niedziela, 22 listopada 2015

Czekoladowy krem z awokado

 

Niedziela powitała nas chłodnym powiewem wiatru, mżawką i wilgotnym zimnem, dając do zrozumienia, że nadejście zimy jest nieuchronne. Chciałoby się zaszyć pod koc, zamknąć oczy i przeczekać długą zimę, z krótką pobudką na Święta;) 
Chyba przez pogodę tak bardzo mam ochotę na czekoladę. Już miałam sięgnąć po kostkę gorzkiej, ale przypomniałam sobie, że dawno chciałam spróbować czekoladowego kremu z awokado. Wybrałam więc zdrowszą wersję:) W smaku oraz konsystencją przypomina budyń, jest umiarkowanie słodki, czekoladowy w sam raz i nieprzyzwoicie pyszny. Jedząc go za nic nie domyślilibyście się, że to właśnie awokado jest głównym składnikiem. 
Można podać go w pucharkach albo w kruchych "skorupkach" do babeczek. Tylko nie mówicie, z czego jest zrobiony - niech goście zgadują;)

Składniki:
1 dojrzałe duże awokado
1-2 łyżeczki płynnego miodu
pół banana (można pominąć)
2 łyżeczki ciemnego kakao
3 miękkie śliwki kalifornijskie

Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę, miąższ wydrążyć za pomocą łyżki. W pojemniku blendera umieścić wszystkie składniki, zmiksować na gładki krem. Krem przełożyć do pucharków lub napełnić babeczki., udekorować wg uznania.
Gotowe!:)

sobota, 21 listopada 2015

Kopytka z sosem pieczeniowym

 

- Co gotujemy? - pyta Baśka.
- Kopytka może zrobimy, - odpowiadam. - Specjalnie ugotowałam wczoraj więcej ziemniaków Ostatnio jedliśmy u Ivo, były mocno przysmażone, pyszne. Moje podniebienie domaga się powtórki;)
- Aaa, czyli szagówki? - stwierdza po chwili moja kuzynka...
No tak, Poznaniacy mówią na nie szagówki, ale jak ta nazwa zawędrowała aż na Kresy (przecież Baśka nie była w Poznaniu)? Powiem więcej - kopytka vel szagówki poznałam dopiero w Polsce. Szkoda, że tak późno. Zawsze miałam problem z pozostałymi po obiedzie ziemniakami. Nie lubię odgrzewanych, nie smakują mi, choć reszta rodziny nie wybrzydza. Gdybym wcześniej wiedziała, że można je przerobić na kopytka... Ale właśnie na tym polega cały urok zdobywania kulinarnej (i nie tylko) wiedzy i poznawania nowych smaków. I jeszcze tyle tych smaków przede mną!

Kopytka:
1kg ziemniaków "z wczoraj", najlepiej typ BC-C
1,5-2 szklanki mąki 
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 jajka
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
olej/masło klarowane do smażenia

Ziemniaki najlepiej ugotować dzień wcześniej (lub wykorzystać te, które zostały po obiedzie). Następnego dnia jeszcze raz utłuc, dodać jajka, obie mąki, doprawić do smaku i zagnieść ciasto. Z ciasta formować wałeczki, kroić kopytka.
W dużym garnku zagotować wodę, wrzucać kopytka, gotować ok. 1-2 minut od momentu wypłynięcia. Łyżką cedzakową wyłowić, wyłożyć na talerz.
Na patelni rozgrzać olej/masło,  wrzucić kopytka, smażyć do zarumienienia.

Schab w sosie pieczeniowym:
0,7kg schabu
2 cebule
3-4 łyżki mąki
sól
pieprz
rozmaryn
2 łyżeczki przyprawy do duszonego mięsa (rozmaryn, majeranek, oregano, czosnek, papryka słodka, kolendra, jałowiec, chili)
2-3 kawałki suszonych grzybów
olej do smażenia

Mięso pokroić na plastry o grubości ok 1cm, oprószyć przyprawą do mięsa, obtoczyć w mące, zrumienić z obu stron na oleju. Dorzucić pokrojoną w piórka cebulę, smażyć chwilę na dużym ogniu, aż cebula ładnie się przyrumieni. Posolić, dodać rozmaryn, pokruszone grzyby, zalać wrzącą wodą, żeby pokrywała mięso, dusić na małym ogniu ok 40 minut, mięso powinno być bardzo miękkie.
Pozostała mąkę uprażyć na patelni, podlać ok pół szklanki wody, szybko rozmieszać, żeby nie było grudek, zagęścić sos, w którym dusiło się mięso, doprawić do smaku. Dodatkowo sos można zmiksować blenderem, żeby był jeszcze bardziej gładki i jednolity.
Kopytka podawać z mięsem i sosem.
Smacznego!




