wtorek, 12 marca 2019

Magazyn Aromat wiosna 2019

Wiosna nadchodzi:) Aby umilić Wam oczekiwanie na ciepłe słoneczne dni, przygotowaliśmy kolejny numer magazynu Aromat. Znajdziecie w nim m.in. przepisy wielkanocne, w tym także w wersji fit, smakowite pomysły na nowalijki, szparagi czy pasztety wegetariańskie. Nie zabrakło także słodkości, szczególnie tych z czekoladą w roli głównej.
Mój skromny wkład do numeru to przepisy na dressingi i sosy do sałatek oraz słodka historia Red Velvet Cake.
Zapraszam do poczytania!

https://issuu.com/magazynaromat/docs/wiosna_2019




czwartek, 7 marca 2019

Owsiane ciastka razowe z czekoladą



Postanowienie było takie, że miało być mniej słodyczy. Na razie dotrzymuję słowa, bo słodyczy miało być mniej w mojej diecie, a nie na blogu czy IG.
A ciastka dziś są też dlatego że, po pierwsze primo, piekłam je jeszcze przed postem. Po drugie primo, są zdrowsze dzięki dodatkowi mąki razowej, płatków owsianych, orzechów, gorzkiej czekolady. Po trzecie primo, na długo sycą i zaspokajają chęć na coś słodkiego.

Z ciastkami owsianymi jest tak, że można kombinować ze smakiem poprzez dodatki, a i tak będą pysznie smakować.
 

PS. Nie pomyśleliście chyba, że z tym „primo” to tak na serio, przez niedouczenie?;) 

Polecam również inne przepisy na zdrowe ciasteczka:

Owsiane ciastka razowe z czekoladą 

Składniki (na 25 sztuk):
100g oleju kokosowego
2 łyżki masła orzechowego
100g płatków owsianych
140g mąki razowej
70g brązowego cukru 
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki sezamu
1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich   
100g gorzkiej czekolady

Jajko utrzeć z cukrem, ciągle ucierając dodać roztopiony i przestudzony olej kokosowy i masło orzechowe. Mąkę przesiać z proszkiem, razem z płatkami wsypać do płynnych składników, wymieszać. Dodać orzechy, sezam, posiekaną czekoladę i wymieszać jeszcze raz.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczać i układać na blasze w niewielkich odstępach. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 15-20 minut w temp. 180stC, aż lekko się przyrumienią. Wyjąć, ostudzić. Przechowywać w zamkniętym pojemniku.
Smacznego!


piątek, 1 marca 2019

Zupa grzybowa z mrożonych grzybów

 
Mamy kalendarzową wiosnę, a u mnie zupa grzybowa w garnku. Trochę niesezonowo, ale co zrobić, jeśli się zachciało. A wszystko przez te pączki:) Zostały mi białka po robieniu pączków, postanowiłam je zamrozić na zaś, a przy okazji znalazłam w zamrażarce opakowanie grzybów, które jesienią też zamroziłam na zaś:) I tak oto pączki przyczyniły się do ugotowania zupy grzybowej w marcu. Wykorzystałam zamrożone grzyby, ale przecież ze świeżymi prosto z lasu smakowałaby jeszcze lepiej. 

Polecam również przepisy na inne pożywne zupy:

 


Zupa grzybowa z mrożonych grzybów

Składniki:
2 litry wywaru (bulionu) warzywnego
500g mrożonych grzybów (oczyszczone, pokrojone, obgotowane i zamrożone)
2 ziemniaki
1 marchew
1 pietruszka
kawałek selera
1 cebula
2 łyżki masła klarowanego
natka pietruszki
sól
pieprz
2 liście laurowe
1 łyżka majeranku
3-4 ziarenka ziela angielskiego
opcjonalnie: śmietana 18%



Grzyby rozmrozić.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, zrumienić na maśle. Do cebuli dodać grzyby, smażyć na dużym ogniu często mieszając ok 5 minut. Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę. Marchew i pietruszkę obrać i pokroić w półtalarki. Seler obrać i pokroić w cienkie słupki. Bulion warzywny zagotować z liśćmi i zielem angielskim, wrzucić warzywa, gotować 5 minut, dodać grzyby z cebulą, gotować jeszcze 10 minut.
Zupę doprawić do smaku solą, pieprzem i roztartym majerankiem, posypać posiekaną natką pietruszki.
Zupę można zabielić śmietaną - wg uznania.
Smacznego!

środa, 20 lutego 2019

Pączki karnawałowe



Kolejny przepis na pączki do kolekcji. Nieco inny od naszych tradycyjnych kresowych i tych, które nazywam najlepszymi pączkami, ale przy tym pączki wychodzą nie mniej smaczne i chyba trochę dietetyczne, o ole pączek taki może być;) Nadziałem je konfiturą z pomarańczy oraz gęstym dżemem z porzeczek. Obie wersje były pyszne:) Tak czy siak, zachęcam do usmażenia w tłusty czwartek. 
 

