Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascarpone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascarpone. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 maja 2025

Jednogarnkowy makaron ze szpinakiem i kurczakiem

makaron ze szpinakiem i kurczakiem w kremowym sosie

 

Jednogarnkowy makaron ze szpinakiem i kurczakiem – szybki i kremowy obiad

Jednogarnkowy makaron ze szpinakiem i kurczakiem to idealny pomysł na szybki, sycący obiad w 20 minut. Kremowy sos z mascarpone, ser pleśniowy i suszone pomidory tworzą intensywny, aromatyczny smak, a całość przygotujesz w jednej patelni – bez zbędnego zmywania.

To przepis, który sprawdza się zarówno na codzienny obiad, jak i wtedy, gdy chcesz zrobić coś „jak z restauracji”, ale bez wysiłku. Ten makaron przypomina klasyczny  Makaron z łososiem i szpinakiem - jeśli lubisz szybki i sycący klasyk.


Składniki (3 porcje)

  • 200 g filetu z kurczaka
  • 200 g makaronu (tagliatelle, penne lub świderki)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duża garść świeżego szpinaku
  • 3 łyżki mascarpone
  • 50 g sera z pleśnią (gorgonzola, lazur)
  • 2 łyżki parmezanu
  • 4 suszone pomidory
  • 2 łyżki oliwy
  • 500 ml bulionu warzywnego (lub wody)
  • sól, pieprz
  • papryka, oregano (opcjonalnie)

 Jak zrobić jednogarnkowy makaron ze szpinakiem i kurczakiem?

1. Przygotowanie składników

Kurczaka pokrój w kostkę i dopraw solą, pieprzem oraz papryką. Cebulę pokrój w piórka lub kostkę, czosnek drobno posiekaj.


2. Smażenie mięsa

Na dużej patelni rozgrzej oliwę. Obsmaż kurczaka na złoty kolor, następnie dodaj cebulę i czosnek. Smaż 1–2 minuty, aż uwolnią aromat.


3. Tworzenie sosu i gotowanie makaronu

Wlej część gorącego bulionu, dodaj mascarpone i wymieszaj. Dopraw przyprawami oraz dodaj suszone pomidory.

Wsyp suchy makaron bezpośrednio na patelnię.


4. Duszenie

Dodaj szpinak i resztę bulionu. Wymieszaj, przykryj i duś na małym ogniu około 7 minut, aż makaron zmięknie i wchłonie sos.


5. Serowy finał

Dodaj pokruszony ser pleśniowy i parmezan. Przykryj i duś jeszcze 2 minuty, aż sos stanie się kremowy i gęsty.


Wskazówki

  • makaron gotuje się bezpośrednio w sosie → jeden garnek, mniej sprzątania
  • dodaj więcej bulionu, jeśli sos za szybko zgęstnieje
  • ser pleśniowy możesz zastąpić fetą
  • danie smakuje jeszcze lepiej następnego dnia

Z czym podawać?

  • rukola z oliwą
  • sałatka z pomidorami
  • parmezan na wierzch

 

FAQ

Czy makaron trzeba wcześniej gotować?

Nie – gotuje się bezpośrednio w sosie na patelni.

Czy można użyć innego sera?

Tak, np. fety lub sera cheddar dla łagodniejszego smaku.

Jak zrobić danie bardziej fit?

Użyj jogurtu zamiast mascarpone i mniej sera.

Czy można zrobić bez kurczaka?

Tak, wersja wegetariańska z samym szpinakiem też wychodzi świetnie.

 

Lubisz makaron? przygotuj ten jednogarnkowy makaron ze szpinakiem i kurczakiem, a w kolejnych dniach wypróbuj te przepisy:


czwartek, 22 lutego 2024

Desery z malinami i kremem pistacjowym

 

Deser w szklance z malinami i kremem pistacjowym

Desery z malinami i kremem pistacjowym

Za co lubię deserowe monoporcje? Za to, że szybko się je robi (bo niby składniki są takie jak na tort, a przygotowanie zajmuje znacznie mniej czasu), można wykorzystać resztki biszkoptu z tortu (np gdy wyrasta z górką, albo użyć gotowych biszkoptów czy nawet herbatników), można bez końca kombinować z dodatkami (może być serek mascarpone, serek śmietanowy, skyr, dowolne owoce). Takie desery są podzielne i estetycznie wyglądają w szklankach czy pucharkach. Ale najważniejsze jest to, że smakują wyśmienicie! 

