Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lipca 2026

Bułki twarogowe – puszyste wysokobiałkowe bułeczki bez drożdży

 

Domowe bułki twarogowe


Bułki twarogowe – wysokobiałkowe bułeczki bez drożdży 

Z tego wpisu dowiesz się: 

  • Jak zrobić bułki twarogowe bez drożdży?
  • Dlaczego warto piec pieczywo z twarogu?
  • Jakie dodatki pasują do bułek twarogowych?
  • Jak przechowywać domowe bułki?
  • Czy bułki twarogowe można mrozić?
  •  

    Jeśli lubisz domowe wypieki, zobacz także przepis na bułki jak ciabatta lub chałkę domowa z kruszonką

    Bułki twarogowe – puszyste i gotowe w 30 minut 

    Bułki twarogowe to prosty sposób na domowe pieczywo bogate w białko. Jeśli szukasz prostego przepisu na domowe pieczywo proteinowe, te bułki twarogowe będą strzałem w dziesiątkę. Są miękkie, sycące, bogate w białko (jedna bułeczka to ok 15g białka) i nie wymagają użycia drożdży ani długiego wyrastania. Przygotujesz je w kilka minut, a efekt zachwyca smakiem i konsystencją.

    To idealne wysokobiałkowe bułeczki na śniadanie, kolację lub do lunchboxa. Świetnie smakują zaraz po upieczeniu, ale równie dobre są następnego dnia. Można je również podpiec w tosterze – wtedy stają się jeszcze bardziej chrupiące i aromatyczne.

    Składniki na bułki twarogowe (na ok 5-6 sztuk)

    • 250 g twarogu
    • 60 g jogurtu naturalnego lub greckiego
    • 1 jajko
    • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
    • ½ łyżeczki miodu
    • szczypta soli
    • 150 g mąki pszennej
    • 2 łyżki siemienia lnianego
    • 1 łyżka maku

    Dodatkowo

    • 1 jajko lub białko do posmarowania
    • ulubione ziarna do posypania (np. sezam, mak, słonecznik)

    Jak zrobić bułki twarogowe?

    1. Przygotowanie ciasta

    W misce dokładnie rozetrzyj twaróg. Dodaj jogurt, jajko oraz miód i wymieszaj do połączenia składników.

    Następnie wsyp sodę oczyszczoną, sól i mąkę. Wymieszaj, a następnie dodaj siemię lniane oraz mak.

    Zagnieć miękkie, jednolite ciasto. Jeśli będzie bardzo klejące, dosyp około 1 łyżkę mąki.

    2. Formowanie bułek

    Gotowe ciasto odstaw na 15 minut.

    Blat oprósz mąką i uformuj bułeczki. Można pokroić ciasto w trójkąty, jak tort, albo uformować bajgle. Ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

    Wierzch posmaruj rozmąconym jajkiem lub białkiem i posyp ulubionymi ziarnami.

    3. Pieczenie

    Piekarnik nagrzej do 180°C.

    Bułki piecz przez około 25–30 minut w trybie góra–dół lub z termoobiegiem, aż będą złociste i wyrośnięte.

    Dla jeszcze lepszego efektu możesz umieścić na dnie piekarnika naczynie z gorącą wodą.

    Po upieczeniu pozostaw bułeczki do lekkiego przestudzenia.

    Dlaczego warto zrobić bułki twarogowe?

    • są bogate w białko dzięki dodatkowi twarogu,
    • nie wymagają użycia drożdży,
    • przygotujesz je w mniej niż godzinę,
    • długo zachowują świeżość,
    • świetnie smakują na słodko i wytrawnie,
    • doskonale sprawdzają się jako pieczywo śniadaniowe.

    Z czym podawać bułki twarogowe?

    Bułeczki twarogowe doskonale smakują z:

    • masłem i miodem,
    • twarożkiem i szczypiorkiem,
    • wędliną i warzywami,
    • pastą jajeczną,
    • dżemem lub konfiturą,
    • kremem orzechowym.

    Smacznego!

    FAQ

    Czy bułki twarogowe są fit?

    Dzięki zawartości twarogu mają więcej białka niż tradycyjne bułki i mogą być wartościowym elementem zbilansowanej diety.

    Czy można użyć twarogu półtłustego?

