Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 października 2020

Pilaw z pęczaku i test patelni WOLL Diamond

Pilaw z pęczaku i test patelni WOLL Diamond
 

test patelni WOLL Diamond
 

Test patelni WOLL Diamond 

Należę do kategorii tych, dla których najpiękniejszym bukietem kwiatów jest nowa patelnia;) Nie od dziś wiadomo, że najlepszymi przyjaciółmi kobiety są diamenty. Śmiem twierdzić zatem, że najlepszą przyjaciółką każdej lubiącej gotować kobiety (i mężczyzny również, choć panie mogą być o nią zazdrosne), jest diamentowa patelnia WOLL. Gdy trafiła w moje ręce, poczułam ciężar. I bynajmniej nie chodzi tu o ciężar obowiązku, lecz ciężar dosłowny, gdyż patelnia jest ciężka, gruba, solidna. Jednym słowem – porządna! I pożądana…

Gdy zaproponowano mi przetestować patelnię WOLL, nie miałam wątpliwości – dam jej wycisk:) Mój wybór padł na ten model: Patelnia WOLL Diamond głęboka 24 cm

Przez trzy tygodnie dużo działo się w mojej kuchni za sprawą tej patelni: pojawiały się omlety i jajecznica na śniadanie, gulasz i pilaw z pęczaku na obiad (przepis znajdziecie na końcu tego wpisu), placuszki na kolację. I ciągle chcę więcej!

test patelni WOLL Diamond omlet
Patelnia bardzo pożądana

W czym tkwi sekret? Oczywiście w jakości. Patelnie tytanowe są produkowane na zasadzie odlewu jednolitego, jak dzwony kościelne. W praktyce to oznacza, że takie naczynie równomiernie się nagrzewa i ma taką samą temperaturę zarówno na środku, jak i na krawędziach oraz długo utrzymuje ciepło, a co za tym idzie – pozwala zaoszczędzić nawet 1/3 energii. Patelnie mają grube dno, które się nie odkształca nawet przy bardzo wysokich temperaturach, a producent udziela na nie 25-letniej gwarancji.

Kolejny ważny fakt – nanokompozytowa powłoka tytanowa z kryształkami diamentów. Na etapie produkcji naczyń nanoszone są kolejne warstwy, w tym antykorozyjna oraz WOLL TITANIUM NON-STICK. W praktyce oznacza to, że powłoka patelni jest odporna na ścieranie i zarysowania, a podczas przygotowania posiłków można używać również akcesoriów metalowych. Nawet jeśli z czasem pojawią się drobne rysy, nie będą one miały wpływu na nasze zdrowie i nieprzywieralność powłoki.

Ta powłoka umożliwia też smażenie bez tłuszczu albo z minimalną jego ilością, pozwalając gotować zdrowiej i zachować zawarte w produktach cenne składniki, witaminy i minerały.

Producent zapewnia, że patelnię można myć w zmywarce. Osobiście jestem bardzo ostrożna i po tym, jak kilka razy przekonałam się na moich starych patelniach, że lepiej tego nie robić, jestem przyzwyczajona, by zmywać je ręcznie. I tu miłe zaskoczenie – w przypadku patelni WOLL wystarczyło umyć ją ciepłą wodą gąbką, nawet bez użycia detergentu. Bez namaczania, bez szorowania, bez wysiłku! 

Patelnie WOLL Diamond mają odpinaną rączkę, dzięki czemu zajmują mniej miejsca na półce w szafce i w lodówce. Pozwala to także łatwiej wykorzystywać je do pieczenia potraw w piekarniku. Do patelni dołączona jest przykrywka z hartowanego żaroodpornego szkła, która wytrzymuje temperatury do 250stC, co oznacza że również nadaje się do przygotowania potraw w piekarniku. 

test patelni WOLL Diamond

Czy patelnia ma wady?

Jak na razie widzę same zalety – jakość, wygląd, nieprzywieralność, odłączana rączka. W niektórych przypadkach waga patelni może wymagać użycia większej siły, np. gdy chcę wymieszać lub odwrócić potrawę potrząsając patelnią (mężczyzna raczej nie będzie miał z tym problemu:) Jedyną wadą może wydawać się jej cena. Patelnia kosztuje ponad 500 złotych. Jednak gdy zastanowiłam się i zestawiłam koszty tych wszystkich patelni, które miałam i musiałam wyrzucić, bo zaczęły przywierać, przypalały się, w niektórych odkształciło się dno – stwierdzam, że warto mieć w domu porządną patelnię. Byłby to również świetny prezent dla młodej pary na wesele lub na parapetówkę. Zresztą zobaczcie sami, bo na stronie sklepu jest duży wybór różnych patelni i garnków: https://www.patelnie-tytanowe.pl

 

 

test patelni WOLL Diamond

Pilaw z pęczaku i test patelni WOLL Diamond

Pilaw z pęczakiem

Składniki:

4 ćwiartki kurczaka
200g pęczaku
2 duże cebule (ok 200g)
3 marchewki (ok 300g)
4 łyżki gęsiego smalcu (lub 100ml oleju)
1 główka czosnku
łyżeczka nasion kuminu (kmin rzymski)
0,5 łyżeczki wędzonej papryki
szczypta chili
kilka gałązek tymianku i cząbru 
2 liście laurowe
kilka ziarenek ziela angielskiego
sól
pieprz
przyprawa do kurczaka: tymianek, papryka słodka, pieprz czarny, kolendra, sól 

 

Kurczaka pokroić na mniejsze kawałki: oddzielić podudzia, udka przekroić na pół, posypać przyprawami i odstawić na godzinę (można na noc) w chłodne miejsce. 
Cebule pokroić w półksiężyce, marchew pokroić w słomkę. Czosnek tylko opłukać, nie obierać, można podzielić na ząbki.
Kumin utrzeć w moździerzu.
W głębokiej patelni rozgrzać smalec, obsmażyć mięso, dodać cebulę, gdy zacznie się rumienić, dodać marchew. Smażyć ok 10 minut, często mieszając. Zalać gorącą wodą, żeby wszystkie składniki były przykryte, dodać przyprawy (kumin, paprykę i chili, ziele angielskie, liście laurowe, zioła), posolić. Dusić pod przykryciem na małym ogniu ok 30 minut.
Pęczak opłukać, odcedzić, wyłożyć równą warstwą na mięso, dolać gorącej wody, żeby ziarenka kaszy byłe przykryte, włożyć czosnek, przykryć i gotować na małym ogniu jeszcze ok 25 minut. Jeśli woda się wygotuje zanim pęczak będzie miękki, należy podlać trochę wrzątku.
Po ugotowaniu pilaw wymieszać.
Smacznego!