Moje desery przygotowałam z biszkoptu kakaowego, kremu pistacjowego oraz frużeliny malinowej. 

Polecam również inne desery na zimno

Desery z malinami i kremem pistacjowym

Składniki na 6 porcji:

  • 150g biszkoptu 
  • 200ml śmietanki 30%
  • 150g mascarpone
  • 3 kopiaste łyżki kremu pistacjowego 
  • 200g malin (mogą być mrożone) 
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 saszetka herbaty malinowej albo sok z cytryny do nasączenia biszkoptów

Frużelina: maliny zagotować z cukrem. Mąkę ziemniaczaną rozprowadzić z wodą (2 łyżki), wlać do malin, gotować na małym ogniu mieszając przez minutę. Ostudzić. 
Herbatę zaparzyć w 1/3 szklanki wrzątku. 
 
Krem: schłodzoną śmietankę ubić, dodać mascarpone, zmiksować. Dodać krem pistacjowy i ew. dosłodzić do smaku. Zmiksować.
 
Biszkopt połamać na mniejsze kawałki. 
Na dnie pucharków/szklanek układać warstwami biszkopt, nasączyć herbatą, krem pistacjowy, frużelinę malinową. Warstwy powtórzyć. Z wierzchu można udekorować malinami i posiekanymi pistacjami. 
Smacznego! 

Desery z malinami i kremem pistacjowym

środa, 25 września 2019

Tiramisu z jagodami


Myślę, że poprzedni post dotyczący historii tiramisu pobudził Waszą kulinarną wyobraźnię, pora więc na obiecany przepis na tiramisu z jagodami. Jest to jedna w wielu wariacji na temat włoskiego deseru. Jeśli natomiast pominiemy dodatek owoców, otrzymamy tiramisu w klasycznej wersji. 
 

Tiramisu z jagodami 

Składniki (na 5-6 porcji):
ok 20 podłużnych biszkoptów
3 jajka
400g sera mascarpone
4 łyżki cukru
150ml mocnej kawy
50ml wina marsala (amaretto lub madera)
2 łyżki kakao
1 szklanka owoców jagodowych: jagody, maliny, poziomki (poza sezonem mogą być mrożone)

W rondlu zagotować ok pół litra wody. Jajka sparzyć w gorącej wodzie przez 10 sekund, wyjąć, oddzielić białko od żółtka. Żółtka utrzeć z cukrem na jasny puszysty krem, zmiksować z serkiem mascarpone. Białka ubić na sztywną pianę, delikatnie wmieszać do masy jajeczno-serowej.
Alkohol wlać do kawy. Biszkopty przekroić na pół, żeby się zmieściły w pucharkach, namaczać w kawie i układać w pucharkach. Na biszkopty wyłożyć łyżkę kremu, posypać kakao. Wyłożyć łyżkę owoców. Warstwy powtórzyć w każdym pucharku do wyczerpania składników. Ostatnią warstwę kremu można fantazyjnie wycisnąć przez tylkę z gwiazdką lub okrągłą, tworząc "kropelki".
Tiramisu przykryć folią i wstawić do lodówki na kilka godzin.
Przed podaniem oprószyć kakao i udekorować owocami.
Z podanych składników wychodzi 5-6 porcji deseru.
Smacznego!



piątek, 20 września 2019

Tiramisu – deser, który podnosi na duchu


 

