Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lipca 2025

Makaron z boczkiem i bobem

 

Makaron z boczkiem i bobem

Tydzień warto rozpocząć od czegoś smacznego, na przykład dobrego obiadu. A ponieważ sezon na bób trwa w najlepsze, wybór był oczywisty. Przygotowałam makaron w stylu carbonary z bobem. Dlaczego w stylu carbonary? Ponieważ była to jedynie inspiracja, pomysł na sos i gdybym nazwała to carbonarą, musiałabym do końca życia jeść pizzę z ananasem;) Jak zwał tak zwał - danie wyszło pyszne i sycące.

Polecam również inne przepisy na dania z bobem:

Makaron z boczkiem i bobem

Składniki (na 3 porcje):

  • 200g bobu
  • 100g wędzonego boczku
  • pęczek szczypiorku lub 1 szalotka
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 2 żółtka
  • 100ml śmietanki 30% lub 18%
  • 2 łyżki oliwy lub oleju (np. z suszonych pomidorów)
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
  • szczypta ulubionych ziół (np. tymianek, oregano, cząber)
  • 200g makaronu (dowolny kształt)
  • natka pietruszki 

Bób ugotować do miękkości. Obrać ze skórek. 

Boczek pokroić w kostkę lub słupki. Szczypiorek pokroić, czosnek posiekać. Żółtka roztrzepać ze śmietanką, doprawić do smaku. 

Makaron wrzucić do gotującej się wody, gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu (zazwyczaj ok 8-10 minut). W tym czasie przygotować sos. 

Szczypiorek i czosnek zeszklić na oliwie. Dodać boczek i smażyć, aż się zarumieni. Wsypać bób. 

Na patelnię z boczkiem wrzucić odcedzony makaron (pół szklanki wody z gotowania makaronu zostawić), wlać śmietankę, szybko wymieszać, żeby cały makaron był pokryty sosem. Jeśli sos będzie zbyt gęsty, dodać odrobinę wody z gotowania makaronu. 

Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!  

 

Makaron z boczkiem i bobem

piątek, 24 kwietnia 2020

Babka ziemniaczana kresowa





Co zrobić, gdy kolega podsyła mężowi link do babki ziemniaczanej? Pozostaje tylko upiec babkę:) 
Był tylko jeden warunek - babka ma być cienka, żeby miała jak najwięcej pysznej skórki. 
Mówisz - i masz. A w dodatku z okrasą z boczku i cebulki... Cóż chcieć więcej!;)

Kilka wskazówek: przygotowania lepiej zacząć od obrania cebuli i ziemniaków. Następnie przygotować okrasę. Później zetrzeć (najlepiej ręcznie na drobnych oczkach) ziemniaki i cebulę (cebula zapobiega ciemnieniu ziemniaków). Jeśli masa ziemniaczana ma za dużo soku (jest bardzo rzadka), można zlać trochę soku (np. wybierając sok za pomocą łyżki). Nie polecam zagęszczać masy dużą ilością mąki, ponieważ babka będzie twarda i sucha.

Polecam również inne przepisy na potrawy z ziemniaków:

Babka ziemniaczana z ryżem
Babka ziemniaczana
Kiszka ziemniaczana


Babka ziemniaczana kresowa

Składniki:
2 kg ziemniaków
2 duże cebule
200g wędzonego boczku
2 jajka
2 łyżki smalcu gęsiego (lub innego smalcu albo oleju)
1 łyżka mąki (lekko kopiasta)
1 łyżeczka soli (lub więcej - do smaku)
pieprz
1 łyżeczka majeranku

Piekarnik nagrzać do 180stC (góra+dół).
Cebulę obrać. Jedną cebulę pokroić w drobną kostkę. Boczek pokroić w kostkę.
Na patelni rozgrzać smalec, wrzucić boczek i cebulę, smażyć aż się zrumieni. 
Ziemniaki obrać, opłukać. Ziemniaki i drugą cebulę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Połowę okrasy razem z tłuszczem dodać do masy ziemniaczanej. 
Masę doprawić do smaku solą, pieprzem, majerankiem.
Wyłożyć do natłuszczonego naczynia żaroodpornego (u mnie ok 20x30cm), wyrównać wierzch.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 1,5 godziny.
Upieczona babkę wyjąć z piekarnika, kroić i podawać od razu.
Po ostudzeniu można pokroić w plastry i obsmażyć na patelni.
Podawać z kleksem kwaśnej śmietany i okrasą.
Smacznego!





poniedziałek, 10 czerwca 2019

Szparagi zapiekane w boczku


Któregoś dnia (w zasadzie wieczoru) pokazałam na IG szparagi zapiekane w boczku. Szparagi zapiekane w boczku to prosty sposób na pyszne danie. Ta nasza kolacja wzbudziła niemałe zainteresowanie, więc postanowiłam dokładniej opisać jak je przygotowałam. 

Polecam również inne przepisy na szparagi:




  Szparagi zapiekane w boczku

Składniki: 
1 pęczek zielonych szparagów (najlepiej cienkich)
100g wędzonego boczku w plastrach (parzony lub surowy)
do podania: tarty parmezan, sadzone jajko...

Gdy już zaopatrzycie się w pęczek zielonych szparagów, pamiętajcie, że szparagi mają twarde końce, dlatego należy je w odpowiednim miejscu odciąć lub przełamać. Jedną ręką trzymam szparag w połowie jego długości, drugą chwytam za końcówkę (od ściętej strony), przełamuję - pęka we właściwym miejscu. Następnie należy je dobrze umyć, żeby nie było piasku szczególnie w główkach. Ugotować je na parze ok 5 minut, włożyć do zimnej wody. Podzielić po 3 pędy i owinąć je plastrami wędzonego boczku. Ułożyć na blasze i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok 15 minut w temp 200stC. Podawać z sadzonym jajkiem, posypane startym serem typu parmezan.
Smacznego!

wtorek, 6 listopada 2018

Makaron ze szpinakiem i mascarpone




Znowu szpinak?? Hura!:) Być może się powtarzam, ale nie wnikam w wojnę opinii na temat zawartości żelaza w szpinaku. Po prostu lubię te zielone liście. Z mascarpone, boczkiem i orzechami włoskimi tworzy naprawdę smakowity sos, a podany z cieniutkim makaronem cappellini smakuje jeszcze lepiej. I co też niemało ważne - danie przygotujecie w niecałe 15 minut. To się nazywa pomysł na szybki obiad;)

Makaron ze szpinakiem i mascarpone

Składniki (na 2 porcje):
garść liści szpinaku
50g wędzonego surowego boczku
3 łyżki mascarpone
1 szalotka
1 ząbek czosnku
2 suszone pomidory
2 łyżki tartego parmezanu
1 łyżka oliwy
sól
pieprz
5-6 orzechów włoskich (wyłuskanych, posiekanych)
150g makaronu capellini (lub spaghetti, tagliatelle)

Szalotkę pokroić w kostkę, czosnek posiekać, zeszklić na oliwie. Dodać pokrojony w kostkę boczek i suszone pomidory, smażyć aż boczek się zrumieni. Dodać opłukany szpinak, smażyć aż szpinak zwiędnie. Dodać mascarpone, wymieszać. Doprawić do smaku. Jeśli sos będzie za gęsty, rozrzedzić odrobiną wody z gotowania makaronu.
W międzyczasie ugotować makaron al dente. Odcedzić, wymieszać z sosem. Wyłożyć na talerze, posypać serem i orzechami.
Smacznego!





niedziela, 15 kwietnia 2018

Tradycyjna carbonara


Niedziela. Słoneczna kwietniowa niedziela. Pora przedobiadowa. Na ulicach pusto. Pewnie spora część mieszkańców naszego miasta przesiaduje teraz pod fontannami na placu albo przeciska wzdłuż witryn sklepowych na remontowanym deptaku. Być może ktoś skusi się na lemoniadę z bike'a, a ci bardziej wytrwali ustawią się na końcu kilkudziesięciometrowej kolejki po lody. Swoją drogą, bardzo dobre lody, więc i rozmiar kolejki nie dziwi. Chociaż na mapie są też inne mniej zatłoczone, ale również sprawdzone (przez nas i nie tylko) lodowe miejscówki. 
Niedziela. Trochę leniwa niedziela. Spacer przez działki do wąwozu. Kwitną pierwiosnki, tulipany, żonkile, wokół złocących się w słońcu forsycji i śnieżnobiałych mirabelek krążą motyle i pszczoły. My też krążymy, upajając się słodkim zapachem. Ktoś właśnie rozpala grilla w towarzystwie przyjaciół, którzy gwarno coś komentują, co chwila wybuchając śmiechem.
Niedziela. Pora obiadu się zbliża. Będzie szybko, żeby nie marnować tak cennego słonecznego czasu na stanie przy garach. Będzie smacznie, żeby na wspomnienie o tym daniu śliniaki pracowały mocniej. Będzie po włosku - będzie carbonara;) 

