czwartek, 17 stycznia 2019

Koktajl jogurtowy z daktylami i bananem

 

Uwielbiam takie szybkie przyjemności - wrzucam do blendera owoce, zalewam jogurtem i po chwili mam pyszny koktajl. Tym razem zmiksowałam banan, pomarańczę, daktyle, siemię lniane i płatki owsiane z jogurtem. Nie dosładzam, gdyż banan i daktyle mają w sobie naturalną słodycz. Pysznie wyszło i na zdrowie:)

Koktajl jogurtowy z daktylami i bananem

Składniki:
200ml jogurtu naturalnego
3 daktyle (dałam świeże, suszone należy najpierw namoczyć we wrzątku)
1 mały banan
1/2 pomarańczy
1 łyżeczka siemienia lnianego
1 łyżka granoli

Banan i pomarańczę obrać, pokroić w dużą kostkę. Daktyle wypestkować. Do blendera włożyć wszystkie składniki oprócz granoli. Zmiksować na koktajl. Koktajl nalać do szklanki, posypać granolą i udekorować kawałkiem pomarańczy.
Smacznego!


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Dutch baby – historia i przepis


 


Dutch baby – historia pewnego naleśnika.
 
To dziecko ma już ponad 100 lat! Dutch baby w dosłownym tłumaczeniu oznacza „holenderskie niemowlę”, ale z Holandią raczej nie ma nic wspólnego. Te naleśniki przywędrowały do nas ze Stanów Zjednoczonych, a dokładnie z Seattle, gdzie mieści się restauracja Manca’s Cafe. Jej pochodzący z Niemiec właściciel, Victor Manca, pewnego razu wpadł na pomysł, by ciasto naleśnikowe upiec w piekarniku. Podobną technologie stosuje się przygotowując pudding z Yorkshire lub popovers, niektórzy więc uważają, że kucharz mógł się zainspirować potrawami kuchni angielskiej.
Dlaczego więc pieczony naleśnik nazywa się holenderski, a nie niemiecki? Ponoć mała córka Victora Manca nie potrafiła wymówić nazwy „deutsch”, nazywając naleśniki zamiast tego „dutch”. W związku z tym właściciele lokalu do lat czterdziestych ubiegłego wieku nieformalnie zastrzegali sobie wyłączne prawo do wykorzystywania tej nazwy. Dutch baby podbiły kulinarną mapę nie tylko USA, ale także innych krajów, w tym niemal całej Europy. Jak to w podobnych przypadkach bywa, receptura naleśnika wymyślonego przez właściciela Manca’s Cafe jest pilnie strzeżona. Jednak w krótkim czasie pojawiło się sporo przepisów, pozwalających osiągnąć niemal taki sam (a może i lepszy) efekt smakowy i wizualny. Na początku XX wieku w restauracji Manca dutch baby był daniem wytrawnym, podawanym z bekonem lub kiełbasa. Natomiast słodka wersja naleśnika pojawiła się nieco później i zapewne była wynikiem eksperymentów nad poszukiwaniem innych wariantów smakowych potrawy.
Kolejną odmianą dutch baby jest naleśnik, który nosi imię amerykańskiego pisarza Davida Eyre’a. Przepis ten został opublikowany w The New York Times 10 kwietnia 1966 r. i zatytułowany "Pancake Nonpareil". Eyre wykorzystał przepis autorstwa Victora Hirtzlera na dutch baby z książki kulinarnej hotelu St. Francis. Pisarz pominął cukier i sól w cieście oraz dostosował temperaturę pieczenia naleśnika. Według redaktora „Honolulu Magazine” David Eyre’a poczęstował go tym naleśnikiem podczas wizyty w domu pisarza w Honolulu.

Dutch baby różni się od zwykłych naleśników sposobem przygotowania, ponieważ jest pieczony w piekarniku. Dzięki temu ciasto spektakularnie rośnie, ma chrupiące brzegi i wilgotny środek, przypominający nieco ciasto parzone.
Przygotowując pieczone naleśniki warto zastosować kilka prostych zasad. Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, zatem jeśli używamy jajek prosto z lodówki, warto je ogrzać przez kilka minut w ciepłej wodzie. Do pieczenia naleśnika najlepiej wykorzystać żeliwną patelnię, ponieważ lepiej przewodzi ciepło i rozkłada je równomiernie na całej powierzchni. Jeśli nie mamy żeliwnej patelni, można upiec naleśnik w zwykłej, musi jednak mieć odłączaną rączkę. Podczas pieczenia nie wolno otwierać piekarnika. Dutch baby najlepiej smakuje od razu po wyjęciu z piekarnika, im dłużej stoi, tym bardziej opada, a ciasto staje się gumowate.
Dodatków do pieczonego naleśnika może być całe mnóstwo. W wersji na słodko można podać go ze świeżymi owocami, bitą śmietanką, dżemem, czekoladą, jogurtem, miodem, syropem klonowym, sokiem z cytryny, oprószony cukrem pudrem. Do wersji na słono świetnie smakować będzie z wysmażonym na chrupko bekonem, pomidorkami cherry, awokado, sadzonym jajkiem, serem lub twarogiem np. ze szczypiorkiem.

Dutch baby z gruszką

Składniki:
0,5 szklanki mąki tortowej
0,5 szklanki mleka
2 jajka
1 łyżka cukru z wanilią
szczypta soli
1 łyżka masła klarowanego
Dodatki: gruszka, płatki migdałowe, cukier puder

Piekarnik nagrzać do 220stC.
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Jajka, mleko, mąkę, cukier i sól zmiksować na jednolite ciasto. W żeliwnej patelni rozpuścić masło, posmarować nim boki patelni. Wlać ciasto, na ciasto wyłożyć kilka cienkich plasterków gruszki, posypać płatkami migdałów. Wstawić do piekarnika, piec ok 18-20 minut. W trakcie pieczenia nie wolno otwierać piekarnika. Upieczony naleśnik powinien być złoto-brązowy, a jego brzegi mocno uniesione.
Patelnię z naleśnikiem wyjąć z piekarnika. Naleśnik oprószyć cukrem pudrem i podawać od razu.
Smacznego!


piątek, 11 stycznia 2019

Zapiekanka twarogowa z jabłkami



Przedszkola w dawnym Związku Radzieckim wszystkie miały chyba takie same ustalane odgórnie menu. Gdybym teraz zapytała kogoś z mojego pokolenia, jakie danie lubili i zapamiętali, z pewnością byłaby to zapiekanka twarogowa. Być może był to sposób na przemycenie do diety dzieci twarogu albo urozmaicenie serowych potraw (serniczki również się pojawiały w menu), trzeba jednak przyznać, że bardzo skuteczny. Zapiekankę lubił każdy i zjadał do ostatniego okruszka. 
Dlatego pomyślałam o zapiekance, gdy naszła mnie ochota na coś serowego. Powiedziałabym, że to taka kuzynka sernika, bo smakuje podobnie, ale przygotowanie jej jest o wiele prostsze. Dodałam jabłka i rodzynki, ale z powodzeniem można wykorzystać jakieś inne sezonowe owoce - maliny, jeżyny, porzeczki, morele (raczej nie mrożone, żeby nie puściły za dużo soku). Zapiekanka nie jest słodka, można podać z ulubionym dżemem, miodem.
Upiekę ją ponownie, gdy znów najdzie mnie ochota na kawałek sernika;)

Zapiekanka twarogowa z jabłkami 

Składniki:
300g twarogu półtłustego
100ml śmietanki 30%
2 łyżki cukru
2 duże jajka
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki kaszy manny
2 łyżki rodzynków
2 jabłka (szara reneta, antonówka)
opcjonalnie - płatki migdałowe do posypania

Twaróg, cukier, śmietankę i żółtka zblendować na gładką masę. Dodać mąkę ziemniaczaną i kaszę mannę, wymieszać. Białka ubić na sztywna pianę, delikatnie wymieszać z masą serową. Wsypać rodzynki i znów delikatnie wymieszać.
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w ósemki.
Do żaroodpornej formy (u mnie 18x25cm) wlać masę serową, na wierzchu ułożyć kawałki jabłek, posypać płatkami migdałowymi.
Formę wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 35 minut w temp. 170stC (termoobieg), masa serowa na środku musi być ścięta. Studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika przez ok 20 minut. Podawać na ciepło.
Smacznego!



poniedziałek, 7 stycznia 2019

Gorąca gęsta czekolada


Dzień dobry i rok dobry:) Niełatwo jest porzucić poświąteczne lenistwo i wrócić do codziennych obowiązków. Za oknem piękna zima, śnieżna, mroźna, w taką pogodę gorąca czekoladą smakuje wyjątkowo, niezależnie gdzie ją pijemy (albo jemy) - czy to na alpejskim stoku wśród tłumu narciarzy, czy w przytulnej knajpce na starym mieście, czy w domu przy kominku z książką... No właśnie, wolicie czekoladę do picia czy raczej do wyjadania z kubka? Ja zdecydowanie wybieram drugi wariant. Uwielbiam gdy czekolada jest gęsta jak kisiel lub budyń, żeby móc delektować się nią łyżeczka po łyżeczce. I wcale nie musi przykrywać ją warstwa pianek marshmallow albo czapa bitej śmietanki. Dobra gorzka czekolada wystarczy:)


Gorąca gęsta czekolada 

Składniki:
1 szklanka mleka
30g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka kakao
1 płaska łyżeczka skrobi kukurydzianej
1 łyżeczka domowego syropu malinowego lub wiśniowego
do dekoracji: czekoladowe kulki
opcjonalnie: przyprawy korzenne, łyżka rumu

Kakao wymieszać ze skrobią, syropem oraz 2 łyżkami mleka. Czekoladę posiekać. Mleko zagotować, do mleka wsypać czekoladę (i szczyptę przypraw, jeśli chcemy uzyskać lekko piernikowy smak), mieszać rózgą, aż czekolada się rozpuści. Wlać kakao, dalej mieszać, aż uzyskamy gładką konsystencję kisielu. Na koniec można dodać łyżkę rumu (w wersji dla dorosłych).
Czekoladę przelać do kubka, podawać od razu.
Ciepłego dnia!
 

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Szybkie przekąski na Sylwestra

Gotowi na powitanie najbardziej wystrzałowej nocy roku?:)
Mam kilka przepisów na szybkie przekąski, które mają wzięcie na każdej imprezie.





















Drukuj