Tiramisu – deser, który podnosi na duchu

Tiramisu to jeden z najpopularniejszych włoskich deserów. Obecnie podawany jest nie tylko we Włoszech, skąd pochodzi, ale również w restauracjach na całym świecie. Nie sposób jednoznacznie określić, czym jest tiramisu, można porównać go do tortu lub puddingu, ale z pewnością jest to deser, który nieustannie podbija podniebienia smakoszy na całym świecie.
Nazwa deseru składa się z wyrazów tirami sù – co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „podnieś mnie” albo „poderwij mnie”. Niektórzy twierdzą, że nazwa wiąże się z wysoką zawartością kawy, która ma działanie pobudzające, inni natomiast doszukują się w nazwie deseru emocjonalnego uniesienia lub wręcz podtekstów miłosnych, gdyż zarówno kakao jak i kawa uważane są za afrodyzjaki.
Według niektórych historyków sztuki kulinarnej pierwsza porcja włoskiego deseru została przygotowana pod koniec XVII wieku dla księcia Toskanii Cosimo III de’Medici, który to podczas wizyty w sąsiedniej Siennie został poczęstowany „zupą księcia” (zuppa del duca – jak nazwali deser lokalni kucharze). „Zupa” tak bardzo posmakowała zacnemu gościowi, że nie wyobrażał już swojego menu bez niej, więc zabrał przepis ze sobą do Florencji. Z Florencji deser zawędrował do Treviso, a następnie kupcy zawieźli go do Wenecji. Choć to Wenecjanie przypisują sobie wynalezienie deseru, twierdząc, że jego nazwa pochodzi właśnie stamtąd. Wenecjanki odkryły, że smakowity deser potrafi podnieść nie tylko nastrój, więc nadały mu nazwę tiramisu, zawierając w niej nieco dwuznaczny sens dotyczący miłosnych uniesień.
Podobnie jak przy innych słynnych deserach z historią, tiramisu również ma kilka wersji pochodzenia. Oprócz przytoczonej legendy istnieje także bardziej przyziemna teoria zakładająca, że pierwowzorem deseru były zanurzane w kawie suchary, którymi raczyli się Włosi, a ser mascarpone oraz alkohol zaczęto dodawać znacznie później.
Większość źródeł dotyczących pochodzenia tiramisu w znanej nam postaci odwołuje się do lat 60ch XX wieku. Roberto Linguanotto, cukiernik w restauracji „Le Beccherie” twierdzi, że tiramisu zostało wymyślone przez niego. Natomiast w 2006 roku w gazecie Baltimor Sun ukazał się wywiad z mieszkającym w stanie Maryland włoskim cukiernikiem Carminantonio Iannaccone, który dowodzi, że to jednak on jest autorem słynnego deseru i od wielu lat serwował go w swojej piekarni (utworzonej w 1969 roku) w Treviso, a inne lokale, m.in. Le Beccherie, kupowały od niego deser[i]. W książce kucharskiej z 1983 roku pt. „I dolci del Veneto”[ii] znaleźć można przepis do złudzenia przypominający tiramisu, jednak występujący pod zupełnie inna nazwą.
Niezależnie od sporu o pochodzenie tiramisu, faktem pozostaje, że jest to deser kuchni włoskiej, zatem będąc we Włoszech trzeba koniecznie go spróbować. Tym bardziej, że sekret dobrego tiramisu kryje się w oryginalnym mascarpone, które produkowane jest na północy Włoch. Jest to ser o zawartości tłuszczu nie mniej niż 55%, wytwarzany ze śmietanki. Nazwa mascarpone nawiązuje do dialektu Lombardii, gdzie twaróg, serek określa się wyrazem mascherpa. Serek produkowany jest ze świeżej śmietanki, którą się mocno podgrzewa i miesza z sokiem z cytryny, białko się ścina i tak powstaje tłusty kremowy serek. Kolejnym obowiązkowym składnikiem prawdziwego tiramisu są podłużne biszkopty savoiardi, które są wypiekane z jajek, mąki i cukru. Do przygotowania tiramisu potrzebny jest również dobry alkohol – słodkie wino marsala, a także świeże jajka, kakao i czekolada. We Włoszech tiramisu często podawane jest jako drugie śniadanie w towarzystwie filiżanki espresso.
W 2017 roku tiramisu zostało wpisane na listę produktów tradycyjnych regionu Friuli-Wenecji Julijskiej, a od 2017 roku w Treviso odbywa się Tiramisu World Cup – plebiscyt o puchar za najlepszy deser wśród kucharzy amatorów.
Przepisów na tiramisu jest bardzo dużo. Oprócz klasycznej wersji z savoiardi, mascaporne, jajkami, kawą, likierem istnieją wersję ze śmietanką, bez jajek, z owocami, dla dzieci bez kawy i alkoholu, w kształcie tortu na biszkoptowych blatach.


