Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa spiżarka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa spiżarka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 października 2025

Pieczona papryka na kanapki i do słoika na zimę

 

Pieczona papryka na kanapki i do słoika na zimę

Papryka prawie za darmo... Takie rzeczy tylko na samozbiorach 👍

Najprostszy sposób na wykwintną, a przy tym szybką przekąskę - pieczona papryka. Słodka, miękka, aromatyczna. Z kromką podpieczonego chleba, serem, skopiona oliwą... Aż chcę się najeść na zapas😉 albo zamknąć w słoikach.

Szukałam idealnej zalewy, żeby jak najlepiej zachować smak papryki, nie przesadzić z octem czy cukrem. I oto jest! 

Pieczona papryka to pyszne, aromatyczne danie, które idealnie sprawdzi się jako dodatek do obiadu, składnik sałatek, past czy sosów. Dowiedz się, jak upiec paprykę w piekarniku, aby była miękka, lekko słodka i pełna smaku. W tym przepisie pokazuję, jak obrać paprykę ze skórki, jak ją doprawić oraz jak przechowywać, by zachowała świeżość i aromat przez kilka dni, a nawet miesięcy po zapasteryzowaniu.

Ten przepis na pieczoną paprykę jest prosty, szybki i nie wymaga specjalnych umiejętności kulinarnych – wystarczy piekarnik i kilka podstawowych składników. Idealny wybór dla miłośników kuchni śródziemnomorskiej i wegetariańskich potraw!

 
 
A w międzyczasie zapraszam po inne przepisy na przetwory z papryki:

Pieczona papryka na kanapki i do słoika na zimę

Składniki:
3kg czerwonej papryki
50ml octu winnego
60g cukru
20g soli
Kilka gałązek tymianku
4-5 ząbków czosnku
50ml oleju lub oliwy
Opcjonalnie: ziele angielskie

Paprykę umyć, ułożyć na blasze, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 20-25 minut w temperaturze 200stC. W trakcie pieczenia odwróć na drugą stronę. Po upieczeniu od razu przełożyć do garnka i przykryć pokrywką. Odstawić na ok 30 minut, żeby trochę przestygła.
I można od razu zajadać:)
Z każdej papryki usunąć gniazdo nasienne i zdjąć skórkę. Sok który zostanie w garnku, przecedzić.
Czosnek pokroić w plasterki. Do słoików włożyć gałązkę tymianku, układać kawałki papryki i plastry czosnku.
Sok z pieczenia papryki (u mnie było go ok 400ml) wymieszać z cukrem, octem i solą, zagotować, zalać paprykę w słoikach, zostawiając 1cm od krawędzi. Do każdego słoika wlać łyżkę oleju. Można za pomocą patyczka do szaszłyków przeciągnąć między ściankami słoika, żeby zalewa równomiernie się rozprowadziła.
Słoiki zakręcić, pasteryzować 15 minut od momentu zagotowania wody.

Smacznego!
Pieczona papryka na kanapki i do słoika na zimę

środa, 17 września 2025

Adżika – kaukaska pasta z papryki i pomidorów


Adżika – słiok na stole wśród warzyw, w słoiku kaukaska pasta z papryki
 

Adżika – kaukaska pasta z papryki i pomidorów [przepis krok po kroku]

Adżika to aromatyczna, pikantna pasta kaukaska z papryki, czosnku i przypraw, szczególnie popularna w Gruzji i Abchazji. Jej smak to połączenie ostrej papryki, czosnku, soli i aromatycznych ziół, które tworzą intensywną, głęboką kompozycję – idealną jako dodatek do mięs, warzyw i pieczywa.

Ciekawostka: adżika powstała w Abchazji, gdzie pasterze zabierali ją ze sobą w góry jako dodatek do chleba i sera – dzięki niej nawet najprostszy posiłek stawał się ucztą. Tradycyjnie przygotowuje się ją z papryki chili, ziół i soli, ale można też spotkać wersje łagodniejsze z pomidorami lub mocno ogniste, które naprawdę rozgrzewają.

Jeśli lubisz ostre dodatki, które potrafią obudzić najbardziej senne kanapki – adżika domowa jest dla Ciebie! Ta pasta z papryki i pomidorów ma w sobie wszystko: ogień, aromat i głębię smaku. Idealnie pasuje do grillowanego mięsa, pieczonych warzyw, a nawet jako smarowidło do chleba. Najlepsze jest to, że możesz przygotować ją samodzielnie i dopasować ostrość do własnych upodobań – od lekkiej pikanterii po prawdziwą wulkaniczną lawę.

U mnie wersja z pomidorami jest nieco łagodniejsza i już została okrzyknięta lepszym wynalazkiem niż ketchup!

 

Polecam również inne przepisy an domowe przetwory :

 


Składniki na domową adżikę z pomidorów i papryki

  • 2 kg pomidorów (np. lima)

  • 2 kg czerwonej papryki

  • 300 g papryczek chili

  • 300 g czosnku

  • 50 g soli

  • 100 g cukru

  • 50 ml octu jabłkowego 

  • 30ml oleju
  • 15 g zmielonych nasion kolendry

  • 30 g chmeli suneli (lub mieszanka: uccho suneli, bazylia, cząber, majeranek, pietruszka, koper, kolendra)

  • Opcjonalnie: 2 jabłka antonówka


Jak zrobić adżikę krok po kroku

  1. Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych. Czosnek obrać.

