Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielone. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Fasolka szparagowa w sosie bolognese

Fasolka szparagowa w sosie bolognese

Fasolka szparagowa w sosie bolognese
Fasolka szparagowa jest u nas jadana dość często w sezonie, ale zazwyczaj w prostszym wydaniu, czyli z masłem i przyrumienioną bułką tartą, czasem z sosem sojowym, niekiedy w sałatce. Naszła mnie jednak ochota na danie, w którym połączę fasolkę z sosem mięsno-pomidorowym. A wiadomo, najlepszy sos mięsno-pomidorowy to sos bolognese. Taki jak do makaronu albo lasagne. Może być ugotowany na szybko, wtedy będziemy mieli obiad w niecałe pół godziny, ale można również ugotować go w duchu slow cooking, wydobywając cudne aromaty i esencję smaku.  W każdej wersji będzie pycha, obiecuję;) Do tak przygotowanego sosu wystarczy dodać ugotowaną al dente fasolkę szparagową i wymieszać. 

Przepis na długo gotowany sos bolognese znajdziecie tu:  Sos a'la bolognese (na dwa sposoby) 


Fasolka szparagowa w sosie bolognese

Składniki:

500g mielonego mięsa (wieprzowina lub indyk) 
1 duża cebula (ok 150g) 
2 marchewki (ok 300g) 
2 mięsiste pomidory (ok 500g) lub puszka krojonych pomidorów 
1 duży ząbek czosnku 
4 łyżki oliwy 
kilka gałązek tymianku (lub 1 łyżeczka suszonego) 
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
świeża bazylia
sól 
pieprz 
0,5kg fasolki szparagowej
natka pietruszki

Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Czosnek obrać i posiekać. Marchew obrać i zetrzeć na dużych oczkach.
Pomidory obrać ze skórki: włożyć na pół minuty do wrzątku, następnie ściągnąć skórkę. Pokroić w kostkę.
W głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzać oliwę, dodać warzywa, smażyć, mieszając, aż cebula się zeszkli. Dodać mielone mięso, smażyć, mieszając, aż mięso stanie się szare. Dodać pomidory, gałązki tymianku, dusić na małym ogniu pod przykryciem aż sos odparuje (ok 20 minut). Podczas gotowania kilka razy sos wymieszać. Pod koniec doprawić solą i pieprzem. Opcjonalnie można dodać świeżą bazylię. 
Póki sos się gotuje w osobnym garnku ugotować fasolkę szparagową. Strąki można pokroić w krótsze kawałki - wg uznania. Fasolka ma być al dente, czyli pozostać lekko chrupiąca. Fasolkę odcedzić, dodać do sosu pod koniec gotowania, wymieszać, przykryć i dusić 2-3 minuty. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.
Smacznego! 
 
Fasolka szparagowa w sosie bologneseFasolka szparagowa w sosie bolognese

niedziela, 26 lipca 2015

Grillowane kofty

Grillujecie? My nie za często, choć bardzo lubię potrawy skąpane dymnym aromatem. Na ten sezon mam kilka apetycznych pomysłów, a zaczynam od prostych szaszłyków. Kofta (kofty, köfte) - to danie popularne w kuchni tureckiej, greckiej, marokańskiej. Tradycyjnie przygotowywane są z mielonego mięsa wołowego lub jagnięcego, doprawione czosnkiem, kolendrą, cytryną. Mogą być z dodatkiem kaszy bulgur, ryżu, sera, można je usmażyć, upiec w piekarniku lub na grillu, nadziać na patyczki lub uformować w kulki. Moje kofty upiekłam na grillu i podałam z lekkim dipem na bazie jogurtu z fetą. Paluszki lizać;)

Składniki:
500g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
1 duża cebula
1 pęczek kolendry
garść mięty
skórka otarta z cytryny
2 ząbki czosnku
szczypta chilli
0,5 łyżeczki kuminu
sól
pieprz
olej

dip:
200ml jogurtu naturalnego
100g fety
sok z cytryny
garść mięty
ząbek czosnku
sól
pieprz

Jogurt, pokruszoną fetę, posiekaną mięte i czosnek wymieszać, doprawić do smaku. Dip odstawić do lodówki.
Patyczki do szaszłyków moczyć w wodzie przez 20 minut.
Kofty: Cebulę zetrzeć na dużych oczkach, kolendrę, miętę i czosnek posiekać. Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić ręką, aż mięso zacznie się kleić. Dłonie zwilżyć, formować podłużne kofty, nasadzić na patyczki, spryskać olejem. Kofty grillować z każdej strony, podawać z dipem.
Smacznego!

środa, 10 września 2014

Kotlety mielone z marchewką


Mielone? A cóż to za filozofia! Moment, moment... może filozofować przy kotlecie nie wypada, ale zdecydowanie warto poświecić trochę czasu, by dojść do perfekcji;) By domownicy mruczeli, zajadając najlepsze domowe mielone. Ohmnomnom...
Tradycyjnie, najlepsze kotlety robiła babcia. Ogromne (albo takie się wydawały w oczach małego dziecka), z wysmażoną skórką, delikatnym soczystym wnętrzem. I żadne inne nie smakowały nam tak bardzo, choć zdarzało się czasem zostać na obiad u koleżanek lub sąsiadki i próbować ich domowych mielonych. Na drugim miejscu są kotlety mamy - ze względu na hierarchię wiekową, bo w niczym nie ustępują babcinym, przecież to jedna szkoła;)  
Moje mielone również są pyszne, choć receptura znacząco różni się od babcinej. Często urozmaicam je różnymi dodatkami, jak np. płatki owsiane, ser, marchew, paprykę lub pieczarki, panieruję w ziarnach.
Właśnie dzisiejsze są z marchewką. Nabrałam apetytu na nie, gdy zobaczyłam na Różowej Kuchni, przypomniałam sobie smak i zrobiłam. Pyszniuteńkie!
 
Polecam również inne przepisy na dania z mięsa mielonego:

 

Kotlety mielone z marchewką

Składniki (na 10 kotletów):
400g mięsa wieprzowego z karczku, łopatki lub szynki
2 średniej wielkości marchewki
1 cebula
3 łyżki kaszy manny
woda
1 duże jajko
sól, pieprz
0,5 łyżeczki curry
1 łyżeczka majeranku
0,5 łyżeczki czarnuszki
masło klarowane do smażenia (smalec lub olej)
Panierka:
3 łyżki mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
2 łyżki pestek słonecznika (użyłam mieszanki ziarenek Słoneczne pola)

Mięso zmielić z cebulą i marchewką, dodać jajo, mannę, wymieszać. Wlać wody, ok 100ml, żeby farsz nie był zbyt rzadki, doprawić, posolić do smaku. Składniki panierki wymieszać. Z mięsa formować kotlety, obtaczać w panierce, smażyć na rozgrzanym maśle/oleju na rumiano z każdej strony, przykryć i dusić na małym ogniu ok 10-15 minut.
Smacznego!