Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kajmak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kajmak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 grudnia 2023

Orzeszki z kajmakiem

Orzeszki z kajmakiem


Orzeszki z kajmakiem


 

Znacie te ciastka, pieczone w specjalnych formach? Orzeszki nadziewane kajmakiem to mój smak dzieciństwa. Próbowałam kilku przepisów na ciasto, ale ten jest zdecydowanie najlepszy. Ciasto wychodzi kruche, delikatne, ale dobrze trzyma kształt i nie rozpada się pod dotykiem. Nadziewam je kajmakiem wymieszanym z posiekanymi orzechami. To nadzienie sprawia, że skorupki nie rozmiękają zbyt szybko, pozostają kruche i chrupiące. W zależności od wielkości formy wychodzi ok 60-80 gotowych ciastek (czyli skorupek x 2). Skorupki można upiec nawet tydzień wcześniej i przechowywać w puszce, a nadziać dopiero przed Świętami.

Szukacie idealnego przepisu na orzeszki - oto on!


Polecam również inne przepisy na ciasteczka: 

 Orzeszki z kajmakiem

Składniki (ok. 60-80 całych orzeszków):
200g masła (w temperaturze pokojowej)
2 jaja M (w temperaturze pokojowej)
100g cukru pudru
380g mąki
50g mąki ziemniaczanej (można dać tyle samo mąki pszennej lub krupczatki)
1płaska łyżeczka proszku do pieczenia
kilka kropli olejku migdałowego
2 puszki masy kajmakowej (po 400g)
dodatkowo do masy: prażone orzechy, migdały
olej lub masło do posmarowania formy

Masło utrzeć z cukrem, dalej ucierając dodawać jajka. Wlać olejek, wsypać przesiane mąki z proszkiem. Wyrobić gładkie ciasto. Powinno być miękkie, ale nie klejące się do rąk. Formę do orzeszków rozgrzać, posmarować olejem przed pierwszym pieczeniem, do każdego wgłębienia wkładać kawałek ciasta wielkości pestki moreli, (moja forma jest na skorupki średniej wielkości, robiłam kulki o średnicy jak moneta 20groszy), zamykać formę, piec do zarumienienia na średnim ogniu, odwracając w międzyczasie formę. Upieczone połówki delikatnie wyjmować z formy, ostudzić. Jeśli boczki będą nierówne, można je obłamać lub obciąć.
Orzechy posiekać, wymieszać z masą kajmakową. Obcięte boczki można również dodać do masy kajmakowej. 
Połówki napełniać masą, sklejać.

Masę kajmakową można zrobić samemu: 2 puszki słodzonego mleka zagęszczonego włożyć do garnka z wodą i gotować przez 2 godziny, cały czas pilnując, żeby były całkowicie zanurzone w wodzie. Ostudzić i dopiero wtedy otworzyć puszki. 

Orzeszki przechowywać w szczelnej puszce (do 2 tygodni).
Smacznego!

Orzeszki z kajmakiem

czwartek, 9 maja 2019

Kajmakowy sernik na zimno


Po tym kajmakowym serniczku zostały tylko wspomnienia. Słodkie, pyszne wspomnienia. A wszystko zaczęło się od paschy, którą zrobiłam na Wielkanoc. Pascha to rosyjski deser twarogowy, z dodatkiem bakalii, czekolady. Postanowiłam zrobić wersję z gotowanym mlekiem słodzonym, czyli kajmakiem. Tak bardzo nam posmakowała, że kolejną wariacją był sernik na zimno o smaku kajmakowym. 


Kajmakowy sernik na zimno 

Składniki:
na spód:
150g pełnoziarnistych ciastek (digestives albo owsiane)
50g masła
2 łyżki kakao


masa serowa: 
400g twarogu półtłustego zmielonego dwukrotnie
200ml śmietanki 30%
50ml mleka
250g kajmaku (masy krówkowej) 
3 łyżeczki żelatyny w proszku
1 łyżeczka esencji waniliowej
czekoladowe kulki lub wiórki do dekoracji 


Ciastka pokruszyć w malakserze, dodać roztopione masło i kakao, zmiksować do uzyskania kruszonki.
Formę (u mnie tortownica 20cm) wyłożyć papierem. Wysypać kruszonkę i szklanką dokładnie ugnieść ją po całym dnie formy. Formę wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Żelatynę zalać mlekiem, odstawić do napęcznienia.
Twaróg i kajmak zmiksować na gładką masę, dodać ekstrakt waniliowy, wymieszać. Śmietankę ubić na sztywno, delikatnie połączyć z serkiem.
Żelatynę podgrzać, żeby się rozpuściła, zahartować łyżką sera i ciągle miksując wlać do masy. serowej, dokładnie wymieszać.
Masę serową przełożyć na ciasteczkowy spód, wstawić do lodówki i pozostawić do całkowitego stężenia (na ok 3 godziny). 