  2. Wszystkie warzywa (i opcjonalnie jabłka) zmielić w maszynce do mięsa na średnim sitku.

  3. Przełożyć do garnka, dodać sól, cukier, ocet, olej, zioła i przyprawy.

  4. Gotować na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż sos nabierze odpowiedniej gęstości (u mnie to zajęło ok. 1,5 godziny).

  5. Gorący sos przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i odstawić do góry dnem do ostygnięcia.


Jak przechowywać adżikę

  • Adżikę w słoikach przechowywać w chłodnym miejscu (np. w piwnicy).

  • Po otwarciu przechowywać w lodówce.


Zastosowanie domowej adżiki

  • Do grillowanego mięsa i kiełbasek

  • Na kanapki i pieczywo

  • Do pieczonych warzyw

  • Jako pikantny dodatek do sosów i dipów


Smacznego!

Adżika – przepis krok po kroku na ostrą, kaukaską pastę z papryki

 

piątek, 8 listopada 2024

Kapusta z opieńkami do słoików

 

Kapusta z opieńkami do słoików

Kapusta z opieńkami do słoików

Myślałam, że pasta grzybowa to najlepszy sposób na opieńki w słoikach, ale kiedyś znajomy poczęstował nas solanką ze słoików - i ten smak chodził za mną rok w rok w sezonie grzybowym. W tym roku całkiem przypadkiem udało się nam nazbierać dość dużo opieniek. Część zamarynowałam, a resztę postanowiłam przerobić na solankę. I powiem, że wyszła genialna! Można ją jeść na zimno jako przekąskę, do kanapek, można podgrzać i podać z ugotowanymi ziemniakami. Bardzo polecam!

 

Polecam również inne przepisy na grzyby:

 

Kapusta z opieńkami do słoików 

Składniki:

  • 1,5kg ugotowanym grzybów (opieniek)*
  • 2kg świeżej kapusty
  • 0,5kg marchwi
  • 0,5kg cebuli
  • 4 ząbki czosnku
  • 100g koncentratu pomidorowego
  • 100ml oleju
  • 25ml octu winnego lub jabłkowego
  • 50g cukru
  • sól
  • pieprz
  • 6-8 ziarenek ziela angielskiego
  • 4-6 liści laurowych
  • opcjonalnie: 1-2 czerwone papryki

 

*Opieńki oczyścić, ugotować w osolonej wodzie (10 minut), opłukać na durszlaku.  

Kapustę poszatkować. Marchew zetrzeć na dużych oczkach, cebule pokroić w półksiężyce. Czosnek posiekać.

W dużym garnku rozgrzać olej, zeszklić cebulę, dodać czosnek i marchew, smażyć kilka minut mieszając. Dodać kapustę i grzyby, wymieszać. Można również dodać pokrojona paprykę. Zalać szklanką gorącej wody, posolić, dodać przyprawy i dusić pod przykryciem ok 20 minut. Następnie dodać koncentrat pomidorowy, cukier, ocet, dosolić do smaku. Dusić jeszcze 30 minut, aż kapusta będzie odpowiednio miękka. W trakcie duszenia podlewać gorącą wodą, żeby się nie przypaliło. 

Gorącą kapustę (prosto z ognia) nakładać do czystych wyparzonych słoików, zakręcić pokrywki i odwrócić do góry dnem. Tak zawekowaną kapustę nie ma potrzeby pasteryzować. 

Z podanej ilości składników wychodzi ok 6 słoików 500ml albo 7-8 słoików 400ml. 

Przechowywać w chodnym miejscu, np w piwnicy.

Smacznego!


Kapusta z opieńkami do słoików

 

 


środa, 4 listopada 2020

Marynowane grzyby

Marynowane grzyby

 

Tyle grzybów to ja w życiu chyba nie widziałam! Pojechaliśmy do lasu z myślą o spacerze, oczywiście z koszykiem, bo może coś się trafi. I trafiły się podgrzybki! Można było zbierać i zbierać, ale mieliśmy tylko jeden koszyk... Z drugiej strony, gdybym nazbierała jeszcze jeden, miałam problem z ich przerobieniem:) 
Część przerobiłam na pastę do słoików, część zamroziłam, a najładniejsze zamarynowałam. Tym sposobem marynuję różne rodzaje grzybów, ale nie mieszam gatunków. Do marynowania wybieram grzyby całe, młode, jędrne, małej i średniej wielkości. My lubimy zalewę o bardziej łagodnym smaku, żeby było czuć smak grzybów. Jeśli natomiast wolicie grzybki "ostrzejsze", dodajcie nieco więcej octu.

Polecam również inne przepisy na grzyby:

 
Marynowane grzyby

Marynowane grzyby 

Składniki:

2kg grzybów: podgrzybki, borowiki, opieńki, maślaki 

zalewa:

1 szklanka octu 

3-5 szklanek wody

0,5 szklanki cukru

2 łyżki soli

1 łyżka gorczycy

1 duża cebula

do każdego słoika: 2 liście laurowe, 3-4 ziarenka ziela angielskiego, opcjonalnie 1-2 goździki, czosnek

 Grzyby oczyścić z liści, piasku. W dużym garnku zagotować wodę, wrzucić grzyby, gotować ok 5-10 minut. Grzyby odcedzić. 