 
 Pilaw z pęczaku

Pilaw z pęczaku i test patelni WOLL Diamond

wtorek, 28 stycznia 2020

Pęczotto z grzybami i boczkiem

Pęczotto z grzybami i boczkiem

Przeglądając zdjęcia w telefonie znalazłam film, na którym mąż dzielnie "walczy" z przepięknym dużym borowikiem. Przypomniałam wtedy, że w zamrażarce mam trochę grzybów, więc pomysł na obiad zrodził się w tej samej chwili: pęczotto z grzybami! 
Pęczotto to nasza, spolszczona, swojska wersja risotta, tyle że zamiast ryżu dodaje się kaszę pęczak. I tylko z nazwy wydaje się skomplikowane. Najważniejsze w gotowaniu obu potraw jest stopniowe dodawanie płynów i mieszanie, mieszanie, mieszanie... Z zależności od dodatków za każdym razem może smakować inaczej: można ugotować pęczotto z groszkiem, kurczakiem, szpinakiem, burakami. Ja natomiast bardzo polecam pęczotto z grzybami i boczkiem. Wykorzystałam zamrożone borowiki, dzięki czemu pęczotto ma cudowny aromat, smakuje pysznie, jest kremowe i bardzo sycące. 

Polecam także przepisy na inne potrawy z ryżem i kaszą:

Pęczotto z grzybami i boczkiem

Pęczotto z grzybami i boczkiem

Składniki (na 4 porcje):
1 szklanka kaszy pęczak
200g grzybów (można użyć mrożonych)*
100g wędzonego surowego boczku
1 cebula
2 ząbki czosnku
100ml białego wytrawnego wina (można zastąpić bulionem lub wywarem z grzybów)
2 szklanki bulionu warzywnego
2 łyżki masła
2 łyżki oleju
kilka gałązek tymianku
sól
pieprz czarny świeżo mielony
3 łyżki tartego parmezanu (lub innego dojrzewającego sera)
natka pietruszki

*do przygotowania pęczotta można również wykorzystać suszone grzyby, należy je wcześniej namoczyć i ugotować, a wywar zachować do podlewania kaszy w trakcie gotowania. 



Cebulę pokroić w drobną kostkę. Czosnek posiekać. Boczek pokroić w kostkę (ok 0,5cm).
Grzyby pokroić na nieduże kawałki.
Olej wlać do głębokiej patelni, dodać boczek, smażyć mieszając, aż boczek lekko się zrumieni. Dodać cebulę i czosnek, zeszklić (nie rumienić!). Wsypać kaszę, smażyć mieszając, aż każde ziarenko będzie pokryte olejem.
Dodać grzyby, wymieszać. Wlać wino, zredukować na dużym ogniu. Wlać ¼ bulionu, ciągle mieszając gotować, aż płyn się wchłonie. Wlać kolejną cześć bulionu, znów gotować, aż się wchłonie, wlać pozostały bulion, wrzucić gałązkę tymianku i znów mieszając gotować, aż pęczak będzie prawie gotowy.
Pod koniec gotowania dodać masło, doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem. Gotować ciągle mieszając, aż danie nabierze kremowej konsystencji.
Do pęczotta dodać starty ser, wymieszać. Gorące pęczotto wyłożyć na talerze, posypać odrobiną sera i natką pietruszki.
Smacznego!
Pęczotto z grzybami i boczkiem

Pęczotto z grzybami i boczkiem

niedziela, 9 grudnia 2018

Gryczane pierogi z twarogiem i ziołami



Tydzień temu zostałam zaproszona do udziału w warsztatach organizowanych przez Instytut Żywności i Żywienia i Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. Oprócz kilku ciekawych i za razem dających do myślenia faktów o nawykach żywieniowych Polaków, mieliśmy możliwość dowiedzieć się, jak nieco odchudzić tradycyjne świąteczne potrawy, żeby zyskać danie w nowej, lżejszej i zdrowszej odsłonie, a przy tym żeby pozostawało ono równie smaczne. Jagna Niedzielska zaproponowała 4 przepisy:
  • śledzie w soku z pomarańczy z czarnuszką,
  • pierogi z mąki gryczanej z twarogiem, ziołami i okrasą z kaszy gryczanej
  • dorsz na kiszonej kapuście z pomidorami
  • kakaowy krem z suszonych owoców i dojrzałego banana. 

Ponieważ po opublikowaniu zdjęcia pierogów na instagramie i funpage'u na fb wzbudziły one spore zainteresowanie, poniżej podaję przepis. Samo ciasto nie jest specjalnie wymagające, zagniatamy go tak samo jak pszenne. Jednak żeby było bardziej elastyczne i dało się z niego lepić pierogi, dodajemy mąkę ziemniaczaną. Ciasto to nie nadaje się raczej do lepienia fantazyjnych falbanek, dlatego po napełnieniu nadzieniem brzegi pierogów jedynie zlepiamy (ew. smarując delikatnie wodą od środka, żeby dało się łatwiej zlepić). Przepis publikuję z moimi zmianami, które wprowadzałam na bieżąco, zagniatając ciasto podczas warsztatów.
Co do nadzienia - Jagna zaproponowała dodanie pachnotki. To roślina szczególnie popularna w kuchni koreańskiej i japońskiej. Posiada właściwości antyhistaminowe, wiec szczególnie poleca się ją alergikom. Jeśli nie znajdziecie pachnotki, do nadzienia można dodać inne, bardziej dostępne zioła - np. pietruszkę, miętę, szpinak, a w sezonie młodą pokrzywę czy liście buraka. Na szczególną uwagę zasługuje także okrasa z kaszy gryczanej. Po uprażeniu w oleju ziarenka kaszy stają się chrupiące i mogą być również świetnym dodatkiem do sałatek.

