czwartek, 28 kwietnia 2016

Kanapka z jajkiem



Ostatnio mam chęć na kanapki z jajkiem w koszulce. Ale żeby nie były takie same, za każdym razem wymyślam inne dodatki. Nie będę podawać przepisu na kanapkę, gdyż każdy może dobrać dodatki według własnych upodobań i tymczasowej zawartości lodówki:) U mnie dziś na przykład były to chrupkie plasterki boczku, podsmażone na patelni krążki cukinii (patelnię posmarowałam oliwą), awokado, rukola (już wyrosła na balkonie;) żółty ser. A podstawę tworzyła pyszna pełnoziarnista kajzerka. Jajko usmażyłam na wodzie, dzięki temu białko jest idealnie ścięte, a żółtko pozostaje płynne - takie lubię najbardziej. Jeszcze tylko garść kiełków brokułów... Rozkoszne miałam śniadanie!

Pewnie zastanawiacie się nad tym smażeniem na wodzie. Otóż cały proces wygląda tak: niedużą patelnię trzeba nagrzać, posmarować lekko masłem bądź oliwą, wbić jajko (żeby uzyskać określony kształt - kwiatek, kółko - można użyć specjalnych foremek do smażenia jajek). Białko zacznie się ścinać, wtedy należy chlupnąć odrobinę wody (tak ok 2-3 łyżek) i przykryć patelnię pokrywką. Pod wpływem pary białko ładnie się zetnie nawet na górze, na żółtku. Trzeba tylko pilnować stopnia twardości żółtka - jedni lubią całkiem płynne, inni wolą prawie na twardo. Po usmażeniu posolić i oprószyć świeżo mielonym pieprzem, ułożyć na kanapce.

Smacznego!



wtorek, 26 kwietnia 2016

Polędwiczka w sosie słodko-kwaśnym

 

W piątek zjawił się kurier w wielką paką produktów od Josepha "Józka" Seeletso (pewnie widzieliście zdjęcia na fb;). Było w niej kilka rodzajów ryżu, sosy oraz przeurocze fartuszki i czapka - teraz będę wyglądać jak prawdziwy kucharz:)
W kulinarnych planach na weekend miałam polędwiczkę, a że w paczce znalazł się sos słodko-kwaśny, więc pomysł na danie był jednoznaczny. Wyszło smakowicie:)

Polecam również inne przepisy na polędwiczkę:
Składniki (na 4 porcje):
300g polędwiczki wieprzowej
1 cebula
1 marchew
2 ząbki czosnku
1 mała cukinia
1 papryka (dałam pół zielonej i pół czerwonej)
2 łyżki mąki kukurydzianej (lub pszennej)
3 łyżki oleju sezamowego
sól
pieprz
1cm kawałek imbiru
1 słoik sosu słodko-kwaśnego (400ml)

albo można przygotować własny sos słodko-kwaśny:
sok z limonki
2 łyżki octu jabłkowego
3 łyżki wody
4 łyżki cukru trzcinowego
4 łyżki sosu sojowego
1 łyżka koncentratu pomidorowego

200g ryżu (basmati, jaśminowy)
1 łyżka suszonych pomidorów z bazylią i czosnkiem

Mięso umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem. Polędwiczkę przekroić wzdłuż, a następnie pokroić w cienkie plastry. Oprószyć solą i pieprzem, wymieszać z mąką, odstawić na czas przygotowania warzyw.
Cebulę pokroić z piórka, czosnek posiekać. Imbir zetrzeć na drobnej tarce.
Marchew pokroić w cienkie paski (julienne), cukinię w słonkę, paprykę w paski.
W woku lub głębokiej patelni rozgrzać olej (2 łyżki). Obsmażyć cebulę z czosnkiem, odsunąć na bok, następnie kolejno marchew, paprykę, cukinię. Dolać pozostały olej, wyłożyć mięso i smażyć mieszając, aż się przyrumieni. Warzywa zgarnąć do środka, dodać imbir, wymieszać z mięsem, smażyć razem ok 4-5 minut.
Składniki sosu wymieszać, wlać do mięsa i warzyw, wymieszać, gotować ok 2 minut.
Ryż opłukać, wsypać do gotującej się wody, posolić. Gotować na małym ogniu ok 10 minut, odcedzić. Doprawić suszonymi pomidorami.
Na talerz wyłożyć ryż, sos z warzywami i mięsem.
Smacznego!


