wtorek, 22 lipca 2014

Hiszpańskie boquerones (sardele)

Nie minął nawet tydzień, a ja znów chcę nad ocean. Tęsknię za tamtą atmosferą, za dojrzewającymi pod balkonem pomarańczami, za rozmarynem w parku, za wygrzewającymi się na słońcu jaszczurkami, za słodko-lepiącymi daktylami na palmach, za parzącym w stopy piaskiem na plaży, której podczas przypływów zostawało jedynie kilka metrów... Tęsknię za świeżymi produktami, które każdy obiad, nawet najprostszy, zamieniały w królewskie dania. 
W sklepie zawsze kierowaliśmy się najpierw do stoiska z rybami. Świeże ryby - to coś, co wywołuje we mnie lekką ekscytację w przedsmaku zbliżającej się uczty. Labraksy, dorady, dorsze, tuńczyki, sardynki, morszczuki, łososie, karanksy, sardele i inne, których nazw nie pamiętam i nawet gatunków nie znam... I oczywiście różnego rodzaju owoce morza...
Są dania, które nigdy się nie nudzą. Proste, łatwe, smaczne. Takie są boquerones czyli sardele. Chętnie zjadłabym na obiad.

Składniki:
1 kg boquerones
sól morska
mąką do panierowania
cytryna
1 l oleju do smażenia

Rybki oczyścić, usunąć głowy i wnętrzności, opłukać. Posolić, panierować w mące i smażyć na rozgrzanym oleju ok 1-2 minut. Osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Podawać z cytryną.
Smacznego!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Drukuj