Osobno ugotować zalewę: wodę, cukier, sól, przyprawy wymieszać i zagotować, wlać ocet. Dodać pokrojoną w plasterki cebulę. Do zalewy włożyć grzyby, gotować 5 minut, następnie gorące grzyby włożyć do słoików i wlać trochę zalewy. Do każdego słoika razem z grzybami włożyć też liście laurowe i ziele angielskie. Słoiki zakręcić, odwrócić do góry dnem, pozostawić do wystygnięcia. Przechowywać w chłodnym miejscu (np. w piwnicy). 

Smacznego! 


Marynowane grzyby

Marynowane grzyby


środa, 13 lutego 2019

Dżem z kumkwatów

 

Znacie to powiedzenie, że człowiek na promocji kupi to, czego bez promocji za darmo by nie wziął... Coś w tym, spece od marketingu wiedzą, jak zwabić klienta. Tak samo zostałam zwabiona, gdy zobaczyłam w sklepie kumkwaty w bardzo atrakcyjnej cenie 2zł za 200g i nakupiłam ich dużo... Tak dużo, że zjeść na surowo nie dałabym rady. I wtedy przypomniałam sobie, że kiedyś brat opowiadał o pysznym dżemie z tych owoców, który jadł kiedyś podczas wycieczki z chórem po Austrii. Zamarzyłam o takim dżemie. Poszukałam, poczytałam w internecie, ale nie znalazłam zbyt wiele przepisów. Postanowiłam, że spróbuję coś pokombinować sama. Pokroiłam kumkwaty, wyjęłam pestki i zawiązałam je w gazę, starłam skórkę z cytryny i limonki, wycisnęłam sok, dosłodziłam... A później zostało już tylko gotowanie. Gotowałam dżem ok godziny, jest bardzo gęsty za sprawą pektyn zawartych w pestkach. Smakuje cytrusowo, ale nie tak jak konfitura z pomarańczy, jest chyba też bardziej aromatyczny. Jest doskonały do naleśników, twarogu czy grzanek z kozim serem, nie wspominając o wyjadaniu go prosto ze słoika;)
Zdecydowanie polecam zrobić i sama chętnie jeszcze kiedyś ugotuję, gdy dorwę kumkwaty w atrakcyjnej cenie;)


Składniki:
2 kg kumkwatów
1 cytryna
1 limonka
1 szklanka soku z pomarańczy (najlepiej świeżo wyciśniętego)
1 szklanka wody
4 szklanki cukru (można dać więcej, jeśli lubicie bardziej słodkie dżemy)

Kumkwaty dobrze umyć, pokroić w plastry (ok 5mm), pestki zebrać. Pestki włożyć do podwójnej gazy i zawiązać.
Cytrynę, limonkę dobrze wyszorować. Zetrzeć skórkę i wycisnąć sok.
Wszystkie składniki umieścić w szerokim rondlu z grubym dnem. Podgrzewać na średnim ogniu, a gdy zacznie się gotować, zmniejszyć ogień i gotować od czasu do czasu mieszając. Podczas gotowania wyciskać za pomocą łyżki gazę z pestkami, żeby wymieszać zawarte w nich pektyny z dżemem. Gdy dżem będzie odpowiednio gęsty przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i odstawić do góry dnem na kilkanaście minut.
Z tej ilości owoców wyszło mi 12 słoików po 200ml.
Smacznego!


piątek, 9 listopada 2018

Pasta grzybowa do słoików na zimę


 
Tegoroczna jesień rozpieszcza (i rozpuszcza) nas nie tylko pogodą, ale i darami lasu. Nie pamiętam takiego roku, żeby w listopadzie zbieraliśmy grzyby. I choć znawcy mówią, że już się kończą, to w miniony weekend jeszcze zdążyliśmy zaopatrzyć się w opieńki. Myślałam nad zamarynowaniem, ale to były przeważnie duże egzemplarze, więc postanowiłam przerobić je na pastę. Można do niej wykorzystać także inne grzyby leśne, za każdym razem smak i aromat będą przypominać tę słoneczną jesień:) Pasta z opieniek jest po prostu pyszna. Otworzę zimą taki słoiczek, posmaruje grubo pastą kromkę chleba... 


Pasta grzybowa do słoików na zimę

Składniki (na 7 słoików 200ml):
1,5kg ugotowanych opieniek
2 cebule
1 marchew
4 ząbki czosnku
sól
pieprz
100ml oleju
2 łyżki koncentratu pomidorowego (można pominąć)
1 łyżka cukru
1 łyżka majeranku
3 liście laurowe 

Opieńki dobrze osączyć.
Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Marchew obrać i zetrzeć na dużych oczkach. Czosnek posiekać.
Na patelnię wlać olej, zeszklić cebulę, dodać marchew i czosnek, smażyć mieszając, aż warzywa zaczną się rumienić. Ostudzić.
Opieńki i warzywa przepuścić przez maszynkę do mięsa, przełożyć do garnka, doprawić do smaku cukrem, solą i pieprzem, dodać liście laurowe. Gotować na małym ogniu często mieszając, żeby pasta się nie przypaliła (ok 30 minut). Pasta powinna dobrze odparować, żeby nie była za rzadka. Dodać koncentrat pomidorowy i majeranek. Wymieszać i gotować jeszcze 10 minut.
Gorącą pastę nakładać do wyparzonych słoików, zakręcić.
Pasteryzować na mokro przez 15 minut.
Przechowywać w chłodnym miejscu.
Smacznego!



wtorek, 21 sierpnia 2018

Powidła jabłkowe

 

Gdy byłam jeszcze studentką, często podczas przerwy z koleżankami kupowałyśmy sobie pirożki. To było coś w rodzaju pączków, czyli smażone w głębokim tłuszczu bułeczki z drożdżowego ciasta z nadzieniem. Nadzienie bywało różne, słodkie i słone, a wśród najpopularniejszych były pirożki z kapustą, z jajkiem i z powidłami jabłkowymi...
Przypomniałam o nich dziś, gdy smażyłam powidła o pięknym bursztynowym kolorze, a zapach jabłek unosił się po całym mieszkaniu. O ile nie zostaną zjedzone z naleśnikami (jak zapowiedział już mąż), będą do nadziewania pączków lub rogalików. Cały proces smażenia zajął mi ok dwóch godzin, ale warto było stać z łyżką przy garnku i mieszać. A przy okazji odkryłam dla siebie kronselki. Nieco zapomniane i chyba dziś "niemodne" jabłka, które są pyszne na surowo, ale też genialnie się sprawdzają w przetworach. Powidła z kronselek wyszły tak gęste, że można je kroić nożem:) 


Powidła jabłkowe

Składniki (na 4 słoiki 350ml):
2 kg jabłek (np. kronselka, antonówka, czerwona reneta)
500g cukru
sok z cytryny

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, zetrzeć na dużych oczkach. Przełożyć do szerokiego garnka z grubym dnem, zasypać cukrem, wymieszać i odstawić na 20 minut, żeby cukier się rozpuścił.
Garnek z jabłkami ustawić na średnim ogniu, podgrzewać ciągle mieszając, a gdy zaczną się gotować, zmniejszyć ogień i gotować do zgęstnienia. Podczas gotowania powidła należy często mieszać, żeby się nie przypaliły.
Gdy jabłka będą gęste, szkliste, wlać sok z cytryny, wymieszać i gotować jeszcze ok 20 minut.
Gorące powidła rozłożyć do wyparzonych słoików, zakręcić, odwrócić na kilka minut do góry dnem, a następnie pozostawić do ostudzenia.
Smacznego!



piątek, 17 sierpnia 2018

Suszone pomidory w oleju (do słoików)



Pogoda w ostatnim czasie dopisuje, więc korzystam ze słońca. I wcale nie chodzi mi o opalanie się i wylegiwanie na plaży. Korzystam ze słońca w celach (a jakże!) kulinarnych, a mianowicie suszę pomidory. Trochę się obawiałam, czy da radę, ale po ususzenie gruszek już nie miałam wątpliwości. Z pomidorami słoneczko również sobie poradziło. Można to zrobić też tradycyjnym dla naszego kraju sposobem, czyli susząc warzywa i owoce w piekarniku lub suszarce, ale gdy za oknem było +35 w cieniu, a każde wyjście na dwór było wyzwaniem, włączenie piekarnika nie wchodziło w grę. I tak oto mam kilka słoików cudownie pachnących i smakujących pomidorów, które niczym nie ustępują tym wprost ze słonecznej Italii:)
Zalałam je olejem słonecznikowym, ale można również wykorzystać oliwę lub inny olej roślinny. Do suszenia najlepiej się nadają pomidory odmiany Lima, ponieważ mają mało pestek i grube ścianki miąższu. Próbowałam suszyć malinowe, ale one z kolei są za bardzo mięsiste i miękkie. Dodatki do suszonych pomidorów mogą być rożne, ja wykorzystałam zioła (tymianek, rozmaryn) oraz czosnek.
Z 3 kg pomidorów wyszło mi 4 słoiczki po 250ml. 


Suszone pomidory w oleju (do słoików)

Składniki:
pomidory odmiany Lima
sól
zioła (tymianek, rozmaryn, oregano)
czosnek
olej lub oliwa

Pomidory umyć, osuszyć ręcznikiem, przekroić na pół, usunąć pestki (np. za pomocą łyżeczki).
Polówki ułożyć na blasze lub kratce przekrojoną stroną do góry, ustawić na słońcu i pozostawić do podsuszenia.
Można również wstawić blachy do piekarnika i suszyć przez kilkanaście godzin w temp. ok 60stC przy uchylonych drzwiczkach.
Gdy pomidory będą podsuszone, ale jeszcze pozostaną miękkie, posypać solą i pozostawić na kilka godzin do dalszego suszenia.
Gotowe pomidory powinny być miękkie, ale już bez soku.
Ułożyć je w słoikach, przekładając ziołami i czosnkiem.
Olej podgrzać do ok 180stC (będzie pachnieć, ale nie może się dymić), gorącym olejem zalać pomidory. Słoiki zakręcić, pozostawić do ostudzenia.
Przechowywać w chłodnym miejscu.
Smacznego!


 


wtorek, 7 sierpnia 2018

Brzoskwinie w syropie (do słoików)



Tyle owoców chyba jeszcze nie widziałam. Gałęzie jabłoni aż się uginają, gruszy wyglądają jak wierzby płaczące, a śliwki wręcz oblepiają drzewa. Młoda brzoskwinia w naszym ogrodzie też nie zawiodła. Najpierw jedliśmy do syta owoce prosto z drzewa, a teraz przyszła pora na przetwory. Zrobiłam kilka słoików dżemu oraz połówki brzoskwiń w syropie. Przydadzą się do deserów w zimie i nie będę musiała kupować w puszce. Roboty przy nich niewiele, także warto wykorzystać okazję i zrobić zapasy, bo nawet jeśli nie macie swojego drzewka, to cena na targu w tym roku też jest bardzo korzystna:)

Do przygotowania brzoskwiń w syropie lepiej wykorzystać owoce jędrne, ale już dojrzałe. Z tych bardziej dojrzałych skórka schodzi bez problemu, natomiast te twardsze należy włożyć na ok 30 sekund do gorącej wody i następnie ściągnąć skórkę (jak w przypadku pomidorów).


Brzoskwinie w syropie

Składniki (na 6 słoików 700ml):
3kg brzoskwiń
4 szklanki wody
1,5 szklanki cukru
1 cytryna (lub ok 0,5 łyżeczki kwasku cytrynowego)

Brzoskwinie obrać ze skórki, przekroić na pół, usunąć pestki. Połówki ułożyć w słoikach.
Wodę z cukrem zagotować, gotować mieszając aż cukier się rozpuści. Dodać sok z cytryny lub kwasek do smaku.
Gorącym syropem zalać brzoskwinie w słoikach, zakręcić, pasteryzować na mokro przez 7 minut (czas liczony od momentu zagotowania wody w garnku). Następnie słoiki wyjąć, ostudzić, przechowywać w chłodnym miejscu (np. w piwnicy).
Smacznego!



piątek, 18 sierpnia 2017

Sos słodko-kwaśny z cukinią do słoików


Sos słodko-kwaśny z cukinią do słoików

Domowa spiżarka może jeszcze nie pęka w szwach, ale powiększa się z każdym dniem. Na półce obok krążków cukinii oraz różnego rodzaju ogórków właśnie ustawiłam kilka słoików słodko-kwaśnego sosu z cukinii. Będzie do makaronu czy ryżu np z mięsem, a na zimno może być świetnym dodatkiem do kanapek.

Sos słodko-kwaśny z cukinią do słoików  

Składniki (na 6-7 słoików 400ml):
2 kg cukinii (najlepiej młodej, cienkiej)
0,5 kg czerwonej papryki
0,5 kg cebuli
1 łyżka soli

zalewa:
0,5 szklanki octu
0,5 szklanki cukru
1/3 szklanki wody

sos pomidorowy:
3 ząbki czosnku
200ml koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka słodkiej papryki
0,5 łyżeczki wędzonej papryki (może być ostra, jeśli lubicie pikantne smaki)
0,5 łyżeczki curry
kilka gałązek tymianku
garść liści bazylii

Cukinie umyć, pokroić w ćwiartki, a następnie w 1cm kawałki.
Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w krótkie paski.
Cebulę obrać, pokroić w większą kostkę.
Warzywa wyłożyć do miski, wymieszać z solą, odstawić na 5-7 godzin.
Po tym czasie odcedzić i przełożyć do garnka.
Wodę, ocet i cukier zagotować, zalać warzywa, gotować 20 minut, od czasu do czasu mieszając.
Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę, wymieszać z koncentratem pomidorowym i ziołami i przyprawami. Pomidorowy sos dodać do warzyw, wymieszać i gotować jeszcze 5-7 minut, często mieszając, żeby się nie przypaliło.
Gorące warzywa nakładać do słoików, zakręcać, odwrócić do góry dnem i pozostawić do wystudzenia.
Sos przechowywać w chłodnym miejscu (np. w piwnicy).
Smacznego!

Sos słodko-kwaśny z cukinią do słoików



Sos słodko-kwaśny z cukinią do słoików






środa, 16 sierpnia 2017

Ogórki kanapkowe do słoików

 

Świeże warzywa można kupić w marketach przez cały rok. Jednak żadne pomidory czy ogórki w grudniu nie będą smakowały tak, jak te prosto z grządki. Dlatego teraz zamykam w słoikach smaki lata:) I choć aromat świeżego ogórka jest nie do pomylenia, to kilka słoików kanapkowych ogóreczków obowiązkowo musiałam zrobić. Jak sama nazwa wskazuje - idealnie się nadają do kanapek i wszelakich burgerów. Te charakterystyczne plastry są słodko-kwaśne, z lekkim posmakiem curry i o pięknym żółtym kolorze. Ot, takie specjalne kanapkowe:)
Do ich przygotowania lepiej wybierać ogórki młode, z jak najmniejszymi ziarenkami oraz jednakowej długości (najlepiej żeby były trochę niższe, niż słoiki). 
 
Polecam również inne przepisy na przetwory z ogórków:
Składniki (na 7 słoików 400ml):
2 kg ogórków

zalewa:
2 szklanki wody
1,5 szklanki cukru
1 i 1/3 szklanki octu
1 płaska łyżka soli
1 łyżeczka kurkumy
0,5 łyżeczki curry
1 posiekany ząbek czosnku

dodatkowo na każdy słoik:
0,5 łyżeczki gorczycy
2 ziarenka ziela angielskiego
1 nieduży listek laurowy
opcjonalnie: ostra papryczka

Ogórki umyć, odkroić piętki, ostrym nożem pokroić w podłużne plastry o grubości ok 3mm. Na dno każdego słoika wsypać gorczycę, ziele angielskie, liść laurowy (oraz ostra papryczkę, jeśli wolicie pikantne smaki), pionowo włożyć plastry ogórków.
Składniki zalewy zagotować, zalać ogórki, słoiki zakręcić.
Dno garnka wyłożyć bawełnianą ścierka, w garnku ustawić słoiki. Zalać gorącą woda do wysokości 3/4 słoika, podgrzewać, aż woda się zagotuje. Od tego momentu pasteryzować przez 7 minut*, następnie słoiki wyciągnąć, ustawić na desce, przykryć ręcznikiem i pozostawić do ostudzenia.
Przechowywać w chłodnym miejscu.
Smacznego!