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Zupa pokrzywowo-szczawiowa

Do niektórych smaków trzeba dorosnąć. Pamiętam, że w dzieciństwie na hasło "zupa pokrzywowa" przeżywałam lekki strach: a co jeśli ta pokrzywa poparzy mnie w język? Smakowała zupa całkiem normalnie, i choć wyglądem przypominała moją ulubioną szczawiową, to jednak brakowało jej tej charakterystycznej kwaśnej nuty. Dziś zupa z pokrzywy smakuje mi bardziej i nie obawiam się, że poparzę buzię;) 
Co roku wiosną moja pamięć przywołuje mi smak pokrzywowej zupy. Takiej, jak gotowała mama i babcia - z jajkiem i śmietana. W tym roku również od kilkunastu już dni chodziłam z zamiarem ugotowania "pokrzywówki", ale znalezienie ekologicznych pokrzyw w mieście raczej graniczy z cudem. Zaplanowałam więc zbieranie chwastów podczas weekendowego wyjazdu na wieś. Na całe szczęście nie wszystkie jeszcze pokrzywy w ogródku zostały wypielone:) Przechadzając się po łące skubałam też młode listki szczawiu. I wtedy wpadłam na pomysł połączenia tych dwóch zup w jedną. Zupa pokrzywowa jest nieco słodkawa, delikatna, trochę nawet mdła. Szczaw natomiast świetnie uzupełnia jej kwasowość. Wyszło przepysznie!
 
 
Polecam również inne zielone barszcze

Zupa z pokrzywy

Zupa szczawiowa

Zupa sałatowa

 

Zupa pokrzywowo-szczawiowa

Składniki:
1 spora garść młodych pokrzyw (najlepiej same listki)
2 garście listków szczawiu
1 marchew
1 korzeń pietruszki
2 listki laurowe
2-3 ziarenka ziela angielskiego
1 łyżka domowej vegety
1 łyżka klarowanego masła
1 cebula
4 jajka
100ml śmietany 18%
sól
pieprz
opcjonalnie: 1-2 ziemniaki

Pokrzywy i szczaw opłukać,  pokroić drobno.
Marchew i pietruszkę obrać, pokroić w półtalarki. W garnku zagotować 1-1,5 litra wody (w zależności jak duże były garście szczawiu i pokrzyw), wrzucić listki laurowe, ziele, marchew i pietruszkę, gotować na małym ogniu ok 10 minut. Jeśli chcemy, by zupa była z mieniakami - kroimy je w kostkę i gotujemy razem z warzywami.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, zrumienić na maśle.
Do wywaru dodać pokrzywy i szczaw, gotować ok 3-4 minut. Dodać zrumienioną cebulę, doprawić vegetą, pieprzem.
Śmietanę rozmieszać z niewielką ilością soli i zahartować kilkoma łyżkami gorącej zupy, wlać do garnka, wymieszać.
Jajka ugotować na twardo, pokroić i dodać od zupy.
Smacznego:) 


czwartek, 21 kwietnia 2016

Sałatka z pieczonych warzyw z jajkiem sadzonym

Jestem, jestem:) trochę zabiegana, ale pełna sił i zapału do gotowania i dzielenia się z Wami pomysłami na kolejne dania. W kuchni ostatnio trochę powiało nudą - a to schabowe, a to kopytka. Z założenia staram się nie zanudzać moich Czytelników każdą najzwyklejszą kanapką lub miską ugotowanej na obiad czy kolację zupy. Ale czasem z prostych składników udaje się zrobić coś, czego jeszcze nie było, a pomysł wydaje się na tyle ciekawy, że będę nie raz wracać do tego smaku. 
Tak było z tą sałatką. Miałam ochotę na sałatkę, ale pożywną, która zastąpiłaby cały obiad. Jednocześnie miała pozostać lekka i najlepiej, żeby była na ciepło. Czy nie za dużo chciałam?;) Mając w lodówce cukinię, paprykę, pęczek rzodkiewek* wpadłam na pomysł upieczenia warzyw w piekarniku, a następnie podanie ich z jajkiem w koszulce, chrupiącym boczkiem i grzankami. Sałatka z założenia miała być na ciepło, więc nie było mowy o długiej sesji zdjęciowej. Kilka szybkich "pstryków" i już rozkoszowałam się pysznym obiadem.

