Dzisiejszy wpis został niejako sprowokowany przez paskudne przeziębienie, które dopadło mnie kilka dni temu. Przez dwa dni byłam największym odbiorcą chusteczek, imbiru i cytryn:) Na szczęście dziś już jest zdecydowanie lepiej. Nie mam wątpliwości, że bardzo pomogła mi mikstura z czosnku, imbiru, miodu, cytryny i kurkumy. A do tego do picia obowiązkowo lipowa herbata z imbirem. Napar z kwiatów lipy ma działa przeciwzapalnie, napotnie i moczopędnie, a wśród wielu właściwości imbiru również znane jest jego działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne.
Odkąd pamiętam zawsze w sezonie zbieraliśmy kwiaty lipy, a w długie zimowe mroźne wieczory babcia parzyła nam pyszną herbatę z lipą i gałązkami malin. Kubek herbaty, malinowe konfitury, miód... słodkie wspomnienia;)
Do przygotowania naparu lipowo-imbirowego biorę garść suszonych kwiatów lipy, kilka plasterków imbiru, kilka suszonych skórek pomarańczy, kawałek laski cynamonu. Wszystkie składniki wrzucam do dzbanka, zalewam wrzątkiem i odstawiam na 15 minut. Można dosłodzić miodem.
A później już tylko nalewam do kubka i zmykam pod koc czytać książkę;)