Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 września 2025

Wołowe mini klopsiki w sosie z boczniakami z ryżem

 

Wołowe mini klopsiki w sosie z boczniakami z ryżem

Jeśli lubicie proste, a zarazem efektowne obiady, to ten przepis jest strzałem w 10-kę. Mini klopsiki z wołowiny – soczyste jak burgery, w aromatycznym sosie z boczniakami to świetne połączenie kuchni domowej z odrobiną azjatyckich inspiracji. Podane z lekkim sypkim ryżem tworzą idealne danie na rodzinny obiad.

Polecam również przepisy na 

Wołowe mini klopsiki w sosie z boczniakami z ryżem 

Składniki (na 4 porcje):

Na klopsiki:

  • 400 g mielonej wołowiny (można użyć gotowych surowych burgerów)
  • sól i świeżo mielony pieprz

Na sos:

  • 1 cebula szalotka, pokrojona w dużą kostkę
  • 250g boczniaków, pokrojonych w paski  
  • 2 ząbki czosnku, posiekanego
  • 0,5cm korzenia imbiru, posiekanego drobno
  • 2 łyżki oleju do smażenia
  • 1 łyżka ketchupu
  • 2 łyżki octu ryżowego lub jabłkowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  •  1 łyżka miodu lub cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej + 3 łyżki wody (do zagęszczenia) 
  • 250 g ryżu (biały, jaśminowy lub basmati)

Przygotowanie

Wołowinę dopraw solą i pieprzem, wyrób krótko, formując małe kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Na patelni rozgrzej olej i obsmaż klopsiki ze wszystkich stron, aż się zarumienią. Odsuń na bok.
Na patelnię wrzuć cebulę, boczniaki. Rozmieszaj ketchup, ocet, sos sojowy, miód, czosnek, imbir, skrobię i wodę. Wymieszaj i gotuj kilka minut, aż smaki się połączą i sos lekko zgęstnieje. 
Duś pod przykryciem 10 minut na małym ogniu, żeby wchłonęły aromaty
 
W międzyczasie ugotuj ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Podawaj go z porcją klopsików w sosie i posyp świeżą kolendrą, pietruszką lub szczypiorkiem.
 

Wskazówki:

  • Jeśli lubisz ostrzejsze smaki, dodaj odrobinę chili lub sosu sriracha
  • Boczniaki możesz zastąpić pieczarkami lub portobello – smak sosu pozostanie intensywny 
  • Wołowinę możesz częściowo zastąpić wieprzowiną – klopsiki będą bardziej miękkie.
  • Sos świetnie sprawdzi się także z makaronem ryżowym zamiast ryżu.
Smacznego! 
Wołowe mini klopsiki w sosie z boczniakami z ryżem

środa, 15 maja 2024

Klopsiki wołowe w sosie pomidorowym

 

Klopsiki wołowe w sosie pomidorowym


Pomysł na pyszny obiad dla całej rodziny - klopsiki w mięsa wołowego duszone w pomidorowym sosie. Soczyste mięso, kremowy aromatyczny sos. Ten sos jest tak pyszny, że mogłabym wyjadać go łyżką;) Można podać je z dowolną kaszą, ziemniakami lub makaronem.

Klopsiki wołowe w sosie pomidorowym

Składniki na 6 porcji:

  • 700g mielonej wołowiny (u mnie karkówka)
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki kaszy manny
  • 100ml mleka
  • 1 płaska łyżeczka soli 
  • pieprz
  • pieprz ziołowy
  • majeranek
  • mąka do obtaczania klopsików
  • olej do smażenia

sos:

  • 1 duża cebula
  • 1 marchew
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka krojonych pomidorów 
  • 500ml passaty
  • 200ml śmietanki 18%
  • sól
  • pieprz
  • oregano
  • świeże zioła - bazylia, pietruszka 

Cebulę obrać i drobno posiekać lub zetrzeć na dużych oczkach. Mięso wymieszać z pozostałymi składnikami, formować nieduże klopsiki. Obtaczać w mące, smażyć na rumiano z każdej strony.

Cebulę na sos pokroić w kostkę, czosnek posiekać, marchew zetrzeć na dużych oczkach. Na patelnię z klopsikami wrzucić cebulę z czosnkiem, krótko podsmażyć. Dodać marchew, wymieszać i smażyć 2-3 minuty aż cebula nabierze aromatu. Wlać passatę i pomidory, wymieszać, zagotować i dusić na małym ogniu pod przykryciem 20 minut. Dodać śmietankę, doprawić do smaku i dusić jeszcze 10-15 minut. 

W międzyczasie ugotować makaron, ziemniaki lub kaszę. Przed podaniem do sosu dodać świeże zioła.

Smacznego!


Klopsiki wołowe w sosie pomidorowym

poniedziałek, 19 września 2022

Wołowina z warzywami w stylu francuskim

Wołowina z warzywami w stylu francuskim
Wołowina z warzywami w stylu francuskim

 Kruche kawałki mięsa, esencjonalny sos na bazie czerwonego wina - to smak, który nie pozostawi obojętnym nawet najbardziej wyrafinowanego smakosza. Wołowina z warzywami w stylu francuskim nawiązuje do kuchni francuskiej i łączy w sobie proste składniki oraz ideę slowcooking. To danie uświetni zarówno rodzinny obiad, jak i przyjęcie w nieco większym gronie. 

Polecam również inne przepisy na pyszne mięsa

Wołowina z warzywami w stylu francuskim 

Składniki (na 6 porcji):

  • 1kg mięsa wołowego (u mnie karkówka, pręga bez kości) 
  • 4-5 małych cebul lub szalotek
  • 2 marchewki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 pomidory
  • 1 papryka
  • 1 papryczka chili
  • gałązka selera naciowego
  • 250ml czerwonego wytrawnego wina 
  • 350ml wody (lub bulionu warzywnego)
  • 3 łyżki sosu pieczeniowego
  • sól
  • pieprz
  • pieprz ziołowy
  • smalec gęsi lub olej do smażenia 
  • gałązka rozmarynu
  • kilka gałązek tymianku
  • natka pietruszki

Mięso pokroi na większe kawałki.

Warzywa obrać. Marchew pokroić w słupki, cebulę w ćwiartki, paprykę w paski, pomidory w dużą kostkę, chili w kostkę. 

W głębokiej patelni rozgrzać łyżkę smalcu, obsmażyć cebulę, dodać czosnek i marchew, smażyć aż lekko się zarumieni. Dodać paprykę, smażyć razem kilka minut. Warzywa przełożyć na talerz. Na tę samą patelnię włożyć łyżkę smalcu, wyłożyć mięso i obsmażyć na brązowy kolor z każdej strony. Posypać pieprzem ziołowym. Dodać pomidory, chili i przesmażone warzywa, gałązki rozmarynu, tymianku i selera. Podlać winem i zagotować. Gotować na dużym ogniu ok minutę, następnie wlać gorącą wodę, dodać sos pieczeniowy, doprawić do smaku. Dusić pod przykryciem na małym ogniu ok 2h. Mięso powinno być miękkie, kruche. W razie potrzeby podczas duszenia podlewać gorącą wodą, żeby składniki nie przypaliły się. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki. 

Wołowinę można przygotować w wolnowarze. Po przesmażeniu wszystkie składniki włożyć do wolnowara. Na patelnie wlać wino i wodę, zagotować, wlać do mięsa, przykryć, gotować 6h na pozycji high lub na pozycji low.

Smacznego! 

Wołowina z warzywami w stylu francuskim

Wołowina z warzywami w stylu francuskim
 

 

 


 

piątek, 10 listopada 2017

Ossobuco, czyli gicz cielęca z warzywami


Ossobuco, czyli gicz cielęca z warzywami

 Jedni przygotowują rogale świętomarcińskie, nie zważając na cenę masła, dzielnie wałkując i składając ciasto. Drudzy polują w sklepach na najlepszą tuszkę gęsi, żeby obiad był rzeczywiście świąteczny. Jeszcze inni szyją kotyliony, a niektórzy szykują race (choć tego ostatniego zdecydowanie nie popieram)...  Święto Niepodległości już w sobotę. Na weekend też zapowiedział się orkan Marcin. Akurat w swoje imieniny. Przypadek??:) 
Dla wyłamujących się z gęsiego trendu proponuję równie pyszny pomysł na odświętny obiad - ossobuco z warzywami. Ossobuco to danie kuchni włoskiej, które w dosłownych tłumaczeniu oznacza "kość z dziurą". Przygotowuje się go z pokrojonej w plastry giczy (pręgi) cielęcej lub wołowej z dodatkiem warzyw i białego wina. Od pewnego czasu wolno gotowane ossobuco można było kupić w jednym z dyskontów, jednak postanowiłam przygotować te mediolańską potrawę sama, wykorzystując wolnowar. Zaczęło się przeglądanie przepisów, szukanie inspiracji. Co ciekawe, wiele przepisów sugeruje zakup np. kilograma giczy i pokrojenie jej w plastry w domu. Hmm, może jest to możliwe, mając gdzieś na zapleczu piłę łańcuchową. Chcąc mieć nadal 10 palców na obu rękach poszłam na łatwiznę i kupiłam gicz już pokrojoną. Przygotowane plastry mięsa obsmażyłam, dodałam warzywa, podlałam winem i... zapomniałam o nim na 8 godzin. Jedynie wydobywający się spod pokrywki zapach wywoływał nieco zwiększony ślinotok i głośniejsze burczenie w brzuchu. Mięso wyszło mięciutkie, rozpadające się pod widelcem, aromatyczne i soczyste. Czy muszę dodawać, że takie ossobuco smakowało nieprzyzwoicie pysznie;) 
Ps. No i teraz mam dylemat - na jutro lepsza będzie powtórka z ossobuco czy jednak mam uczynić tradycji zadość i przygotować gęś?;) 
Składniki (na 4 porcje):
4 plastry giczy cielęcej (o grubości ok 2,5cm, w sumie ok 1kg mięsa)*
sól
pieprz czarny świeżo mielony

mąka do obtoczenia
olej do smażenia
2 marchewki
1 pietruszka
1 cebula
200g pomidorów koktajlowych
kilka ziarenek ziela angielskiego
pieprz ziołowy
kilka gałązek rozmarynu
kilka gałązek tymianku
150ml białego wina (półwytrawnego najlepiej)
2 szklanki bulionu

*zamiast giczy cielęcej można przygotować ossobuco z wołowej pręgi z kością

Cebulę obrać, pokroić w półkrążki. Marchew i pietruszkę obrać, pokroić w grube krążki. Pomidorki przekroić na pół.
Plastry giczy oczyścić z ew. okruszków kości, w kilku miejscach przeciąć błonę otaczająca mięso, żeby podczas smażenia plastry zachowały kształt (patrz zdjęcie). Dodatkowo można obwiązać nicią kuchenną po obwodzie.
Mięso oprószyć solą i pieprzem z obu stron, obtoczyć z mące. Na patelni rozgrzać 3 łyżki oleju, mięso obsmażyć na rumiano z obu stron, przełożyć do wolnowara.
Na tej samej patelni zeszklić cebulę. Warzywa (cebulę, marchew, pietruszkę i pomidory) i przyprawy przełożyć do mięsa. Na patelnię wlać wino, zagotować, wlać do wolnowara. Mięso w garnku zalać gorącym bulionem (płyn powinien sięgać do polowy warzyw), przykryć. Wolnowar ustawić na pozycji Low na 8 godzin. Jeśli płyn się wygotuje, w trakcie duszenia można podlać mięso ok pół szklanki gorącego bulionu (z reguły jednak płynu wystarcza do końca gotowania).
Ossobuco podawać z szafranowym risotto albo bardziej swojsko - z ugotowaną na sypko kaszą lub ziemniakami, z ulubioną surówką.

Ossobuco można przygotować również tradycyjnym sposobem. Składniki po obsmażeniu umieszczamy w garnku żeliwnym, dusimy na małym ogniu lub w piekarniku. W obu przypadkach należy pilnować, żeby potrawa się nie przypaliła, i dolewać bulionu podczas duszenia. 

Smacznego!



Ossobuco, czyli gicz cielęca z warzywami


 

wtorek, 3 października 2017

Burgery z wołowiną


Burger dla mnie nie do końca jest fastfoodem. I nie mówię tu o przygotowaniu go od podstaw - pieczeniu bułek itp. Kupiony w pierwszej lepszej budce na mieście często nie powala smakiem, a jeśli jest dobry, to jedzony w pośpiechu nie pozwala rozkoszować się całą tą jego "burgerowością". Z kolei zmawianie burgera w restauracji odbieram jak przerost formy nad treścią. Jedzeniu burgera powinna towarzyszyć pewna otoczka, jak chociażby oglądanie meczu, w sezonie spotkanie przy grillu albo wspólne gotowanie z przyjaciółmi. No i nie może być inaczej - prawdziwy burger musi być z wołowiną. Na warsztatach w Akademii Smaku Sokołów poznałam kilka trików, które sprawiają, że burgery wychodzą doskonałe. Jak już wspomniałam - wołowina się liczy. Nie może jednak być za sucha, zatem lepiej sięgnąć po kawałek z marmurkiem, żeby zawartość tłuszczyku wyniosła ok 15%. Po zmieleniu mięsa wystarczy tylko wymieszać go ręką, bez długiego wyrabiania, żeby kotlety podczas smażenia nie puchły i pozostały soczyste. Natomiast dodatki do burgerów to już indywidualna sprawa każdego smakosza;)


Składniki:
4 bułki do hamburgerów
500g wołowiny
sól
świeżo mielony pieprz

dodatki:
cebula, pomidor, ogórki konserwowe, papryka, sałata, ser, musztarda, ketchup itd.

Mięso zmielić, przemieszać ręka. Uformować 4 kotlety o grubości ok 1,5cm. Kotlety przełożyć pergaminem i włożyć do lodówki na 30 minut. Przed smażeniem oprószyć solą i pieprzem. Grillować na ruszcie lub na patelni na brązowo z obu stron (po ok 2-3 minuty).
Na ruszt można wrzucić także krążki cebuli, grillować przez pół minuty.
Bułki przekroić na pół, opiec krótko od środka na grillu.
Burgery złożyć dodając składniki wg własnego upodobania.
Smacznego!



środa, 9 sierpnia 2017

Tuszonka czyli mięso w słoiku

Wakacje. Spanie do 10-tej, leniwe śniadania, wypady na miasto, spacery po lesie, pikniki... Idealnie, prawda?
U nas było jednak nieco inaczej, choć to wcale nie oznacza, że gorzej. Po prostu inaczej:) Niemal codziennie pobudka o 7-ej, szaleństwo na trampolinach, spływ kajakowy i niestety komary, które skutecznie uprzykrzały leśne wędrówki, śpiewanie piosenek na balkonie (Despacito w duecie chyba całe osiedle słyszało;) dzielenie się ostatnim naleśnikiem i przez dwa tygodnie prawie pół kilometra uplecionych warkoczy. Czasami miałam wrażenie, że dziewczyny mają w środku bateryjki, a ich energia nigdy się nie kończy, chociaż zdarzały się nagłe przypływy zmęczenia, gdy trzeba było wieczorem iść umyć zęby.
Obowiązkowym elementem każdych wakacji jest wyprawa nad jezioro albo na działkę. Nie ważne - pieszo, rowerem czy samochodem, ale z pełnym wyposażeniem typu koc, zestaw do badmintona, piłka, książka. Warto pomyśleć również o zabraniu ze sobą jakiegoś prowiantu, wszak to wyprawa raczej na cały dzień. W takich warunkach nie zawsze jest możliwość ugotowania obiadu, a rozpalenie grilla przy ponad trzydziestopięciostopniowym upale wydaje się pomysłem nie do końca trafionym.. Ja oczywiście w miarę możliwości staram się sama przygotowywać smakołyki do koszyka, a jednym z nich jest tuszonka. Kiedyś taki słoik był u nas obowiązkowym wyposażeniem każdego wakacyjnego wyjazdu - tuszonka (тушёнка) czyli mięso w sosie własnym duszone w słoiku. Czy muszę pisać, że swoja, domowa smakowała najlepiej na świecie?
Ostatnio domową produkcją tuszonki zajął się brat. Przetestował kilka przepisów i opracował swój sposób na zrobienie mięsa w słoiku. Tuszonkę można przygotować zarówno z mięsa wieprzowego, jak i z wołowiny, a nawet z drobiu. Do jej przygotowania lepiej wybierać mięso nieco tłustsze, jak na przykład karkówka, podczas duszenia tłuszcz się wytopi i zbierze u góry słoika, a samo mięso zanurzone będzie w smakowitej galaretce. Kolejną sprawą jest sposób i czas duszenia. Można pasteryzować słoiki w garnku na mokro, zalewając je do ok 3/4 wodą i pasteryzując w temp. 100stC trzykrotnie: pierwszy raz 60 minut, kolejnego dnia 45 minut, na trzeci dzień 30 minut. Ale ten sposób nadaje się do kiełbasy słoikowej oraz już ugotowanych/duszonych wcześniej mięs. Mięso w słoikach można pasteryzować także w szybkowarze przez 60-80 minut.
U mnie sprawdza się pasteryzowanie w piekarniku. Ponieważ tuszonkę robiłam z wołowiny, która potrzebuje dłuższego czasu gotowania, pasteryzacja w piekarniku trwała 6 godzin w temp. 100stC (tuszonkę wieprzową pasteryzowałam 4h).
Wyszło niesamowicie kruche i miękkie mięso, soczyste, dobrze doprawione. Po wystudzeniu taką tuszonkę przechowuję w lodówce nawet kilka miesięcy, choć zazwyczaj bardzo szybko znika:)

Polecam również inne przepisy na domowe wyroby 

Tuszonka czyli mięso w słoiku

Składniki (na 4-5 słoików 500ml):
2 kg mięsa (dałam karkówkę wołową)
2 płaskie łyżeczki soli
opcjonalnie: 1 łyżka żelatyny
na każdy słoik:
1 liść laurowy
4 ziarenka pieprzu
3 ziarenka ziela angielskiego
2 ziarenka jałowca

Mięso kroję w kostkę 2cm, mieszam z solą i żelatyna (opcjonalnie). Do wyparzonych słoików wkładam przyprawy oraz mięso, lekko ugniatając. Mięso powinno sięgać trochę ponad 2/3 wysokości słoika. Słoiki zakręcam.
Na dno głębokiej blachy kładę lnianą ściereczką, słoiki ustawiam na blasze, zalewam bardzo ciepłą wodą (wodę wlewam ostrożnie, żeby słoiki nie pękły, na ok 3cm). Blachę wstawiam do piekarnika, podgrzewam do temp. 120stC. Podczas podgrzewania mięso w słoikach zaczyna puszczać sok. Gdy w słoikach zaczyna być widać unoszące się do góry bąbelki, temperaturę zmniejszam do 100stC i dalej pasteryzuję słoiki w tej temperaturze przez ok 5 godzin.
Uwaga: podczas pasteryzowania trzeba kilkakrotnie dolać gorącej wody do blaszki, żeby nie wyparowała całkowicie.
Po zakończeniu czasu pasteryzowania słoiki pozostawiam w piekarniku do całkowitego wystudzenia, a następnie wstawiam do lodówki.
Smacznego!
 



poniedziałek, 21 listopada 2016

Pierogi z mięsem


W ilu domach był w niedzielę rosół, jak niepisana tradycja nakazuje?;) Jeśli zostało Wam mięso z rosołu, można wykorzystać go do zrobienia pysznych pierogów albo krokietów. U nas akurat  nie było rosołu, tylko barszcz ukraiński gotowany na wołowinie. Postanowiłam więc zrobić pierogi z mięsem wołowym i pieczarkami. Bardzo smakowite wyszły, okraszone cebulką rozpływały się w buzi;)

Polecam również inne przepisy na pierogi

 

 Pierogi z mięsem


Składniki (na ok 35 sztuk):
2 szklanki mąki
2/3 szklanki gorącej wody
szczypta soli
1 łyżeczka oleju

nadzienie:
300g ugotowanego mięsa wołowego
1 duża cebula
250g pieczarek
3 łyżki oleju
ok pół szklanki bulionu
1 łyżeczka domowej mieszanki warzywnej typu vegeta
szczypta majeranku
świeżo mielony czarny pieprz
sól

Mąkę przesiać z solą, zrobić wgłębienie, wlać wodę, zagnieść ciasto, pod koniec dodać olej. Ciasto przykryć ściereczką i zostawić by odpoczęło na 30 minut.
Przygotować nadzienie: cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na oleju. Pieczarki oczyścić, pokroić w drobną kostkę, wrzucić na patelnię i smażyć, aż płyn odparuje.
Mięso zmielić, dodać cebule i pieczarki, podlać bulionem, żeby masa nie była za sucha, wymieszać, doprawić do smaku.
Ciasto cienko rozwałkować, szklanką lub wykrawaczką wycinać kółka, nakładać nadzienie, zlepiać brzegi.
W dużym garnku zagotować wodę, wrzucać pierogi, gotować 1-2 minuty od wypłynięcia (czas gotowania zależy od grubości ciasta).
Podawać z podsmażoną na złoto cebulką.
Smacznego!





