piątek, 3 marca 2017

Kopytka pietruszkowe

 

Czasem sama sobie się dziwię, że wcześniej nie przepadałam za kopytkami. Tzn. jeszcze wcześniej ich nawet nie znałam, a gdy spróbowałam pierwszy raz wydały mi się gumowate i mączyste. Później spróbowałam zrobić je sama i wtedy pokochałam ich smak. Teraz specjalnie gotuję więcej ziemniaków, żeby zostały na drugi dzień i żeby z nich zrobić kopytka. Klasyczne albo z dodatkiem buraczka - mają wtedy piękny kolor; z ziołami, koperkiem lub - jak ostatnio u mnie - z pietruszką. Te z pietruszką ugotowane i podane ze zrumienioną na maśle bułką tartą smakują wspaniale. 

Składniki:
0,5kg ziemniaków "z wczoraj"
1 szklanka mąki
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 jajko
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
garść posiekanej natki pietruszki
2 łyżki masła
4 łyżki bułki tartej

Dzień wcześniej ugotować i utłuc ziemniaki (lub wykorzystać te, które zostały po obiedzie). Następnego dnia ziemniaki jeszcze raz utłuc, dodać jajko, wsypać mąkę pszenną (jedną łyżkę zostawić do podsypywania) oraz ziemniaczaną, dodać pietruszkę, doprawić do smaku solą, pieprzem, startą gałką muszkatołową i zagnieść ciasto. Ciasto powinno być miękkie, ale nie zbyt mocno klejące (w razie potrzeby podsypać jeszcze trochę mąki). Z ciasta uformować wałeczki, lekko spłaszczyć, kroić skośne kopytka.
W dużym garnku zagotować wodę, lekko posolić. Do gotującej się wody wrzucać kopytka, gdy wypłyną na wierzch gotować jeszcze ok. minuty. Kopytka wyjmować łyżką cedzakową, wykładać na talerz.
Na patelni zrumienić bułkę, dodać masło, wymieszać, żeby masło się rozpuściło. 
Kopytka podawać ze zrumienioną na maśle bułką.
Smacznego! 


8 komentarzy:

  1. a ja strasznie dawno nie robiłam i tak sobie myślę teraz czy by nie zrobić dziś na obiad :) bo mi smaku narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie kopytka wielbię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu nam się dzieciństwo przypomniało <3

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Świetne kopytka. Mniam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każde kopytka to moja wielka miłość :) Po prostu każde. Od zawsze je lubię i to taki mój przysmak.:) Takie smaki z dzieciństwa do których się powraca z sentymentem. Choć przyznam szczerze, że w dzieciństwie pietruszkowych pewnie bym nie tknęła ;)
    Pozdrawiam cieplutko! Udanego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kopytka uwielbiamy i na taką okazję muszę gotować specjalnie, ponieważ nie wiedzieć dlaczego ziemniaków na obiad aż tyle nie zjedzą ale kopytek ciągle im mało, obojętnie ile zrobię. Z brokułem też pyszne i dyniowe z szałwią, szpinakowe - każda wariacja wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj