Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia Bliskiego Wschodu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia Bliskiego Wschodu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2018

Hummus z bobu



Bob polubiłam niedawno, kilka lat temu. Nie był to kulinarny koszmar dzieciństwa, po prostu nie jadłam go wcześniej. A gdy spróbowałam, odkryłam dla siebie nowy, ciekawy smak i mnóstwo możliwości wykorzystania go w potrawach. Najprościej byłoby ugotować i podać bób z masłem i bułką tartą, ale można przecież zrobić sałatkę, jajecznicę, pierogi, zupę. Jak każde warzywo strączkowe, bób też świetnie nadaje się do przyrządzania wszelakich past, wiec ostatnio zajadamy się hummusem z bobu.
Przepis jest prosty, a przygotowanie pasty zajmuje dosłownie kilka chwil, jeśli mamy ugotowany wcześniej bób.




Hummus z bobu

Składniki:
500g bobu
2 łyżki tahini (pasty sezamowej)
3 łyżki oliwy
sok z połowy cytryny
1-2 łyżki jogurtu 
sól
pieprz
kumin
papryka słodka

Bób ugotować w lekko osolonej wodzie do miękkości (ok 10-15 minut), odcedzić, ostudzić, obrać ze skórek.
Wszystkie składniki (oprócz przypraw) umieścić w blenderze, zmiksować na jednolitą pastę. Gdyby pasta była za gęsta, podczas miksowania można dolać jeszcze trochę jogurtu. Doprawić do smaku solą, pieprzem, kuminem i papryką.
Przechowywać w lodówce.
Smacznego!


środa, 20 czerwca 2018

Czebureki z mięsem

 Czebureki z mięsem

Czebureki na blogu są jednym z najczęściej wyszukiwanych przepisów, choć same w sobie wcale takie wyszukane nie są:) Niektórzy wpisują w wyszukiwarkę "ukraińskie czebureki", jeszcze inni "rosyjskie", widziałam też przeróżne wersje zapisu, np. czeburak, ciburak, czyburek. Owszem, w krajach byłego Związku czebureki są do dziś bardzo popularnym daniem, coś w stylu miejscowego fastfoodu. Jednak nie wywodzą się one z kuchni ukraińskiej, tylko z krymsko-tatarskiej, a sama nazwa w języku krymsko-tatarskim brzmi çüberek i w dosłownym tłumaczeniu oznacza 'surowy pieróg'. Zapewne podróżując po krajach arabskich czy śródziemnomorskich spotkaliście pieróg pod nazwą "burek" (słyszycie to podobieństwo w brzmieniu obu wyrazów?;) W zeszłym roku w Macedonii jadłam przepyszne bureki z serem i z mięsem, w Turcji też mają podobne Su böreği czy Sigara böreği, nadziewane ziemniakami, fetą i pietruszką, kapustą czy szpinakiem.
Znane mi z dzieciństwa czebureki to proste ciasto z mąki, wody i soli, cienko rozwałkowane, nadziane mięsem, ostro doprawione, zlepione na kształt dużego płaskiego pieroga i smażone w głębokim tłuszczu. Zgodnie z tradycyjną recepturą powinno do nadzienia powinno się używać drobno siekanej baraniny i smażyć pierogi w baranim łoju. Jednak ze względu na cenę baraniny jako nadzienie powszechnie wykorzystuje się mieloną wołowinę i wieprzowinę, a czebureki smaży się w oleju.
Moje czebureki są w tej bardziej unowocześnionej wersji, czyli z wieprzowiną. Najlepiej smakują prosto z patelni, gorące, wtedy mają w środku pyszny rosołek, podobnie jak rosyjskie pielmieni czy gruzińskie chinkali. W barach najczęściej podawane są w ketchupem, chociaż ja wolę je z sosem typu tzatziki czy innym jogurtowym.
Fotografowanie czebureków to dla mnie nie lada wyzwanie. Pomyślcie tylko: gorące chrupiące ciasto, w środku soczyste aromatyczne nadzienie i cudowny rosołek. Zapach unosi się po całym domu, w brzuchu burczy, śliniaki pracują, no bo przecież czebureki są na wyciągnie ręki, gorące... i ten rosołek w środku. Chciałoby się ugryźć chociaż kawałek, a później drugi, jeszcze jeden i jeszcze, póki nie wystygły... Ale najpierw zdjęcia. Na szybko, zaledwie kilka kadrów, bez zmiany stylizacji i dobierania propsów. Bo czekają, gorące przecież jeszcze, soczyste czebureki.

Polecam również przepisy na czebureki z mięsem: 



Czebureki z mięsem

Czebureki z mięsem

Składniki (na 10 sztuk):
ciasto:
2 szklanki mąki
150ml wody
1 małe jajko
1 łyżka masła/oleju
0,5 łyżeczki soli

farsz:
300g mięsa mielonego z łopatki lub karczku
1 cebula
3 łyżki jogurtu naturalnego (można też dodać kefir albo wodę)
ząbek czosnku
sól i pieprz do smaku
1 łyżeczka majeranku
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
olej do smażenia

Ciasto: wodę posolić, zagotować z masłem, wsypać pół szklanki mąki i wymieszać, żeby nie było grudek. Lekko ostudzić. Dodać jajko i dosypując pozostałą mąkę, wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Uformować kulę, włożyć do lodówki na minimum godzinę.

Farsz: cebulę bardzo drobno pokroić lub zetrzeć na grubej tarce. Do mięsa dodać jogurt, cebulę, czosnek, zioła, wszystko razem wymieszać, doprawić do smaku.

Ciasto podzielić na 10 kawałków, uformować kulki. Każdą kulkę rozwałkować na kształt koła o grubości ok. 1-2mm. Na połowę koła wyłożyć nadzienie płaską warstwą, przykryć drugą połową ciasta, dokładnie zlepić brzegi dociskając widelcem.

W szerokim garnku lub na patelni rozgrzać olej (2-3cm), wkładać czebureki, smażyć z obu stron na średnim ogniu do uzyskania złotego koloru. Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Najlepiej smakują na gorąco.
Smacznego:)



Czebureki z mięsem


piątek, 26 stycznia 2018

Hummus z pieczoną papryką




Hummus. Można pójść i kupić w sklepie. Jeśli jednak chcemy, żeby był dosmakowany po naszemu, nie pozostaje nic innego, jak ... pójść do sklepu;) Po puszkę cieciorki i dorodną słodką czerwoną paprykę, oczywiście. Od pewnego czasu idę na łatwiznę, kupując gotową cieciorkę, boję się po prostu, że apetyt na chrupiąca grzankę z nieprzyzwoicie grubą warstwą hummusa minie albo zostanie zepchnięty gdzieś głębiej na rzecz chwilowej, dajmy na to czekoladowej, pokusy. 
Dlatego zawsze kupuję jedną puszkę na zaś, na wypadek gdyby moje śliniaki ożywiły się na myśl o hummusie, żeby w takim momencie dogodzić sobie i pozostałym tajemnym zjadaczom tej pysznej pasty:) 


Składniki:


1 puszka cieciorki
1 łyżka tahini
1 czerwona papryka
3 łyżki oliwy
sok z połowy cytryny
1/2 łyżeczki kuminu
1 ząbek czosnku
szczypta soli
czarny pieprz świeżo mielony
szczypta chili

Paprykę upiec na grillu lub w piekarniku (temp. 200st, funkcja grill, 15 minut), jeszcze gorąca włożyć do woreczka, zostawić do wystudzenia (ułatwi to usunięcie skórki). Następnie zdjąć skórkę, paprykę pokroić w kostkę.
Cieciorkę, sok z cytryny, oliwę, tahini, czosnek i paprykę zmiksować na jednolitą gładką pastę, doprawić do smaku i dokładnie wymieszać.
Przechowywać w lodówce.


środa, 5 sierpnia 2015

Tabbouleh

 
Słońce nie odpuszcza. Ja też;) Jak na razie pogoda mnie nie przeszkadza, jedyny problem to że muszę wcześnie wstać i rano zrobić zakupy, żeby w południe, gdy skwar leje się z nieba, nie wychodzić z domu. A wieczorem już jest całkiem przyjemnie, można wygodnie rozsiąść się w fotelach na balkonie i ze szklanką ulubionej lemoniady czytać książkę... Wczoraj nawet zastanawialiśmy się, czy dałoby radę spać na balkonie;) 
Równie dobrze na balkonie można zjeść kolacje. Oczywiście coś lekkiego, orzeźwiającego i pełnego witamin. Dziś polecam sałatkę tabbouleh (tabule). To chyba najpopularniejsza w Polsce libańska sałatka. Tradycyjnie z kuskusa, pomidorów, papryki, szalotki, doprawiona sokiem z cytryny i oliwą, posiekaną pietruszką i miętą. 