czwartek, 7 lipca 2016

Chili con carne (z wołowiną)

 

Chłodno dziś. Nawet nie przypuszczałam, że tak szybko zatęsknię za upałami:) Ale chłodniejsza pogoda ma też swoje dobre strony, w aspekcie kulinarnym również. Można bowiem przygotować coś pożywniejszego, rozgrzewającego, coś, co zaspokoi wilczy apetyt mięsożerców. 
Chilli con carne - jednogarnkowa potrawa rodem z kuchni meksykańskiej albo - jak podają różne źródła - amerykańskiej, a dokładniej z pogranicza teksańsko-meksykańskiego (stąd określenie kuchnia Tex-Mex). Głównymi składnikami dania są różnego rodzaju papryka oraz mielone lub siekane mięso wołowe, pomidory, kukurydza, fasola oraz przyprawy (kumin, papryka, oregano). 
Moje chili con carne zrobiłam z wołowiny pokrojonej w kostkę i podałam z bagietką, ale żeby było całkiem po meksykańsku, można podać je z nachos albo tortillą. Odrywa się wtedy kawałki placka, nabierając nimi sos. Myślę, że taki sposób jedzenia sprawi, że danie będzie smakowało jeszcze lepiej;)
 

Chili con carne (z wołowiną)

Składniki:
500g mięsa wołowego
1 duża cebula
1 puszka pomidorów krojonych (w sezonie 2-3 mięsiste pomidory obrane ze skórki)
1 marchew (opcjonalnie)
1 papryczka chili 
1 czerwona papryka 
1 puszka czerwonej fasoli
3 łyżki kukurydzy z puszki
2 ząbki czosnku
po łyżeczce kuminu, oregano, czerwonej papryki (może być wędzona),
szczypta cayenne
oliwa do smażenia

Mięso pokroić w niedużą kostkę. 
Cebulę i paprykę również pokroić w kostkę. Marchew (jeśli dodajemy) pokroić w talarki. Czosnek i chili posiekać.
Mięso obsmażyć na rozgrzanej oliwie, przełożyć do szybkowara.
Na tej samej patelni zrumienić cebulę i czosnek, wlać pomidory, dodać paprykę i marchew, zagotować. Wszystko przełożyć do szybkowara, podlać ok pół szklanki wody lub bulionu, zamknąć pokrywkę i dusić ok 20 minut (od momentu utworzenia odpowiedniego ciśnienia i zablokowania pokrywki). 
Po ugotowaniu poczekać aż para zejdzie i można będzie otworzyć szybkowar. Do mięsa dodać fasolę, kukurydzę, posolić i doprawić do smaku. Gotować kilka minut razem, żeby smaki się przegryzły. Przed podaniem można posypać posiekaną pietruszką lub kolendrą.
Chili con carne podawać z ryżem, tortillą. 
Smacznego!



wtorek, 5 kwietnia 2016

Zupa gulaszowa z fasolą


Kolejny piękny dzień. Kolejny powód do radości i snucia planów. Kolejny pyszny obiad:)
Dziś polecam zupę gulaszową z wołowiną i fasolą. Gdybym musiała opisać ją jednym słowem, powiedziałabym, że jest sycąca. Nie - lepiej: rozgrzewająca. Albo aromatyczna. A może gęsta. Na pewno pyszna. Chyba jednym słowem się nie da:) 
 

Zupa gulaszowa z fasolą

Składniki:
400g wołowiny (karkówka, udziec)
2 szklanki ugotowanej fasoli
1 marchew
2 cebule
2 ząbki czosnku 
1 pietruszka
1 puszka krojonych pomidorów
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżki ajvaru 
1 litr bulionu warzywnego
2 liście laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
1 łyżka słodkiej papryki
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
szczypta chili
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka ziaren kolendry
świeżo mielony pieprz
sól
1 łyżka mąki
3 łyżki oliwy

Mięso pokroić w kostkę ok 2cm, obsmażyć z każdej strony na oliwie, przełożyć do garnka. Na tej samej patelni zrumienić pokrojoną w kostkę cebulę i posiekany czosnek, dodać do mięsa. Marchew i pietruszkę pokroić w półkrążki, wrzucić do garnka. Dodać pomidory, koncentrat, liść, ziele, wlać gorący bulion i gotować pod przykryciem na małym ogniu, aż mięso będzie miękkie (gotowałam w szybkowarze 20 minut).
Do zupy dodać fasolę, ajvar, zagęścić mąką rozmieszaną z odrobiną bulionu, gotować jeszcze ok 5 minut. Kolendrę utłuc z moździerzu, wymieszać z pozostałymi przyprawami, wsypać do zupy. Posolić wg gustu.
Najlepiej smakuje ze świeżym pieczywem. Można podać z kleksem kwaśnej śmietany.
Smacznego!


