wtorek, 13 października 2015

Pulled pork

Jesień stała się faktem. Tak samo jak faktem stają się ciepłe ubrania, kurtki. A i w kuchni też nie uniknęłam zmian. Lekkie chłodniki i lemoniady zastąpiły pożywne zupy, rozgrzewająca korzenna herbata. Częściej włączam piekarnik - a to ziemniaczki, a to mięsko, chleb albo ciasto. A jak piekarnik jest włączony, to i cieplej od razu. Upieczenie pulled pork zajęło mi 7 godzin, więc miałam okazję się pogrzać;)
Pulled beef albo pulled pork ostatnio stało się bardzo popularne, co mnie wcale nie dziwi, gdyż smakuje wyśmienicie. Szarpane (albo jak kto woli - czesane) mięso jest znakomite do burgerów albo na kanapkę, a zapach wydobywający się z piekarnika nie pozostawi nikogo obojętnym. Nazwa  sugeruje sposób podania mięsa, które po upieczeniu rozdziela się widelcem na włókna.
Ważne jest wcześniejsze zamarynowanie mięsa, dzięki czemu będzie ono kruche i pełne smaku. Ja pokusiłam się o upieczenie wieprzowiny, ale tym samym sposobem można przygotować również szarpaną wołowinę (co też niechybnie uczynię;)

Składniki:
1 kg mięsa wieprzowego (najlepiej płaski kawałek szynki, łopatki)
1 łyżeczka kuminu
2 łyżeczki kolendry
1 łyżeczka jałowca
1 płaska łyżeczka soli
0,5 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
0,5 łyżeczki pieprzu cayenne
3 ząbki czosnku
3 łyżeczki brązowego cukru
150 ml piwa albo kwasu chlebowego

Przyprawy utłuc w moździerzu, wymieszać z cukrem, piwem. Marynatą zalać mięso, odstawić w chłodne miejsce na 24 godziny.  W trakcie marynowania kilka razy odwrócić mięso.
Piekarnik nagrzać od 100stC. Mięso ułożyć w naczyniu żaroodpornym z przykrywką, polać marynatą, wstawić do piekarnika i piec przez ok 6-8 godzin, podczas pieczenia mięso odwracać każde 2 godziny. Po 6 godzinach sprawdzić, czy mięso jest bardzo miękkie i rozpada się na włókna. Jeśli nie, piec jeszcze godzinę lub dwie.
Po upieczeniu zdjąć przykrywkę, mięso podpiec jeszcze przez 30 minut, wyjąć z piekarnika, pozostawić na 10 minut, a następnie za pomocą widelców "poszarpać" na włókna i polać wytworzonym podczas pieczenia sosem.
Pysznie smakuje w burgerach albo w wersji obiadowej - z ziemniaczkami i surówką.
Smacznego!

13 komentarzy:

  1. Jakie aromatyczne to mięsko musi być:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojoj pyszności. Zjadłabym z chęcią :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne danie dla smakosza mięs! :) Lubię też to jesienno-zimowe celebrowanie kawki i herbatki, zapach domowego ciasta .... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli piekarnik w ruch :D mam w planach to pyszne mięsko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dawno nie robiłam, a bardzo lubię, dziękuję za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mięsożerca będzie zajadał, a koneser będzie się delektował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo, że mięsa nie lubie, w tej postaci zawsze mnie fascynowało. Chętnie bym spróbowała, ale chyba brak mi cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest u mnie od dawna na liście "do zrobienia" ale jakoś nie nadszedł jeszcze czas. U Ciebie wygląda przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszności!
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Pysznosci! Ja nie mam tyle cerpliwości i kroję szynkę w plastry i plastry piekę - wiem, że to nie to samo ale nam bardzo smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno jest szybciej i również smacznie. Pulled pork wymaga jedynie czasu - nie trzeba stać przy piekarniku, a w czasie pieczenia można zajmować się swoimi sprawami.

      Usuń
  11. ten czas pieczenia mnie odstręcza a mam takie mięsko na swojej liście do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj