piątek, 13 grudnia 2019

Miękkie pierniczki z nadzieniem



Piekę je co roku, obdarowuję rodzinę i mam wrażenie, że nigdy nam się nie znudzą. Może dlatego, że piekę je tylko na Boże Narodzenia, bo właśnie w tym czasie piernikowe wypieki tak bardzo smakują.
Te pierniczki są miękkie, nawet nie muszę wkładać skórki jabłka do puszki, ponieważ ciasto utrzymuję miękkość dzięki nadzieniu z powideł śliwkowych. Przypominają nieco znane pierniczki alpejskie, ale nie oszukujmy się - są inne, dla mnie nawet lepsze:) Można polać je czekoladą albo lukrem, wtedy będą jeszcze smaczniejsze. I lepiej upiec je tydzień przed Świętami, wtedy zdążą dojrzeć, żeby zachwycić swoim smakiem i aromatem. 
Ja właśnie nastawiłam porcję ciasta, jutro będę piekła:) 


Miękkie pierniczki z nadzieniem 

Składniki (na ok 70 sztuk):
200g miodu
2 łyżki przyprawy do piernika 
120g masła
100ml śmietany 18%
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 jajka
100g cukru trzcinowego
550g mąki
2 łyżki kakao
słoik powideł śliwkowych albo gęstej konfitury z porzeczek do nadziewania

polewa czekoladowa: 200g czekolady (60%) + łyżka masła lub gotowa polewa czekoladowa
ozdobna posypka cukrowa


Miód, przywary i pokrojone w kostkę masło podgrzewać w rondlu, aż masa będzie płynna. Ostudzić lekko.
Śmietanę wymieszać z sodą i proszkiem, odstawić na kilka minut.
Z 2 jajek oddzielić białka (będą potrzebne do posmarowania pierników). Pozostałe 2 jajka i 2 żółtka utrzeć z cukrem na puszysty kogel-mogel.
Mąkę przesiać z kakao.
Do mąki wlać masę jajeczną, wmieszać. Dodać miód, zmiksować, dodać śmietanę, zmiksować jeszcze raz. Ciasto powinno być dość luźne, trochę lepkie. Miskę z ciastem przykryć folia, odstawić w chłodne miejsce na 24-36 godzin.
Gdy ciasto odleżakuje, stanie się nieco gęstsze i twardsze.
Ciasto podzielić na 4 kawałki. Każdy rozwałkować, podsypując mąką, na grubość ok 5mm, na połowę wyłożyć niewielką ilość nadzienia w dość sporych odstępach, przykryć druga połową ciasta, dociskając lekko w okolicach nadzienia, żeby nie było pustej przestrzeni. Foremkami wykrawać pierniki i układać na blasze wyłożonej papierem. Ciasto można od razu wałkować na papierze do pieczenia, żeby nie przekładać pierniczków na blachę.
Pierniczki z wierzchu posmarować rozmąconym białkiem.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 8-10 minut w temp. 170stC.
Upieczone pierniczki ostudzić. Można polać polewą lub polukrować.
Polewa: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać masło, wymieszać. Pierniczki polać polewą, udekorować posypka.

Przechowywać w szczelnej puszce lub słoikach. Gdyby pierniczki stwardniały, do puszki można włożyć kawałek skórki jabłka.
Smacznego!




czwartek, 12 grudnia 2019

Wigilijne spotkanie redakcji Magazynu Aromat




Spotkania wigilijne zespołu Magazynu Aromat, w skład którego wchodzą blogerki z Lubelskiej Blogosfery Kulinarnej, stały się już tradycją. Jest to czas, kiedy spokojnie możemy usiąść, porozmawiać, opowiedzieć o swoich świątecznych zwyczajach, zwłaszcza tych kulinarnych. Mimo, że mieszkamy na Lubelszczyźnie, w każdej rodzinie przygotowywane są inne wigilijne potrawy, jak na przykład łupcie, czyli gołąbki z kiszonej kapusty z kaszą, albo barszcz czerwony podawany z jajkiem.
Dzielimy się przepisami na ulubione potrawy, a także możemy ich spróbować, ponieważ na takie spotkanie każda z nas przynosi coś od siebie. W tym roku na stole mieliśmy kapustę z grochem, którą przygotowała Edyta, pierogi z grzybami od Angeliki, śledzie z rodzynkami Doroty, wegetariańskie „śledzie” z boczniaków oraz makowiec od Małgosi, śledzie z pieczarkami i pastę z buraków przygotowaną przez Gosię, kluski z makiem Marleny, kruche pierogowce z makiem Joanny, ja natomiast ugotowałam barszcz z pasztecikami, wigilijny kompot z suszu oraz ciasto marchewkowe. 
Niestety cześć ekipy z powodów zdrowotnych nie mogła uczestniczyć w spotkaniu, jednak optymizmem nastraja fakt, że młodsze pokolenie chętnie wzięło w nim udział.


Mimo braku śniegu za oknem świąteczną atmosferę tworzyły własnoręcznie robione stroiki oraz nietypowa choinka zrobiona z brzozowych gałęzi i sznurka. 

Miłą niespodzianką okazały się prezenty od firm, które w tym roku zechciały zostać naszymi Świętymi Mikołajami – firma SEKO obdarowała nas śledziami (z suszonymi pomidorami oraz sweet chilli), firma ESKA ufundowała zestawy kasz i płatków. 



środa, 11 grudnia 2019

Tortellini in brodo oraz Torrone blanco


Warsztaty kulinarne Sokołów – Boże Narodzenie

Przepisy Matteo Brunetti, gościa specjalnego warsztatów
 

 
TORTELLINI IN BRODO

Składniki na wywar:
Łopatka wołowa Sokołów 500 g
Mostek wołowy Sokołów 400 g
Marchewka 100 g
Seler naciowy 60 g
Cebula biała 100 g
Pomidory malinowe 150 g
Oliwa 40 g
Sól, pieprz do smaku
Kilka liści laurowych

Składniki na tortellini:
Do świeżego makaronu:
Mąka pszenna 500 – 400 g
Jajka – 4-5 sztuk

Do farszu:
Polędwica wołowa Sokołów 100 g
Schab wieprzowy Sokołów 100 g
Szynka sarmacka Sokołów 100 g
Parmezan 200 g
Masło 20 g
1 duże jajko
Gałka muszkatołowa
sól, pieprz, oliwa

Przygotowanie wywaru:
Do bardzo dużego garnka wkładamy wszystkie składniki grubo pokrojone i obrane, wlewamy wodę i zagotowujemy. Jeżeli wytworzy się pianka, zdejmujemy ją chochlą. Gotujemy długo, na wolnym ogniu.

Przygotowanie tortellini:
Najpierw przygotowujemy ciasto do makaronu - mieszamy mąkę z jajkami i zagniatamy, aż będzie gładkie. Przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na 20 minut. Do farszu kroimy wszystkie mięsa (oprócz wędlin) w kostkę, smażymy na patelni z masłem, aż wypuści wszystkie soki. Czekamy, aż ostygnie i blendujemy razem z wędlinami, parmezanem, solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Rozwałkowujemy makaron do ok. 0,6 mm czyli bardzo cienko. Kroimy ciasto w kwadraty 4x4 cm. Wykładamy na każdy kwadrat pół łyżeczki farszu i zamykamy najpierw na trójkąt, potem lekko rolujemy do połowy trójkąta i zawijamy dookoła palca, łączymy 2 końcówki. Gotujemy w wywarze i podajemy bezpośrednio po ugotowaniu.







TORRONE BIANCO MORBIDO


Składniki:
Cukier biały 220 g
Miód z akacji (lub jak najjaśniejszy) 150 g
Białko z jednego jajka
Migdały bez skórki 200 g
Pistacje nie solone 70 g
Orzechy laskowe 80 g
Woda 70 g
Cytryna 1 szt.
2 duże opłatki cukiernicze (format A4 lub A3)

Przygotowanie:
Wszystkie bakalie wkładamy do piekarnika (100°C). W robocie kuchennym ubijamy białko z małą ilością cukru. W rondelku podgrzewamy resztę cukru z wodą i dwoma łyżkami miodu na średnim ogniu. W drugim rondelku podgrzewamy resztę miodu, również na średnim ogniu. Miód musi osiągnąć 124°C, a cukier 144°C. Gdy osiągną temperaturę, dolewamy małym strumieniem miód do białka, cały czas ubijając, a następnie cukier. Dodajemy też skórkę z jednej cytryny. Wyłączamy robota kuchennego i dodajemy wszystkie bakalie, a następnie mieszamy szpatułą. W brytfance wykładamy jedną warstwę opłatka, na to masę białą i przykrywamy drugą warstwą opłatka. Nakrywamy folią i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, lub trzymamy w temperaturze pokojowej przez całą noc.

Drukuj