Przed podaniem udekorować czekoladowymi kuleczkami.
 Smacznego! 




wtorek, 26 czerwca 2018

Słodkie historie - Napoleon (oraz przepis na Napoleon karmelowy)


Tort Karmelowy Napoleon

Zapraszam Was na kolejną część cyklu Słodkie historie. Dziś opowiem o Napoleonie. Ten tort już kilkakrotnie pojawiał się na blogu, ale nie było jeszcze Napoleona w wersji karmelowej.

Zdaje się, że ilość legend dotyczących pochodzenia i nazwy „Napoleon” może śmiało równać się ilości warstw ciasta i delikatnego kremu w tym torcie. Czy rzeczywiście tort Napoleon ma coś wspólnego z francuskim cesarzem? Skąd się wywodzi nazwa i kto wymyślił przepis na ten wyjątkowy deser?
Zdaniem rosyjskich historyków tort Napoleon został wymyślony w Rosji na początku XX wieku z okazji 100-lecia zwycięstwa armii rosyjskiej nad Napoleonem Bonaparte. Początkowo ciastka miały kształt trójkąta, tym samym przypominały czapkę cesarza, a posypka z pokruszonych kawałków ciasta symbolizowała śnieżną zimę, której wystraszyły się francuscy żołnierze. Z czasem zarówno ciastka, jak i tort Napoleon przybrały kształt prostokątny lub okrągły, nazwa jednak pozostała do dziś. Wersja ta jednak ma wiele nieścisłości, gdyż czapki takie nosili również dowódcy rosyjscy i nawet car Aleksander I, a obgryzanie brzegów ciasta mogło zostać uznane nie tylko za symbol zwycięstwa nad Napoleonem, ale również potraktowane jako obraza rosyjskiego imperatora.
Kolejnym dowodem jest również fakt, że tort Napoleon podawano w domach rosyjskich arystokratów jeszcze przed wojną 1812 roku. Deser już wtedy nosił taką samą nazwę. Co ciekawe, kucharze często mówili o nim „francuskie ciastko”, co mogłoby wskazywać na francuskie pochodzenie tortu.
I rzeczywiście, we francuskich księgach kucharskich można znaleźć inną wersję historii powstania tego tortu. Według niej pewnego razu imperator został przyłapany przez małżonkę na zdradzie. Obrażona Josephine urządziła Bonapartowi „ciche dni”,  tak że imperator nie miał wstępu do małżeńskiej sypialni. Napoleon postanowił udobruchać żonę, jednak nie wiedział jak. Wtedy marszałek Davout poradził mu, by powiedział Josephine, że tak naprawdę chciał wyciągnąć od damy dworu sekret przygotowania pysznego tortu. Łasa na słodkości Josephine zażądała przygotowania tego tortu, więc imperator nakazał kucharzom przygotować deser, który zachwyci jego małżonkę, a jemu ponownie otworzy drzwi do sypialni. Kucharze wykorzystali stary przepis na królewskie galette, przekładając warstwy ciasta kremem patissiere na bazie mleka i jajek. Tort tak posmakował Josephine, że nazwała go imieniem swojego męża.
Inna francuska wersja głosi z kolei, że to nie Josephine przyłapała męża na zdradzie, tylko sama została przyłapana przez Napoleona, i że to ona w obawie o swój los zleciła wykonanie niezwykłego tortu, żeby udobruchać znanego z porywczości małżonka.
Według obu wersji ciasto Napoleon wywodzi się z Francji. Wątpliwości budzi jednak czas powstania tortu, gdyż podobne ciasta podawano już w epoce Ludwika XV, a co za tym idzie – tort jest starszy od Napoleona.

Tort Karmelowy Napoleon

I w tym momencie odkrywamy kolejną warstwę historii tego deseru, która sięga 1645 roku, kiedy to francuski malarz Claude Lorrain (Claude Gellée, zwany także Le Lorrain) będąc pomocnikiem piekarza, chciał upiec ciasto dla swojego chorego ojca. Wyrobił ciasto, włożył do środka masło, rozwałkował, złożył i jeszcze kilka razy powtórzył wałkowanie i składanie. Po wyjęciu z pieca okazało się, że ciasto bardzo wyrosło i ma delikatną listkową strukturę. Po powrocie do Włoch Gellee miał dorabiać we Florencji w małej piekarni, właściciel której wykradł mu recepturę ciasta. Malarz podał nieuczciwego piekarza do sądu, jednak tamten w obawie o swój los uciekł do Neapolu. Po pewnym czasie w pewnej neapolitańskiej piekarni zaczęto sprzedawać ciasto francuskie przełożone budyniowym kremem. Ciasto to bardzo przypominało znany dziś tort, a gdy a takiej postaci pojawiło się we francuskich cukierniach, nazwano go „Napolitano”, czyli neapolitańskie. Ciasto dotarło również na Wersal, podbijając podniebienie króla i jego dworzan, gdzie z kolei nazwano go królewskim galette.
Pod koniec XVIII wieku cześć francuskich arystokratów w obawie przed rewolucją uciekła do Rosji, a neapolitańskie ciasto zyskało popularność na rosyjskich stołach. Nazwa jednak z czasem uległa zmianom, i tak Napolitano stało się Napoleonem. W samej Francji rewolucja wpłynęła także na kulinarne zwyczaje, tak więc królewskie galette zmieniło nazwę na Millefeuille, czyli ciasto tysiąca listków. I właśnie pod tą nazwą było znane Napoleonowi i jego małżonce Josephine i pozostaje znane do dziś. Taką samą nazwę nosi ten deser również we Włoszech i składa się z 2-3 blatów ciasta francuskiego, przełożonych kremem i owocami.
W Szwajcarii i Austrii podobne ciasto znajdziemy pod nazwą crèmeschnitte, a na Węgrzech -  krémes. W Polsce z kolei mamy kremówki i napoleonki, ciastka te również przygotowuje się z blatów ciasta francuskiego i kremu budyniowego, w kremówkach dodatkowo z warstwą bitej śmietanki.
Klasyczny rosyjski tort Napoleon nie ma sobie równych. Delikatne blaty i aksamitny waniliowy krem tworzą wyjątkowe połączenie smaków. Chcąc zaskoczyć smakoszy cukiernicy wymyślają różne kombinacje smakowe tego tortu: czekoladowy, cytrynowy, karmelowy – każda z tych wersji z pewnością znajdzie swoich zwolenników.
 
Polecam przepisy na tort Napoleon:

 


Tort Karmelowy Napoleon


Tort KARMELOWY NAPOLEON

ciasto:
500g mąki
200g masła
250ml białego wytrawnego wina
(wino można zastąpić 200ml zimnej wody + 2 łyżki octu jabłkowego)

krem:
3 żółtka
700ml mleka
3/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki
2 łyżki skrobi kukurydzianej
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 puszka masy kajmakowej (ok 400g)
200ml śmietanki 30%
opcjonalnie: szczypta soli morskiej

Ciasto: zimne masło posiekać z mąką, dodać zimne wino, wyrobić elastyczne, miękkie ciasto, uformować kulę i włożyć do lodówki na minimum 2 godziny.
Przygotować 2 blaszki oraz 2 arkusze papieru. Ciasto podzielić na 16-20 części. Każdy kawałek rozwałkować cienko, wyciąć krąg o średnicy 20cm, nakłuć widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 3-4 minut w temp 200st na złoty kolor. Upieczone blaty pozostawić do ostygnięcia.
Krem: żółtka rozetrzeć z cukrem, dodać ekstrakt, skrobię i mąkę, wymieszać z 1 szklanką mleka. Resztę mleka zagotować, do gotującego się mleka wlać jajeczną miksturę, ciągle mieszając zagotować, aż masa zgęstnieje i nie będzie w niej grudek. Przykryć folią spożywczą i ostudzić.
Masę kajmakową połączyć z budyniem, utrzeć mikserem. Śmietankę ubić, delikatnie połączyć z kremem.
Na paterze położyć pierwszy blat, posmarować kremem (ok. 2-3 łyżki kremu), przykryć kolejnym blatem, lekko docisnąć, posmarować itd. Jeden blat pozostawić do posypania tortu. Pozostawić kilka łyżek kremu do posmarowania wierzchu i boków tortu.
Opcjonalnie: rozsmarowując krem można posypać go odrobiną gruboziarnistej soli na wysokości np. 4 i 10 blatu.
Tort owinąć folią i pozostawić do nasączenia na kilka godzin. Resztą kremu posmarować wierzch i boki, posypać pokruszonym blatem. Tort wstawić do lodówki na całą noc.
Smacznego!

