Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrela. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2023

Pasta z wędzonej makreli z pieprzem

Pasta z wędzonej makreli


Pasta z wędzonej makreli

 

Pasta z wędzonej makreli jest świetnym pomysłem na kolację, ale sprawdzi się również jako przekąska na imprezach. Może być również traktowana jako sałatka;)

Przygotowałam ją z dodatkiem czerwonego pieprzu - pycha! 

 

Polecam również inne pasty kanapkowe

Pasta z wędzonej makreli

Kanapkowa pasta śledziowo-jajeczna

Pasta z buraka i słonecznika 

Pasta z awokado z serkiem 

 

Pasta z wędzonej makreli z pieprzem

Składniki:
  • 1 wędzona makrela (ok 300g)
  • 2 kiszone ogórki
  • 100g żółtego sera
  • 2 łyżki majonezu
  • czerwony pieprz do smaku
  • natka pietruszki lub szczypiorek


Makrelę obrać dokładnie z ości, rozdrobić widelcem.

Ogórki pokroić w drobną kostkę, odcisnąć. Ser zetrzeć na dużych oczkach. Doprawić do smaku czerwonym pieprzem, dodać majonez i wymieszać. Posypać posiekana natką pietruszki lu szczypiorkiem.

Smacznego:) 

Pasta z wędzonej makreli

piątek, 16 listopada 2018

Pasta z wędzonej makreli




Zdecydowanie zaliczam się do miłośników wszelakich smarowideł kanapkowych. Najczęściej robię różne pasty a'la hummus, wariacji na ich temat jest bez liku. Lubię też pasty jajeczne i rybne. Ta pasta z wędzonej makreli bardziej przypomina chyba sałatkę, pokrojone w drobna kostkę ogórki przyjemnie chrupią, a suszone pomidory dodają charakteru.
 

Polecam również inne pasty kanapkowe:

Pasta z wędzonej makreli z pieprzem

Kanapkowa pasta śledziowo-jajeczna

Pasta z buraka i słonecznika 

Pasta z awokado z serkiem 

 

Pasta z wędzonej makreli 

Składniki:
1 wędzona makrela (ok 300g)
2 kiszone ogórki średniej wielkości
100g żółtego sera
2 łyżki majonezu
4 suszone pomidory
pieprz do smaku
sok z cytryny
słodka papryka

Makrelę obrać dokładnie ze skóry i ości. Ogórki pokroić w drobną kostkę, odcisnąć z nadmiaru soku. Pomidory pokroić w kostkę. Ser zetrzeć na dużych oczkach.
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić do smaku pieprzem, sokiem z cytryny, papryką.
Przechowywać w lodówce.
Smacznego:)



wtorek, 10 października 2017

Domowy paprykarz szczeciński

 Domowy paprykarz szczeciński

Pierwsze skojarzenie, gdy słyszę słowo "paprykarz"? - szczeciński, oczywiście;) Całkiem słusznie, gdyż pod taką nazwą w 1967 roku pojawiła się konserwa rybna, produkowana przez zakład rybacki Gryf ze Szczecina. Paprykarz był racjonalizatorskim sposobem na wykorzystanie ścinków
po wykrawaniu kostki rybnej z zamrożonych bloków, a przepis bazował na afrykańskiej potrawie czop-czop, w skład której wchodziły ryby (np. pagrus - kuzyn dorady), ryż oraz pima - bardzo ostra przyprawa. Początkowo paprykarz zawierał 50% mięsa ryb z połowów afrykańskich, pomidorowy przecier sprowadzany z Bułgarii, Węgier i Rumunii, ryż, cebulę, ostrą paprykę pima, przyprawy i olej. Z czasem jednak z powodu wojny domowej w Nigerii utracono łowiska w Afryce Zachodniej i polska flota rybacka zmuszona była zmienić miejsce połowów. Wraz z kryzysem gospodarczym w latach 80-tych pogorszyła się jakoś paprykarza, często zamiast ryb dodawano do niego rybie odpady, a ryz zastąpiono pęczakiem. Mówiono wtedy, że do konserw z paprykarzem dodawano też wycofaną ze sprzedaży z powodu pasożytów rybę błękitek. W latach 90-ch na rynku spotkać można było kilka konserw pod nazwą "paprykarz szczeciński", które nie koniecznie były produkowane w Szczecinie. Natomiast od 2010 roku paprykarz szczeciński zyskał tytuł produktu tradycyjnego. 
Zapewne receptura mojego paprykarza odbiega od oryginału wymyślonego przez Wojciecha Jakackiego w 1965 roku, ale taki smak w zupełności zadowala moje kubki smakowe;) 
Słoiki z paprykarzem można zapasteryzować, taka konserwa przyda się na później, np. podczas wyjazdów. Słyszałam, że kiedyś to dopiero był paprykarz, a te dzisiejsze konserwy to już nie ten smak. Ale czy ten z dawniejszych czasów smakował tak pysznie, jak ten co sama robię?;)