Gryczane pierogi z twarogiem i ziołami

Składniki na ok 30 sztuk:
250 g mąki gryczanej
100g mąki ziemniaczanej
ok. 200 ml wrzątku
2 łyżki oleju
sól

nadzienie:
250 g twarogu półtłustego
1/3 pęczka szałwii
1/3 pęczka kopru
1/3 pęczka pachnotki (lub mięty, pokrzywy, szpinaku)

okrasa:
1/3 szklanki kaszy gryczanej niepalonej
skórka z jednej pomarańczy
olej rzepakowy
łyżka miodu gryczanego

Mąkę gryczaną wymieszać z solą i mąką ziemniaczaną. Wlać gorącą wodę, wymieszać i zagnieść ciasto. Pod koniec zagniatania dolać olej. Jeśli ciasto będzie mocno kleić się do rąk, należy podsypać trochę mąki. Jeśli będzie za tarde - podlać odrobinę wody. Ciasto przykryć i odstawić na 20 minut.

Przygotować nadzienie: twaróg wymieszać ze szczyptą soli i z drobno posiekanymi ziołami (szałwią, koprem i pachnotką).

Na patelni rozgrzać 3 łyżki oleju i podprażyć kaszę gryczaną do momentu aż stanie się chrupiąca (prażymy na średnim ogniu, żeby kasza nie przypaliła się, tylko była zrumieniona). Kaszę odsączamy na papierowym ręczniku. Pomarańczę dobrze wyszorować. Skórkę pomarańczy zetrzeć na tarce, wymieszać z kaszą.

Ciasto rozwałkować na grubość ok 2mm, szklanką wycinać krążki, wykładać nadzienie i zlepiać brzegi. Gotować we wrzącej lekko osolonej wodzie ok minuty od momentu wypłynięcia. Pierogi wyłożyć na talerz, posypać okrasą, opcjonalnie można polać miodem.
Smacznego!

Za zdjęcia dziękuję Organizatorom:)




wtorek, 7 listopada 2017

Chłopskie kaszotto

 
 
Jesienią na moim stole częściej pojawiają się kasze. Najczęściej w postaci dań nieco cięższych, sycących. Sięgam po grykę, kasze jęczmienne, owsiane, bulgur, gotuję krupniki, jednogarnkowe dania, zapiekanki, podaję kaszę jako dodatek do obiadu. Nazwa kaszotto sugeruje, że podstawowym  składnikiem tego dania jest kasza. W tym przypadku główna rola została powierzona pęczakowi, ale reszta składników również występuje na pierwszym planie. To właśnie brokuły, papryka, marchew i kiełbasa nadają smak tej potrawie. Dlaczego chłopskie? Z pewnością przez połączenie składników i sposób przygotowania. To danie jednogarnkowe, proste i pożywne, bardzo pasujące do jesienno-zimowej aury. A może również chłopskie dlatego, że pęczak jest kaszą ogólnodostępną i tanią, przez co jeszcze do niedawna uważano go za produkt niewarty kulinarnej uwagi. Tymczasem warto sięgnąć po pęczak, gdyż jest nie tylko zdrowy, ale i bardzo smaczny.

Polecam także przepisy na inne potrawy z ryżem i kaszą:




Chłopskie kaszotto

Składniki (na 4 porcje):
1 szklanka pęczaku
250g dobrej kiełbasy np. śląskiej
2 małe kolorowe papryki
pół główki brokułów (ok 300g)
1 marchew
1 cebula
150ml bulionu (najlepiej mięsnego)
2 łyżki oleju
2 łyżki sosu pieczeniowego*
sól
pieprz czarny
pieprz ziołowy
papryka słodka wędzona
tymianek
majeranek

*wykorzystuje sos, który zostaje po pieczeniu mięsa.

Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Marchew obrać, pokroić w 1-2mm półkrążki. Z papryki usunąć gniazda nasienne, pokroić w dużą kostkę. Brokuły podzielić na małe różyczki.
Kiełbasę pokroić w kostkę.
Pęczak opłukać, wsypać do wrzącej wody, gotować 8 minut, odcedzić.
Na patelni rozgrzać olej, zrumienić kiełbasę z cebulą, dodać paprykę i marchew. Smażyć razem kilka minut ciągle mieszając. Na patelnię wyłożyć pęczak, dodać brokuły, zalać gorącym bulionem, posolić do smaku, przykryć i gotować na małym ogniu, aż pęczak wchłonie płyn i będzie miękki. Do kaszotto dodac sos pieczeniowy, wymieszać i podsmażyć przez kilka minut.
Kaszotto doprawić do smaku, przed podaniem można posypać natką pietruszki.
Smacznego!


  





piątek, 15 września 2017

Pieczony kurczak faszerowany pęczakiem



Pomysł na niedzielny obiad jest następujący- kurczak nadziewany kaszą pęczak to tak naprawdę dwa w jednym, bo i kurczak, i dodatek do mięsa. Jak danie jednogarnkowe;) Tak pieczony kurczak jest bardzo smakowity, z wypieczoną złotą skórką i soczystym mięsem. 
Obawiałam się, jak sobie poradzę z wyluzowaniem kurczaka z kości, ale wyzwanie okazało się nie takie trudne. Ostry nóż, kilka ruchów i gotowe:) Wytrybowałam tylko samą tuszkę, zostawiając kości w udkach, ale skoro to było dość łatwe, to kto wie, czy następnym razem nie pójdę na całość;) 
To co, zaskoczycie rodzinę niedzielnym obiadem?:) 
Polecam również inne przepisy na dania z kurczakiem:

