaśne (jak wiśnie). 
Wracając do nalewki;) W tym roku zdobyłam około dwóch kilogramów owoców derenia. Nastawiłam nalewkę. Pozostaje uzbroić się z cierpliwość, gdyż najlepiej ponoć smakuje taka 5-letnia dereniówka:)

Składniki:
1 kg derenia (najlepiej mocno dojrzałych owoców, wtedy są jakby przezroczyste)
1 litr spirytusu nalewkowego 60%
300g cukru
1 szklanka wody
0,5 szklanki miodu (akacjowy, lipowy)

Owoce umyć, nakłuć wykałaczką, zalać alkoholem, szczelnie zamknąć i odstawić na 2 miesiące, od czasu do czasu potrząsać słoikiem. Po macerowaniu nalew zlać przez gazę lub filtr do kawy i odstawić w ciemne miejsce.
Z wody u cukru ugotować syrop, ostudzić. Owoce zalać syropem, pozostawić na 2-3 tygodnie, codziennie kilkakrotnie potrząsać słoikiem. Cukrowy nalew zlać przez gazę i wymieszać z miodem. Do nalewu owocowego wlać nalew spirytusowy, wlać do butelek, zakręcić i odstawić na kilka miesięcy, a najlepiej minimum na rok:)