    Tak. W przepisie sprawdzi się zarówno twaróg półtłusty, jak chudy i tłusty. Ważne, aby był dobrze rozdrobniony.

    Dlaczego bułki przygotowuje się z sodą zamiast drożdży?

    Soda oczyszczona pozwala uzyskać puszyste pieczywo bez konieczności wyrastania ciasta przez kilka godzin.

    Jak przechowywać bułki twarogowe?

    Najlepiej przechowywać je w szczelnym pojemniku lub woreczku do 2–3 dni.

    Czy można zamrozić bułki twarogowe?

    Tak. Po ostudzeniu można je zamrozić i przechowywać przez około 2 miesiące.

     

    Bułki twarogowe – puszyste bułeczki wysokobiałkowe bez drożdży

    środa, 5 marca 2025

    Rustykalne bagietki z oliwkami

     

    Rustykalne bagietki z oliwkami
     

    Tak posmakowały nam ciabatty, że postanowiłam poeksperymentować i zrobić bagietki. Zasadnicza różnica polega na dojrzewaniu ciasta w lodowce. Do ciasta sypnęłam mąki pełnoziarnistej, żeby było zdrowiej, oraz dałam oliwki i suszone pomidory, żeby przypominały smakiem włoskie pieczywo. wymyśliłam, że będą to bagietki w stylu rustykalnym, wiejskim, więc ciasto jedynie luźno skręciłam i ułożyłam na blasze. Wyszły przepyszne!

    Polecam też inne przepisy na drożdżowe pieczywo:

    Rustykalne bagietki z oliwkami

    Składniki:

    • 350g mąki chlebowej (typ750 lub 650) o zawartości białka min 12%
    • 50g mąki graham
    • 300ml letniej wody
    • 30ml oliwy
    • 6g drożdży (lub 2g suszonych)
    • 6 g soli
    • 10g cukru
    • kilka oliwek
    • 4-5 suszonych pomidorów
    • mąką (u mnie semolina) do podsypywania

    Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie, wlać oliwę, wsypać sól, mąkę, wymieszać. Ciasto będzie klejące. Przykryć i odstawić na 30 minut. 

    Oliwki i suszone pomidory pokroić. wysypać na ciasto. 

    Ręce posmarować oliwą. Ciasto rozciągnąć i złożyć, podciągając do góry i zakładając na środek. Odstawić na 30 minut. Ponownie rozciągnąć i złożyć. po 30 minutach powtórzyć. Ciasto powinno już być bardziej elastyczne i nie klejące się do rąk. Pojemnik wysmarować oliwą, włożyć ciasto, przykryć, pozostawić w temperaturze pokojowej na 1h, następnie wstawić do lodówki na ok 12-16h. Następnego dnia ciasto wyjąć z lodówki, pozostawić na ok 1-2h, by się ociepliło. 

    Blat obficie podsypać mąką. Odwrócić pojemnik i wyłożyć ciasto. Za pomocą skrobki podzielić na 3 kawałki. Bardzo delikatnie skręcić ciasto, formując bagietki. Ułożyć na papierze do pieczenia. 

    Piekarnik z blachą w środku nagrzać do 230stC (góra+dół). Na dno wstawić naczynie z gorącą wodą, żeby wytworzyła się para. Bagietki razem z papierem przenieść na blachę, piec ok 15-18 minut w temp 230stC.

    Smacznego! 

     

    Rustykalne bagietki z oliwkami

    wtorek, 25 lutego 2025

    Bułki jak ciabatta

    Bułki jak ciabatta

    Pewnego dnia zabrakło w domu chleba. Czekać na wyrastanie zakwasu i wyrabianie ciasta nie miałam ochoty, ale zato bardzo chciałam spróbować czegoś nowego. Postanowiłam więc, że upiekę ciabatty. Okazały się strzałem w 10! I co ciekawe, jedna, która jakimś cudem przetrwała, na 3 dzień wciąż była miękka. Przy następnym podejściu dodałam kilka suszonych pomidorów:)

    Lubię je za rustykalny wygląd, nieregularne kształty i te dziury w środku:)

    Polecam też inne przepisy na drożdżowe pieczywo:

     

    Bułki jak ciabatta

    Składniki:

    • 250g mąki pszennej chlebowej (albo typ 650)
    • 50g mąki pszennej pełnoziarnistej 
    • 235ml wody 
    • 5g świeżych drożdży
    • 5g cukru
    • 5g soli
    • 10ml oliwy 
    • opcjonalnie kilka suszonych pomidorów

    Zaczyn: wymieszać 100ml wody, drożdże, cukier i 100g mąki, przykryć folią i odstawić do lodówki na 10-12h.
    Pozostałą wodę, oliwę, sól i zaczyn wymieszać, wsypać mąkę, wymieszać, odstawić na 20 minut. Po tym czasie wyrobić (można za pomocą robota). Ciasto będzie luźne, lekko klejące. Włożyć do miski, przykryć i odstawić na 30 minut. Na ciasto wyłożyć pokrojone suszone pomidory, zrobić rozciąganie i składanie, odstawić na 30 minut. Rozciągane i składanie powtórzyć jeszcze dwukrotnie. Odstawić do wyrastania. Gdy ciasto co najmniej podwoi objętość, wyłożyć delikatnie na mocno podsypany mąką blat (np semoliną). Z wierzchu również oprószyć mąką.

    Rozciągnąć delikatnie na placek ok 25x25cm. Pokroić na 6 bułek i za pomocą skrobki przenieść je na papier do pieczenia.

    Piekarnik rozgrzać z blachą w środku do temp. 230stC. Wyrośnięte ciabatty przenieść razem z papierem na łopacie na blachę. Piekarnik spryskać wodą i jeśli nie ma funkcji "para", to wstawić na dno brytfankę z gorącą wodą. Piec z parą ok 15-18 minut w temp 230stC.

    Smacznego!

    Bułki jak ciabatta

     


    poniedziałek, 1 marca 2021

    Prosta drożdżowa chałka

    Prosta drożdżowa chałka


     

    Zanim wiosna na dobre rozgości się w mojej kuchni, zanim surówki z kapusty ustąpią miejsca lekkim sałatkom z nowalijkami, zanim do talerzy zamiast sycącej gęstej zupy naleję lekkiego kremu z młodych warzyw, zanim upiekę ciasto z truskawkami... mój dom wypełnia aromat świeżej chałki. Prostej, drożdżowej, takiej, co udaje się każdemu. Takiej, co jest miękka i puszysta, a najlepiej smakuje ze szklanką mleka lub kakao.
     

    Polecam też inne przepisy na drożdżowe pieczywo:

     

    Prosta drożdżowa chałka

    Składniki:

    zaczyn:
    150g mąki
    200ml letniego mleka lub wody (lub pół na pół)
    6g drożdży świeżych (lub 2g instant)

    ciasto:

    250g mąki
    30g cukru
    5g soli
    1 duże jajko
    60g masła 
    do posypania: mak, sezam, kruszonka (wg uznania)

     

    Składniki zaczynu wymieszać, odstawić na ok 30 minut.

    Jajko roztrzepać (1 łyżkę odlać do miseczki i zachować do posmarowania chałki), wymieszać z cukrem i solą, dodać zaczyn, wsypać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto, pod koniec wyrabiania dodając roztopione i przestudzone masło. Z ciasto uformować kulę, posmarować olejem, włożyć do miski i odstawić w ciepłym miejscu do wyrastania na ok 2 godziny. Ciasto powinno podwoić objętość. 

    Wyrośnięte ciasto podzielić na 3-6 kawałków. Z każdego kawałka zrobić wałek i zapleść chałkę (potrójny warkocz lub chałka z 4-6 warkoczy). Uplecione chałki przenieść na blachę, przykryć i odstawić do wyrośnięta na ok 1,5 godziny (lub do podwojenia objętości).
    Piekarnik nagrzać do 180stC (góra+dół), na dno wstawić naczynie z gorącą woda. Chałki posmarować rozmąconym jajkiem, posypać sezamem, makiem. 

    Wstawić do piekarnika, piec ok 30 minut. Upieczoną chałkę położyć na kratce, przykryć ściereczka i pozostawić do ostudzenia. 

    Smacznego!

    Prosta drożdżowa chałka


    piątek, 27 listopada 2020

    Chleb tostowy pszenno-owsiany na zakwasie

    Chleb tostowy pszenno-owsiany na zakwasie


     Pieczenie chleba wciąga, a pieczenie na zakwasie wciąga z podwójną siłą. Zakwas to taki domownik, który też potrzebuje ciepła (najlepiej ok 24stC), jedzenia (nie jest wymagający w tej kwestii - mąka i woda jemu wystarczą), sprawdzenia jak się ma, czy nie skwaśniał albo nie przeszedł na złą stronę mocy. Moje poranki zaczynają się zazwyczaj od zaglądania do słoików, ważenia, mieszania, karmienia... a później mamy chleb:) Ostatnio pokusiłam się o upieczenie chleba tostowego na zakwasie. I powiem śmiało, że da się i efekt jest bardzo satysfakcjonujący. Chleb wyszedł miękki, aromatyczny, długo zachowywał świeżość i nawet 3 dnia wciąż był miękki. Jeszcze ciepły zajadaliśmy z masłem, na drugi dzień miękisz stal się bardziej kruszący się podczas krojenia, ale wciąż miękki. I jak nazwa wskazuje - do podpiekania w tosterze również nadaje się idealnie. Ale uwaga - nie jest to typowy chleb tostowy jaki można kupić w sklepie, nie przypomina on waty, a dzięki dodatkowi siemienia lnianego, płatków owsianych i maki pełnoziarnistej jest na pewno o wiele zdrowszy. 

     Jeszcze go upiekę;)) 

     

    Chleb tostowy pszenno-owsiany na zakwasie

    Składniki:

    zaczyn: 

    • 30g aktywnego zakwasu pszennego
    • 40g mąki pszennej
    • 40ml wody

    Zakwas wymieszać z wodą, wsypać mąkę, wymieszać, przykryć i odstawić na ok 6 godzin (w tym czasie potroi objętość). 

     

    Kisiel lniany:

    • 1 łyżka siemienia lnianego
    • 50ml gorącej wody

    Wymieszać, odstawić na 6 godzin (na czas dojrzewania zaczynu)

     

    Namoczone płatki:

    • 50g płatków owsianych
    • 60ml wody 

    Wymieszać, odstawić na 20 minut. 

     

    Ciasto właściwe:

    • 100g zaczynu (aktywnego zakwasu pszennego 100% wilgotności)
    • 260g mąki pszennej
    • 85g maki pełnoziarnistej
    • 200ml wody
    • 10g mleka w proszku
    • 20g miodu
    • 7g soli
    • 25g masła
    • + namoczone płatki owsiane i siemię lniane

     

    Wymieszać zaczyn z wodą, wsypać mąkę, wymieszać do połączenia się składników, przykryć i odstawić na 30 minut. 

    Następnie dodać resztę składników (oprócz masła), wyrabiać do uzyskania gładkiej konsystencji ciasta (ok 15 minut), pod koniec wyrabiania dodać masło. Następnie dodać siemię lniane oraz płatki owsiane, wyrabiać jeszcze przez ok 3 minuty. Ciasto włożyć do miski, przykryć, odstawić na 3-4 godziny do wyrastania. Co godzinę należy ciasto lekko rozciągnąć i złożyć.

    Po tym czasie ciasto wyjąć na blat, złożyć, zaokrąglić (uformować kulę za pomocą skrobki), pozostawić pod przykryciem (nakrywam miską) na 20 minut. Następnie ciasto przełożyć za pomocą skrobki na podsypany mąką blat, lekko rozpłaszczyć i złożyć, formując wałek. Ciasto włożyć do formy (u mnie keksówka 25cm)*, przykryć i pozostawić do wyrastania na ok 2,5godziny albo od razu wstawić do lodówki na 8-12 godzin (temp. 6-8stC). Piekarnik nagrzać do 240stC (grzanie góra+dół), wstawić formę z ciastem, piec 10 minut z parą (na dno piekarnika stawiam puszkę w gorącą wodą), następnie otworzyć drzwiczki i wypuścić parę (wyjąć naczynie z wodą) i piec jeszcze 20 minut. 

    Upieczony chleb studzić na kratce przykryty ściereczką.

    *Na dno keksówki kładę papier do pieczenia, boki smaruję olejem i posypuję mąką, żeby chleb po upieczeniu można było łatwiej wyjąć.


    Chleb tostowy pszenno-owsiany na zakwasie



    poniedziałek, 7 września 2020

    Focaccia z pomidorami


    Focaccia z pomidorami

    Focaccia z pomidorami

    Focaccia to rodzaj włoskiego pieczywa, które zyskało popularność na całym świecie. W samych Włoszech w zależności od regionu focaccia smakuje różnie. Może być pulchna, z dodatkiem oliwek, pomidorów, ziół albo też cienka, skropiona jedynie oliwą i posypana solą. O ile pizzę lubię na cienkim cieście, to focaccię zdecydowanie wolę puszystą:) Poniżej podaję przepis na focaccię na drożdżowym cieście, ale w planach mam też focaccię na zakwasie... 

    Polecam również przepisy na pizzę 

     

    Focaccia z pomidorami

    Składniki:

    150ml wody

    280g mąki (dałam typ 650)

    5g świeżych drożdży

    0,5 łyżeczki soli

    2 łyżki oliwy

    dodatki: pomidory koktajlowe, oliwki, cebula, zioła (oregano, cząber, rozmaryn), oliwa, sól gruboziarnista

    Wodę, drożdże i 150g mąki wymieszać, przykryć i odstawić na 3-4godziny w temperaturze pokojowej. Następnie dodać pozostałą mąkę, wymieszać (tylko do połączenia składników), przykryć, odstawić na 30 minut. Sól posypać na ciasto, skropić łyżeczką wody, ciasto zagnieść, aż stanie się miękkie i gładkie. Pod koniec wyrabiania dodać oliwę. Uformować kulę, włożyć do naoliwionej miski, przykryć i odstawić na ok 2 godziny, aż podwoi objętość. Ciasto wyjąć z miski, położyć na oprószony mąką blat, rozciągnąć na kształt formy (u mnie blacha do pizzy 32cm Fackelman). Na cieście rozłożyć dodatki - pomidorki, oliwki, pokrojoną cebulę, zioła. Skropić oliwą i posypać solą. 

    Piekarnik nagrzać do 250stC (góra+dół), wstawić ciasto, piec ok 10 minut, az stanie się rumiane, włączyć funckę grill, podpiec jeszcze 2-3 minuty. 

    Najlepiej smakuje na ciepło. Można podać jako dodatek do sałatki, do potraw z grilla albo jako przekąskę. 

    Smacznego! 

     Focaccia z pomidorami

    piątek, 8 maja 2020

    Bagietki chlebowe wiejskie




    Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich dwóch (prawie już!) miesięcy przybyło w Polsce piekarzy (a politolodzy przekwalifikowali się w wirusologów). Wszyscy dokoła pieką chleb, bagietki, bułki. Szczególną popularnością na fb cieszą się bułki z przepisu w kratkę. W sumie popularnością cieszy się bardziej przepis, niż same bułki. Wiedziona zwykłą ludzką ciekawością kulinarną, ja również zerknęłam na ten sławny przepis. I co? I nie, nie upiekłam tych bułek z jednego prostego powodu: przepis do mnie nie przemawia. Składniki proste i dostępne (no prawie, bo wiecie - drożdże): mąką, woda, sól, cukier, olej, drożdże, jednak proponowany sposób wyrabiania ciasta pozostawia wiele do życzenia. Pewnie dlatego wiele osób jest niezadowolonych ze swoich wypieków, ponieważ bułki wychodzą twarde i suche. Zacytuję więc klasyka i powiem: "nie idźcie tą drogą".
    Ale wróćmy do chleba;) Ci, którym poszczęściło bardziej, pieką chleb na drożdżach, bo tak jest szybciej. Jednak w pierwszych dniach tej całej dziwnej sytuacji, gdy kupienie drożdży było równoznaczne niemal ze znalezieniem Świętego Graala, wyhodowanie domowego zakwasu dla wielu przestało być tajemnicą dostępną jedynie czarnoksiężnikom (i zadomowionym wiedźmom:) Dla wielu też zakwas stał się niemal członkiem rodziny, którego trzeba doglądać, karmić, pilnować temperatury, by się nie przegrzał albo nie schłodził za mocno.
    W tym czasie i mnie osobiście, jak nigdy dotąd zafascynowało pieczenie chleba. Bo dotąd "bawiłam" się jedynie w pieczenie chleba żytniego, a pszenny zdarzał się sporadycznie. Teraz w mojej lodówce zamieszkały dwa zakwasy - żytni, którego maż ochrzcił Zdziśkiem, oraz pszenny, jeszcze bezimienny, a do zakwasowej rodzinki tydzień temu dołączyła woda owocowa, inaczej owocowe drożdże albo woda drożdżowa. Też na razie nie nazwana.
    No więc piekę chleb. Na razie doszlifowuję przepis, a raczej swoje umiejętności do tartina, ale idzie mi całkiem sprawnie, co zresztą widzieliście pewnie na moim IG. Niebawem opiszę Wam co i jak i podzielę się recepturą. A póki co zapraszam na chrupiące wiejskie bagietki w stylu francuskiego chleba. One też są z dziurami w środku, z mega chrupiącą skórką i aromatycznym miękiszem.
    W zależności od typu użytej mąki, ciasto będzie miało inny kolor oraz inną strukturę, te z mąki typ750 są bardziej chlebowe w smaku (na zdjęciu one są bez nacięcia).