 A już niebawem podzielę się przepisem na niebiańsko pyszne tiramisu z jagodami:)









[i] Rosengarten, David (October 2006). "The Man Who Invented Tiramisu!". The Rosengarten Report. Walter Pearce, Salt Pig Publishing. pp. 17–19.
Vozzella, Laura (8 October 2006). "The Unsung Inventor of Tiramisu". The Baltimore Sun. Retrieved 21 April 2014.
[ii] Giovanni Capnist, I dolci del Veneto, Padova, Muzzio Editore, 1983.

czwartek, 18 lipca 2019

Tort migdałowy z jagodami

 
Sama nie wiem, jak ten tort nazwać. Jagodowy? Jagodowo-migdałowy? Migdałowy z jagodami? Tak czy siak, jego smaku możecie się domyślić z nazwy;) 
Delikatne, wilgotne migdałowe blaty jak w tym torcie, lekki krem na bazie śmietanki i mascarpone z białą czekoladą, jagodowa frużelina i świeże jagody - to połączenie smaków zachwyca!
Poza sezonem można wykorzystać mrożone owoce, a le w sezonie koniecznie zróbcie ze świeżymi. 
Bardzo polecam!

Niestety, zdjęcia w przekroju nie mam, gdyż tort był pieczony na jedną w rodzinnych uroczystości...
 
Polecam również inne przepisy na torty z kremem:
 

Tort migdałowy z jagodami

Tort migdałowy z jagodami

Składniki:

biszkopt:
120g mąki migdałowej (mielonych migdałów bez łupinek)
120g mąki pszennej tortowej (typ 405)
10g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 jajek
120g cukru
1 łyżka oleju
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Mąkę pszenną i migdałową, proszek i mąkę ziemniaczaną przesiać.
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Ciągle ubijając dosypywać po łyżce cukru, a następnie dodawać po jednym żółtku. Pod koniec ubijania wlać olej oraz ekstrakt migdałowy. Wsypać przesianą mąkę z migdałami, delikatnie wymieszać łyżką,  zgarniając ciasto z brzegów miski na środek.
Dno tortownicy (średnica 20-21cm) wyłożyć papierem do pieczenia, przelać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 40 minut w temp. 170stC. (do suchego patyczka).
Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, ostudzić, gdy będzie lekko ciepły owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na kilka godzin. Następnie przekroić na 4 blaty.

Biszkopt można upiec również w 2 tortownicach 20cm, dzieląc ciasto na pół. Czas pieczenia ok 25 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu każdy przekroić na 2 blaty.

Krem:
500g mascarpone
600ml śmietanki 30%
150g białej czekolady
1 szklanka jagód

frużelina:
1 szklanka jagód
2 łyżki cukru
1 kopiasta łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżki wody

dodatkowo: sok z cytryny+woda do nasączenia blatów
listki mięty do dekoracji

Czekoladę posiekać, 200ml śmietanki podgrzać, zalać czekoladę, wymieszać, żeby się rozpuściła, ostudzić. Obie śmietanki schłodzić w lodówce przez kilka godzin, najlepiej przez całą noc.
Przygotować frużelinę: jagody przełożyć do rondelka, zasypać cukrem, zagotować na małym ogniu, aż puszczą sok. Mąkę ziemniaczaną rozmieszać z 2 łyżkami wody, wlać do owoców, zagotować, mieszając aż sok zgęstnieje (powinien wyjść taki gęstszy kisiel). Rondel zdjąć z ognia, pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
Obie śmietanki (z czekoladą i naturalną) wlać do miski, ubić mikserem na sztywną pianę. Dodać mascarpone, zmiksować na jednolity krem.
Na paterze ułożyć pierwszy blat, skropić sokiem z cytryny z wodą, wyłożyć 1/4 kremu. Na krem wyłożyć kleksy frużeliny (prawie połowę porcji), przykryć drugim blatem, skropić, wyłożyć 1/4 kremu i frużelinę (2 łyżki frużeliny odłożyć do dekoracji). Przykryć trzecim blatem, skropić, posmarować 1/4 kremu wymieszanego z 0,5 szklanki świeżych jagód. Przykryć ostatnim blatem. Resztę kremu podzielić na pół. Biały krem rozsmarować na wierzchu tortu oraz do połowy boków. Pozostały krem zmiksować z frużeliną (2 łyżki) oraz rozsmarować po bokach tortu i udekorować wierzch np. za pomocą końcówki w kształcie gwiazdki. Tort wstawić do lodówki na kilka godzin.
Przed podaniem tort z wierzchu udekorować świeżymi jagodami oraz listkami mięty.
Smacznego!

Tort migdałowy z jagodami
Tort migdałowy z jagodami

Tort migdałowy z jagodami


piątek, 25 stycznia 2019

Ptysie z kremem orzechowym

 
Ptysie z kremem orzechowym

Zawsze lubię zaglądać przez szybę piekarnika, gdy piekę karpatkę czy ptysie. Ciasto tak spektakularnie rośnie, że pierwszą karpatkę którą upiekłam, można było nazwać himalajką. Parzone ciasto, z którego przygotowuje się ptysie, jest niesamowicie proste w "obsłudze", trzeba tylko trzymać się kilku zasad, a najważniejsze, by nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia. Nawet na chwilę. Nigdy!
Te ptysie z kremem orzechowym przygotowałam pod wpływem chwilowej zachcianki na coś do kawy. W godzinę były gotowe! Napełniłam je prostym kremem na bazie mascarpone i śmietanki, udekorowałam czekoladą i orzechami. Czekoladę wyciskałam z rożka, dlatego wyszły takie cienkie nitki, choć następnym razem (a z pewnością jeszcze wrócę do tego smaku ptyśków) będę polewać łyżką albo zanurzę czapeczki ptysi w czekoladzie, żeby uzyskać ładniejszy efekt.
Kto się skusi na coś słodkiego w weekend? Wszak mamy karnawał:)
 
Inne przepisy z ciasta karpatkowego: 



Ptysie z kremem orzechowym

Ptysie z kremem orzechowym

Składniki (na 20-25 sztuk):
ciasto:
125ml wody
125ml mleka
1/4 łyżeczki soli
100g masła
150g mąki
4 jajka

krem:
200ml śmietanki 30%
200g mascarpone
2 łyżki kremu czekoladowo-orzechowego (typu nutella)
1 orzechowy wafel w czekoladzie (lub 2 łyżki drobno posiekanych prażonych orzechów laskowych)

dekoracja:
100g czekolady gorzkiej lub deserowej
1 łyżka masła
2-3 łyżki posiekanych prażonych orzechów laskowych 

Do rondla wlać wodę, mleko, dodać sól i pokrojone w kostkę masło, zagotować, żeby masło się rozpuściło. Rondel zdjąć z ognia, jednym ruchem wsypać mąkę, wymieszać, aż ciasto stanie się gładkie. Rondel z powrotem umieścić nad ogniem, ciasto mieszać, aż na dnie rondla pojawi się aksamitna warstwa ciasta, a samo ciasto uformuje kulę (ok 2-3 minuty). Ciasto odstawić do ostudzenia, powinno być ciepłe, ale nie gorące. Do ciasta dodawać po 1 jajku, za każdym razem dokładnie ucierając mikserem. Gotowe ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z nasadką w kształcie otwartej gwiazdki (M1).
Piekarnik nagrzać do 200stC. 
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta wyciskać ptysie o średnicy ok 3-4cm, w odstępach ok 3cm (ptysie bardzo rosną). Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 20-25 minut w temp. 200stC (piekłam z termoobiegiem, u mnie wystarczyło 20 minut, większe ptysie pieczemy dłużej). W trakcie pieczenia nie wolno otwierać piekarnika!
Po upieczeniu ptysie ostudzić.
Przygotować krem: schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Mascarpone utrzeć z kremem czekoladowym, delikatnie wymieszać ze śmietanką. Wafel pokroić drobno, wymieszać z kremem.
Ptysie przekroić. Dolną połówkę napełnić kremem, przykryć "czapeczką".
Czekoladę posiekać, razem z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. Ptysie z wierzchu polać czekoladą, posypać orzechami.
Smacznego!
Ptysie z kremem orzechowym

