czwartek, 18 lipca 2019

Tort migdałowy z jagodami

 
Sama nie wiem, jak ten tort nazwać. Jagodowy? Jagodowo-migdałowy? Migdałowy z jagodami? Tak czy siak, jego smaku możecie się domyślić z nazwy;) 
Delikatne, wilgotne migdałowe blaty jak w tym torcie, lekki krem na bazie śmietanki i mascarpone z białą czekoladą, jagodowa frużelina i świeże jagody - to połączenie smaków zachwyca!
Poza sezonem można wykorzystać mrożone owoce, a le w sezonie koniecznie zróbcie ze świeżymi. 
Bardzo polecam!

Niestety, zdjęcia w przekroju nie mam, gdyż tort był pieczony na jedną w rodzinnych uroczystości...


Tort migdałowy z jagodami

Składniki:

biszkopt:
120g mąki migdałowej (mielonych migdałów bez łupinek)
120g mąki pszennej tortowej (typ 405)
10g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 jajek
120g cukru
1 łyżka oleju
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Mąkę pszenną i migdałową, proszek i mąkę ziemniaczaną przesiać.
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Ciągle ubijając dosypywać po łyżce cukru, a następnie dodawać po jednym żółtku. Pod koniec ubijania wlać olej oraz ekstrakt migdałowy. Wsypać przesianą mąkę z migdałami, delikatnie wymieszać łyżką,  zgarniając ciasto z brzegów miski na środek.
Dno tortownicy (średnica 20-21cm) wyłożyć papierem do pieczenia, przelać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 40 minut w temp. 170stC. (do suchego patyczka).
Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, ostudzić, gdy będzie lekko ciepły owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na kilka godzin. Następnie przekroić na 4 blaty.

Biszkopt można upiec również w 2 tortownicach 20cm, dzieląc ciasto na pół. Czas pieczenia ok 25 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu każdy przekroić na 2 blaty.

Krem:
500g mascarpone
600ml śmietanki 30%
150g białej czekolady
1 szklanka jagód

frużelina:
1 szklanka jagód
2 łyżki cukru
1 kopiasta łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżki wody

dodatkowo: sok z cytryny+woda do nasączenia blatów
listki mięty do dekoracji

Czekoladę posiekać, 200ml śmietanki podgrzać, zalać czekoladę, wymieszać, żeby się rozpuściła, ostudzić. Obie śmietanki schłodzić w lodówce przez kilka godzin, najlepiej przez całą noc.
Przygotować frużelinę: jagody przełożyć do rondelka, zasypać cukrem, zagotować na małym ogniu, aż puszczą sok. Mąkę ziemniaczaną rozmieszać z 2 łyżkami wody, wlać do owoców, zagotować, mieszając aż sok zgęstnieje (powinien wyjść taki gęstszy kisiel). Rondel zdjąć z ognia, pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
Obie śmietanki (z czekoladą i naturalną) wlać do miski, ubić mikserem na sztywną pianę. Dodać mascarpone, zmiksować na jednolity krem.
Na paterze ułożyć pierwszy blat, skropić sokiem z cytryny z wodą, wyłożyć 1/4 kremu. Na krem wyłożyć kleksy frużeliny (prawie połowę porcji), przykryć drugim blatem, skropić, wyłożyć 1/4 kremu i frużelinę (2 łyżki frużeliny odłożyć do dekoracji). Przykryć trzecim blatem, skropić, posmarować 1/4 kremu wymieszanego z 0,5 szklanki świeżych jagód. Przykryć ostatnim blatem. Resztę kremu podzielić na pół. Biały krem rozsmarować na wierzchu tortu oraz do połowy boków. Pozostały krem zmiksować z frużeliną (2 łyżki) oraz rozsmarować po bokach tortu i udekorować wierzch np. za pomocą końcówki w kształcie gwiazdki. Tort wstawić do lodówki na kilka godzin.
Przed podaniem tort z wierzchu udekorować świeżymi jagodami oraz listkami mięty.
Smacznego!