Tort Karmelowy Napoleon



wtorek, 27 marca 2018

Mini mazurki na prezent lub do koszyczka


Mini mazurki na prezent lub do koszyczka

Jak tam przygotowania do Wielkanocy? Okna umyte??;) U mnie nie, ale nawet się tym nie przejmuję. Zastanawiam się natomiast nad jadalnymi prezentami od zajączka, żeby sprawić słodką niespodziankę swoim bliskim. W zeszłym roku upiekłam ponad dwadzieścia takich mini mazurków, zapakowałam je w przezroczystą folię i obdarowałam rodzinę i przyjaciół. Jedne były śliwkowe z marcepanem, a drugie - o smaku snickersa, czyli karmel, orzeszki i czekolada. Mazurki okazały się strzałem w 10-kę, tylko trudno było zdecydować, które smakują lepiej:)
Polecam również inne przepisy na mazurki:
 


Mini mazurki na prezent lub do koszyczka

Składniki (na 20 sztuk):
ciasto:

250g mąki
150g masła
1 żółtko
1 łyżka cukru pudru
2 łyżki zimnej wody

Ciasto: masło posiekać  z mąką, dodać żółtko, cukier puder, wodę i szybko zagnieść ciasto. Z ciasta uformować kulę, owinąć folią i włożyć na godzinę do lodówki.
Po schłodzeniu ciasto rozwałkować na grubość ok 0,5cm, wyciąć kształty przyszłych mazurków (u mnie kwiatki i jajka), nakłuć widelcem. Z obkrojonych kawałków ciasta można dodatkowo zrobić mini kwiatki na dekorację mazurków lub cienkie warkocze jako rant i ułożyć na ciastkach. Ciastka wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 12 minut w temp. 180stC na złoty kolor.
Upieczone ciastka ostudzić.

Nadzienie I:
200g śliwek kalifornijskich
3 łyżki rumu
150g marcepanu
100g gorzkiej czekolady

Śliwki pokroić na ćwiartki, zalać wrzącą wodą, żeby tylko je przykryła. Gotować na małym ogniu, aż owoce wchłoną płyn. Śliwki ostudzić, dodać rum i zmiksować blenderem (nie muszą być zmiksowane na gładko, mogą pozostać kawałki owoców).
Śliwkowy mus rozsmarować na upieczonych ciastkach.
Marcepan rozwałkować na grubość ok 3mm, taką samą foremką jak ciastka, wyciąć kształty z marcepanu. Położyć na śliwkach, lekko docisnąć.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, polać mazurki. Udekorować mini ciasteczkami, posypką, płatkami migdałów.


Nadzienie II:
200g masy kajmakowej
150g solonych orzeszków ziemnych
100g gorzkiej czekolady

Ciasteczkowe spody posmarować masą kajmakową, posypać orzechami. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, polać mazurki. Udekorować orzechami, wiórkami kokosowymi, siekanymi pistacjami - wg uznania.

Smacznego!

Mini mazurki na prezent lub do koszyczka


piątek, 18 marca 2016

Rolada Kukułka

Co dwie dziewczyny, w głowach których roi się od kulinarnych pomysłów, mogą robić w kuchni?:) Odpowiedź wydaje się oczywista - gotować! A tak się złożyło, że obie bardzo lubią słodycze. Musiało więc powstać jakieś ciasto. Po krótkiej naradzie - przecież każda już nie mogła się doczekać tego mieszania, ubijania, pieczenia - wybór padł na roladę. Dłużej się zastanawiałam nad nadzieniem. Dżem porzeczkowy z kremem czekoladowym? Może twarożek z wiśniami? Jolkę jednak kusił kajmak. Postanowione! Będzie rolada z kremem kajmakowym. A ponieważ miałam puszkę masy o smaku kukułki, to i nazwa nasunęła się sama:)
Rolada wyszła pyszna, słodka, z tą charakterystyczną nutą cukierków "Kukułka". Najlepsza była na drugi dzień, gdy ciasto przeszło smakiem kremu. 