czwartek, 5 listopada 2015

Gulasz wołowy długo pieczony z czekoladą

Jeszcze wczoraj obudziło mnie słońce, dziś musiałam skorzystać z usług budzika. I dobrze, że ten budzik w zegarku nie był taki, jak u Bonda, Jamesa Bonda w najnowszym Spectrum:)
Mam czas, nie spieszę się, więc i obiad niech się nie spieszy. Niech się długo piecze, uwalniając swój aromat, a później zachwycając smakiem.
Dostałam w prezencie tabliczkę gorzkiej czekolady. W zasadzie nie zwykłą tabliczkę, a całe półkilogramowy blok. A po drugie nie zwykłej gorzkiej, a mocnej, esencjonalnej 90-ki. Myślałam, że wreszcie moja miłość do gorzkiej doczeka się swojego apogeum i że pochłonę ją całą w kilka dni. Nie wyszło. Odłupuję po kawałeczku zaledwie, gdyż jest tak intensywna, wręcz wytrawna. Przez to nadaje się do nietypowych połączeń, jak na przykład mięsa z czekoladą.
Gulasz wołowy z pieca, długo pieczony z dodatkiem czekolady smakuje rewelacyjnie. Czekolada podkreśla smak wołowiny, nie dominując, lecz tworząc jedynie tło. Jesienne, mocne danie. Polecam!
Składniki:
500g wołowiny (karkówka, udziec)
1 cebula
3 pomidory
100ml piwa 
50g gorzkiej czekolady 70-90%

marynata:
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka miodu gryczanego
4 łyżki soku pomarańczowego
0,5 łyżeczki chili
świeżo mielony pieprz
1 łyżka posiekanego świeżego rozmarynu
kilka gałązek tymianku
3 łyżki oliwy

Składniki marynaty wymieszać. Mięso pokroić w duże kawałki, polać marynatą, odstawić na min. 12h, w trakcie marynowania mięso kilkakrotnie wymieszać.
W naczyniu żaroodpornym posmarowanym oliwą ułożyć pokrojoną w piórka cebulę, obrane ze skórek pokrojone w plastry pomidory. Na warzywach ułożyć mięso, polać marynatą i piwem, przykryć, piec w piekarniku w temp. 120stC przez 4 godziny.
Pod koniec pieczenia do sosu dodać posiekaną drobno czekoladę, piec jeszcze 30 minut.
Najlepiej smakuje z ryżem albo bagietką.
Smacznego!



niedziela, 26 lipca 2015

Grillowane kofty

Grillujecie? My nie za często, choć bardzo lubię potrawy skąpane dymnym aromatem. Na ten sezon mam kilka apetycznych pomysłów, a zaczynam od prostych szaszłyków. Kofta (kofty, köfte) - to danie popularne w kuchni tureckiej, greckiej, marokańskiej. Tradycyjnie przygotowywane są z mielonego mięsa wołowego lub jagnięcego, doprawione czosnkiem, kolendrą, cytryną. Mogą być z dodatkiem kaszy bulgur, ryżu, sera, można je usmażyć, upiec w piekarniku lub na grillu, nadziać na patyczki lub uformować w kulki. Moje kofty upiekłam na grillu i podałam z lekkim dipem na bazie jogurtu z fetą. Paluszki lizać;)

Składniki:
500g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
1 duża cebula
1 pęczek kolendry
garść mięty
skórka otarta z cytryny
2 ząbki czosnku
szczypta chilli
0,5 łyżeczki kuminu
sól
pieprz
olej

dip:
200ml jogurtu naturalnego
100g fety
sok z cytryny
garść mięty
ząbek czosnku
sól
pieprz

Jogurt, pokruszoną fetę, posiekaną mięte i czosnek wymieszać, doprawić do smaku. Dip odstawić do lodówki.
Patyczki do szaszłyków moczyć w wodzie przez 20 minut.
Kofty: Cebulę zetrzeć na dużych oczkach, kolendrę, miętę i czosnek posiekać. Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić ręką, aż mięso zacznie się kleić. Dłonie zwilżyć, formować podłużne kofty, nasadzić na patyczki, spryskać olejem. Kofty grillować z każdej strony, podawać z dipem.
Smacznego!

czwartek, 2 lipca 2015

Wołowe cygara

 
I gdzie te upały? Jak na razie daje się wytrzymać, a taka temperatura nie jest uciążliwa. Co nie zmienia faktu, że ochoty na ciężkie potrawy nie mam. Młode ziemniaczki ze zsiadłym mlekiem, cukinia z patelni, pierogi z truskawkami (jeszcze się nie najadałam:)... A dla mięsożerców wołowe cygara z michą sałatki i sosem jogurtowym. Można je upiec na grillu, również będą pyszne. Polecam!

Składniki:
500g wołowiny (kark, łopatka)
1 dymka ze szczypiorkiem
1 jajko
2 łyżki bułki tartej
pęczek natki pietruszki
1 papryczka chilli
1 płaska łyżeczka soli
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
szczypta gałki muszkatołowej
pieprz czarny świeżo mielony
1 łyżka mąki
2 łyżki sezamu
olej do smażenia
100ml piwa

Sos jogurtowy:
200ml jogurtu greckiego
pęczek koperku
2 ząbki czosnku
sól
pieprz
sok z cytryny

Mięso zemleć. Cebulę ze szczypiorkiem, pietruszkę oraz papryczkę drobno posiekać, razem z jakiem, bułką i przyprawami dodać do mięsa, wymieszać.
Mąkę i sezam wymieszać. Z mięsa formować wałki o grubości palca :) i długości ok 10cm, obtoczyć w mące z sezamem.
W rondlu rozgrzać olej, mięso smażyć z każdej strony na brązowo, podlać odrobiną piwa, dusić ok 10 minut.
Sos: czosnek przecisnąć przez praskę. Koperek posiekać. Jogurt wymieszać z czosnkiem i koperkiem, doprawić do smaku.
Cygaretki podawać z sosem jogurtowym, lekką sałatką, świeżą bagietką.
Smacznego!

niedziela, 10 maja 2015

Gulasz z fasolą i chorizo

Kropi deszczyk. Z zaplanowanej wycieczki rowerowej nici. Poczytam więc książkę, odpocznę, usmażę naleśniki na kolację... Chociaż po pysznym obiedzie na razie nie chcę myśleć o jedzeniu.
To był gulasz. Nietypowy, bo z wołowiną, fasolą, grzybami i kiełbasą paprykową. Bułka wymaczana w sosie do ostatniego okruszka. Dobry, syty obiad!

