Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia gruzińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia gruzińska. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2025

Adżika – kaukaska pasta z papryki i pomidorów


Adżika – słiok na stole wśród warzyw, w słoiku kaukaska pasta z papryki
 

Adżika – kaukaska pasta z papryki i pomidorów [przepis krok po kroku]

Adżika to aromatyczna, pikantna pasta kaukaska z papryki, czosnku i przypraw, szczególnie popularna w Gruzji i Abchazji. Jej smak to połączenie ostrej papryki, czosnku, soli i aromatycznych ziół, które tworzą intensywną, głęboką kompozycję – idealną jako dodatek do mięs, warzyw i pieczywa.

Ciekawostka: adżika powstała w Abchazji, gdzie pasterze zabierali ją ze sobą w góry jako dodatek do chleba i sera – dzięki niej nawet najprostszy posiłek stawał się ucztą. Tradycyjnie przygotowuje się ją z papryki chili, ziół i soli, ale można też spotkać wersje łagodniejsze z pomidorami lub mocno ogniste, które naprawdę rozgrzewają.

Jeśli lubisz ostre dodatki, które potrafią obudzić najbardziej senne kanapki – adżika domowa jest dla Ciebie! Ta pasta z papryki i pomidorów ma w sobie wszystko: ogień, aromat i głębię smaku. Idealnie pasuje do grillowanego mięsa, pieczonych warzyw, a nawet jako smarowidło do chleba. Najlepsze jest to, że możesz przygotować ją samodzielnie i dopasować ostrość do własnych upodobań – od lekkiej pikanterii po prawdziwą wulkaniczną lawę.

U mnie wersja z pomidorami jest nieco łagodniejsza i już została okrzyknięta lepszym wynalazkiem niż ketchup!

 

Polecam również inne przepisy an domowe przetwory :

 


Składniki na domową adżikę z pomidorów i papryki

  • 2 kg pomidorów (np. lima)

  • 2 kg czerwonej papryki

  • 300 g papryczek chili

  • 300 g czosnku

  • 50 g soli

  • 100 g cukru

  • 50 ml octu jabłkowego 

  • 30ml oleju
  • 15 g zmielonych nasion kolendry

  • 30 g chmeli suneli (lub mieszanka: uccho suneli, bazylia, cząber, majeranek, pietruszka, koper, kolendra)

  • Opcjonalnie: 2 jabłka antonówka


Jak zrobić adżikę krok po kroku

  1. Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych. Czosnek obrać.

  2. Wszystkie warzywa (i opcjonalnie jabłka) zmielić w maszynce do mięsa na średnim sitku.

  3. Przełożyć do garnka, dodać sól, cukier, ocet, olej, zioła i przyprawy.

  4. Gotować na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż sos nabierze odpowiedniej gęstości (u mnie to zajęło ok. 1,5 godziny).

  5. Gorący sos przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i odstawić do góry dnem do ostygnięcia.


Jak przechowywać adżikę

  • Adżikę w słoikach przechowywać w chłodnym miejscu (np. w piwnicy).

  • Po otwarciu przechowywać w lodówce.


Zastosowanie domowej adżiki

  • Do grillowanego mięsa i kiełbasek

  • Na kanapki i pieczywo

  • Do pieczonych warzyw

  • Jako pikantny dodatek do sosów i dipów


Smacznego!

Adżika – przepis krok po kroku na ostrą, kaukaską pastę z papryki

 

czwartek, 23 września 2021

Adżapsandali - gruzińskie leczo

Adżapsandali - gruzińskie leczo

Każdy kraj ma takie danie, w którym łączy się różne warzywa i dusi albo zapieka razem. Francuski ratatouille, hiszpańskie pisto manchego, bułgarskie, węgierskie (i polskie) leczo, ragout czy jeszcze inne narodowe odmiany warzywnego misz-maszu. Zapewne i w kuchni tureckiej coś podobnego by się znalazło, gdyż nazwa adżapsandal wywodzi się z języka tureckiego i tłumaczy się "jaka ty piękna". Adżapsandali (adżapsandal) jest potrawą popularną nie tylko w Gruzji, ale też na całym północnym Kaukazie, w Armenii, Abchazji, Azerbejdżanie. Głównym składnikiem adżapsandali są bakłażany. Istnieje co najmniej kilkadziesiąt wersji tej potrawy, np. w Adżarii do warzyw dodaje się ryż, są też przepisy z ziemniakami. Różnią się one również dodatkiem przypraw i sposobem gotowania, mogą być pieczone, podsmażane, duszone. Zwolennicy tradycji przygotowują adżapsandali z opiekanych na grillu warzyw. Można podać go na ciepło jako samodzielne danie albo jako dodatek do jajek (w stylu szakszuki) lub mięsa, można wykorzystać jako nadzienie do lawasza czy tortilli. Podawany na zimno będzie czymś w rodzaju sałatki, natomiast na grzankach sprawdzi się jako przekąska. 