*większe słoiki np. 700ml pasteryzować 10 minut. 




wtorek, 1 sierpnia 2017

Kiszone ogórki

Ogórki kiszone

 Lipiec i sierpień to czas, gdy w kuchni pachnie ogórkami. Małosolne na teraz, kiszone na zimę, sałatki i pikle różnego rodzaju. Wreszcie mamy ciepłe noce, deszcz w ubiegłym tygodniu dobrze podlał ziemię, ogórki rosną jak szalone;) A i na targu ogórki teraz są w dobrej cenie, pora najwyższa więc by uzupełnić domową spiżarnię. Jeśli zdarzyło się Wam kupować kiedyś kiszone ogórki w sklepie, wiecie zapewne, że to jak kupowanie kota w worku - nie zawsze są smaczne, czasem miękkie, innym razem puste w środku. Dlatego staram się robić swoje, żeby później nie narzekać:)
U nas ogórki odkąd pamiętam robi się jednym sprawdzonym sposobem, ale jestem otwarta na wyzwania i za namową znajomej w zeszłym roku spróbowałam ukisić kilka słoików ogórków inaczej. Wyszły dobre, jędrne, dlatego dziś podam również jej przepis.

Kiszone ogórki

Do kiszenia lepiej wybrać ogórki świeżo zerwane, jędrne, średniej wielkości. Zwróćcie uwagę na odmiany, ponieważ nie każda nadaje się do kiszenia. Kupując ogórki na targu warto mieć swoje sprawdzone źródło, dzięki czemu możemy mieć pewność, że ogórki nie były przenawożone.
I tak, załóżmy, że mamy ogórki z zaufanego źródła. Oprócz ogórków potrzebne nam są jeszcze przyprawy i zioła oraz sól kamienna, niejodowana (to ważne - jodowana sól nie nadaje się do kiszenia!) U nas do kiszenia dodaje się też liść i korzeń chrzanu, baldachy kopru, czosnek, liście wiśni i porzeczki oraz dębu, dzięki temu ogórki wychodzą jędrne i chrupiące. Dobrze jest też zalać ogórki nie zwykłą kranówą, a wodą chociażby przefiltrowaną, źródlaną albo ze studni. Idealnie byłoby ukisić ogórki w kamionce i przechowywać w zimnej piwnicy, ale duże szklane słoje i nawet litrowe słoiki też dobrze się sprawdzają. Przed włożeniem do słoików ogórki trzeba dokładnie umyć,  liście i koper opłukać, chrzan obrać i pokroić w słupki, czosnek obrać (choć wiem, że można zostawić ząbki w łupinach, ale muszą być czyste). Niezależnie od sposobu kiszenia, najpierw trzeba przygotować słoiki. Do słoika wkładamy przyprawy: liść chrzanu, po 2-3 liście wiśni, porzeczki i dębu, duży baldach kopru, 2-3 ząbki czosnku, kawałek chrzanu oraz ogórki.
Polecam również inne przepisy na przetwory z ogórków:



Sposób I (tak jak zawsze robimy od dziada pradziada) :
na 3-litrowy słoik ogórków - 3 łyżki soli kamiennej niejodowanej 
na 1-litrowy słoik - 1 łyżka soli.
Sól rozpuszczamy w zimnej wodzie i zalewamy ogórki. Przykrywamy zakrętkami, nie dokręcając do końca. Słoiki stawiamy do miski, ponieważ podczas fermentacji woda będzie się przelewać. Słoiki zostawiamy w temperaturze pokojowej na 3-4 dni, następnie zalewę zlewamy do garnka, zagotowujemy i gorącą zalewamy ogórki, zakręcamy do oporu i po wystudzeniu przenosimy w chłodne miejsce.

Sposób II:
Proporcje soli jak wyżej. Ogórki zalewamy, słoiki zakręcamy, odstawiamy na 1-2 dni, następnie wynosimy do piwnicy.

Sposób III:
Proporcje soli jak wyżej. Zagotować wodę, rozpuścić sól, gorącą zalewą zalać ogórki, zakręcić, po wystudzeniu przenieść w chłodne miejsce.

Sposób IV (ten od znajomej) :
Ogórki ułożyć w słoikach. Proporcje zalewy na 3-litrowy słoik: 1 szklanka soli na ok 1,5 litra wody. Sól rozpuścić, zalać ogórki, odstawić na 2 dni. Następnie zalewę wylać, a ogórki zalać zimną wodą (bez soli), zakręcić, przenieść w chłodne miejsce.

A Wy macie swoje sprawdzone sposoby na kiszone ogórki?;)