Pieczony kurczak faszerowany pęczakiem

Składniki:
1 kurczak (najlepiej z powolnego chowu) o wadze ok 1,5kg

przyprawy:
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka soli
0,5 łyżeczki curry
0,5 łyżeczki pieprzu młotkowanego z kolendrą
2 łyżki majonezu
2 ząbki czosnku
gałązka rozmarynu

nadzienie:
100g kaszy pęczak
1 cebula
1 łyżka masła klarowanego
sól
pieprz

dodatkowo:
2 kwaśne jabłka
2 łyżki masła
łyżka oleju
gruba igła i bawełniana nić kuchenna
 
Kurczaka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, obciąć lotki, kuper i szyję (zostawić większy kawałek skóry przy szyi). Skórę i pierś na dole naciąć, ostrym nożem wykroić korpus, starając się nie przeciąć skóry.
Czosnek przecisnąć przez praskę, wymieszać z pozostałymi przyprawami i majonezem, tą pastą natrzeć kurczaka. Włożyć do miski i wstawić do lodówki na noc.
Pęczak ugotować na pół twardo w lekko osolonej wodzie, odcedzić, ostudzić. Cebulę zrumienić na maśle, wymieszać z pęczkiem, doprawić do smaku, dodać pół jabłka obranego i pokrojonego w kostkę.
Skórę od szyi kurczaka zaszyć lub zawiązać nitką. Do środka włożyć nadzienie. Po skórę na piersi włożyć cienkie plastry masła. Kurczaka zszyć tak, żeby nadzienie się nie wysypało. Nogi związać nitką. Skrzydła przypiąć wykałaczkami lub obwiązać nitką.
Dno żaroodpornego naczynia posmarować olejem, włożyć kurczaka, po bokach obłożyć go pokrojonymi w ósemki jabłkami. Naczynie przykryć pokrywką lub folią aluminiowa. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 50 minut w temp. 170stC, w trakcie pieczenia polewać kurczaka wytworzonym sosem. Następnie zdjąć pokrywkę i zapiekać jeszcze ok 30 minut, uważając, żeby skórka nie przypaliła się zbyt mocno.
Przed podaniem usunąć nitki.
Podawać z ulubiona surówką.
Smacznego!

 

środa, 17 maja 2017

Pęczotto z kurczakiem, kapustą i groszkiem


Szaleję za młodą kapustą. Już za sam kolor kocham ją do ostatniego chrupiącego listka. Teraz jest jej czas. Na swoją z ogródka przyjdzie jeszcze poczekać, ale na straganach pełno jest kruchych zielonych główek, które aż się proszą o kupienie. Ja dwa razy prosić się nie dałam i na obiad miałam smakowite pęczotto z kurczakiem, kapustą i groszkiem. Pęczotto - pamiętacie tę nazwę? - ponieważ do jego przygotowania używa się kaszy pęczak. I w niecałe 30 minut przy użyciu jednego garnka (no dobra - patelni), mamy bardzo smakowite danie dla całej rodziny. Mniam!

Składniki (na 4 porcje):
300g filetu z kurczaka
2/3 szklanki kaszy pęczak
1/4 główki młodej kapusty
1 cebula
1 ząbek czosnku
0,5 szklanki zielonego groszku
2 szklanki bulionu warzywnego
2 łyżki masła
3 łyżki oliwy
2 łyżeczki pieprzu ziołowego
0,5 łyżeczki kolendry (rozgniecionej w moździerzu)
sól
pieprz czarny świeżo mielony
mały pęczek koperku
opcjonalnie - 2 łyżki tartego parmezanu

Mięso pokroić w 1cm kostkę, wymieszać z pieprzem ziołowym.
Cebulę obrać i pokroić w kostkę, czosnek posiekać.
Kapustę poszatkować.
W głębokiej patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, zeszklić cebulę i czosnek, wyłożyć mięso, obsmażyć na rumiano z obu stron i odsunąć na bok patelni. Na patelnię wyłożyć łyżkę masła i wsypać kaszę, smażyć mieszając, aż każde ziarenko będzie pokryte tłuszczem. Wymieszać z mięsem i cebulą, zalać gorącym bulionem (1,5 szklanki), przykryć i dusić na małym ogniu, aż kasza wchłonie cały płyn (ok 12 minut). Jeśli kasza nadal będzie twarda, wlać pozostały bulion, i dusić jeszcze 5 minut. Do kaszy dodać kapustę i groszek, doprawić do smaku, wymieszać i dusić ok 2-3 minut. Pod koniec gotowania dodać pozostałą łyżkę masła, koperek, wymieszać.
Przed podaniem pęczotto można posypać parmezanem.
Smacznego!



poniedziałek, 13 marca 2017

Pęczotto z burakami i chorizo


Pozostając w temacie buraczanym mam kolejną propozycję na danie z pieczonymi burakami. Tym razem dopełniły one smak pęczotto z chorizo. Pęczotto brzmi podobnie jak risotto, prawda?;) Z tą różnicą, że podstawą risotta jest ryż, a pęczotta - kasza jęczmienna pęczak. Ale smakuje zdecydowanie inaczej: bardziej swojsko, ale przy tym lekko i pysznie. To co? Skusicie się na talerz pęczotto w mojej wersji?:)
 

Polecam również inne "buraczane" przepisy:


Pęczotto z burakami i chorizo

Składniki (na 4 porcje):
150g kaszy pęczak
1 cebula
2 nieduże pieczone buraki (ok 300g)
50g chorizo
2 suszone pomidory
łyżka oleju z suszonych pomidorów
łyżeczka domowej wegety
pieprz
0,5 szklanki białego wytrawnego wina (albo bulionu)
kilka gałązek tymianku
2 łyżki tartego parmezanu (albo innego wyrazistego sera)