Polecam również przepisy na inne dania z makaronem


Wydawać by się mogło, cóż może być prostszego. Garść makaronu, jajka, boczek, ser. Dlaczego więc czasem nawet w szanujących się restauracjach pod nazwą carbonara podawane jest coś, co bardziej przypomina jajecznicę, albo rozgotowane kluski pływają w jajeczno-śmietankowym sosie? Przygotowanie carbonary wymaga pewnej sprawności ruchów, a dzięki opisanym poniżej trikom mam pewność, że efekt końcowy zadowoli każde podniebienie.
Po pierwsze - makaron. Może to być spaghetti, tagliatelle lub inny rodzaj makaronu, jednak osobiście wolę długie kształty. Dobrze byłoby, gdyby makaron był ręcznie robiony (nie koniecznie przez nas samych:) Taki makaron zazwyczaj jest bardziej omączony, co z kolei później przekłada się na konsystencję wody w której się gotuje, a którą to wodę wykorzystujemy do zrobienia sosu. Jeśli nie udało się zdobyć takiego makaronu - nie ma problemu, ze zwykłym też się uda.

Makaron musi być odpowiednio ugotowany, czyli al dente. 
Po drugie - sos. Bazą sosu są jajka, boczek i ser. Z jajkami chyba jest najmniejszy problem, ale dobrze gdyby to była jajka od szczęśliwych kur. Jajka nie są poddawane obróbce cieplnej, dlatego zalecam umycie ich i zanurzenie w gorącej wodzie na kilka sekund. Ja do carbonary wykorzystuję same żółtka. Odpowiedni ser też nie stanowi problemu - w marketach można kupić zarówno pecorino romano, jak i parmezan, choć ten pierwszy ponoć uznawany jest za bardziej pasujący do carbonary. Większy problem może stanowić znalezienie odpowiedniego boczku. Najlepiej jeśli byłaby to pancetta, czyli dojrzewający boczek, może być w wersji wędzonej. Osobiście nie przejmuję się tym za bardzo i dodaję do carbonary zwykły wędzony surowy boczek.
Po trzecie - dobrze zaplanowanie czynności. Od momentu wrzucenia makaronu do wody mamy ok 10 minut na przygotowanie pozostałych składników, czyli wytopienie boczku, starcie sera (o ile nie był wcześniej starty), sparzenie jajek i oddzielenie żółtek. Odcedzając makaron pamiętajmy, żeby zachować pół szklanki wody z gotowania. Później pozostaje tylko szybkie mieszanie i głośne wołanie rodziny na obiad.
To co? Wszystkie składniki mamy? Możemy zatem przygotować carbonarę:)


Składniki (na 2 porcje):
150g makaronu (spaghetti, tagliatelle)
2 żółtka
50g tartego włoskiego sera (pecorino romano, parmezan lub grana padano)
50g tłustego surowego wędzonego boczku
świeżo mielony pieprz
sól

Makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie.
Póki makaron się gotuje, przygotować sos. Boczek pokroić w plastry, a następnie w paski. Wrzucić na patelnię i smażyć kilka minut na średnim ogniu, żeby wytopił się tłuszcz. Obficie posypać świeżo mielonym pieprzem. Pozostawić na małym ogniu.
Żółtka rozmącić z serem (jedną łyżkę sera zostawić do posypania makaronu).
Makaron odcedzić, zachowując 0,5 szklanki wody z gotowania makaronu. Makaron wyłozyć na patelnię z boczkiem, podlać 1/4 szklanki wody z gotowania makaronu, wymieszać. patelnię cały czas trzymać na małym ogniu (zawartość ma być jedynie podgrzewana, nie smażona).
Pozostałą wodę z gotowania makaronu wlać do żółtek, rozmieszać dokładnie, żeby powstała emulsja. Wlać do makaronu, szybko wymieszać. Makaron wyłożyć na talerze, posypać pozostałym serem.
Podawać od razu.
Smacznego!



