Tegoroczna jesień rozpieszcza (i rozpuszcza) nas nie tylko pogodą, ale i darami lasu. Nie pamiętam takiego roku, żeby w listopadzie zbieraliśmy grzyby. I choć znawcy mówią, że już się kończą, to w miniony weekend jeszcze zdążyliśmy zaopatrzyć się w opieńki. Myślałam nad zamarynowaniem, ale to były przeważnie duże egzemplarze, więc postanowiłam przerobić je na pastę. Można do niej wykorzystać także inne grzyby leśne, za każdym razem smak i aromat będą przypominać tę słoneczną jesień:) Pasta z opieniek jest po prostu pyszna. Otworzę zimą taki słoiczek, posmaruje grubo pastą kromkę chleba...
Pasta grzybowa do słoików na zimę
Składniki (na 7 słoików 200ml):
1,5kg ugotowanych opieniek
2 cebule
1 marchew
4 ząbki czosnku
sól
pieprz
100ml oleju
2 łyżki koncentratu pomidorowego (można pominąć)
1 łyżka cukru
1 łyżka majeranku
3 liście laurowe
Opieńki dobrze osączyć.
Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Marchew obrać i zetrzeć na dużych oczkach. Czosnek posiekać.
Na patelnię wlać olej, zeszklić cebulę, dodać marchew i czosnek, smażyć mieszając, aż warzywa zaczną się rumienić. Ostudzić.
Opieńki i warzywa przepuścić przez maszynkę do mięsa, przełożyć do garnka, doprawić do smaku cukrem, solą i pieprzem, dodać liście laurowe. Gotować na małym ogniu często mieszając, żeby pasta się nie przypaliła (ok 30 minut). Pasta powinna dobrze odparować, żeby nie była za rzadka. Dodać koncentrat pomidorowy i majeranek. Wymieszać i gotować jeszcze 10 minut.
Gorącą pastę nakładać do wyparzonych słoików, zakręcić.
Pasteryzować na mokro przez 15 minut.
Przechowywać w chłodnym miejscu.
Smacznego!