Składniki:
ciasto:
5 małych jajek
150g drobnego cukru
150g mąki (minus jedna płaska łyżka)
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

Krem:
100ml śmietanki 30%
200g sera mascarpone
4-5 łyżek masy krówkowej Kukułka
opcjonalnie - łyżka koniaku

do dekoracji: polewa czekoladowa, posypka kajmakowa

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania w 3 turach wsypać cukier. Ciągle ubijając dodawać po jednym żółtku. Wsypać przesianą mąkę, delikatnie wymieszać łyżką.
Dużą blachę (z wyposażenia piekarnika) wyłożyć papierem, wylać ciasto, równomiernie rozsmarować go na blasze. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 10-12 minut w temp. 170stC.
Póki ciasto się piecze przygotować ściereczkę bawełniana, oprószyć ją cukrem pudrem. Ciasto położyć na ściereczce papierem na wierzch, papier zdjąć, a ciasto razem ze ściereczką zwinąć w roladę wzdłuż dłuższego boku i pozostawić do ostudzenia.
Śmietankę przed ubijaniem należy mocno schłodzić. Ubić na sztywno, dodać mascarpone i jeszcze chwilę razem ubijać. Dodać 2 łyżki masy krówkowej (i koniak - opcjonalnie), wymieszać.
Roladę rozwinąć, posmarować cienko masą krówkową, na masie rozsmarować warstwę kremu. Roladę zwinąć (już bez ściereczki:), przykryć folią, włożyć do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc.
Przed podaniem polać polewą czekoladową, udekorować posypką.
Smacznego!

sobota, 12 marca 2016

Babka karmelowo-fistaszkowa

 Babka karmelowo-fistaszkowa
Weekend! Fajnie jest bez pośpiechu usiąść z filiżanką kawy lub kubkiem herbaty w fotelu, zjeść kawałeczek ciasta, porozmawiać o minionym tygodniu albo ułożyć wstępny plan na nadchodzący.
Kolejna babka do kolekcji wielkanocnej. Jeśli lubicie karmel i orzeszki, to musicie ją upiec;) Jest mięciutka, wilgotna. Do jej upieczenia wykorzystałam masę orzechową, która zawiera drobne kawałki orzeszków ziemnych. Babka zyskała piękny karmelowy kolor. Smak orzeszków nie dominuje, jedynie daje ciekawą nutę. Polecam!
A Wy co dziś pieczecie??:)
Polecam również przepisy na inne babki wielkanocne:

Babka karmelowo-fistaszkowa

Składniki:
3 duże jajka
80g cukru
1 i 1/3 szklanki mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
100g masła
100ml jogurtu naturalnego
250g masy orzechowej lub 3/4 szklanki masła orzechowego + 2 łyżki cukru
olej do posmarowania formy

do dekoracji:
3 łyżki kajmaku
3 łyżki mleka
garść orzeszków prażonych (mogą być solone)

Białka ubić na sztywną pianę, ciągle ubijając wsypać cukier. Dalej ubijać i dodawać po jednym żółtku. Karmel wymieszać z jogurtem, dodać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać.
Masło rozpuścić, przestudzić.
Mąkę przesiać z mąką ziemniaczaną, proszkiem i sodą. Wsypać do masy jajecznej, wymieszać. Na koniec dodać masło i ponownie delikatnie wymieszać.
Formę do babki (u mnie o średnicy ok 22cm) posmarować olejem, posypać mąką lub bułką tartą, wlać ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 40-45 minut w temp. 170stC do suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawić na kilka minut w formie, następnie wyjać i studzić na kratce.
Do dekoracji karmel podgrzać z mlekiem ciągle mieszając, polać babkę. Orzeszki posiekać (lub umieścić w woreczku i rozdrobnić tłuczkiem do mięsa), posypać po sosie karmelowym.
Smacznego!
Babka karmelowo-fistaszkowa


czwartek, 5 marca 2015

Rogaliki karmelowo-kawowe

Uwielbiamy te pyszne małe słodkości! Kruche ciasto twarogowe, które przypomina swoją strukturą ciasto francuskie - delikatnie listkujące się, maślane. Do nadzienia wykorzystałam masę kajmakową (krówkową, karmelową), a posypałam je cukrem pudrem z kawą. Po zjedzeniu 7 sztuk przestałam liczyć (kalorie też);)

Polecam również inne przepisy na twarogowe ciasteczka

 Rogaliki karmelowo-kawowe

Składniki (na 60 sztuk):
180g masła
275g twarogu półtłustego
250-300g mąki (w zależności jak mokry jest twaróg)
puszka masy kajmakowej
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżki cukru pudru

Z masła, twarogu i mąki szybko zagnieść ciasto, najlepiej zrobić to za pomocą malaksera lub z użyciem ręcznego blendera. Ciasto owinąć folią, schłodzić przez godzinę.
Ciasto podzielić na 5 części, każdą rozwałkować na kształt koła o średnicy ok 26cm (grubość ciasta 1-2mm), pokroić na 12 trójkątów (jak tort). Na każdy trójkąt położyć łyżeczkę masy kajmakowej, zwinąć rogaliki. Układać na blasze w niedużych odstępach. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 15-18 minut w temp. 180stC.
Cukier puder wymieszać z kawą, posypać gorące rogaliki.
Słodkich chwil życzę!