czwartek, 14 grudnia 2017

Brukselka i gnocchi zapiekane z boczkiem


 
Lubię dania, które same się robią. Pachną na cały dom. A potem smakują tak, że mam ochotę wylizać talerz. Zapiekana brukselka z włoskimi kluseczkami tak właśnie smakuje. Chyba słyszę, że ktoś tu nie lubi brukselki? Spróbujcie! W tym wydaniu jest przepyszna. Gotowe gnocchi marki Hilcona bardzo ułatwiły mi przygotowanie, ale możecie też wykorzystać nasze rodzime kopytka, własnoręcznie zagniecione i ugotowane wcześniej.
Przepis podaję na nieco bardziej bogatą w smaki wersję, której niestety nie miałam możliwości zrobić zdjęcia. Wyobraźcie więc sobie, że z wierzchu są jeszcze posiekane orzechy włoskie;)

Składniki (na 3 porcje):
1 op. gnocchi 250g (u mnie Hilcona)
200g brukselki
70g wędzonego surowego boczku
200ml mleka
1 łyżka mąki
2 łyżki masła
50g topionego serka
gałka muszkatołowa
pieprz czarny świeżo mielony
sól
tymianek
spora garść włoskich orzechów
3 łyżki tartego parmezanu
1 łyżka oliwy

Piekarnik nagrzać do 190stC.
Brukselkę oczyścić z wierzchnich liści, ugotować al dente w lekko osolonej wodzie (ok 6-8 minut), odcedzić.
Boczek pokroić w kostkę, lekko zrumienić na patelni.
Naczynie żaroodporne posmarować oliwą, wyłożyć gnocchi, brukselkę, posypać boczkiem.
Na patelni, na której smażył się boczek, roztopić masło, wsypać mąkę i wymieszać. Wlać 1/3 mleka, rozprowadzić, żeby nie było grudek, wlać pozostałe mleko, dodać serek i wymieszać na gładki sos. Doprawić startą gałką muszkatołową, pieprzem, posolić do smaku. Sosem wyłożyć na brukselkę i gnocchi. Posypać tymiankiem. Z wierzchu posypać posiekanymi orzechami i parmezanem. Wstawić do nagrzanego piekarnika, zapiekać 20 minut w temp. 190stC.
Smacznego!


sobota, 10 czerwca 2017

Zupa krem z młodej kapusty


 
Młoda kapusta smakuje pysznie w każdej postaci - czy to zasmażana z koperkiem, czy zapiekana, w surówce czy w bigosie, w zupach. Postanowiłam przełamać nieco tradycyjny przepis i przygotować zupę krem z kapusty. Podana z chipsami z boczku i chrupiącym słonecznikiem smakowała wyśmienicie, więc nic dziwnego, że w tym tygodniu gotowałam ją już dwa razy:)

Polecam również inne przepisy na dania z kapusty:


Zupa krem z młodej kapusty

Składniki (na 4 porcje):
1 nieduża główka młodej kapusty
ok 700ml bulionu warzywnego albo drobiowego
1 łyżka masła klarowanego
2 łyżki oliwy
ok 7cm pora (biała i jasnozielona część)
pęczek koperku
100g wędzonego surowego boczku pokrojonego w plastry
4 łyżki pestek słonecznika
sól
pieprz
olej dyniowy
opcjonalnie: śmietana lub jogurt grecki

Por pokroić w plasterki. Kapustę poszatkować dość grubo.
W głębokim rondlu rozgrzać oliwę i masło, zeszklić por, dodać kapustę i podsmażyć chwilę. Zalać gorącym bulionem, żeby kapusta była prawie cała przykryta (w razie potrzeby dolać odrobinę wody), zagotować, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem ok 10-15 minut, aż kapusta będzie miękka. Doprawić do smaku.
Kapustę zmiksować blenderem na kremową zupę, dodać posiekany koperek i jeszcze raz krotko zmiksować. Jeśli zupa będzie za gesta, można dolać trochę bulionu.
Plastry boczku ułożyć na wyłożonej papierem blasze, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 5-7 minut, aż będzie chrupiący. Na drugiej blasze rozsypać pestki słonecznika, podpiec w piekarniku razem z boczkiem. Pestki można również uprażyć na suchej patelni.
Zupę przelać do miseczek, na wierzchu położyć plastry boczku, posypać prażonymi pestkami, skropić olejem dyniowym. Można również podać z kleksem śmietany lub jogurtu.
Smacznego!