Kaszę opłukać, przełożyć na sito. Chorizo pokroić w plastry, wytopić z tłuszczu w rondelku, kiełbasę wyjąć, a do rondla wsypać kaszę i obsmażyć, żeby każde ziarenko było pokryte tłuszczem. Zalać wrzątkiem (2 szklanki), wsypać wegetę i gotować, aż kasza będzie al dente, odcedzić.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na oleju z pomidorów.
Suszone pomidory pokroić.
Buraki obrać, pokroić w kostkę, razem z chorizo dodać do cebuli, dodać tymianek, podlać winem i zagotować. Wsypać kaszę, doprawić do smaku, wymieszać, przykryć i gotować na małym ogniu ok 10 minut, aż płyn całkowicie się wchłonie.
Przed podaniem posypać tartym serem.
Smacznego!


wtorek, 27 września 2016

Gryczana mozaika

 

Miało być na szybko. Ekspresowo wręcz. Odruchowo sięgnęłam po pomidory i makaron. Ale, ale - makaron był w piątek. Przydałoby się ugotować coś innego. Z lodówki wyciągnęłam małą cukinię, paprykę, kawałek kiełbasy. Może jajecznica na bogato? Schyliłam się do szafki po pojemnik z przyprawami i olśniło mnie: kasza! Dawno nie było na obiad kaszy gryczanej, więc taka "wypasiona" kasza to będzie strzał w dziesiątkę. Póki kasza się gotowała, podsmażyłam warzywa, a później już tylko chwilę razem poddusiłam. Pyszne wyszło! I to mówię ja, ta która za kaszą nie specjalnie przepada;) Namawiam do zrobienia większej porcji, bo takie danie świetnie też się sprawdzi jako obiad do pracy lub na uczelnię.
A Wy macie jakieś sprawdzone przepisy na szybki obiad? Taki, który można ugotować w 15 minut. I żeby był smaczny, zdrowy i niebanalny? Chętnie się czymś zainspiruję;)

Składniki:
100g kaszy gryczanej
1 mała cukinia (ok 15cm)
1 marchew
1 pomidorowa papryka
1 szalotka
ząbek czosnku
2 łyżki oliwy
100g dobrej wędzonej kiełbasy (u mnie Kiełbasa Krucha Kmicica firmy Gzella)
natka pietruszki
sól
pieprz
tymianek

Kaszę ugotować al dente w lekko osolonej wodzie.
Warzywa umyć, pokroić w kostkę. Czosnek posiekać. Kiełbasę pokroić w kostkę.
Na oliwie zeszklić cebulę z czosnkiem, dodać marchew, smażyć chwilę razem, a następnie po kolei dodać kiełbasę, paprykę i cukinię. Przykryć i dusić ok 5 minut na małym ogniu. Wsypać kaszę, wymieszać i jeszcze dusić ok 3 minut. Doprawić do smaku. Podawać posypaną natką pietruszki.
Smacznego!

Mam jeszcze pewną niespodziankę dla miłośników kiszki ziemniaczanej - na profilu firmy Gzella jest konkurs kulinarny z bardzo atrakcyjnymi nagrodami. Zachęcam do wzięcia udziału!


środa, 10 lutego 2016

Kaszka owsiana z quinoa i bakaliami

Pobudka, śniadanie czeka:) Pełne energii i wartościowych składników odżywczych. Dwa rodzaje kasz - owsiana i quinoa*, banan, bakalie. Pełen wypas, jak się mówi:)
Do kaszy nie dodaję żadnych słodzideł - ani cukru, ani miodu. W zupełności wystarcza naturalna słodycz mleka, kasz, bakalii.

Składniki:
200ml mleka (może być roślinne albo pól na pól z wodą)
2 łyżki kaszy owsianej
1 łyżka płatków quinoa
ulubione bakalie (u mnie: jagody goji, żurawina, orzechy włoskie)
ulubione owoce (u mnie pół banana)

Mleko zagotować, wsypać opłukaną kaszę owsianą, gotować ok 7-8 minut, od czasu do czasu mieszając. Następnie wsypać płatki quinoa, gotować jeszcze 5 minut, mieszając. Zdjąć z palnika, przykryć, odstawić na 2-3 minuty.
Przed podaniem do kaszy dodać bakalie i owoce.
Smacznego:)

* Basiu, już pamiętam gdzie akcent;)

środa, 9 grudnia 2015

Kutia


 

Do Świąt pozostały zaledwie dwa tygodnie, to już czas najwyższy rozpocząć blogowe przygotowanie do najpyszniejszej kolacji w roku i świętowania Bożego Narodzenia. W specjalnej zakładce znajdziecie przepisy z poprzednich lat, wiele z tych dań co roku gości na naszym stole. A do smakowitej 12-tki dopisuję kutię. 

To potrawa szczególnie popularna w kuchni białoruskiej, ukraińskiej, rosyjskiej, a także w Polsce na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Jej nazwa pochodzi od greckiego słowa, oznaczającego ziarno, bowiem głównym składnikiem są ziarna zbóż: pszenica, jęczmień, żyto albo owies. Gospodynie z dawnych Kresów Wschodnich często też przygotowywali kutię z pęczakiem, a w dzisiejszych czasach nawet z ryżem.

Głównymi składnikami kutii są pszenica, mak, miód, bakalie. Dużą rolę odgrywa w tym zestawieniu symbolika. Ziarna zbóż symbolizują długie życie, nieśmiertelność, życie w dostatku. Podobnie też miód - symbolizuje bogactwo, słodycz, obfitość. Mak ma zapewnić spokój oraz potomstwo, orzechy natomiast oznaczają mądrość i dobrobyt.

W moim rodzinnym domu kutia traktowana jest jako obowiązkowe z 12 dań na wigilijnym stole. W swoistej świątecznej hierarchii zajmuję miejsce tuż za opłatkiem, a jedzona jest z zachowaniem niemal rytualnej powagi i szacunku. Nie wyobrażam bez niej kolacji wigilijnej.

Przepis na kutię nieco unowocześniłam, dodając likier migdałowy, dzięki czemu danie nabrało głębszego smaku.