Składniki (na 4 porcje):
1 mała cukinia
1 czerwona papryka
1 pęczek rzodkiewek
2-3 plastry wędzonego surowego boczku
4 jajka
2 kromki chleba
olej rzepakowy
12 kulek serka labneh w ziołach
3 łyżki pestek słonecznika
garść kiełków
kilka pędów szczypiorku
sól
pieprz
świeży tymianek

Warzywa umyć.Cukinię pokroić w krążki, paprykę w kawałki, rzodkiewki w grubsze plastry lub ćwiartki. Warzywa ułożyć na blasze posmarowanej olejem i posypanej listkami tymianku, upiec w piekarniku (funkcja grill, 200stC, 10 minut) lub usmażyć na patelni grillowej.
Chleb pokroić w kostkę, zrumienić na suchej patelni.
Pestki uprażyć na suchej patelni.
Boczek pokroić w paski, zrumienić na patelni.
Jajka ugotować w koszulce lub usmażyć na wodzie pod przykryciem.
Liście rzodkiewki porwać na mniejsze kawałki, ułożyć na talerzu. Na liście wyłożyć warzywa, jajko, po 3 kulki serka labneh, posypać boczkiem, grzankami, pestkami, kiełkami i posiekanym szczypiorkiem. Sałatkę doprawić solą, pieprzem. Podawać na ciepło.
Smacznego!

* Rzodkiewki miałam ekologiczne, więc bez obaw do sałatki wykorzystałam też liście.


niedziela, 17 kwietnia 2016

Babka orzechowo-czekoladowa

Babka orzechowo-czekoladowa

Lubię burze. Jest w nich moc, potęga żywiołu, ale też jest piękno i dziwna energia, która wyzwala we mnie chęć do działania. Wczorajsza burza natchnęła mnie do upieczenia pysznej babki z orzechami laskowymi. Do niedzielnej kawki jest w sam raz - mięciutka, wilgotna, mocno czekoladowa, z chrupiącymi kawałkami orzechów. To połączenie orzechów i czekolady przypomina nieco nutellę. Wiem tylko, że na jednym kawałku się nie skończy. Pokochaliśmy ją:)

Polecam również przepisy na inne babki wielkanocne:

Babka orzechowo-czekoladowa

Składniki:
150g gorzkiej lub deserowej czekolady
120g masła
100g cukru
4 duże jajka
0,5 szklanki mąki tortowej
150g mielonych orzechów laskowych
1 łyżka kakao
1 łyżeczka z górką proszku do pieczenia

polewa:
50ml mleka
1 łyżka śmietany 18%
2 łyżki cukru
2 łyżki kakao

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Masło utrzeć z połową cukru na puch, dalej ucierając dodawać po jednym żółtku, a następnie wlać rozpuszczoną czekoladę. Mąkę wymieszać z kakao, proszkiem i orzechami, wsypać do masy maślanej, zmiksować.
Białka ubić na sztywną pianę, po koniec ubijania dosypując pozostały cukier. Ubitą pianę delikatnie wmieszać do ciasta.
Formę do babki (22-24cm średnicy, z kominem) posmarować olejem, posypać mąką. Do formy wyłożyć ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 40 minut w temp. 170stC do tzw. suchego patyczka. Upieczoną babkę wyjąć z piekarnika, studzić najpierw kilka minut w formie, następnie wyjąć i położyć do kratce do całkowitego ostudzenia.
Polewa: cukier i kakao wymieszać, dodać śmietanę i mleko, gotować na małym ogniu ciągle mieszając, aż polewa zgęstnieje. Polać babkę.
Słonecznej niedzieli!

Babka orzechowo-czekoladowaBabka orzechowo-czekoladowa