Ptysie z kremem orzechowym


wtorek, 6 listopada 2018

Makaron ze szpinakiem i mascarpone




Znowu szpinak?? Hura!:) Być może się powtarzam, ale nie wnikam w wojnę opinii na temat zawartości żelaza w szpinaku. Po prostu lubię te zielone liście. Z mascarpone, boczkiem i orzechami włoskimi tworzy naprawdę smakowity sos, a podany z cieniutkim makaronem cappellini smakuje jeszcze lepiej. I co też niemało ważne - danie przygotujecie w niecałe 15 minut. To się nazywa pomysł na szybki obiad;)

Makaron ze szpinakiem i mascarpone

Składniki (na 2 porcje):
garść liści szpinaku
50g wędzonego surowego boczku
3 łyżki mascarpone
1 szalotka
1 ząbek czosnku
2 suszone pomidory
2 łyżki tartego parmezanu
1 łyżka oliwy
sól
pieprz
5-6 orzechów włoskich (wyłuskanych, posiekanych)
150g makaronu capellini (lub spaghetti, tagliatelle)

Szalotkę pokroić w kostkę, czosnek posiekać, zeszklić na oliwie. Dodać pokrojony w kostkę boczek i suszone pomidory, smażyć aż boczek się zrumieni. Dodać opłukany szpinak, smażyć aż szpinak zwiędnie. Dodać mascarpone, wymieszać. Doprawić do smaku. Jeśli sos będzie za gęsty, rozrzedzić odrobiną wody z gotowania makaronu.
W międzyczasie ugotować makaron al dente. Odcedzić, wymieszać z sosem. Wyłożyć na talerze, posypać serem i orzechami.
Smacznego!





piątek, 10 sierpnia 2018

Serniczki z mascarpone

 
Serniczki na śniadanie, podwieczorek lub kolację? Tak! Te są wyjątkowo pyszne. Wiem, wiem - piszę tak przy każdych i to prawda, że są pyszne. I myślałam, że smaczniejsze już być nie mogą, zanim nie usmażyłam tych. Są delikatne, bardzo serowe, o kremowej konsystencji i z chrupiącą skórką. Serniczki z mascarpone bija wszystkie pozostałe na głowę:) Zajadałam je ze śliwkami, ale każdy inny owocowy sos, dżem lub miód również będą tu pasowały.
Bardzo zachęcam do przygotowania!


Polecam także inne przepisy na serniczki z patelni:


Serniczki z mascarpone

Składniki:
150g twarogu półtłustego
50g mascarpone
1 żółtko
1 łyżka mąki (lekko kopiasta)
1 łyżka cukru waniliowego
kasza manna do obtoczenia
olej do smażenia

Twaróg przetrzeć przez sito (można też użyć twarogu drobnoziarnistego). Wymieszać z cukrem, żółtkiem, mąką. Pod koniec dodać mascarpone i jeszcze raz wymieszać.
Ciasto podzielić na 6 części, uformować kule, a następnie lekko spłaszczyć (serniczki mają być grube, ok 1cm), obtaczając z obu stron z kaszy mannie.
Na patelni rozgrzać olej (ok 2 łyżek). Serniczki smażyć z obu stron na rumiano na średnim ogniu. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Podawać na ciepło z owocami, miodem - wg uznania.
Smacznego!



sobota, 23 września 2017

Sernik lekki jak chmurka




Przyszła. Choć zapowiadana, to jednak nie czekałam na nią specjalnie. Mokra od deszczu, okryta szarym płaszczem chmur. "Jestem, - krzyknęła podmuchem wiatru na powitanie... 
Nie tak wyobrażałam sobie spotkanie z jesienią. Spodziewałam się zobaczyć złotowłosą panią, tańczącą walca z liści klonów na chodnikach, ale przecież jesień niejedno ma oblicze. Na razie pocieszam się myślą o grzybobraniu i z kubkiem herbaty, jesiennej aromatycznej pigwowej herbaty w miodem, snuję plany...
A Wy jakie plany macie na weekend? Kulinarne i nie tylko? Do tych pierwszych dopiszcie na liście do zrobienia ten sernik, bo jest niesamowicie pyszny. Lekki jak chmurka, delikatny i puszysty. 
To jeden z nielicznych przepisów na sernik, kiedy przygotowując masę serową ubijam białka. Sernik w piekarniku rośnie jakieś 2cm, ale podczas studzenia opada do poziomu wyjściowego, zachowując lekką i puszystą strukturę. Bardzo zachęcam do upieczenia;)
Polecam również inne serniki: 