Składniki:
0,5 szklanki kuskus (kaszy jaglanej lub bulguru)
2 pomidory
1 mała papryka
1 szalotka
1 mały ząbek czosnku (można pominąć)
pęczek natki pietruszki
garść liści mięty
3 łyżeczki soku z cytryny
2 łyżki oliwy lub na pół z olejem lnianym
sól
pieprz świeżo mielony

Kuskus zalać wrzątkiem (0,5 szklanki), przykryć i odstawić, aż wchłonie wodę, ostudzić. Jeśli przygotowujemy wersję z kaszą jaglaną lub bulgurem, należy ugotować je w lekko osolonej wodzie na sypko i ostudzić.
Pomidor i paprykę pokroić w kostkę. Szalotkę posiekać. Pietruszkę i miętę pokroić. Wszystkie składniki wymieszać z kuskusem.
Oliwę, sok z cytryny, sól, pieprz i rozgnieciony czosnek rozmieszać, sosem polać sałatkę, delikatnie wymieszać.
Przed podaniem schłodzić 30 minut w lodówce.
Smacznego!

niedziela, 26 lipca 2015

Grillowane kofty

Grillujecie? My nie za często, choć bardzo lubię potrawy skąpane dymnym aromatem. Na ten sezon mam kilka apetycznych pomysłów, a zaczynam od prostych szaszłyków. Kofta (kofty, köfte) - to danie popularne w kuchni tureckiej, greckiej, marokańskiej. Tradycyjnie przygotowywane są z mielonego mięsa wołowego lub jagnięcego, doprawione czosnkiem, kolendrą, cytryną. Mogą być z dodatkiem kaszy bulgur, ryżu, sera, można je usmażyć, upiec w piekarniku lub na grillu, nadziać na patyczki lub uformować w kulki. Moje kofty upiekłam na grillu i podałam z lekkim dipem na bazie jogurtu z fetą. Paluszki lizać;)

Składniki:
500g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
1 duża cebula
1 pęczek kolendry
garść mięty
skórka otarta z cytryny
2 ząbki czosnku
szczypta chilli
0,5 łyżeczki kuminu
sól
pieprz
olej

dip:
200ml jogurtu naturalnego
100g fety
sok z cytryny
garść mięty
ząbek czosnku
sól
pieprz

Jogurt, pokruszoną fetę, posiekaną mięte i czosnek wymieszać, doprawić do smaku. Dip odstawić do lodówki.
Patyczki do szaszłyków moczyć w wodzie przez 20 minut.
Kofty: Cebulę zetrzeć na dużych oczkach, kolendrę, miętę i czosnek posiekać. Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić ręką, aż mięso zacznie się kleić. Dłonie zwilżyć, formować podłużne kofty, nasadzić na patyczki, spryskać olejem. Kofty grillować z każdej strony, podawać z dipem.
Smacznego!

poniedziałek, 3 listopada 2014

Kotlety z ciecierzycy - falafel


Falafel... pięknie brzmi;) Nie jadłam wcześniej, ale dużo słyszałam o ich smaku. Swego czasu robiły furorę w wege barach. Bo to nic innego, jak wegetariański kotlet z cieciorki lub bobu, smażony w głębokim tłuszczu. Najlepsze są świeże, ciepłe, podawane w zastępstwie mięsa do obiadu lub maczane w jogurtowym sosie. Idealnie pasują też do wege-burgerów, ale o tym już jutro;)

