Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 października 2016

Kluski śląskie



Prościej chyba się nie da! Kluski śląskie to rodzaj klusków, przygotowywanych z ziemniaków i mąki ziemniaczanej, formowanych na kształt spłaszczonej kulki z dziurką w środku. Jak nazwa wskazuje są szczególnie popularne na Górnym i Dolnym Śląsku, ale znane są również w pozostałych regionach.
Kluski śląskie obok kopytek stanowią u nas najczęstszy sposób na "zutylizowanie" pozostałych po obiedzie ziemniaków. Przyznam jednak, że zdarza się mi specjalnie gotować ziemniaki, gdy mam ochotę na kluski:) Podaje je z gulaszem lub pieczonym mięsem, polane sosem. Pycha! 

Polecam też inne przepisy z ziemniakami:

 

Kluski śląskie

Składniki:
1 kg ziemniaków
ok 250g mąki ziemniaczanej
sól

Ziemniaki  obrać, ugotować w lekko osolonej wodzie, utłuc lub przecisnąć przez praskę, uklepać, przykryć i zostawić w garnku do ostygnięcia. Masę ziemniaczaną podzielić na 4 części, w miejsce jednej wsypać mąkę ziemniaczaną. Proporcje ziemniaków i mąki wynoszą 4:1. Ziemniaki dokładnie wymieszać z mąką, zagniatając gładkie ciasto. Z ciasta nabierać kawałki wielkości moreli, formować kulki, lekko spłaszczyć, ułożyć na stolnicy. Na środku każdej kulki za pomocą trzonka łyżki lub palcem zdobić wgłębienie. Kluski wrzucać do wrzącej wody, gotować ok 1 minuty od momentu wypłynięcia.
Następnego dnia kluski można odgrzać, wkładając je na chwile do wrzącej wody.
Smacznego!


sobota, 21 listopada 2015

Kopytka z sosem pieczeniowym

 

- Co gotujemy? - pyta Baśka.
- Kopytka może zrobimy, - odpowiadam. - Specjalnie ugotowałam wczoraj więcej ziemniaków Ostatnio jedliśmy u Ivo, były mocno przysmażone, pyszne. Moje podniebienie domaga się powtórki;)
- Aaa, czyli szagówki? - stwierdza po chwili moja kuzynka...
No tak, Poznaniacy mówią na nie szagówki, ale jak ta nazwa zawędrowała aż na Kresy (przecież Baśka nie była w Poznaniu)? Powiem więcej - kopytka vel szagówki poznałam dopiero w Polsce. Szkoda, że tak późno. Zawsze miałam problem z pozostałymi po obiedzie ziemniakami. Nie lubię odgrzewanych, nie smakują mi, choć reszta rodziny nie wybrzydza. Gdybym wcześniej wiedziała, że można je przerobić na kopytka... Ale właśnie na tym polega cały urok zdobywania kulinarnej (i nie tylko) wiedzy i poznawania nowych smaków. I jeszcze tyle tych smaków przede mną!

Kopytka:
1kg ziemniaków "z wczoraj", najlepiej typ BC-C
1,5-2 szklanki mąki 
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 jajka
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
olej/masło klarowane do smażenia

Ziemniaki najlepiej ugotować dzień wcześniej (lub wykorzystać te, które zostały po obiedzie). Następnego dnia jeszcze raz utłuc, dodać jajka, obie mąki, doprawić do smaku i zagnieść ciasto. Z ciasta formować wałeczki, kroić kopytka.
W dużym garnku zagotować wodę, wrzucać kopytka, gotować ok. 1-2 minut od momentu wypłynięcia. Łyżką cedzakową wyłowić, wyłożyć na talerz.
Na patelni rozgrzać olej/masło,  wrzucić kopytka, smażyć do zarumienienia.

Schab w sosie pieczeniowym:
0,7kg schabu
2 cebule
3-4 łyżki mąki
sól
pieprz
rozmaryn
2 łyżeczki przyprawy do duszonego mięsa (rozmaryn, majeranek, oregano, czosnek, papryka słodka, kolendra, jałowiec, chili)
2-3 kawałki suszonych grzybów
olej do smażenia

Mięso pokroić na plastry o grubości ok 1cm, oprószyć przyprawą do mięsa, obtoczyć w mące, zrumienić z obu stron na oleju. Dorzucić pokrojoną w piórka cebulę, smażyć chwilę na dużym ogniu, aż cebula ładnie się przyrumieni. Posolić, dodać rozmaryn, pokruszone grzyby, zalać wrzącą wodą, żeby pokrywała mięso, dusić na małym ogniu ok 40 minut, mięso powinno być bardzo miękkie.
Pozostała mąkę uprażyć na patelni, podlać ok pół szklanki wody, szybko rozmieszać, żeby nie było grudek, zagęścić sos, w którym dusiło się mięso, doprawić do smaku. Dodatkowo sos można zmiksować blenderem, żeby był jeszcze bardziej gładki i jednolity.
Kopytka podawać z mięsem i sosem.
Smacznego!