    Inne przepisy na drożdżowe pieczywo znajdziecie na blogu:)

    Bagietki chlebowe wiejskie 

    Składniki na 3 sztuki:
    zaczyn:
    150g maki (typ 750 lub 650)
    150ml wody
    2g świeżych drożdży (kulka wielkości orzecha laskowego)

    ciasto właściwe:
    cały zaczyn
    200g mąki (typ 750 lub 650)
    70ml wody
    6g soli
    2g świeżych drożdży

    Składniki zaczynu wymieszać w misce, przykryć, odstawić w temperaturze pokojowej na 10-12 godzin. Dojrzały zaczyn urośnie, będzie miał widoczne pęcherzyki, może zapadać się w środku. Jeśli nie mamy możliwości wykorzystać zaczyn do ciasta po 12 godzinach, można wstawić go do lodówki na kilka godzin.
    Przygotować ciasto: 
    Do miski z zaczynem dosypać mąkę i wlać 70ml wody. Wymieszać, żeby składniki się połączyły. Odstawić na 20-30 minut (autoliza).
    Ciasto wyrabiać najlepiej ręcznie: włożyć palce pod ciasto, podciągnąć je do góry, założyć na środek, miskę obracać, tym sposobem wyrabiając ciasto. Następnie przełożyć na stolnicę i wyrabiać dalej, poprzez podciąganie do góry i składanie.
    Ciasto posypać solą, dalej wyrabiać ok 2 minut.
    Drożdże rozmieszać w łyżce wody, polać ciasto, wyrabiać, żeby cała woda wchłonęła się w ciasto. 
    Ciasto będzie miękkie, elastyczne, może lekko się kleić. Uformować kulę, włożyć do miski.
    Miskę w ciastem przykryć folią i odstawić na 30 minut w temp. 23stC.
    Po 30 minutach ciasto wyjąć na stolnicę, rozciągnąć na prostokąt, złożyć na 3 jak kopertę, następnie znowu na 3, tworząc "paczuszkę". Ciasto włożyć z powrotem do miski, przykryć, odstawić na 40 minut.
    Po 40 minutach ciasto znowu złożyć, podzielić na 3 kawałki, z każdego uformować kulę. Przykryć miską, pozostawić na 20 minut. Następnie uformować bagietki, zakładając ciasto, zlepiając je i lekko rolując rękami. Moje bagietki miały ok 40cm długości.
    Bagietki położyć na papierze do pieczenia, przykryć i pozostawić do wyrastania na ok 30 minut. Wyrośnięte ciasto po dotknięciu palcem będzie powoli wracać (jeśli wraca od razu, pozostawiamy do wyrastania jeszcze na kilkanaście minut).
    Póki ciasto wyrasta, rozgrzać piekarnik z blachą w środku do 250stC.
    Papier z bagietkami przeciągnąć na deskę. Bagietki z wierzchu naciąć. Zsunąć z deski na blachę, na dno piekarnika wrzucić 2-3 kostki lodu (albo wstawić naczynie z wrzątkiem), piec przez 10 minut. Następnie otworzyć drzwiczki i wypuścić parę (wyjąć naczynie z wodą), bagietki piec kolejne 10 minut w temp. 230stC.
    Upieczone położyć na kratce, przykryć ściereczką i pozostawić do ostygnięcia na min. 30 minut.
    Udanego pieczenia!