Twarogowe słodkości 2

niedziela, 18 stycznia 2015

Kozie rożki - rurki z kremem


 Od dawna chodziły za mną, ale w końcu się poddałam:) Te rurki są obłędnie pyszne! Trochę pracochłonne ze względu na nawijanie ciasta, ale można je upiec kilka dni wcześniej, a nadziać niedługo przed podaniem. Choć muszę przyznać, że na drugi dzień, gdy ciasto nieco zmiękło, również smakowały wspaniale i ani nic nie straciły na wyglądzie. 
Ciasto zrobiłam twarogowe, a krem śmietankowo-karmelowy. Małe, zgrabne, podzielne i bardzo ładnie prezentują się na stole. Nazwałam je kozimi różkami - wszak mieszkam w kozim grodzie;)

Składniki (na 20 sztuk):
ciasto:
150g twarogu półtłustego
125g masła
250g mąki (ok. 1,5szkl.)
do obtoczenia: cukier, mak

krem:
250ml śmietanki 30%
4 łyżki masy krówkowej
3 łyżki posiekanych prażonych orzechów laskowych lub włoskich

Ciasto: Z mąki, masła i twarogu zagnieść gładkie ciasto, uformować kulę, owinąć folią i schłodzić ok godziny.
Ciasto cienko rozwałkować, wykrawać paski ok 1,5x35cm, nawijać na metalowe rurki, zaczynając od węższego końca. Rurki z jednego boku obtoczyć w cukrze i/lub maku, ułożyć na blasze (cukrem do góry).
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 15 minut w temp. 180stC na złoty kolor. Gdy się upieką, ostudzić, delikatnie zdjąć ciasto z metalowych rurek.
Krem: Śmietankę mocno schłodzić, ubić na sztywną piane, delikatnie wymieszać z 2 łyżkami masy krówkowej.
Każdą rurkę od węższego końca nadziać odrobiną masy krówkowej, dalej wypełnić kremem, krem posypać orzechami.
Słodkiej niedzieli!



środa, 11 czerwca 2014

Orzeszki z nadzieniem

Orzeszki z nadzieniem

Być może niektórzy jeszcze mają formy do pieczenia orzeszków? Takie metalowe, zamykane, które stawia się na ogniu na kuchence... Orzeszki z foremki swego czasu u nas robiły furorę! Co to był za smak! Kruche "skorupki", a w środku najpyszniejsze nadzienie z masy kajmakowej...
Polecam!

Orzeszki z nadzieniem

Składniki (ok. 60 całych orzeszków):
200g masła
2 jaja
100g cukru
2,5 szklanki mąki
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej (można dać 3 szklanki mąki pszennej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kilka kropli olejku migdałowego
2 puszki masy kajmakowej (po 400g)
opcjonalnie do masy: siekane orzechy, migdały lub inne bakalie
masło do posmarowania formy

Jaja rozetrzeć z cukrem, dodać miękkie masło i olejek, ucierając, wsypać przesiane mąki z proszkiem. Wyrobić gładkie ciasto. Powinno być miękkie, ale nie klejące się do rąk. Formę do orzeszków rozgrzać, posmarować masłem przed pierwszym pieczeniem, do każdego wgłębienia wkładać kawałek ciasta (wielkości pół orzecha włoskiego), zamykać formę, piec do zarumienienia, odwracając w międzyczasie formę. Upieczone połówki delikatnie wyjmować z formy, ostudzić. Jeśli boczki będą nierówne, obłamać lub obciąć.

Połówki napełniać masą kajmakową, sklejać.
Obcięte boczki można również dodać do masy kajmakowej. 
Masę kajmakową można zrobić samemu: 2 puszki słodzonego mleka zagęszczonego włożyć do garnka z wodą i gotować przez 2 godziny, cały czas pilnując, żeby były całkowicie zanurzone w wodzie. Ostudzić i dopiero wtedy otworzyć puszki.
Smacznego!



Orzeszki z nadzieniem