Składniki:
1 szklanka pszenicy*
1 szklanka maku
½  szklanki rodzynków
½ szklanki orzechów włoskich
1/3 szklanki żurawiny
1/3 szklanki moreli
4 łyżki płynnego miodu
1 szklanka mleka
50ml likieru amaretto
50ml śmietanki kremówki

Pszenicę opłukać, zalać wodą, odstawić na noc do napęcznienia. Następnego dnia opłukać jeszcze raz, ugotować do miękkości, odcedzić i ostudzić.
Likier podgrzać mocno, zalać nim rodzynki i żurawinę, odstawić na noc.
Mak wsypać do gotującego się mleka, gotować 3-4 minuty, zdjąć z ognia, pozostawić pod przykryciem do ostygnięcia, a następnie zemleć dwukrotnie na drobnym sitku.
Orzechy podprażyć na suchej patelni, usunąć skórki, pocierając je delikatnie w dłoniach. Orzechy posiekać.
Morele pokroić w kostkę.
Pszenicę, mak, bakalie, śmietankę i miód wymieszać, kutię przełożyć do miseczki. Przed podaniem przechowywać w lodówce.

*zamiast pszenicy w niektórych domach dodaje się pęczak.

piątek, 17 kwietnia 2015

Sałatka z komosą

Odkryłam dla siebie komosę ryżową - quinoa albo ryż peruwiański. Znana jest z pradawnych czasów, w diecie Inków była podstawowym pokarmem. Rośnie z Ameryce Południowej, ale ponoć kiedyś rosła też w Polsce (tak sugeruje wikipedia). To źródło pełnowartościowego białka, kwasów tłuszczowych, witamin i minerałów. Samo zdrowie! A do tego pysznie smakuje, jest lekko chrupiąca, o delikatnym orzechowym posmaku. Świetnie sprawdza się w daniach głównych, sałatkach. W mojej deserowej sałatce na ciepło gra pierwszoplanową rolę!

Składniki:
0,5 szklanki quinoa (komosy ryżowej)
garść suszonych śliwek
3 łyżki orzechów włoskich
1 gruszka
1 łyżka miodu
sok z cytryny lub pomarańczy

Komosę ugotować w osolonej wodzie w proporcji 1:2 pod przykryciem w ciągu 10 minut, odstawić do ciepłego piekarnika na 10 minut - komosa będzie sypka.
Gruszkę pokroić w plastry, zgrillować na suchej patelni, pokroić w kostkę.
Orzechy podprażyć na suchej patelni, obrać ze skórek (można ten krok pominąć), posiekać.
Śliwki pokroić.
Miód wymieszać z sokiem cytrynowym.
Wszystkie składniki sałatki połączyć, polać miodem.
Smacznego!

wtorek, 10 marca 2015

Królik duszony w cydrze z musztardą francuską, podany z kaszą perłową


Mruczałam kiedyś z zachwytu, jedząc ser koryciński, teraz mruczę, zajadając to danie. Królik duszony w cydrze smakuje doskonale! Jest aromatyczny, o lekkim posmaku jabłek, a sos na bazie cydru jest tak pyszny i esencjonalny, że wyjadamy go zawsze do ostatniej kropli. Najlepszym dodatkiem do tego dania będzie kasza perłowa lub gryczana na sypko, albo świeża chrupiąca bagietka.
Bardzo polecam!
Ten przepis już można pobrać z e-bookiem serwisu ZPierwszegoTloczenia.pl


Składniki:
1 tuszka królika (ok 1-1,2 kg) lub 6 udek
400ml cydru jabłkowego
2 cebule
1 marchew
garść suszonych jabłek
1-2 łyżki mąki gryczanej lub kukurydzianej
3 ząbki czosnku
2 łyżki musztardy francuskiej
4 łyżki oleju Kujawskiego z cytryną i bazylią
2 łyżeczki tymianku
sól
pieprz biały
kmin rzymski

Kasza:
1 szklanka kaszy perłowej
500ml wody
sól
1 łyżeczka oleju Kujawskiego z cytryną i bazylią
1 mała marchew
3 łyżki zielonego groszku (może być mrożony)

Królika podzielić na kawałki, posolić, posypać pieprzem, tymiankiem. Odstawić na godzinę. Na patelni rozgrzać olej Kujawski z ziołami, zeszklić pokrojoną cebulę i posiekany czosnek, przełożyć do rondla. Kawałki królika obsmażyć na rumiano w każdej strony, ułożyć na cebuli, z wierzchu posypać mąką, tymiankiem i kminem rzymskim. Dodać pokrojoną w plasterki marchew,musztardę, wlać 300ml cydru, zagotować, dusić na małym ogniu pod przykryciem ok. 70 minut. W trakcie duszenia podlewać pozostałym cydrem. Pod koniec duszenia dodać suszone jabłka, posolić do smaku. Sos można dodatkowo zagęścić łyżką mąki.
W międzyczasie ugotować kaszę perłową: kaszę wsypać do osolonej wrzącej wody, dodać łyżeczkę oleju Kujawskiego z ziołami, pokrojoną w kostkę marchew i groszek, gotować przez 13 minut. Garnek z kaszą owinąć ręcznikiem lub kocem i pozostawić na 20 minut.
Królika podawać z kaszą, polać sosem.
Smacznego!

czwartek, 4 grudnia 2014

Minestrone z pęczakiem

O tej porze częściej gotuję zupy, te gęste, syte, dobrze doprawione. Minestrone to zupa jadana w całych Włoszech, ale nie ma jednego właściwego przepisu na nią. Wiadomo, u nas również każda gospodyni po swojemu gotuje barszcz czy żurek;) 
Moja minestrone jest z pęczakiem i pełna warzyw. Tak po polsku;) Bardzo smakowita!

