Ostatnio mam chęć na kanapki z jajkiem w koszulce. Ale żeby nie były takie same, za każdym razem wymyślam inne dodatki. Nie będę podawać przepisu na kanapkę, gdyż każdy może dobrać dodatki według własnych upodobań i tymczasowej zawartości lodówki:) U mnie dziś na przykład były to chrupkie plasterki boczku, podsmażone na patelni krążki cukinii (patelnię posmarowałam oliwą), awokado, rukola (już wyrosła na balkonie;) żółty ser. A podstawę tworzyła pyszna pełnoziarnista kajzerka. Jajko usmażyłam na wodzie, dzięki temu białko jest idealnie ścięte, a żółtko pozostaje płynne - takie lubię najbardziej. Jeszcze tylko garść kiełków brokułów... Rozkoszne miałam śniadanie!
Pewnie zastanawiacie się nad tym smażeniem na wodzie. Otóż cały proces wygląda tak: niedużą patelnię trzeba nagrzać, posmarować lekko masłem bądź oliwą, wbić jajko (żeby uzyskać określony kształt - kwiatek, kółko - można użyć specjalnych foremek do smażenia jajek). Białko zacznie się ścinać, wtedy należy chlupnąć odrobinę wody (tak ok 2-3 łyżek) i przykryć patelnię pokrywką. Pod wpływem pary białko ładnie się zetnie nawet na górze, na żółtku. Trzeba tylko pilnować stopnia twardości żółtka - jedni lubią całkiem płynne, inni wolą prawie na twardo. Po usmażeniu posolić i oprószyć świeżo mielonym pieprzem, ułożyć na kanapce.
Smacznego!