Składniki:
500g wołowiny (karkówka, łopatka)
1 szklanka suchej fasoli
garść suszonych grzybów
100g kiełbasy chorizo
1 cebula
kromka suchego żytniego chleba (lub łyżka mąki pełnoziarnistej)
szczypiorek lub natka pietruszki
sól
pieprz
2 liście laurowe
łyżeczka ziaren jałowca
0,5 łyżeczki kolendry
0,5 łyżeczki kminku
majeranek
olej do smażenia

Fasolę namoczyć na noc, następnego dnia ugotować od miękkości.
Mięso pokroić w dużą kostkę, obsmażyć partiami na oleju na brązowy kolor. Przełożyć do garnka, w którym będzie się dusić (gotuję w szybkowarze).
Na tej samej patelni zeszklić pokrojoną w piórka cebulę, przełożyć do mięsa.
Na patelnię wlać wrzątek, łopatką zeskrobać przypalone kawałki, wlać do mięsa. Dodać liść laurowy, ziele, jałowiec, kminek, połamane na mniejsze kawałki grzyby. Dusić pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie. W razie potrzeby w trakcie duszenia podlewać wodą. (W szybkowarze mięso duszę ok. 18 minut).
Sos z mięsa zagęścić chlebem (lub mąką): kromkę pokruszyć albo zmielić, zalać pół szklanki sosu, odstawić na kilka minut, żeby okruchy napęczniały, wymieszać z pozostałym sosem.
Chorizo pokroić w plasterki,podsmażyć na niewielkiej ilości oleju, gdy tłuszcz się wytopi, kiełbasę razem z tym wytopionym tłuszczem oraz fasolą dodać do gulaszu. Posolić i doprawić do smaku, gotować razem 2-3 minuty.
Przed podaniem posypać posiekaną natką lub szczypiorkiem.
Najlepiej smakuje z bagietką.
Smacznego!




czwartek, 19 marca 2015

Tagliatelle z klopsikami

Szybki i bardzo smaczny obiad - tagliatelle z klopsikami wołowymi, wstążkami marchewki oraz serem korycińskim Czesławy Zarzeckiej. Cóż może być prostszego?:)
A ja lecę dalej... 

Składniki (na 2 porcje):
200g karkówki wołowej 
1 szalotka
1 ząbek czosnku
1 łyżka bułki tartej
papryczka chilli
szczypta kuminu
szczypta curry
1 małe jajko
sól
pieprz
olej do smażenia
300g makaronu tagliatelle
1 marchew
100g sera korycińskiego (u mnie z pomidorami, czosnkiem i bazylią)
szczypiorek


Mięso zmielić. Szalotkę, papryczkę i czosnek drobno posiekać, razem z jajkiem, bułką i przyprawami dodać do mięsa, wymieszać. Z masy uformować małe klopsiki, obsmażyć na oleju.
Marchew pokroić we wstążki za pomocą obieraczki do warzyw.
Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie, 2 minuty przed końcem gotowania dodać marchew. Ugotowany makaron odcedzić, dodać pokrojony ser i wymieszać, żeby ser się roztopił.
Na talerz wyłożyć makaron z marchewką i serem, klopsiki, posypać szczypiorkiem i papryczką.
Smacznego!


niedziela, 1 marca 2015

Gulasz wołowy na winie podany z plackami jaglanymi


Ten gulasz podbił nasze serca! Mięso kruche i miękkie, idealnie doprawione, otulone niezwykle aromatycznym sosem. Podany na jaglanych placuszkach jest prawdziwą ucztą dla całej rodziny.


Składniki:
Gulasz:
500g mięsa wołowego
2 cebule
2 marchewki
garść suszonych grzybów
250ml czerwonego wytrawnego wina
1 ząbek czosnku
1 gałązka rozmarynu
1 łyżeczka majeranku
0,5 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki
0,5 łyżeczki kolendry
1 łyżka mąki
sól
pieprz czarny
3 łyżki oleju Kujawskiego z czosnkiem
natka pietruszki lub selera do dekoracji

Placki jaglane:
1 szklanka kaszy jaglanej
2 jajka
1 cebula
1 łodyga selera naciowego
1 łyżeczka suszonych pomidorów
2 łyżki oleju Kujawskiego z czosnkiem