Składniki:
2l bulionu drobiowego lub wołowego
2 łyżki pęczaku
1 papryka
kawałek kalarepki (ok 200g)
kawałek selera (ok 100g)
1 mała cukinia
1 cebula (średnia)
1 marchewka (średnia)
1 ziemniak (średni)
100g fasolki szparagowej
ząbek czosnku
100g przecieru pomidorowego
sól
pieprz świeżo zmielony
natka pietruszki
oliwa z oliwek

Pęczak ugotować w bulionie.
Warzywa umyć, obrać i pokroić: cebulę, ziemniak, kalarepkę, cukinię, seler w kostkę, marchew w talarki, paprykę w paski, fasolkę w kawałki. Na rozgrzana patelnie wlać oliwę, zeszklić cebulę, posiekany czosnek, dodać resztę warzyw i smażyć, mieszając, aż będą lekko szkliste. Wymieszać z przecierem pomidorowym, smażyć jeszcze chwilę razem.
Do gotującego się pęczaku dodać warzywa, gotować do miękkości. Pod koniec gotowania doprawić do smaku. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.
Smacznego!

czwartek, 11 września 2014

Zapiekana faszerowana papryka


Jeśli lubicie paprykę, koniecznie zróbcie jej faszerowaną wersję. Z kaszą jaglaną, kurczakiem, serem. Takie soczyste i aromatyczne, dodatkowo podkreślone wędzoną słodką papryką. Na niedzielny obiad, na domowe przyjęcie albo nawet w środku tygodnia, dlaczego nie:) Wbrew pozorom, szybko się je robi. Wystarczyło zaledwie pół godziny, a pękate papryki już rumieniły się piekarniku. 
Polecam!

Składniki:
8 papryk różnego koloru
2/3 szklanki kaszy jaglanej
1 cebula
300g filetu z kurczaka
100g serka typu feta
kilka plasterków oscypka
sól morska
pieprz czarny
2 łyżeczki tymianku
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
1 łyżeczka suszonych pomidorów z bazylią i czosnkiem
gałązka rozmarynu
3 łyżki oliwy

Kaszę przepłukać na sitku, ugotować w 1,5 szklanki osolonej wody. Filet kurczaka pokroić w kostkę, posolić, doprawić pieprzem, szczyptą wędzonej papryki, łyżeczką tymianku, odstawić na kilka minut.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na oliwie, zdjąć z patelni, następnie obsmażyć mięso.
Kaszę wymieszać z mięsem, cebulą, pokrojoną w kostkę fetą, suszonymi pomidorami, wędzoną papryką, tymiankiem, pieprzem.
Paprykę umyć. Jeśli strąki są płaskie, tylko usunąć gniazda nasienne. Większą paprykę przekroić wzdłuż na pół i również usunąć nasiona. Każdą paprykę napełnić farszem, z wierzchu położyć plasterki oscypka, listki rozmarynu. Paprykę ustawić w wysmarowanym oliwą naczyniu żaroodpornym lub foremce, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 25-30 minut w temp. 180stC, powinna się ładnie zarumienić.
Smacznego!



niedziela, 7 września 2014

Chleb gryczany z cebulką

Jak ten chleb pachnie! A smakuje jeszcze lepiej. Pod chrupiącą skórką, szczodrze obsypaną ziarenkami, kryje się delikatny miękisz o cudownym smaku. Połączenie mąki gryczanej i podsmażonej na złoto cebulki rozkochuje w sobie od pierwszego kęsa.Do chleba polecam wykorzystać kaszę niepaloną, którą można podprażyć wg własnego uznania bardziej lub mniej (ja wolę mniej) oraz zmielić w młynku do kawy (zmieliłam tak, by były wyczuwalne malutkie drobinki kaszy).
Chlebek posypałam mieszanką "Słoneczne pola", którą wraz z jeszcze innymi trzema (Piekło niebo, Cynamonowy raj, Euforia) dostałam do przetestowania od firmy Ziarenkowo.com  "Słoneczne pola" to prażone pestki słonecznika, sezam oraz siemię lniane. Zdrowe, smaczne i cudownie chrupiące, można je podjadać prosto z torebeczki:) Do chleba są idealne!
Polecam!

Składniki:
130g kaszy gryczanej niepalonej
260g mąki pszennej (typ 650) (plus do podsypywania ok 2 łyżek)
300ml letniej wody
1 łyżeczka miodu
1,5 łyżeczki soli
15g świeżych drożdży (lub 7g suchych)
3 łyżki oleju
1 cebula
3 łyżki ziaren "Słoneczne pola"

Kaszę podprażyć lekko na patelni, zmielić w młynku. Mąkę przesiać, połączyć z kaszą i solą. Drożdże rozpuścić w wodzie z miodem, zalać mąkę, wymieszać i z lekka wyrobić ciasto (będzie klejące), odstawić na 10 minut. Cebulkę pokroić w drobną kostkę, zrumienić na oleju, przestudzić. Ciasto wyrobić jeszcze raz, dodając cebulkę. Uformować kulę, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania  (ok godzina-półtorej). Wyrośnięte ciasto odgazować, uderzając pięścią, uformować bochenek. Przełożyć go na blachę, posypaną mąką. Z wierzchu posmarować wodą, posypać ziarenkami, przyklepując je do ciasta. Chleb przykryć ściereczką i odstawić do ponownego wyrastania. Gdy chleb się napuszy, ostrym nożem zrobić na górze kilka nacięć.
Piekarnik rozgrzać do 210st.C, spryskać wodą, wstawić chleb, piec 15-18 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 160stC, piec 20 minut. Upieczony chleb powinien wydawać głuchy dźwięk, gdy po nim postukamy od spodu.
Upieczony chleb ostudzić na kratce.
Smacznego!



czwartek, 29 maja 2014

Ciasto z kaszy manny


Ciasto z kaszy manny
Jak rozchmurzyć deszczowy dzień? Można oczywiście wysłać samoloty, które rozpędzą chmury, ale aż takiej władzy nie mam:) Ale za to jestem królową w swojej kuchni;)
Zatem ratuję się czymś słodkim. Szybkie ciasto bez pieczenia z kaszą manną to chyba mój nr jeden na takie dni. Z dodatkiem gorzkiej czekolady, amaretto i wiśni nabiera charakteru. 
Bardzo polecam!