poniedziałek, 15 lipca 2019

Domowe lubelskie cebularze


Zakopane ma oscypki, Kazimierz – koguty, Poznań - rogale marcińskie, Kraków – obwarzanki, a Lublin słynie z cebularzy. Chrupiąca skórka, mięciutkie ciasto, aromatyczne cebulowe nadzienie z makiem – taki jest cebularz lubelski. Historia cebularzy sięga przełomu XIX wieku, kiedy to Żydzi zamieszkujący Stare Miasto wypiekali cebulowo-makowe placki. Dostępność składników i niskie koszty sprawiły, że cebularze szybko zyskały popularność. Przed wojną można było je kupić w każdej żydowskiej piekarni oraz od ulicznych sprzedawców zarówno w Lublinie, jak i w Kazimierzu Dolnym czy Zamościu.
Dziś cebularze to duma naszego miasta. Od 2007 roku znajdują się one na Liście Produktów Tradycyjnych, natomiast 5 sierpnia 2014 roku cebularz otrzymał certyfikat Chronione Oznaczenie Geograficzne. Oprócz stosowania tradycyjnej receptury podczas wypieku wiąże się to również z zachowaniem określonych norm, dotyczących wyglądu placka. Cebularz powinien mieć ok 15-20cm średnicy, grubość 1,5cm, nadzienie cebulowo-makowe znajdować się powinno w środku, otoczone rumianymi brzegami ciasta. Przygotowanie cebularzy w domu najlepiej zacząć od zamarynowania cebuli i pozostawienia jej na min. 3-4 godziny, następnie zagnieść pszenne drożdżowe ciasto.


Domowe lubelskie cebularze 

Składniki (na 16 sztuk):
400g mąki pszennej
100g mąki krupczatki
25g świeżych drożdży
1 szklanka mleka
2 jajka
1 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
50g masła
1 łyżka oleju

Nadzienie:
4 duże cebule
4 łyżki maku
3 łyżki oleju
1 łyżeczka soli

Nadzienie lepiej przygotować dzień lub przynajmniej kilka godzin wcześniej. Cebulę obrać i pokroić w grubą kostkę, wrzucić do wrzącej wody na kilkanaście sekund, odcedzić, wymieszać z olejem, solą i makiem, przełożyć do słoika i zakręcić, gdy wystygnie, wstawić do lodówki.

Mleko podgrzać. Z drożdży, cukru, łyżeczki mąki i pół szklanki mleka przygotować rozczyn. Jajka rozkłócić widelcem, 1/3 przelać do miseczki i odstawić do posmarowania brzegów ciasta. Pozostałe jajka wymieszać z mlekiem i solą, wsypać obie mąki, wlać wyrośnięty rozczyn. Wyrabiać ciasto, dodając miękkie masło, aż będzie odstawać od ręki. Z ciasta uformować kulę, posmarować olejem, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrastania.

Gdy ciasto podwoi objętość, zagnieść jeszcze raz, podzielić na 16 kawałków. Każdy rozwałkować na grubość ok 1cm, ułożyć na blasze w sporych odstępach. Na każdym placku nałożyć cebulowe nadzienie i odstawić do napuszenia. Brzegi ciasta posmarować pozostawionym jajkiem.
Cebularze wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 15 minut w temp. 200stC do uzyskania złotego koloru.
Smacznego!










czwartek, 4 lipca 2019

Cold brew coffee - kawa macerowana


Cold brew coffee - rewolucja w przygotowaniu kawy na zimno czy krótkofalowy trend?
Miałam napisać, że kawę cold brew każdy może zaparzyć w domu, tylko czy wyraz "zaparzyć" jest w tym przypadku właściwy... Proces przygotowania kawy macerowanej polega bowiem na zalaniu zmielonych ziaren zimną wodą (temperatura wody ok 10stC) i odstawieniu ich na kilkanaście godzin w chłodne miejsce. Po odcedzeniu fusów otrzymujemy kawę o gładkim, wyrazistym smaku, ale pozbawioną kwasowości i o mniejszej zawartości kofeiny. Mnie taka wersja kawy bardzo pasuje, piję ją z mlekiem i odrobiną syropu klonowego lub gałką waniliowych lodów, a w upalne dni dorzucam kilka kostek lodu;)

Cold brew coffee - kawa macerowana 

Składniki:
80g kawy ziarnistej (nie zbyt mocno palonej)
1 litr przegotowanej i ostudzonej wody 
do podania: kostki lodu, mleko, cukier, syrop, lody itp.

