sobota, 12 sierpnia 2017

Wuzetka - ciasto WZ



Dziś zapraszam na kolejny przepis z tradycjami. Opowiem Wam historię słodkiego symbolu Warszawy, czyli Wuzetki.
Gdyby zapytać Polaków o tradycyjne polskie ciasta, wśród serników i szarlotek na pewno wymieniliby wuzetkę. Wszyscy z pewnością pamiętają scenę z filmu Barei, w której kelnerka bez pytania zapisuje na kartce zamówienia zestaw obowiązkowy – kawa i wuzetka. To czarno-białe ciastko o eleganckim wyglądzie lubi towarzystwo kawy. Istniał nawet pewien rytuał jedzenia wuzetki. Początkowo bowiem ciastko składało się z biszkoptowego blatu, lekkiego obłoku bitej śmietanki oraz cienkiej chrupiącej płytki czekolady. Jedni wbijali widelczyk w czekoladową skorupę, żeby bez ryzyka zgniatania dostać się do śmietankowego puchu. Inni zdejmowali czekoladowy daszek, odkładali go na brzeg talerzyka, zjadali ciastko, a następnie chwytając dwoma paluszkami chrupiącą czekoladę, delektowali się jej smakiem.
Jak się okazuje, torcik WZ ma swoją historię. Ciastko zostało wymyślone w 1949 roku, kiedy to Cech Rzemiosł Spożywczych ogłosił konkurs na deser, który stałby się symbolem Warszawy. Skąd jednak się wzięła jego tak dziwnie brzmiąca nazwa? Nie ma wątpliwości, że WZ to skrót. Co oznacza i jak go rozszyfrować – nad tym pytaniem głowią się zarówno badacze historii stolicy, jak i znani cukiernicy. Niektórzy uważają, iż jest ona skrótem nazwy Trasy Wschód-Zachód (W-Z), której budowa została ukończona w roku 1949 i na cześć której ciastko powstało, a wuzetka miała być serwowana w kawiarni przy trasie. Inna teoria nawiązuje do skrótu WZC – wypiek z czekoladą, albo WZK – wypiek z kremem.
Nie małoważną rolę w popularyzacji wuzetki odegrały Warszawskie Zakłady Cukiernicze (WZC), które jako jedyne w latach 50-ch zajmowały się produkcją i sprzedażą w swoich kawiarniach tego torcika. Być może więc nazwa ciastka pochodzi od skrótu nazwy zakładów.
Dziś wuzetkę można kupić niemal w każdej kawiarni, a cukiernicy wymyślają co raz to inne jej wersje: z serowym kremem, z dżemem, z galaretką nawet. Najczęściej jednak spotkać ją możemy w klasycznym wydaniu – czyli czekoladowy biszkopt, posmarowany warstwą marmolady i przełożony bitą śmietaną, z wierzchu polany czekoladą i ozdobiony kleksem bitej śmietanki.



Składniki:
ciasto:
4 jaja
1/2 szklanki mąki
3 łyżki kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2/3 szklanki cukru
2 łyżki oleju rzepakowego

krem:
400ml śmietanki 30%
1 łyżka cukru pudru
sok z połowy cytryny
200ml dżemu porzeczkowego
Polewa czekoladowa:
100g czekolady deserowej
50ml śmietanki
czekoladowe groszki do dekoracji

Ciasto: Białka oddzielić od żółtek, ubijać na mikserem do uzyskania sztywnej piany, ciągle ubijając wsypać cukier, następnie dodawać po jednym żółtku. Mąkę przesiać z kakao i proszkiem, wsypać do piany, delikatnie wymieszać łyżką. Dodać olej, ponownie wymieszać. Ciasto przelać do formy (12x25cm, dno wyłożone papierem), wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 25-30 minut do suchego patyczka. Upieczony biszkopt wyjąc z piekarnika, pozostawić do wystygnięcia. Gdy ciasto wystygnie, ostrym nożem przeciągnąć przy boku formy, żeby odkroić ciasto od boków. Biszkopt przekroić na dwa blaty.
Śmietankę dobrze schłodzić, ubić na sztywną pianę, pod koniec dodać cukier puder i sok z cytryny.
Polewa: śmietankę i posiekaną czekoladę umieścić w rondelku, podgrzewać do rozpuszczenia czekolady.
Jeden blat ciasta posmarować dżemem, wyłożyć krem (kilka łyżek zostawić do dekoracji), przykryć drugim blatem. Z wierzchu ciasto polać ciepłą polewą, wstawić do lodówki na kilka godzin. Resztę kremu przełożyć do rękawa z końcówką-gwiazdką. Ciasto podzielić na 8 kwadratowych kawałków, każdy udekorować różyczką kremu i czekoladowym groszkiem.
Smacznego!






7 komentarzy:

  1. Bardzo popularne ciastko.
    Nigdy nie próbowałam go robić w domu.
    Ale teraz mam już przynajmniej przepis ;)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłyśmy nie raz i te w cukierni jakoś nigdy nam serca nie podbiły ale domowe wzetki są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyczne, ale bardzo pyszne ciasto :) Bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam w-ztki😉 nie lubię bitej śmietany i kremów, to stąd😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam, i choć podobają mi się jej różne wydania np. owocowe czy karmelowe to jednak klasyka odpowiada mi najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam i tę klasyczną wersję, i te nieco zmienione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta klasyczna jednak jest najlepsza 😍

    OdpowiedzUsuń

Drukuj