Składniki:
1 szklanka suchej ciecierzycy
1 pęczek natki pietruszki
1 małe jajo
2 ząbki czosnku
1 cebula
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka słodkiej papryki
0,5 łyżeczki sody
1 łyżeczka mielonego kolorowego pieprzu
0,5 łyżeczki chili
1 łyżeczka ziaren kolendry
sok z połowy cytryny
pół łyżeczki curry
2 łyżki mąki

mąką pełnoziarnista do obtoczenia
olej do smażenia

Cieciorkę zalać zimną wodą i moczyć przez noc, odcedzić, zmielić blenderem. Cebulę drobno posiekać, czosnek przecisnąć, ziarna kolendry utrzeć w moździerzu. Pietruszkę posiekać. Wszystkie składniki wymieszać, by powstała gęsta masa. Z masy formować kotleciki, obtaczać w mące. Do rondla lub głębokiej patelni wlać olej na wysokość ok 2cm, rozgrzać, smażyć kotleciki na złoto z każdej strony, osączyć na papierowym ręczniku.
Smacznego!

środa, 24 września 2014

Kulki serowe w ziołach

Kulki serowe w ziołach
Pokusiłam się o zrobienie domowego serka z jogurtu - labneh, a następnie z tegoż serka wyczarowałam bardzo smaczne i aromatyczne kulki, obtoczone w suszonych pomidorach i ziołach. Zalane oliwą, która też nabiera aromatu ziół, są prawdziwym skarbem w lodówce. Kromka domowego chleba i serek przecież to najprostsze i najlepsze śniadanie, szczególnie gdy brakuje czasu;)

Zachęcam również do poczytania o sposobie przygotowania serka oraz polecam przepisy z jego wykorzystaniem  

 Kulki serowe w ziołach

Składniki:
500ml jogurtu greckiego
szczypta soli
szczypta wędzonej papryki
suszony tymianek
świeżo mielony pieprz
oliwa

do obtoczenia:
świeży tymianek
suszone pomidory z czosnkiem i bazylią
oregano
mieszanka ziarenek Piekło Niebo
koperek

Jogurt wyłożyć na gazę, powiesić do odcedzenia serwatki na 2-3 dni, żeby otrzymać gęsty zwarty serek. Serek doprawić do smaku, mokrymi dłońmi formować niewielkie kulki, obtaczać w przyprawach i ziarenkach wg uznania, układać ciasno w słoiku, zalać oliwą, zakręcić. Przechowywać do 2-ch tygodni w lodówce.
Smacznego!
Kulki serowe w ziołach

wtorek, 16 września 2014

Serek labneh

Serek Labneh

Nie ma to jak domowy twaróg. Taki prawdziwy, naturalny, kremowy. Kiedyś babcia miała krowę, więc domowe sery nie były niczym nadzwyczajnym. Teraz chyba dorosłam do takiego etapu, że chcę jak najwięcej zrobić sama. Piekę chleb, robię domowe wędliny, przetwory na zimę (ale to normalne;), przyszła więc pora i na serek. Z powodu ciągłego poszukiwania dobrego wiejskiego mleka od gospodarza (a raczej od krowy), serek zrobiłam z jogurtu. W krajach arabskich zwą go labneh i oznacza odcedzany jogurt. Zatem jest niezwykle prosty do zrobienia. A w zależności od użytego jogurtu oraz czasu jego odcedzania i dojrzewania, uzyskamy różne smaki - od delikatnego, kremowego, do wyrazistego, kwaskowatego, ostrego.
Potrzebne nam będą: jogurt naturalny (bez zagęszczaczy, żelatyny itp.), gaza, sitko... i dużo cierpliwości:) A żeby ową cierpliwość nie wykorzystywać za bardzo, można użyć jogurtu greckiego, wtedy już następnego dnia możemy rozsmakowywać się pysznym twarożkiem.

Zachęcam również do poczytania o nieco innym sposobi przygotowania serka oraz polecam przepisy z jego wykorzystaniem  



1 litr dobrego jogurtu naturalnego przelewamy do wyłożonego potrójną gazą sitka, odstawiamy na kilka/kilkanaście godzin, żeby odcedziła się serwatka. Gdy jogurt wyraźnie zgęstnieje, zawiązujemy gazę za rogi i wieszamy, żeby reszta serwatki mogła ściekać. Po około dwunastu godzinach serek będzie już gęsty, zwarty i trzymający kształt, można nim smarować kanapki.
A o pysznych kulkach z labneh, obtoczonych w przyprawach, ziołach i zanurzonych w oliwie, opowiem później:)
Smacznego!

p.s. serwatka również jest pyszna:)