Sernik lekki jak chmurka

Składniki:
500g twarogu półtłustego
250g mascarpone
4 jajka
2/3 szklanki cukru (jeśli wolicie słodsze ciasta, można dać 3/4)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 op. budyniu waniliowego
1 płaska łyżka mąki
ok 150g herbatników na spód (można pominąć)

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Twaróg zmielić dwukrotnie albo przetrzeć przez sito.
Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę, dosypując pod koniec ubijania połowę cukru.
Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem. Dodać twaróg i mascarpone, zmiksować. Dodać ekstrakt, budyń i mąkę, zmiksować. W 3 turach dodawać pianę z białek za każdym razem delikatnie mieszając.
Formę* (13x25cm) wyłożyć papierem, na dno ułożyć warstwę herbatników (można upiec sernik bez spodu, od razu wylewając na papier masę serową). Na herbatniki przelać masę serową.
Formę z ciastem wstawić do większej formy, do której wlać gorąca wodę. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 15 minut w temp. 180stC, następnie temperaturę zmniejszyć do 140stC i piec jeszcze 40 minut. Masa serowa na środku powinna być ścięta. Sernik studzić w piekarniku 1h przy uchylonych drzwiczkach, a następnie pozostawić do całkowitego ostudzenia na blacie.
Przed podaniem można posypać cukrem pudrem, polać polewą czekoladową lub sosem owocowym.
Smacznego!

Uwaga: ponieważ sernik jest pieczony w kąpieli wodnej, forma musi być szczelna, najlepiej żeby była wykonana z jednego kawałka metalu. Jeśli używamy tortownicy (22cm), należy ją dobrze owinąć z zewnątrz folią aluminiową, żeby woda nie przesączyła się do ciasta.

 
 

sobota, 29 kwietnia 2017

Tiramisu w pucharkach


Moje pierwsze tiramisu (ach, kiedy to było!) zrobiłam w misce. I dobrze, bo nie dało się ani pokroić w kawałki, ani zgrabnie nałożyć, żeby zachowało kształt. Wyjadaliśmy go łyżkami z miski, a wiadomo, nic tak nie zbliża ludzi, jak jedzenie z jednego naczynia;) Później było już tylko lepiej, a tiramisu za każdym razem nie tylko smakowało pysznie, ale i wyglądało pięknie. 
Tym razem zrobiłam tiramisu w szklankach, dzięki czemu można nasycić oczy pięknym wzorem, który powstał z warstw kremu, biszkoptów i kakao. 
I choć odmian tiramisu może być wiele - z truskawkami, malinami, kiwi, na serku homogenizowanym - to jednak klasyka ma w sobie to coś, nigdy się nie znudzi i smakuje każdemu. 
 

Tiramisu w pucharkach 


Składniki (na 3-4 porcje):
12 podłużnych biszkoptów
2 duże jajka
250g sera mascarpone
3 łyżki cukru
100ml mocnej kawy
20ml amaretto
2 łyżki kakao

Zagotować pół litra wody. Jajka włożyć do gorącej wody na 10 sekund, wyjąć, oddzielić białko od żółtka. Żółtka utrzeć z cukrem na jasny puszysty krem, zmiksować z mascarpone. Jedno białko ubić na sztywną pianę, delikatnie wmieszać do masy jajeczno-serowej.
Amaretto wlać do kawy. Biszkopty przekroić na pół (żeby się mieściły w pucharkach), maczać w kawie i układać w pucharkach. U mnie na jedną warstwę wystarczyły 2 połówki. Na biszkopty wyłożyć łyżkę kremu, posypać kakao. Warstwy powtórzyć w każdym pucharku do wyczerpania składników (3 porcje po 4 warstwy albo 4 porcje po 3 warstwy). Ostatnią warstwę kremu można fantazyjnie wycisnąć przez tylkę z gwiazdką lub przez okrągłą, tworząc "kropelki".
Tiramisu przykryć folią i wstawić do lodówki na kilka godzin.
Przed podaniem oprószyć kakao.
Smacznego!