Kawę zmielić w młynku na grubo (powinna być nieco mniej rozdrobniona niż mielona ze sklepu), wsypać do słoika, zalać wodą, zakręcić, odstawić na 1-2 godziny w temperaturze pokojowej, a następnie przenieść do lodówki i pozostawić na kilkanaście godzin.
Następnie kawę przecedzić przez podwójną gazę lub filtr do kawy. Przelać do butelek, przechowywać w lodówce.
Do przygotowania napoju kawowego umieścić w szklance kilka kostek lodu, zalać kawą, dodać mleko i posłodzić wg uznania. Do kawy można również dodać gałkę lodów (nie sorbetowych).
Smacznego!



poniedziałek, 1 lipca 2019

Pierogi z boćwiną, szpinakiem i fetą


Znowu szpinak... Ale wcale nie mdły i nie nudny, bo z dodatkiem boćwiny i sera feta. Jako że mamy na wsi zwykłe buraki ćwikłowe, to wykorzystałam ich liście, można jednak dodać burak liściowy, który oprócz smaku ma także dużą zawartość minerałów i witamin. Najlepsze są ugotowane, choć po odsmażeniu następnego dnia też były dobre.
Bardzo nam posmakowały takie pierogi z boćwiną i szpinakiem:)

Pierogi z boćwiną i szpinakiem

Składniki (na ok 30sztuk):
200g szpinaku
pęczek boćwiny (ok 200g)
100g sera feta
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
sól
pieprz

ciasto:
1,5 szklanki mąki (+ do podsypywania)
150ml gorącej wody
0,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka oleju
 
Ciasto: mąkę przesiać z solą, zalać gorącą wodą i wyrobić ciasto, pod koniec wyrabiania dodać olej. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, lekko twardawe, ale po leżakowaniu zmięknie i będzie w sam raz. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na pół godziny.

Nadzienie: szpinak i boćwinę opłukać, pokroić z grubsza. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać, razem zeszklić na oleju, przełożyć na talerz. Na patelnię wrzucić szpinak i boćwinę, smażyć kilka minut, żeby sok odparował. Doprawić do smaku solą, świeżo mielonym pieprzem, wystudzić. Ser pokroić w kostkę, wymieszać ze szpinakiem, cebulą i czosnkiem.
Ciasto rozwałkować, wycinać kółka, na każde nakładać nadzienie, zlepiać i układać na oprószonej mąką stolnicy.
Pierogi wrzucać do gotującej się osolonej wody, gotować ok minuty po wypłynięciu.
Podawać ze zrumienioną na maśle bułką tartą, posypane wiórkami sera.
Smacznego!


czwartek, 27 czerwca 2019

Szyszki z ryżu preparowanego o smaku słonego karmelu



Dla niektórych to smak dzieciństwa, ja dopiero kilka lat temu spróbowałam szyszek z ryżu preparowanego. W moim dzieciństwie robiło się jeżyki z chrupek kukurydzianych i irysów. Smakowały pysznie, ale żałuję, że wtedy nie było u nas ryżu preparowanego, bo zdecydowanie to właśnie szyszki trafiłyby w mój gust. Postanowiłam pokombinować ze smakiem i zrobiłam je o smaku słonego karmelu z orzeszkami. Dzieciom też posmakowała ta wersja;) 


Szyszki z ryżu preparowanego o smaku słonego karmelu

Składniki:
150g ryżu preparowanego
500g krówek
100g masła
szczypta soli morskiej grubo mielonej
opcjonalnie: 3 łyżki posiekanych drobno orzeszków arachidowych 

Krówki i masło rozpuścić na małym ogniu, mieszać aż postawnie jednolita masa. Posolić, wsypać ryż i orzechy, wymieszać. Gorącą masę nabierać łyżką i mokrymi dłońmi formować kulki wielkości moreli, mocno ściskając. Układać na talerzu. Szyszki wstawić na kilka godzin do lodówki, żeby zastygły.
Smacznego!




poniedziałek, 24 czerwca 2019

Drożdżówki z truskawkami i migdałową kruszonką

 

Truskawki za chwilę zostaną już tylko słodkim wspomnieniem, a ja wciąż nie mam dość. Póki truskawkowe szaleństwo trwa, zachęcam do upieczenia takich drożdżówek z truskawkami i migdałową kruszonką.  