Domowy paprykarz szczeciński

Domowy paprykarz szczeciński 

Składniki (na 6 słoików po 200ml):
2 wędzone makrele (ok 600g)
100g ryżu (białego lub jaśminowego)
2 cebule (ok 300g)
2 marchwi (ok 200g)
1 czerwona papryka (ok 100g)
1 nieduża papryczka chili
1 op. (500ml) przecieru pomidorowego
3-4 łyżki oleju 
1 łyżka słodkiej papryki
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
sól
pieprz czarny

Makrelę obrać ze skóry, wyjąć dokładnie wszystkie oście.
Marchew obrać, zetrzeć na dużych oczkach. Paprykę również zetrzeć na dużych oczkach lub pokroić w drobną kostkę, chili posiekać. 
Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na oleju. Dodać marchew i paprykę, smażyć mieszając przez kilka minut, dodać przecier pomidorowy, dusić pod przykryciem aż warzywa będą miękkie (ok 15 minut), a sos zgęstnieje. 
Ryż ugotować al dente, odcedzić, dodać do warzyw, wymieszać.
Makrelę dodać do warzyw z ryżem, całość doprawić, wymieszać. Po wystudzeniu przechowywać w lodówce.
Paprykarz można zapasteryzować: pastą wypełnić słoiki, zakręcić. Słoiki pasteryzować na mokro 30 minut.
Smacznego!


Domowy paprykarz szczeciński



czwartek, 30 kwietnia 2015

Zapiekana nadziewana makrela

I co z tego, że dziś nie jest piątek?;) Na ryby mam zawsze apetyt!
O ile pstrąg czy łosoś jest dość pospolity w mojej kuchni, to makrela gości w niej rzadko. Mam na myśli makrelę surową oczywiście. Dzieje się to z banalnego powodu - bardzo rzadko udaje się kupić w sklepie świeżą makrelę. A tak bardzo ją lubię! To ryba z grupy tych tłustych, zawiera duże ilości kwasów omega 3 i 6, ale najbardziej ceni się ją za wysoką zawartość selenu.
No więc gdy zobaczyłam w sklepie makrele, nie wahałam się ani chwili. Trochę czasu zajęło mi wyjęcie z niej ości, ale smakowała tak pysznie, że przy kolejnej okazji kupię kilka i zamrożę, żeby mieć na zaś.

Na kilka dni wybywam, a przy okazji życzę wszystkim udanej majówki, bez względu na pogodę;)

Zapiekana nadziewana makrela

Składniki:
1 duża surowa makrela
1 cebula
1 marchew
4-5 pomidorków koktajlowych
50g topionego serka
kilka plasterków cytryny
kilka gałązek rozmarynu
sól
pieprz
oliwa

Makrelę sprawić, wyfiletować, zostawiając skórę, wyjąć wszystkie ości, oprószyć solą i pieprzem.
Cebulę pokroić w piórka, marchew zetrzeć na tarce jarzynowej. Cebulę zeszklić na oliwie, dodać marchew, dusić kilka minut. Doprawić do smaku, wymieszać z serkiem.
Jeden filet makreli położyć w wysmarowanym oliwą naczyniu (można na papier do pieczenia), wyłożyć warzywne nadzienie i przekrojone na pół pomidorki, przykryć drugim filetem. Skórę z wierzchu naciąć, na rybę położyć plasterki cytryny i rozmaryn, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 20 minut w temp. 170stC.
Smacznego!

czwartek, 19 lutego 2015

Tort rybny

Dziś proponuję Wam nietypowy tort - wytrawny, z rybą. Taki przekładaniec sprawdza się doskonale na różnych imprezach. Warstwy francuskiego ciasta przekładam wędzoną makrelą, podsmażaną cebulką z marchewką i pastą jajeczną. Jest smaczny i podzielny. Jedynie w Polsce mam problem z kupieniem blatów. Ale jeśli macie znajomych, którzy jeżdżą np do Białorusi, poproście ich o drobne zakupy;) 

Składniki:
1 op. gotowych blatów z ciasta francuskiego "Napoleon"
1 duża marchew
1 duża cebula
1 wędzona makrela (ok 300g)
2 jajka
3 łyżki majonezu
1 łyżka oleju
tymianek
pieprz czarny

Z makreli usunąć skórę i powybierać ości.
Jajka ugotować na twardo, obrać i rozgnieść widelcem, wymieszać z łyżką majonezu.
Marchew zetrzeć na tarce, cebule pokroić w kostkę, zeszklić na oleju, dodać marchewkę i dusić pod przykryciem, aż będą miękkie.
Blaty smarować cienką warstwą majonezu (ja smaruję pędzelkiem), wykładać kolejno rybę, na drugim blacie - marchewkę z cebulą, na trzecim jajko, znowu rybę i marchewkę z cebulą. Każdą warstwę posypać tymiankiem i pieprzem.
Tort owinąć folią i wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na noc, żeby blaty zmiękły.
Przed podaniem pokroić w kawałki.
Smacznego!