Mięso pokroić w kostkę.
Cebule pokroić w piórka, marchew w talarki, czosnek posiekać.
Na patelni rozgrzać olej Kujawski z czosnkiem, mięso obsmażyć z obu stron, dodać cebulę, czosnek, marchew. Smażyć chwilę, dodać grzyby, rozmaryn, kolendrę, zalać winem, zagotować, przykryć. Gotować na małym ogniu ok. 1-1,5 godziny, od czasu do czasu podlewając gorącą wodą. Gdy mięso będzie miękkie, doprawić do smaku solą i przyprawami.
Mąkę uprażyć na suchej patelni, zagęścić gulasz.
Kaszę jaglaną sparzyć, wsypać do osolonej wrzącej wody i gotować pod przykryciem ok. 15 minut, wystudzić. Dodać jajka, pokrojoną drobno cebulę i seler, suszone pomidory, wymieszać. Na patelni rozgrzać olej Kujawski z ziołami, łyżką wykładać placki, smażyć na rumiano.
Placki wyłożyć na talerz, polać gulaszem, udekorować natką.
Smacznego!

poniedziałek, 2 lutego 2015

Wołowina z warzywami z woka

 
Moje doświadczenie z kuchnią chińską do tej pory sprowadza się zaledwie do zrobienia sajgonek. Postanowiłam więc nadrobić zaległości i na jeden z obiadów przygotowałam wołowinę z warzywami. Nie wiem, jak to danie prawidłowo się nazywa:) Gdyby dodać makaron - byłoby to coś w stylu dania chow mein, ale makaronu nie chciałam, tylko same warzywa i mięso. Tak czy siak - smakowało nam bardzo:) Tylko nie wychodzi mi jedzenie pałeczkami...

Składniki (na 2-3 osoby):
300g udźca wołowego
2 ząbki czosnku
4 ziarenka pieprzu syczuańskiego
szczypta płatków papryki chili
kawałek pora (ok 10cm)
1 marchew
1 szklanka poszatkowanej czerwonej kapusty
pół czerwonej papryki
2 liście pekińskiej kapusty
kilka różyczek brokułów
kawałek imbiru (ok 5cm)
kawałek selera (ok 50g)
olej sezamowy do smażenia

marynata:
2 łyżki sosu sojowego ciemnego
2 łyżki oleju sezamowego
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka miodu

Składniki marynaty wymieszać. Wołowinę pokroić w paski, wymieszać z marynatą, odstawić na 2 godziny.
Warzywa - marchew, por, seler, kapustę pekińską, imbir - pokroić w słomkę.
Pieprz i chilli utrzeć w moździerzu, czosnek posiekać.
Rozgrzać kilka łyżek oleju w woku, wrzucić imbir, czosnek, przyprawy, chwile smażyć, mieszając. Dodać wołowinę, obsmażyć, odłożyć na talerz. Na środek woka wrzucić marchew i seler, chwile smażyć, mieszając, odsunąć na boki patelni. Następnie tak samo obsmażać kolejno pozostałe składniki: kapustę czerwoną, por, brokuły, paprykę. Do woka włożyć wołowinę,wymieszać z warzywami i dalej smażyć 1-2 minuty, ciągle mieszając. Można dodatkowo skropić sosem sojowym, posypać sezamem.
Smacznego!

środa, 21 stycznia 2015

Kotlety z wołowiny na czerwonej kapuście


Zdecydowanie za mało jemy ryb i wołowiny. Pora to zmienić. O ile o dobre, świeże ryby we wschodniej Polsce jest ciężko, to z wołowiną nie ma problemu;) Na obiad więc soczyste kotlety z mięsa wołowego w towarzystwie czerwonej kapusty na winie ze śliwkami. Niby proste, a jakże pyszne!

Ten przepis został opublikowany w gazetce Przyślij Przepis 04/2015

Składniki:

kotlety:
400g wołowiny (łata, mostek, łopatka)     
1 jajko
1 łyżki kaszy manny
80ml wody
2 cebule
sól
pieprz
kolendra
gałka muszkatołowa
papryka wędzona słodka
szczypta chilli
1 marchew
1 papryka czerwona
2 cienkie kabanosy
olej do smażenia
mąką pełnoziarnista do obtoczenia

Mięso zmielić, dodać jajko, kaszę manną, wodę, posiekaną drobno 1 cebulę, doprawić do smaku i wymieszać, podzielić na 4 części.
Druga cebulę pokroić w kostkę, marchew zetrzeć na tarce, warzywa usmażyć na odrobinie oleju.
Kawałek folii rozłożyć na stole, wyłożyć 1 część mięsa, formując kwadrat (ok 12cm), na mięso wyłożyć cześć marchewki z cebulą, kawałek papryki i kabanosa, zwinąć za pomocą folii. Kotlety obtoczyć w mące, zrumienić ze wszystkich stron na oleju, zmniejszyć ogień i dusić ok 15 minut pod przykryciem.

Kapusta:
pół główki czerwonej kapusty (ok 700g)
1 cebula
1 jabłko
250ml czerwonego wytrawnego wina
6 suszonych śliwek
olej do smażenia
sól
pieprz
2 łyżki octu winnego
1 łyżka brązowego cukru
2 łyżki prażonego słonecznika
kiełki

Kapustę poszatkować, cebule pokroić w piórka, jabłko w ósemki. Na patelni rozgrzać olej (ok 2 łyżek), zeszklić cebulę, dodać kapustę, jabłko, pokrojone śliwki, podlać winem i dusić do miękkości ok 30-40 minut. W trakcie duszenia w razie potrzeby podlewać wodą. Pod koniec duszenia doprawić do smaku cukrem, octem, solą i pieprzem.
Podawać z kotletem, posypaną pestkami słonecznika i kiełkami.
Smacznego!