wtorek, 1 kwietnia 2014

Rumowe bajaderki


Dawno-dawno temu, za siedmioma górami... A tak naprawdę zaledwie (albo i aż!) 25 lat wstecz w sklepach pojawił się wynalazek miejscowej piekarni (i cukierni w jednym): słodkie kartofelki. Było to coś nowego i do tej pory nieznanego. Za jakiś czas ciocia wymyśliła ich domową wersję: z mielonych herbatników, obtoczone w kakao. To był smak! Słodkie kartofelki swoim wyglądem rzeczywiście przypominały ziemniaczki, miały nawet białe "kiełki" z masła:) Czasem wracam to smaków z dzieciństwa, ale modyfikuje je po swojemu. Tak powstały te bajaderki. Ta nazwa jest raczej bardziej popularna, poza tym w mojej wersji ziemniaczków swoim wyglądem nie przypominają). Do ich przygotowania można użyć herbatników, można też wykorzystać babkę (na którą nikt nie miał ochoty, aż uschła:), ściętą górkę z biszkoptu, chałkę... Nadaje się w zasadzie każde ciasto bez kremu, tylko najpierw należy je wysuszyć. Są szybkie i proste do zrobienia, a w zależności od dodatków mogą mieć bardzo różne smaki.
Rumowe bajaderki. Małe słodkie przyjemności. Takie ciastka-nie-ciastka. Dodałam do nich namoczone w rumie rodzynki, orzechy włoskie, obtoczyłam w wiórkach kokosowych. Oj, trudno się powstrzymać, by nie sięgnąć po kolejną kulkę... 
Polecam!

Składniki:
1 litr mielonych herbatników (biszkoptu, chałki, babki itp.)
3 łyżki kakao
100g rodzynków
100g orzechów włoskich
100ml rumu
100ml mleka
100g masła
50g cukru (jeśli ciasto nie jest zbyt słodkie)
100g wiórków kokosowych


Rodzynki zalać rumem, odstawić na godzinę. Orzechy posiekać drobno.
Mleko zagotować, włożyć masło, poczekać, aż się rozpuści. Herbatniki wymieszać z kakao, ewentualnie dosłodzić do smaku, dodać rodzynki z rumem, orzechy, mleko z masłem, wymieszać wszystko razem. A masy formować kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczać w wiórkach. Bajaderki schłodzić w lodówce.
Smacznego!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Drukuj