Ciasto z kaszy manny 

Składniki:
300ml mleka
200ml śmietanki
0,5 szklanki kaszy manny
3 łyżki cukru
70g gorzkiej czekolady
2 łyżki amaretto (lub 1 łyżka esencji migdałowej)
1 słoik wiśni w kompocie
1 op. galaretki wiśniowej
1 op. biszkoptów

Dno foremki (ok 20x20cm) wyłożyć biszkoptami.
Mleko zagotować ze śmietanką, połamaną czekoladą i cukrem, mieszać, żeby czekolada się rozpuściła. Ciągle mieszając wsypywać kaszę, gotować na małym ogniu kilka minut, aż kaszka zgęstnieje. Dodać amaretto, wymieszać. Gorącą kaszkę wyłożyć na biszkopty.
Można zrobić dwie warstwy: wyłożyć najpierw połowę kaszki, następnie warstwę biszkoptów i na nie resztę kaszki.
W gorącą kaszkę włożyć wiśnie, lekko zatapiając.
Kompot wiśniowy uzupełnić wodą, żeby było 350ml, zagotować, rozpuścić w nim galaretkę. Gdy kaszka wystygnie, a galaretka zacznie tężeć, wyłożyć ją na kaszkę. Wstawić do lodówki, aby zastygła.
Smacznego!
Ciasto z kaszy manny
wersja dwuwarstwowa z galaretką bez soku

czwartek, 15 maja 2014

Gołąbki z kaszą i fetą


Kilka tygodni temu dostałam propozycję wypróbowania kilku przepisów oraz podzielenia się swoimi uwagami. Wśród nich był przepis na gołąbki z fetą. Wypróbowałam, ale (jak to ja) zrobiłam też swoją wersję - na młodej kapuście, z kaszą, szynką. W tej postaci smakowały pysznie! Ciekawy jest pomysł na obsmażenie tych gołąbków w panierce na oleju.
Polecam!

Składniki:
1 główka młodej kapusty (8 większych liści)
8 plasterków wędzonej szynki
nadzienie:
1/3 szklanki kaszy kuskus
2/3 szklanki bulionu
100g sera typu feta
1 jajo
1 cebula
2 łyżki posiekanego koperku
1 ząbek czosnku
sól morska ziołowa
pieprz czarny
0,5 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżka masła klarowanego

panierka:
3 łyżki mąki
0,5 szklanki bułki tartej
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
2 jaja
olej rzepakowy do smażenia

Liście kapusty obgotować we wrzątku przez 3-4 minuty, przelać zimna wodą, odkroić grube nerwy.
Kaszkę kuskus zalać gorącym bulionem, przykryć i pozostawić do wchłonięcia płynu, ostudzić.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na maśle. Ser pokroić w kostkę. Wymieszać razem kaszkę, cebulę, posiekany czosnek, koperek, jajo i ser, doprawić do smaku.
Na każdy liść położyć plasterek szynki, nadzienie, zwinąć gołąbki.
Gołąbki obtoczyć w mące, następnie z rozmąconym jajku, panierować w bułce wymieszanej z papryką. Smażyć z każdej strony na złoto.
Gołąbki ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wstawić do nagrzanego piekarnika, zapiekać 15 minut w temp. 180st.C.
Smacznego!

poniedziałek, 17 marca 2014

Kuskus z papryką i selerem


Moda na kaszę trwa. Choć w sumie u nas zawsze były obecne na stole: na śniadanie mama robiła owsiankę, ryż na mleku, gryczana często towarzyszyła gulaszowi, jaglaną lub jęczmienną z pieca zajadaliśmy u babci. Dziś często wracam do kasz, bo są zdrowe. 
Tym razem proponuję kuskus z papryką, selerem i serem. Smakuje wyśmienicie! Tylko czy kuskus to jeszcze kaszka czy już makaron?;)

Składniki:
3/4 szklanki kuskusu
1 łyżka suszonych pomidorów z czosnkiem i bazylią (użyłam Kamis)
1 szklanka bulionu drobiowego lub warzywnego
1 łyżka soku z cytryny
0,5 słodkiej papryki
2-3 łodygi selera
2 łyżki startego sera (parmezan, grana padano)
sól do smaku
1 łyżka masła klarowanego

Bulion zagotować, wymieszać z sokiem z cytryny. Kaszkę wymieszać z suszonymi pomidorami, posolić, zalać wrzącym bulionem, przykryć i odstawić na ok 5-7 minut. Po tym czasie kaszka powinna napęcznieć i wchłonąć cały płyn.
Paprykę opiec nad ogniem, włożyć do woreczka, po ok 5 minutach wyjąć i zdjąć skórkę, pokroić w kostkę. Seler pokroić w nieduże kawałki.
W rondelku rozgrzać masło, dodać seler i paprykę, zeszklić.
Do warzyw dodać kaszkę, wymieszać, ew. doprawić do smaku.
Przed podaniem posypać startym serem.
Smacznego!


środa, 8 stycznia 2014

Kasza idealna

Jak ugotować idealną kaszę - sypką, jędrną, aromatyczną? Można pójść po linii najmniejszego oporu i ugotować kaszę w torebkach. Jednak osobiście wolę kaszę nieprażoną, a taką najczęściej można kupić tylko na wagę. Więc uzbrojona w chęć sprawdzenia swoich umiejętności, jak również w ową kaszę, po kilku minutach poszukiwań już wiedziałam co i jak.
Główna zasada brzmi: 1 cześć kaszy na 2 części wody. Do tego potrzebny będzie też koc, którym opatulimy garnek z kaszą po ugotowaniu. Istotną rolę odgrywają także przyprawy, których użyjemy podczas dotowania: może to być ząbek czosnku, liść laurowy, majeranek, szczyptę chili lub zmielone suszone grzyby. 
Polecam!

Składniki:
1 szklanka kaszy
2 szklanki wody
1/2 płaskiej łyżeczki soli
1/2 łyżeczki suszonych zmielonych grzybów
liść laurowy

Kaszę opłukać. Do gotującej się osolonej wody włożyć liść, dodać grzyby, wsypać kaszę. Gotować pod przykryciem na małym ogniu, aż kasza wchłonie całą wodę. Następnie garnek opatulić kocem i zostawić na pół godziny. Voila - kasza gotowa! Smacznego:)