sobota, 14 marca 2015

Zapiekane roladki z fileta w boczku ze śliwką

Połączenie kurczaka ze śliwką to bardzo zgrany duet. A jeśli dodamy do niego chrupiący boczek, kubki smakowe doznają najwyższego stopnia przyjemności. Idealne danie na niedzielny rodzinny obiad lub uroczystą kolację w gronie znajomych – będą zachwyceni! 



Zapiekane roladki z fileta w boczku ze śliwką

Składniki:
4 pojedyncze filety z kurczaka (ok. 500g)
3 łyżki oleju Kujawskiego z bazylią
100g suszonych śliwek
100g pleśniowego sera (camembert, brie)
8 plasterków wędzonego surowego boczku
150ml śmietanki 30%
kilka listków szałwii
tymianek
sól morska
papryka słodka
pieprz czarny

Filety przekroić płasko na pół, nie przecinając do końca, rozłożyć, delikatnie rozbić tłuczkiem. Z obu stron oprószyć solą, pieprzem, papryką i tymiankiem. Na mięsie ułożyć po kilka śliwek i kawałki sera, zwinąć w roladki. Każdą roladkę owinąć 2 plasterkami boczku, spiąć wykałaczką.
Na patelni rozgrzać olej Kujawski z ziołami, roladki obsmażyć z każdej strony na rumiano, przełożyć do naczynia żaroodpornego, na wierzchu położyć liście szałwii, zalać śmietanką, przykryć folią, wstawić do nagrzanego piekarnika, zapiekać 20 minut w temp. 180stC, następnie zdjąć folię i zapiekać jeszcze 5 minut.
Najlepiej smakują z gotowanymi lub pieczonymi młodymi ziemniaczkami.

Porada: Roladki można również dusić na patelni: po obsmażeniu zalać śmietanką, przykryć i gotować na małym ogniu 25 minut.
Smacznego!

piątek, 31 października 2014

Krem z pieczonej papryki i dyni


Dziś znowu dyniowo... na osłonecznienie pochmurnej pogody, na poprawę humoru, na rozgrzanie, na... obiad;) 
Krem z pieczonej papryki i dyni smakuje genialnie, ma w sobie wszystko, co lubię w takich zupach - aksamitną konsystencję, chrupiące dodatki - płatki migdałowe i chipsy z boczku, a przede wszystkim smak, w którym zakochają się smakosze dyniowych specjałów.

Składniki:
1 litr wywaru z warzyw lub bulionu drobiowego
300-400g dyni (waga po obraniu)
2 słodkie papryki (najlepiej czerwone, żółte)
1 papryczka chilli
1 mała marchew
1 pietruszka
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
kilka nasion kolendry
oliwa z oliwek
kilka plasterków wędzonego boczku
2 łyżki płatków migdałowych
natka pietruszki do dekoracji

Z papryki usunąć gniazda nasienne, pokroić w ćwiartki. Dynię pokroić w kostkę. Marchew i pietruszkę obrać, pokroić w podłużne ćwiartki. Warzywa skropić oliwą, posypać solą, pieprzem, ułożyć na blasze i piec ok 25 minut w temp. 190stC. Gdy warzywa będą już miękkie, przestudzić, z papryki obrać skórkę.
Bulion zagotować z kolendrą, dodać upieczone warzywa, zmiksować blenderem, doprawić do smaku.
Jeśli zupa będzie zbyt gęsta, można podlać odrobinę wrzącej wody. 
Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni. Boczek zrumienić na naoliwionej patelni, żeby był chrupiący, niczym chipsy.
Zupę podawać na gorąco, posypaną płatkami migdałów, z chipsami z boczku, udekorowaną natką pietruszki.
Smacznego!

piątek, 10 października 2014

Sałatka z ozorkiem, marchewką i śliwkami



To nie jest sałatka z kategorii lekkich i dietetycznych. Porcja takiej sałatki z powodzeniem zastąpi cały obiad. Delikatne mięso, śliwki, orzechy, cebulka, marchew i seler, a do tego sos na bazie majonezu z chrzanem. Smakowite połączenie składników!