Składniki na 16 sztuk:
ciasto:
200ml mleka
20g drożdży
0,5 szklanki cukru
2 jajka
400g mąki luksusowej (typ 550)
50g masła
1 łyżka oleju
1 łyżeczka esencji waniliowej

300g truskawek
3 łyżki bułki tartej

kruszonka:
50g masła
20g mąki
60g mąki migdałowej
50g cukru
białko do posmarowania

Przygotować rozczyn: drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, dodać podgrzane mleko, 1 łyżkę mąki, wymieszać o odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut.
Jajka roztrzepać z cukrem i esencją waniliową, wlać mleko i rozczyn, wsypać przesianą mąkę i wyrobić jednolite ciasto, pod koniec wyrabiania dodając miękkie masło.
Z ciasta uformować kulę, posmarować olejem, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce (ciasto powinno co najmniej podwoić objętość).
Ciasto wyjąć z miski, podzielić na 16 kawałków. Każdy kawałek ciasta uformować w kulkę, odstawić na 10 minut, następnie rozwałkować na placek o grubości ok 1cm. Na środek posypać odrobinę bułki tartej i wyłożyć przekrojone truskawki.
Bułeczki układać w sporych odstępach na blasze. Przykryć ściereczką i odstawić do napuszenia na ok 30 minut.
Składniki kruszonki rozetrzeć palcami. Brzegi bułeczek posmarować białkiem, truskawki posypać kruszonką.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 18-20 minut w temp. 180stC.
Po upieczeniu ostudzić na kratce przykryte ściereczką.
Smacznego!



 

wtorek, 18 czerwca 2019

Lasagne




Zdaje się, że lasagne mogłabym jeść nawet kilka razy w tygodniu. Lubię ten aromatyczny esencjonalny sos bolognese, ciągnący się ser pod chrupiącą skórką... 
Lasagne to potrawa wymagająca czasu. Warto wyczekać te 2 godziny, zanim sos nabierze odpowiedniej konsystencji i smaku. Można rozłożyć przygotowanie i na dwa dni, np. przygotować sos bolognese wieczorem, a następnego dnia jedynie "złożyć" lasagne i ją zapiec. 



Lasagne

Składniki:
makaron lasagne - 9-12 płatów
ser mozzarella 250g
sos bolognese
sos beszamel


sos bolognese:
500g mięsa wołowego (karkówka, łopatka)
100g wędzonego surowego boczku
1 duża cebula
1 marchew
1 puszka krojonych pomidorów (w sezonie można dodać 3-4 świeże mięsiste pomidory)
2 łyżki koncentratu pomidorowego
100ml czerwonego wytrawnego wina
2 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy
1 łyżka włoskich ziół
pęczek bazylii
sól
pieprz

Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Czosnek obrać i posiekać. Marchew obrać i zetrzeć na dużych oczkach
Boczek pokroić w drobną kostkę.
Mięso zmielić. 
W garnku lub głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzać oliwę, zrumienić boczek, dodać warzywa, smażyć, mieszając, aż cebula się zeszkli. Dodać mielone mięso, smażyć, mieszając, aż mięso stanie się szare. Dodać koncentrat, wlać wino, dusić ok 10minut. Dodać krojone pomidory, doprawić ziołami, solą i pieprzem, dusić na małym ogniu pod przykryciem aż sos odparuje (ok godziny). Podczas gotowania kilka razy sos wymieszać. Pod koniec dodać posiekaną bazylię.

