wtorek, 20 listopada 2018

Szwedzkie klopsiki - kottbullar


Klopsiki z Ikea są okrzyknięte tak gromką sławą, że skusiłam się na nie podczas którychś zakupów. Mimo że byłam nawet głodna, nie powaliły mnie smakiem. Ot, zjadliwe i tyle.
Co innego domowe klopsiki na wzór tych słynnych szwedzkich kottbullar. Od znanych mi klopsików z rodzinnego domu różni je jedynie sposób podania - mama podawała je z puszystym ziemniaczanym puree i mizerią. Sięgając pamięcią wstecz do moich smaków z dzieciństwa, wersja z żurawiną raczej by nie przeszła. Teraz to co innego:) Przepis prosty, prawie nie różniący się od przepisu na tradycyjne mielone. I równie tradycyjnie do farszu dodaję kaszę mannę, dzięki której klopsiki są bardzo pulchne i soczyste. Można poddusić je w sosie, ja dorzuciłam garść pieczarek. Pyszne!  

Szwedzkie klopsiki - kottbullar 

Składniki (na 24szt.):
300g mięsa wieprzowego (szynka, karkówka, łopatka)
200g mięsa wołowego (karkówka)
1 duża cebula
1 duże jajko
1/3 szklanki kaszy manny
1/3 szklanki mleka
1 łyżeczka majeranku
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
sól
pieprz
maka do obtoczenia
do smażenia: 3 łyżki oleju + 2 łyżki masła klarowanego
opcjonalnie: 200g pieczarek

sos:
2 szklanki bulionu wołowego
1 kopiasta łyżka mąki
1 łyżka śmietany 18-22%

Mięso zmielić razem z cebulą. Dodać kaszę mannę, mleko, wyrobić aż masa będzie jednolita, doprawić do smaku. Z masy formować kuki wielkości moreli, obtaczać w mące.
W głębokiej patelni rozgrzać olej z masłem, wykładać klopsiki i smażyć na brązowy kolor w obu stron. Pieczarki obrać, pokroić w plastry, wrzucić na patelnię do klopsików. Mąkę lekko podprażyć na suchej patelni, zalać bulionem, wymieszać, zagotować. Gorącym sosem zalać klopsiki, dusić pod przykryciem ok 10-15 minut.
Podawać z ziemniakami lub kaszą, ulubioną surówką.
Smacznego!


6 komentarzy:

  1. Klopsiki jak z taśmy zdjęte mniam ,mniam ,bardzo apetycznie wyglądają i bez wątpienia są bardzo pyszne,
    mieszane najlepsze,
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych z Ikea nie jadłam, ba przyznam się że jeszcze nawet naszej lubelskiej nie odwiedziłam :) ale Twoje wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do klopsików z IKEA mam podobny stosunek, jak Ty: zjeść się da, ale ***upy nie urywa ;) Te domowe, samemu zrobione na pewno o niebo lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. drogowiec57
    jadam w szwecji pyszne

    OdpowiedzUsuń
  5. kjøttboller -- miesne kulki

    OdpowiedzUsuń

Drukuj