Składniki:
300g ozorków cielęcych lub wołowych
2 marchwi
3 łodygi selera naciowego
1 czerwona cebula
100g suszonych wędzonych śliwek
100g orzechów włoskich
100g oliwek
8 plasterków wędzonego surowego boczku
50ml octu winnego
3 łyżki majonezu
1 łyżka tartego chrzanu ze słoika
1 łyżka jogurtu naturalnego
sól, pieprz
1 łyżka oliwy
natka pietruszki do dekoracji
liście laurowe, czosnek i ziele angielskie

Ozorki dokładnie umyć, ugotować w osolonej wodzie z dodatkiem liścia laurowego, 2 ząbków czosnku i ziela angielskiego, ostudzić, zdjąć skórkę i pokroić w paski.
Marchew pokroić we wstążki za pomocą obieraczki do warzyw. Łodygi selera pokroić w skośne kawałki. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać marchew i seler, smażyć 1-2 minuty, aż warzywa lekko zmiękną, ostudzić. Cebulę pokroić w piórka, zalać octem, odstawić na 15 minut, odsączyć.
Orzechy drobno posiekać. Śliwki pokroić w paski.
Boczek zrumienić na patelni lub w piekarniku.
Sos: majonez, jogurt i chrzan wymieszać razem, doprawić do smaku.
W misce okładać warstwami: marchew, seler, mięso, cebula, polać sosem, marchew, śliwki, orzechy, mięso, cebula, sos, plasterki boczku. Sałatkę udekorować oliwkami, natką pietruszki.
Przed podaniem schłodzić 30 minut w lodówce.
Smacznego!


poniedziałek, 6 października 2014

Rustykalna tarta z kurkami

Rustykalna tarta z kurkami
Lubię chodzić po jesiennym lesie, szurając liśćmi, słuchając spadających żołędzi i stuku dzięciołów. Lubię też zbierać grzyby, choć grzybobrania z prawdziwego zdarzenia jeszcze nie doświadczyłam. Za każdym razem udaje znaleźć trochę, część z nich suszę, żeby później na Święta zrobić najlepsze pierożki, uszka lub paszteciki. A świeże kurki, koźlarze lub prawdziwki świetnie też nadają się do nadzienia tarty. Wprawdzie zdjęcie tej tarty jest sprzed kilku lat, nawet było publikowane w Polska Gotuje!, ale pomyślałam, że w sezonie grzybowym przecież nie może zabraknąć grzybowych przepisów. 
Taka tarta to dopiero smak! Można nadać jej prostokątny kształt, żeby pokroić na kwadraty i serwować jako pyszną przekąskę.
A Wy zbieracie grzyby? 

Polecam również inne przepisy na tarty i ciasta z owocami:

 

Rustykalna tarta z kurkami

Składniki:
ciasto:
1 ¼ szklanki mąki
80g masła
2 łyżki gęstej śmietany
1 żółtko
1 łyżka zimnej wody
sól

nadzienie:
0,5kg kurek
100g startego żółtego sera
3 plasterki wędzonego boczku
50g suszonych pomidorów
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1 jajo
100ml kwaśnej śmietany
Sól, pieprz, świeży rozmaryn

Z podanych składników zagnieść kruche ciasto, uformować kulę, owinąć folią i schłodzić w lodówce ok. 30 minut.
Boczek pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na małym ogniu. Na wytopionym tłuszczu zeszklić pokrojoną drobno cebulę, dodać posiekany czosnek, oczyszczone kurki, poddusić ok. 5 minut. Dodać pokrojone drobno suszone pomidory, zioła, doprawić do smaku i dusić kolejne 3 minuty, aż płyn wyparuje.
Ciasto rozwałkować na placek o średnicy ok. 30cm, wyłożyć nadzienie, zostawiając 3cm brzegi. Brzegi zawinąć, aby lekko przykryły nadzienie. Rozmącone jajko wymieszać ze śmietaną, doprawić do smaku, równomiernie wylać na nadzienie. Po wierzchu posypać startym serem.
Wstawić do gorącego piekarnika, piec ok. 30 minut w temp. 190st.C.
Smacznego!
Rustykalna tarta z kurkami