Sos beszamel:
2 łyżki masła
2 łyżki mąki
500ml mleka
3 łyżki startego parmezanu
sól
pieprz
gałka muszkatołowa

W rondelku roztopić masło, wsypać mąkę, wymieszać. Powoli wlać mleko, dokładnie mieszając, żeby nie było grudek (można użyć blendera). Sos gotować ciągle mieszając, aż zgęstnieje (ok 10 minut). Wsypać ser, doprawić do smaku. Pozostawić do ostudzenia.

Płaty makaronu obgotować po kilka minut, posmarować olejem i wyłożyć na talerz.
Na dno naczynia żaroodpornego (ok 20x30cm) wyłożyć cienką warstwę sosu bolognese, następnie 3-4 płaty makaronu (w zależności od rozmiaru), połowę sosu bolognese, 1/3 sosu beszamel, posypać odrobiną startego sera, następnie znowu makaron, resztę bolognese, 1/3 beszamelu, ser. Z wierzchu ułożyć płaty makaronu, posmarować je sosem beszamel i posypać serem.
Formę przykryć folią i wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 30 minut w temp. 180stC, następnie zdjąć folię i zapiekać jeszcze 15 minut.
Po upieczeniu pozostawić na 5 minut,, następnie pokroić i podawać. 
Smacznego!



 

środa, 12 czerwca 2019

Risotto ze szpinakiem



Sekretem kremowego risotto jest odpowiedni ryż oraz sposób gotowania, polegający na dolewaniu kolejnej porcji bulionu dopiero gdy poprzednia się wchłonie. Wbrew pozorom to danie nie jest trudne, wymaga jedynie uwagi i cierpliwości.
Poniżej zobaczycie, jak przygotować risotto krok po kroku. 
 

Risotto ze szpinakiem


Składniki na 4 porcje:
150g ryżu arborio
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
50g suszonych pomidorów
2 garści szpinaku baby
2 łyżki oleju z suszonych pomidorów
1 łyżka masła
100ml białego wytrawnego wina
500ml gorącego bulionu warzywnego
4 łyżki tartego sera (parmezan, grana padano)
gałązka tymianku
sól
pieprz

1. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Czosnek posiekać. Olej wlać do głębokiej patelni, zeszklić cebulę i czosnek (nie rumienić!). Wsypać ryż, smażyć mieszając, aż każde ziarenko będzie pokryte olejem. 


2. Suszone pomidory pokroić w kostkę. Dodać do ryżu, wymieszać. Wlać wino, zredukować na dużym ogniu. Wlać ¼ bulionu, ciągle mieszając gotować, aż płyn się wchłonie. Wlać kolejną cześć bulionu, znów gotować, aż się wchłonie, wlać pozostały bulion, wrzucić gałązkę tymianku i znów mieszając gotować, aż ryż będzie al'dente. 


3. Pod koniec gotowania dodać szpinak, masło, doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem. Gotować ciągle mieszając, aż szpinak zwiędnie, a danie nabierze kremowej konsystencji. 


4. Do risotta dodać starty ser, wymieszać. Gorące risotto wyłożyć na talerze, posypać odrobiną sera.
Smacznego!






poniedziałek, 10 czerwca 2019

Szparagi zapiekane w boczku


Któregoś dnia (w zasadzie wieczoru) pokazałam na IG szparagi zapiekane w boczku. Szparagi zapiekane w boczku to prosty sposób na pyszne danie. Ta nasza kolacja wzbudziła niemałe zainteresowanie, więc postanowiłam dokładniej opisać jak je przygotowałam.

 Składniki: 
1 pęczek zielonych szparagów (najlepiej cienkich)
100g wędzonego boczku w plastrach (parzony lub surowy)
do podania: tarty parmezan, sadzone jajko...

