Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pralinki i czekoladki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pralinki i czekoladki. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2018

Jaglane rafaello (wegańskie i bezglutenowe)


Słodkie białe kremowe kokosowe kulki, a środku ukryty chrupiący migdał. Nie może być inaczej - to rafaello (celowo napisałam przez jedno F). Z tą jednak różnica, że moje rafaello przygotowałam na bazie kaszy jaglanej, więc każda słodka kaloria jest bardziej zdrowa, niż w tradycyjnych pralinkach. 


Składniki (na 20-24sztuki):

2/3 szklanki kaszy jaglanej
1 puszka mleka kokosowego (400ml)
1 szklanka wiórków kokosowych
3 łyżki syropu z agawy (lub 2 łyżki cukru)
20-24 blanszowane migdały
wiórki kokosowe do obtoczenia kulek (ok 2/3 szklanki)

Mleko kokosowe wymieszać, żeby uzyskało jednolitą konsystencję, przelać do rondelka, zagotować. Kaszę opłukać i przelać wrzątkiem, wsypać do mleka, przykryć, gotować na małym ogniu przez 20 minut. W połowie gotowania dosłodzić do smaku syropem lub cukrem, gotować bez przykrycia, często mieszając, żeby kasza się nie przypaliła. Po ok 20 minutach gotowania kasza powinna już być miękka i wchłonąć cały płyn. Wsypać wiórki kokosowe, wymieszać, przykryć i pozostawić do ostudzenia. Gdy kasza wystygnie, zblendować na gładką masę.
W międzyczasie podprażyć migdały na suchej patelni.
Z masy jaglano-kokosowej zwilżonymi dłońmi formować kulki wielkości orzecha włoskiego, do każdej wkładając migdał. Kulki obtoczyć w wiórkach, ułożyć na talerzu, schłodzić w lodowce.
Jaglane rafaello najlepiej przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce.
Smacznego!



wtorek, 6 lutego 2018

Figa z makiem w czekoladzie



Po spróbowaniu tych czekoladek powiedzenie "figa z makiem" nabiera zupełnie innego znaczenia. Teraz gdy komuś powiem, że dam mu figę z makiem, proszę rozumieć to dosłownie:)
Można ułożyć je w papilotkach, ładnie zapakować i obdarować ukochaną osobę. Miłośnicy suszonych fig z pewnością docenią ich smak. 



Składniki:
20 miękkich suszonych fig
100ml rumu lub koniaku
200g marcepanu
200g gorzkiej czekolady
mak, siekane pistacje do posypania

Figi zalać alkoholem, odstawić na 2 godziny. Następnie owoce wyjąć, osuszyć na papierowym ręczniku.
Marcepan podzielić na 20 kawałków, każdy kawałek spłaszczyć, ułożyć figę, zlepić.
Czekoladę posiekać, 130g przełożyć od miseczki i rozpuścić w kąpieli wodnej (wodę podgrzać do ok 70stC). Czekolada powinna być płynna, ale gęsta. Miseczkę odstawić na stół, dodać pozostałe 70g czekolady, poczekać aż się rozpuści, wymieszać.
Figi zanurzać w czekoladzie (najłatwiej to robić nadziewając figi na patyczek do szaszłyków lub pomagając sobie dwoma widelcami), wykładać na silikonową matę lub papier do pieczenia. Póki czekolada nie zastygła, z wierzchu posypać makiem i pistacjami. Wstawić od lodówki, żeby szybciej zastygły (w lodówce nie powinno być innych produktów o mocnym zapachu, inaczej nasze czekoladki będą pachnieć np. wędliną:).
Słodkiego dnia!



niedziela, 11 grudnia 2016

Daktylowe trufle z kakao

 

To nic, że pogoda się zmieniła na jesienną i cały dzień pada deszcz, skutecznie zniechęcając mnie do wyjścia z domu. Na kuchence bulgoczą skórki pomarańczowe, a z piekarnika unosi się korzenny zapach piernika. Powoli przymierzam się do świątecznych wypieków. Niestety, nie będzie w tym roku piernika staropolskiego, ale za to upiekę najlepsze pierniczki, którymi później obdaruję rodzinę i znajomych. Co jeszcze upiekę? Makowiec, keks i coś jeszcze, ale na razie się zastanawiam:)
Lubię jadalne prezenty, szczególnie te zrobione własnoręcznie. Domowe pralinki, śliwki w czekoladzie, ciasteczka. Jako jeden z takich słodkich prezentów polecam daktylowe trufle. Są niezwykle proste do zrobienia, nie zawierają cukru. Swoją słodycz zawdzięczają daktylom i rodzynkom, a jedna taka kulka to spora dawka energii. A jeśli do masy dodamy odrobinę przyprawy piernikowej lub cynamonu, trufle zyskają prawdziwie świąteczny smak. 
To co? kiedy zrobicie? tylko nie powyjadajcie bakaliowej masy, zanim obtoczycie trufle w kakao;)

Składniki (na ok 20 sztuk):
100g daktyli bez pestek
100g orzechów (laskowe, włoskie)
50g rodzynków
skórka otarta z pomarańczy
sok z połowy pomarańczy
3 łyżki kakao + do obtoczenia
opcjonalnie: 1/4 łyżeczki cynamonu lub domowej przyprawy piernikowej 

Daktyle pokroić na mniejsze kawałki, razem z rodzynkami wsypać do rondla, zalać sokiem pomarańczowym i gotować na małym ogniu ok 5 minut. Podczas gotowania należy mieszać bakalie, żeby się nie przypaliły  Jeśli daktyle są bardzo suche, czas gotowania należy nieco wydłużyć. Ugotowane bakalie wystudzić.
Orzechy laskowe lub włoskie wcześniej uprażyć (5-7 minut  w temp. 170stC), obrać ze skórek. Orzechy zmielić w młynku do kawy i wymieszać z kakao i przyprawą.
Daktyle odcedzić (jeśli cały sok nie wyparował podczas gotowania), przełożyć do blendera, zmiksować. Wsypać orzechy z kakao, skórkę pomarańczową i zmiksować krótko lub wymieszać łyżką, żeby uzyskać jednolitą masę.
Masę bakaliową schłodzić w lodówce przez godzinę. 
Łyżeczką nabierać porcje masy wielkości orzecha włoskiego, obtaczać w kakao.
Trufelki przechowywać w lodówce.
Smacznego!




zBLOGowani.pl

sobota, 1 listopada 2014

Śliwki z marcepanem w czekoladzie

Uwielbiam śliwki w czekoladzie! Najlepsze robi pewna firma cukiernicza z Lublina... oraz ja:) Wybaczcie mi brak skromności, ale moje śliwki są tak bajecznie pyszne, że nie mogę się oderwać i kursuję do pudełeczka po kolejną... i kolejną.... 
Zróbcie je koniecznie! Poczęstujcie przyjaciółkę, która akurat wpadnie na pogaduchy przy kawie, teściową, która niespodziewanie zapuka do drzwi, zanieście do pracy, ładnie zapakujcie i dajcie komuś wyjątkowemu w prezencie... Kto spróbuje, ten zrozumie mój zachwyt!

Składniki:
24 suszone śliwki kalifornijskie
200g masy marcepanowej
150g gorzkiej czekolady (albo 100g gorzkiej i 50g mlecznej)
3-4 łyżki rumu

Śliwki zalać rumem i zostawić na kilka godzin, a lepiej na noc, następnego dnia odcedzić na sicie.
Marcepan podzielić na 24 kawałki, każdy kawałek spłaszczyć, ułożyć śliwkę, zlepić.
Czekoladę połamać, 100g przełożyć od miseczki i rozpuścić w kąpieli wodnej (wodę podgrzać do ok 50stC).  Czekolada powinna być płynna, ale gęsta. Miseczkę odstawić na stół, dodać pozostałe 50g czekolady, poczekać aż się rozpuści, wymieszać. Śliwki zanurzać w czekoladzie (najłatwiej to robić nadziewając śliwki na patyczek do szaszłyków), układać na papierze do pieczenia, pozostawić w chłodnym miejscu do zastygnięcia.
Smacznego!

p.s. zostało mi trochę czekolady, więc "pociapałam" nią dodatkowo śliwki po wierzchu.