Kiszone ogórki


środa, 26 lipca 2017

Galaretka z czerwonych porzeczek na zimę

W mojej kuchni czerwone porzeczki zawsze były na drugim miejscu. U babci w ogródku porzeczkowe krzaki rosły w długim rzędzie, było ich chyba z 9 samych czerwonych, nie licząc dwóch ogromnych krzaczorów rosnących osobno, a po porzeczki do nas przyjeżdżała dalsza rodzina i znajomi. Robiliśmy kompoty z "ananasem" (nazywaliśmy tak kawałki cukinii, która w kompocie nabierała smaku porzeczek) oraz galaretkę. Czarnych i białych natomiast było mniej, ale owoców i tak wystarczało dla całej rodziny. Och, czarne zdecydowanie miały wzięcie - ciasta z porzeczkami w różnej postaci, koktajle, kompoty, dżemy i konfitury...
I choć w ogródku teraz też rosną wszystkie trzy odmiany, to najczęściej przesiaduję pod krzakiem z czarnymi;) Natomiast zimą dałabym się pokroić za słoik galaretki z czerwonych porzeczek. Sama myśl o jej smaku wywołuje u mnie ślinotok, bo charakterystyczny kwaśno-słodki smak nie da się pomylić z żadnym innym. Babcia gotowała galaretkę dając objętościowo tyle samo cukru, ile było soku z porzeczek. Czyli np. na litr wyciśniętego soku 1 litr cukru. Pamiętam, jak patrzyłam na sok zamieniający się w galaretkę jeszcze nawet przed rozlaniem do słoików. Wtedy to była dla mnie istna magia, dziś już wiem, że porzeczki zawierają bardzo dużo pektyn, które powodują tężenie galaretki. Wiem także, że czasem galaretka nie chce stężeć, być może zależy to od "wodnistości" soku. Trzeba go wtedy nieco dłużej pogotować przed wsypaniem cukru, żeby woda odparowała. Posiadacze specjalnej maszynki do robienia przecierów będą miały ułatwione zadanie, inni natomiast mogą wspomóc się sitem lub kawałkiem gazy do wyciśnięcia soku z owoców.
Tak się stało, że z krótkiego wyjazdu w rodzinne strony wróciłam z zapasem porzeczek i nie zawahałam się przerobić je na kilka słoików pysznej galaretki. Nie byłabym sobą, gdybym nie pokombinowałam z ilością cukru:) wsypałam go o 1/4 mniej, niż tradycyjnie u nas się dodawało, a galaretka wyszła równie dobra i gęsta. Zimą otworzę słoik do naleśników albo do posmarowania blatów tortu. Będzie pysznie, już to czuję!



Składniki (na ok 7-8 słoików 200ml):
2,5 kg czerwonych porzeczek
ok 1 - 1,5kg cukru (ilość zależy od ilości wyciśniętego z porzeczek soku)

Porzeczki umyć, oberwać z gałązek. Umieścić w garnku i podgrzewać, aż zaczną puszczać sok i popękają, można dodatkowo rozgnieść je tłuczkiem. Sok dokładnie odcisnąć przez gazę lub przetrzeć przez sito. Do soku wsypać cukier (proporcje: 1 litr soku : 3/4 litra cukru, można też 1:1). Sok wymieszać z cukrem, zagotować i przelać do słoików, zakręcić, odstawić na kilkanaście minut do góry dnem.
Smacznego!




środa, 25 stycznia 2017

Kiszona kapusta po gruzińsku

Kiszona kapusta po gruzińsku
Siedzę sobie i chrupię listek kiszonej kapusty. Tak po prostu, jako zdrową przekąskę. Problem w tym, że chęć schrupania kolejnego listka staje się powoli uzależnieniem;) Ta kapusta jest przepyszna! Ma obłędny kolor fuksji (hahaa, pasuje mi do bluzeczki) i smakuje cudownie.
Znam ją pod nazwą kapusta po guryjsku (капуста по-гурийски, гурийская капуста) albo kapusta po gruzińsku. Podobnie jak w przypadku naszej, polskiej kiszonej kapusty - wariantów i przepisów jej przygotowania jest całe mnóstwo. Głownie dotyczą one dodawanych przypraw i warzyw, a także octu. Prawie wszystkie natomiast zawierają liście selera oraz ostrą papryczkę. Ogólnie na Kaukazie kiszone owoce i warzywa są bardzo popularne i nie ograniczają się jedynie do ogórków czy kapusty.
Proces kiszenia polega na rozkładaniu się cukrów zawartych w owocach i warzywach i zamianie ich w kwas mlekowy. Wiemy o tym że bakterie kwasu mlekowego są niezwykle ważne dla prawidłowego funkcjonowania naszego układu pokarmowego, ale również odporności organizmu. Kiszone warzywa zawierają duże ilości witaminy C, a także magnez, potas, witaminy A, grupy B, K.
Kapusta, szczególnie kiszona, u nas ma wzięcie, więc postanowiłam zrobić swoją kapustę po gruzińsku. Nie miałam świeżych liści selera, dorzuciłam więc gałązkę suszonego. Do tego czosnek, liście laurowe, ziele angielskie i buraki. Niektórzy dodają do kapusty jeszcze kawałki marchwi albo korzenia selera. Moja kapusta wyszła chrupiąca, jeśli natomiast wolicie bardziej miękkie listki przed włożeniem do słoja kawałki kapusty należy sparzyć i zalać gorącą zalewą.

Kiszona kapusta po gruzińsku

Składniki:
2 kg białej kapusty
500g buraków
kilka gałązek liści selera (może być suszony)
4 ząbki czosnku (lub więcej, wg uznania)
4 liście laurowe
6 ziarenek ziela angielskiego
1 chili
3-4 litry wody (przegotowanej)
3-4 łyżki soli

Kapustę oczyścić z wierzchnich liści, przekroić na 4 części, a każdą ćwiartkę jeszcze na pół (w zależności od wielkości główki). Buraki obrać, pokroić w plastry.
W dużym słoju lub kamionkowym garnku układać kolejno warstwy kapusty, buraków, przypraw.
Sól rozpuścić w wodzie, zalać kapustę. Warzywa powinny być całkowicie przykryte wodą (jeśli wody jest za mało, należy jeszcze dolać). Jeśli kapustę kisimy w garnku kamionkowym, z wierzchu trzeba ją obciążyć czymś płaskim np. talerzem, przykryć gazą lub lnianą ścierka i pozostawić w temperaturze pokojowej na 4-5 dni, a następnie przenieść w chłodne miejsce. Kapustę kiszoną w słoiku przykryłam tylko gazą, a po 5 dniach zakręciłam zwykłą nakrętkę i wstawiłam do lodówki.
Po tych 5 dniach kapusta już jest lekko kwaśna, ale po tygodniu w chłodzie dopiero wydobywa się cały jej smak.
Smacznego! 