Gdy już zaopatrzycie się w pęczek zielonych szparagów, pamiętajcie, że szparagi mają twarde końce, dlatego należy je w odpowiednim miejscu odciąć lub przełamać. Jedną ręką trzymam szparag w połowie jego długości, drugą chwytam za końcówkę (od ściętej strony), przełamuję - pęka we właściwym miejscu. Następnie należy je dobrze umyć, żeby nie było piasku szczególnie w główkach. Ugotować je na parze ok 5 minut, włożyć do zimnej wody. Podzielić po 3 pędy i owinąć je plastrami wędzonego boczku. Ułożyć na blasze i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok 15 minut w temp 200stC. Podawać z sadzonym jajkiem, posypane startym serem typu parmezan.
Smacznego!

czwartek, 6 czerwca 2019

Letni numer magazynu Aromat

iiiii mamy to!
Letni numer Aromatu pełen jest... aromatów letnich owoców, kusi zapachem grillowanych mięs, uwodzi smakiem nietypowych i zdrowych lodów. Nie zabrakło w nim także kolejnej odsłony kuchni Lubelszczyzny oraz wielu innych ciekawych przepisów i artykułów, w tym także moich przepisów:)


Zachęcam do poczytania!

https://issuu.com/magazynaromat/docs/aromat-2019


wtorek, 4 czerwca 2019

Sernik z rabarbarem


Rabarbar za chwilę ustąpi miejsca truskawkom. Już nie mogę się doczekać:) A tymczasem zapraszam na sernik z rabarbarem. 


Sernik z rabarbarem

Składniki:
800g twarogu półtłustego zmielonego dwukrotnie
2/3 szklanki cukru
4 duże jajka
1 op. budyniu śmietankowego
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1,5 szklanki pokrojonego rabarbaru
1 op. biszkoptów (u mnie podłużne, ok 100g)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, dlatego 2-3 godziny przed pieczeniem należy wyjąć je z lodówki.
Twaróg, żółtka, cukier ekstrakt utrzeć. Wsypać budyń i mąkę, wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, delikatnie połączyć z masą serową.
Dno formy (u mnie tortownica 22cm) wyłożyć biszkoptami, wylać masę serową, wyrównać. Z wierzchu wyłożyć rabarbar, zatapiając go w masie.
Piekarnik nagrać do 180stC, na dno wstawić naczynie z gorącą wodą.
Sernik wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 150stC i piec przez godzinę. Po upieczeniu uchylić lekko drzwi piekarnika, studzić sernik przez kolejną godzinę, a następnie wyjąć z piekarnika i pozostawić do całkowitego ostudzenia.
Smacznego!




piątek, 31 maja 2019

Sałatka z łososiem i jajkiem



Lato idzie. Widać to nie tylko po zielonych drzewach, kwitnących rabatkach. Widać to również w mojej w kuchni. Cięższe dania ustąpiły miejsca lekkim sałatkom, zupom z sezonowych warzyw, orzeźwiającym napojom. Ta sałatka z łososiem powstała całkiem przypadkowo. Pomyślałam, że zamiast tradycyjnej kanaki można wszystko wrzucić do miski i polać pysznym sosem. Aha, wykorzystałam też liście rzodkiewki, są bogate w witaminy i minerały. A ponieważ pochodzą z własnego ogródka, są niepryskane i można jeść je bez obaw. 


Sałatka z łososiem i jajkiem

Składniki:
mały pęczek rzodkiewki z liśćmi (jeśli rzodkiewka nie jest ekologiczna, lepiej nie wykorzystywać liści)
1 mała sałata rzymska (albo pół sałaty masłowej)
garść rukoli
1 awokado
4 jajka
100g wędzonego łososia
50g parmezanu 
mieszanka ziaren do posypania: pestki słonecznika, dyni, siemię lniane, sezam

sos:
2 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu
1 ząbek czosnku
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki tartego parmezanu
1 łyżeczka miodu
sól
pieprz 
 
Sałatę, rukolę, rzodkiewkę dobrze umyć, osuszyć. Liście sałaty i rzodkiewki porwać/pokroić. Rzodkiewkę pokroić w talarki. Łososia pokroi w mniejsze kawałki. Jajka ugotować na pół miękko (włożyć do zimnej wody, gotować ok 2,5min od momentu zagotowania wody), obrać, przekroić na pół. Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę, pokroić w kostkę. Ser pokroić w wióry np. za pomocą obieraczki do warzyw.
Wszystkie składniki włożyć do miski, z wierzchu położyć połówki jajek i ser.
Przygotować sos. Czosnek przecisnąć przez praskę. Wszystkie składniki wymieszać.
Sosem polać sałatkę. Posypać prażonymi pestkami.
Podawać np. z bagietką lub grzankami. 
Smacznego!
   