Polecam również inne przepisy na pączki:

 


Pączki karnawałowe

Składniki (na ok 20 sztuk):
300ml letniego mleka
2 duże jaja
600g mąki luksusowej (typ 550)
60g cukru
60g masła
30 g drożdży

ziarenka z laski wanilii
2 łyżki rumu
olej do smażenia
konfitura, powidła lub marmolada do nadziewania
cukier puder

Przygotować zaczyn: drożdże pokruszyć, wymieszać z łyżka cukru, połową szklanki mleka, dodać łyżkę mąki, odstawić do wyrośnięcia.
Jajka wymieszać z pozostałym cukrem, dodać drożdże, mleko, ziarenka wanilii, rum. Przesianą mąkę wsypać do miski. Wymieszać, dodając stopniowo rozpuszczone i wystudzone masło. Wyrobić ciasto. Jeśli jest za rzadkie, można dodać odrobinę mąki. Kiedy ciasto zacznie odstawać od rąk i przy tym powinno być bardzo puszyste, uformować z niego kulę, włożyć do większej miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 1,5godziny, w połowie wyrastania ciasto jeszcze raz zagnieść.
Gdy ciasto podwoi objętość, wyłożyć na stolnicę, rozwałkować na grubość ok. 1,5cm, wykrawać krążki o średnicy ok. 7cm, kłaść na środek każdego łyżeczkę nadzienia, dokładnie zlepić i uformować kulę. Surowe pączki wyłożyć na blasze, wysmarowanej olejem, przykryć folią i pozostawić do wyrośnięcia.
W rondlu z grubym dnem podgrzać olej do o 180stC. Sprawdzić temperaturę można, wrzucając kawałek ciasta – powinien od razu wypłynąć. Gdy olej ma odpowiednią temperaturę, trzeba zmniejszyć ogień, żeby pączki się nie przypalały. Pączki kłaść na olej wyrośniętą stroną, smażyć 2 minuty pod przykryciem, odwrócić na drugi bok i smażyć bez przykrycia jeszcze ok 2 minut. Usmażone pączki wyłożyć na papierowy ręcznik, żeby pozbyły się nadmiaru tłuszczu.
Gotowe pączki oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego!


 

sobota, 16 lutego 2019

Strudel jabłkowy



Już tyle razy go piekłam. Tyle razy przymierzałam się do zrobienia zdjęć. Tyle razy układałam całą kompozycję nie tylko w głowie, ale i na stole. I co? I dopiero teraz udało mi się zrobić kilka zdjęć. I doszłam do wniosku, że strudel jabłkowy nie lubi być fotografowany, tylko jedzony. Nie lubi czekać, nie lubi pozować. Lubi za to pomruki zadowolenia i zachwytu nad jego smakiem. I wcale nie bez powodu. Chrupiące z wierzchu ciasto kryje jabłkowe nadzienie, a dodatek lodów czy sosu waniliowego czyni każdy kęs prawdziwą ucztą.
1 żółtko
75ml ciepłej wody
1/4 łyżeczki soli
2 łyżki oleju

nadzienie:
1,5 kg jabłek (najlepiej szara reneta)
3 łyżki brązowego cukru
1łyżeczka cynamonu
3 łyżki bułki tartej
80g masła
cukier puder i płatki migdałów do posypania

Żółtko rozmącić w wodzie z solą i olejem. Mąkę przesiać zrobić wgłębienie, wlać wodę z żółtkiem, zagnieść gładkie, elastyczne ciasto, przykryć i pozostawić na 30 minut.
Jabłka obrać, pokroić w plasterki.
Bułkę tartą zrumienić na patelni, ostudzić, dodać cukier i cynamon, wymieszać. Masło roztopić.
Ciasto rozwałkować cienko, następnie trzymając na pięściach, rozciągać, aż będzie cienkie jak bibuła. Można rozciągać ciasto w powietrzu albo na obrusie, posypanym mąką. Moje ciasto po rozciąganiu miało wymiary ok 50x75cm. Rozciągnięte ciasto położyć na obrusie. Posmarować masłem (ok 3 łyżek zostawić do posmarowania wierzchu ciasta), posypać bułką tartą, wyłożyć jabłka, zostawiając ok 5cm brzegi. Brzegi zawinąć na jabłka, ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego brzegu za pomocą obrusa: obrus unosimy lekko do góry, a ciasto będzie samo się zwijać w rulon. Ciasto przełożyć na blachę, posmarować masłem. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 25-30 minut w temp. 190stC. Przed podaniem posypać cukrem pudrem i płatkami migdałów.
Smacznego!