czwartek, 19 listopada 2015

Drobiowe pulpeciki z szałwią i cytryną

 
Latem na balkonie miałam dużo ziół. Kilka doniczek z rozmarynem, skrzynka z melisą i miętą, pietruszka, tymianek, majeranek, szałwia, bazylia, rukola. Większość z tych ziół są roślinami wieloletnimi, trzeba tylko odpowiednio je przezimować. Szałwia jeszcze ma sporo listków, choć większość już wcześniej zerwałam i zamroziłam. Takie mrożone nic nie tracą na aromacie, miałam możliwość kolejny raz przekonać się o tym przygotowując na obiad pulpeciki z kurczaka. Lekkie, pełne kuszącego aromatu, soczyste i pyszne. Polecam na obiad:)

Składniki (na 12 sztuk):
400g filetu z kurczaka
garść listków szałwii
1 cebula
1 ząbek czosnku
skórka z połowy cytryny
1 jajko
2 łyżki kaszy manny
4 łyżki mleka
sól
pieprz
olej do smażenia
1/2 szklanki białego wina
3 łyżki kaszki kukurydzianej do obtoczenia

Mięso i cebulę zemleć, dodać posiekane drobno listki szałwii, przeciśnięty przez praskę czosnek, startą skórkę z cytryny, jajko, kaszę mannę i mleko, doprawić do smaku, wymieszac na jednolitą masę. Odstawić na 10 minut.
Z mięsa formować pulpeciki, obtaczać w kaszce kukurydzianej, smażyć na niewielkiej ilości oleju na złoty kolor z obu stron. Pulpety podlać winem, dusić pod przykryciem 10 minut.
Podawać z lekką sałatką, ryżem.
Smacznego!


środa, 18 listopada 2015

Dyniowa zupa-krem z imbirem

 
Sikorki już co raz częściej przylatują do nas na balkon, zaglądają przez okna do mieszkania, czekając na okruchy szczęścia w karmniku. A ja rozsłoneczniam sobie dzień dyniowym kremem z pięknym kolorze. Ale gdy już oczy się nasycą, chwytam łyżkę i rozkoszuję się smakiem najlepszej dyniowej zupy na świecie:)

Dyniowa zupa-krem z imbirem

Składniki:
1 dynia hokkaido (ok 1kg)
2 marchewki (ok 150g)
kawałek selera (ok 100g)
1 ząbek czosnku
750ml lekkiego bulionu drobiowego lub warzywnego
sok i skórka otarta z połowy pomarańczy
3 łyżki oliwy
3 łyżki oleju lnianego nierafinowanego
1 łyżka tartego imbiru
1 łyżeczka papryki słodkiej
0,5 łyżeczki papryki słodkiej wędzonej
szczypta chili 
gałązka rozmarynu
sól
świeżo mielony kolorowy pieprz
natka pietruszki do dekoracji 

Dynię umyć, oczyścić z pestek, pokroić w kostkę, polać oliwą, oprószyć solą, posypać listkami rozmarynu, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 30-40 minut, aż będzie miękka. 
Marchew obrać, pokroić w talarki, seler pokroić w kostkę. Czosnek posiekać. Warzywa wrzucić do garnka, wlać bulion, gotować pod przykryciem na małym ogniu, aż warzywa zmiękną. Dodać upieczoną dynię, sok i skórkę z pomarańczy, zmiksować blenderem na pure. Zupę doprawić do smaku papryką, pieprzem, imbirem, zagotować jeszcze raz. Jeśli zupa będzie za gęsta podlać trochę gorącej wody.
Przed podaniem zupę polać olejem lnianym i udekorować natką pietruszki.
Smacznego!

poniedziałek, 16 listopada 2015

Jaglany budyń z jagodami

Śniły się mnie dziś jagody. Cały ogromny las jagód, kucałam przy krzaczkach, zbierałam jagody, zjadałam całymi garściami, wcale nie martwiąc się o fioletowe zęby i usta:) Za nieco ponad pół roku ten sen ma spore szanse, by się stać jawą:) A na razie potraktowałam go jako znak, żeby coś jagodowego przygotować sobie na śniadanie. Owsianka? jaglanka? jogurt? granola? Wiem! Będzie fioletowy jagodowy budyń z kaszy jaglanej. Mając ugotowaną kaszę przygotowuje się go w mig. A gdyby się chlupnęło nieco więcej mleka przez przypadek, to wyjdzie równie pyszny koktajl:) 
A Wam co się ostatnio śniło?;)

Jaglany budyń z jagodami

Składniki (na 2 porcje):
50g kaszy jaglanej
200ml mleka
0,5 szklanki jagód (mogą być mrożone)
łyżeczka miodu

Kaszę opłukać, przelać wrzątkiem, wsypać do gotującej się wody (proporcje 1:2), gotować na małym ogniu, aż wchłonie wodę. Ugotowaną kaszę ostudzić.
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze na jednolity budyń, nałożyć do pucharków, uderkować owocami, listkami mięty.
Smacznego!