wtorek, 28 maja 2019

Zapiekanka z bakłażanem


Bardzo smakowita zapiekanka, której głównym składnikiem są bakłażany. Najlepsza jest prosto z piekarnika, z ciągnącym się serem:) 

Zapiekanka z bakłażanem

Składniki:
2 bakłażany (ok 700g)
1 duża cebula
1 marchew
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 ząbki czosnku
150ml śmietany 18%
100g żółtego sera
kilka pędów szczypiorku
pęczek koperku lub pietruszki  olej
sol
pieprz
tymianek
bazylia
papryka słodka 

Bakłażany obrać, pokroić w plastry ok 1cm, oprószyć solą i pozostawić na kilkanaście minut.
Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Marchew obrać, zetrzeć na dużych oczkach. Czosnek obrać i posiekać. Na niewielkiej ilości oleju zeszklić cebulę, dodać czosnek i marchew, smażyć przez kilka minut często mieszając, a następnie dodać koncentrat pomidorowy, wlać trochę wody i dusić pod przykryciem, aż warzywa będą miękkie (ok 10 minut). Doprawić do smaku solą, pieprzem, przyprawami.
Bakłażany osączyć na papierowym ręczniku, smażyć na rozgrzanej patelni (najlepiej bez tłuszczu) z obu stron, aż będą miękkie.
Śmietanę doprawić do smaku, dodać posiekany koperek
Dno żaroodpornego naczynia (u mnie ok 18x25cm) posmarować olejem. Wyłożyć cienką warstwę bakłażanów, połowę warzyw (marchewki z cebulą), polać 2 łyżkami śmietany. Wyłożyć kolejne warstwy bakłażanów, warzyw, śmietany. Z wierzchu ułożyć warstwę bakłażanów, polać śmietaną i posypać startym serem.
Naczynie przykryć i wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 20 minut w temp. 200stC, następnie zdjąć pokrywkę i piec jeszcze 15 minut.
Przed podaniem posypać posiekanym szczypiorkiem.
Smacznego!




piątek, 24 maja 2019

Krewetki w tempurze





Krewetki w tempurze to świetna przekąska, a przy tym szybka i prosta w przygotowaniu, pod warunkiem że obierzecie wcześniej krewetki:)
Lubimy je z sosem na bazie ketchupu i jogurtu (a'la sos tysiąca wysp), dobrze smakują również z sosem czosnkowym albo słodko-kwaśnym z chili.
 

Krewetki w tempurze

Składniki:
20 krewetek 
sól
mąką

ciasto:
2 łyżki białka
0,5 szklanki mąki
1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
szczypta soli
ok 2/3 szklanki piwa lub wody gazowanej
ok 1 szklanki kaszki kukurydzianej 
olej do smażenia

Krewetki obrać z pancerzyków, zostawiając ogon (żeby wygodniej było je trzymać podczas jedzenia, można jednak ogony całkowicie usunąć). Naciąć wzdłuż grzbietu i usunąć przewód pokarmowy. Od spodu usunąć "żyłę' i naciąć w poprzek w 2-3 miejscach, żeby krewetkę można było wyprostować. Oprószyć delikatnie solą, obtoczyć w mące.
Białko roztrzepać z solą, dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać. Wsypać mąkę pszenną, wlać piwo i wymieszać na gładkie ciasto. Jeśli ciasto będzie za gęste dolać odrobinę wody, powinno mieć konsystencję jogurtu.
W głębokim rondlu rozgrzać olej (ok 3cm wysokości). Krewetki zanurzać w cieście, obtaczać w kaszce kukurydzianej, wrzucać na rozgrzany olej i smażyć po ok minucie z każdej strony.
Usmażone krewetki wyjąć z rondla, osączyć na papierowym ręczniku.
Podawać z ulubionym sosem i cytryną.
Smacznego!



Drukuj