     
     

    piątek, 13 stycznia 2017

    Śniadaniowe bułeczki z pestkami dyni

    Pobudka rano, za oknem sypie piękny śnieg. Przez chwilę walczę z chęcią zaszycia się pod ciepłą kołdrą, ale już wstaję, zakładam grube skarpety i cichutko wymykam się do kuchni. W czajniku  bulgocze woda na herbatę, a w głowie prawdziwy wyścig pomysłów. Co chcę na śniadanie? owsianka czy szakszuka? I może by zupę ugotować. Kapuśniak za mną chodzi, taki na kiszonej kapuście i wędzonych żeberkach... Albo grochówka. W każdym razie jakaś porządna zupa, żeby pasowała do zimowej aury. I póki tak sobie myślę w międzyczasie, w piekarniku już się rumienią bułeczki na śniadanie. Chrupiące, złociste, z pestkami dyni. Zrobiłam je w kształcie węzełków, ale najprostsze okrągłe też przecież mogą być;)

    p.s. chęć na szakszukę była większa;)

    Składniki (na 10 sztuk):
    ciasto przefermentowane:
    0,5 szklanki wody
    1 szklanka minus 1 łyżka mąki  (typ 650)
    3g świeżych drożdży

    ciasto właściwe:
    400g mąki (dałam typ 650, można też typ 550)
    1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
    150ml mleka
    80ml wody
    20g świeżych drożdży
    1 łyżeczka miodu
    0,5 łyżeczki soli
    2 łyżki oleju lub oliwy
    całe ciasto przefermentowane
    spora garść pestek dyni
    do posypania: sezam, pestki dyni

    Wieczorem: przygotowujemy ciasto przefermentowane. Drożdże rozpuszczamy w wodzie, wsypujemy mąkę, mieszamy dokładnie, żeby powstało gładkie ciasto (będzie klejące). Miskę przykrywamy folią, odstawiamy na 1h w temp. pokojowej, następnie wstawiamy na min. 12h do lodówki (można trzymać w lodówce do 36h).

     Następnego dnia: ciasto przefermentowane wyjmujemy z lodówki i zostawiamy w temp. pokojowej na godzinę, żeby się ociepliło. Mleko z wodą lekko podgrzewamy. Mąkę przesiewamy z solą. Miód i drożdże rozpuszczamy w mleku, wlewamy do przefermentowanego ciasta, dodajemy przesianą mąkę z solą i mąkę ziemniaczaną, wyrabiamy gładkie, miękkie ciasto, pod koniec wyrabiania dodajemy olej oraz pestki dyni. Ciasto po wyrobieniu powinno być miękkie, elastyczne.
    Jeśli ciasto jest zbyt twarde, należy dolać nieco wody, jeśli zbyt się klei - dosypać odrobinę mąki.
    Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i ostawiamy do wyrastania na 1,5 godziny.
    Gdy ciasto co najmniej podwoi objętość, odgazowujemy go uderzając pięścią, dzielimy na 10 części. Z każdego kawałka ciasta formujemy wałek o długości ok 20-25cm, robimy węzełek, a końce ciasta sklejamy ze sobą. Bułeczki układamy na blasze w sporych odstępach, , wierzch smarujemy mlekiem i posypujemy sezamem i pestkami dyni, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu do napuszenia (ok 40 minut).


    W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 220stC. Wstawiamy wyrośnięte bułki, na dno piekarnika wrzucamy kilka kostek lodu, żeby wytworzyła się para. Pieczemy ok 12 minut. Upieczone bułki studzimy na kratce przykryte ściereczką.
    Smacznego!

    Uwaga: ciasto na bułeczki można również pozostawić do wyrastania na noc w lodówce. Szczegółowy opis znajdziecie w przepisie na nocne kajzerki. W tym przypadku również należy zmniejszyć ilość drożdży w cieście właściwym do 7 gramów.