Kiszona kapusta po gruzińsku

piątek, 21 października 2016

Domowa mieszanka suszonych warzyw ("vegeta")



Jesień to czas warzyw korzeniowych. Marchew, pietruszka, seler, pasternak, buraki dają nieograniczone możliwości w wymyślaniu prostych, ale jakże smacznych potraw. Zwykłe surówki, kremowe zupy, pure, pieczone lub duszone warzywa... Warto też pomyśleć o nieco innym ich zastosowaniu. Sięgacie czasem po różne mieszanki warzyw typu vegeta? Mnie przeraża skład: wszechobecny glutamian monosodowy oraz inne zupełnie niepotrzebne dodatki, które mają wzmocnić smak. Ale po co??? Przecież warzywa same w sobie mają dużo smaku, tylko trzeba je odpowiednio przygotować, a zdrowsza i lepsza wersja mieszanki suszonych warzyw będzie zawsze pod ręką.
W suszeniu przyda się suszarka do warzyw i owoców, ale jeśli takiej nie posiadacie (jak ja:) można warzywa ususzyć w piekarniku.
Taka domowa "vegeta" nie tylko dodaje smak potrawom, ale też pięknie się prezentuje w ładnym słoiku. Może też być świetnym prezentem dla miłośnika dobrej kuchni i zdrowego jedzenia. 

Składniki:
1 kg marchwi
300g pietruszki
300g selera
1 spory por (biała część)
pęczek świeżego lubczyku
duży pęczek natki pietruszki
3 łyżeczki drobnej soli himalajskiej
Warzywa umyć, obrać, za pomocą obieraczki pokroić na wstążki. Por przekroić wzdłuż, pokroić w paski, rozdzielić. Warzywa ułożyć na tacach suszarki albo na blachach w piekarniku, suszyć w temp. ok 60stC aż będą całkowicie suche.
Natkę pietruszki, lubczyk wysuszyć w ciemnym przewiewnym miejscu.
Wszystkie warzywa zmielić w młynku do kawy. Stopień grubości mielenia należy regulować wg własnego upodobania - pozostawiając większe kawałki lub mieląc warzywa całkiem drobno. Zrobiłam dwie wersje - jedną zmieloną prawie na pył, a drugą grubo mieloną.
Suchą natkę i lubczyk rozetrzeć palcami. Wszystkie składniki wymieszać, wyspać do słoika i zakręcić.






poniedziałek, 4 lipca 2016

Ogórki małosolne po rosyjsku (na sucho)

 Ogórki małosolne po rosyjsku (na sucho)

Korciło mnie już od kilku miesięcy, by wypróbować ten sposób robienia ogórków małosolnych. Zobaczyłam go w zeszłym roku na jakimś rosyjskim portalu, później "małosolne na sucho" opanowały też polskie blogi kulinarne:) Ależ miałam na nie apetyt! Czekałam tylko na ogóreczki z ogródka. Wiadomo, swoje są najlepsze - jędrne, chrupiące, słodziutkie i takie aromatyczne. 
Solenie ogórków tym sposobem jest prostsze, niż mogłoby się wydawać. Oprócz ogórków, przypraw i soli, potrzebny jest mocny foliowy worek, np. taki na mrożonki o pojemności ok 4 litrów.
Po dobie leżakowania już można chrupać pyszne ogóreczki małosolne. Smakują zupełnie jak te robione tradycyjnie w zalewie, ale zachowują piękny zielony kolor i są bardzo aromatyczne. 
Lubicie małosolne? Koniecznie zróbcie!

Ogórki małosolne po rosyjsku (na sucho)

Składniki:
1 kg ogórków
2 baldachy kopru
kawałek korzenia chrzanu (ok 5cm)
liść chrzanu
2-3 liście czarnej porzeczki
4-5 ząbków czosnku
1 łyżeczka ziaren gorczycy
1 płaska łyżka soli
worek foliowy na mrożonki o pojemności ok 4l

Ogórki umyć, zalać zimną wodą i pozostawić na ok. godzinę. Następnie wyjąć z wody, osuszyć papierową serwetą, obciąć piętki.
Chrzan i czosnek obrać, chrzan pokroić w słupki, czosnek w plasterki. Przyprawy i sól wymieszać. Koper przekroić na kilka kawałków.
Ogórki włożyć do worka, dodać liście i koper, zasypać mieszanką przypraw, potrząsnąć, żeby przyprawy się rozsypały po ogórkach.
Worek ścisnąć, żeby wyszło powietrze, związać lub nałożyć klips. Włożyć do lodówki na 4 godziny, następnie wyjąć i pozostawić w temperaturze pokojowej na 20 godzin. Po tym czasie ogórki są gotowe do jedzenia. Można przełożyć je do słoika i przechowywać w lodówce.
Smacznego!
Ogórki małosolne po rosyjsku (na sucho)