Polecam również inne przepisy z bakłażanami:

Adżapsandali - gruzińskie leczo

Składniki:

  • 3 bakłażany (ok 700g)
  • 2 papryki (ok 400g)
  • 3 mięsiste pomidory (ok 500g)
  • 2 duże cebule
  • 1 nieduża marchewka
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli 
  • sól
  • pieprz
  • liście bazylii
  • natka kolendry lub pietruszki
  • słodka suszona papryka (może być wędzona)
  • opcjonalnie: uccho suneli
  • olej słonecznikowy (lub inny roślinny) 


Bakłażany umyć, osuszyć, przekroić na pół i zrobić kilka nacięć wzdłuż (można również naciąć w kostkę), posolić i pozostawić na 15 minut, następnie sok wytrzeć papierowym ręcznikiem. 

Paprykę i bakłażany ułożyć na blasze, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 30 minut w opcji grill przy temp. 200stC. Po upieczeniu warzywa włożyć do foliowego worka, zawiązać i pozostawić na ok 15 minut. Z papryki usunąć skórkę i gniazdo nasienne, pokroić w kawałki. Bakłażany wydrążyć za pomocą łyżki lub noża, miąższ pokroić w kawałki. 

Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki oleju. Cebulę pokroić w piórka, zeszklić. marchew obrać i pokroić w półplasterki, dodać do cebuli i smażyć, aż zacznie się lekko rumienić. Dodać posiekany czosnek, chwilę smażyć razem, następnie dodać pokrojone pomidory i papryczkę chilli. Gdy pomidory puszczą sok, dodać bakłażany i paprykę, wymieszać, dusić pod przykryciem 15 minut. Pod koniec duszenia doprawić do smaku solą, pieprzem, suszoną papryką (i opcjonalnie uchco suneli), dodać bazylię i posiekaną natkę kolendry i/lub pietruszki, wymieszać. 

Smacznego! 


Adżapsandali - gruzińskie leczo

czwartek, 9 września 2021

Roladki z bakłażana z orzechami

Roladki z bakłażana z orzechami
 

Kolejna klasyka gruzińskiej kuchni. Tymi roladkami z bakłażana z orzechami zajadałam się w Gruzji. Podawane były na przystawkę, ale są bardzo sycące, więc mnie wystarczały za cały posiłek. Do ich przygotowania lepiej wybrać podłużne i nie grube bakłażany, żeby roladki były podobnej wielkości. Plastry bakłażanów można usmażyć na grillowej patelni, na grillu lub na zwykłej patelni albo upiec w piekarniku. Ja wybrałam pieczone, bo ten sposób jest najmniej czaso- i pracochłonny. 

Roladki z bakłażana z orzechami przed podaniem są posypywane ziarnami granatu albo polewane syropem z grantu. Niestety granaty, które są sprzedawane w naszych sklepach, są za słodkie. Kaukaskie odmiany tego owocu mają wyrazisty słodko-kwaśny smak, dzięki czemu potrawa zyskuje ciekawą smakową nutę. Ale nawet bez granatu smakowały wybornie. Bardzo polecam!

Roladki z bakłażana z orzechami
 

Polecam również inne przepisy z bakłażanami:

Roladki z bakłażana z orzechami

Składniki:

  • 3-4 bakłażany (1kg, najlepiej cienkie podłużne)
  • 200g orzechów włoskich (jasnych, w miarę możliwości obrać ze skorek)
  • 1 czerwona cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • Przyprawy:
  • 1,5 łyżeczki uccho sunęli (kozieradka błękitna)
  • 1,5 łyżeczki imeretyńskiego szafranu (płatków aksamitek)
  • 1 łyżeczka mielonych ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka papryki
  • 3 łyżki octu winnego
  • olej
  • sól
  • pół pęczka natki kolendry lub pietruszki
  • opcjonalnie: ostra papryka
  • ziarna granatu do posypania 

Bakłażany umyć, pokroić wzdłuż w plastry o grubości ok 0,7mm. Lekko posolić i pozostawić na 15 minut. Następnie delikatnie odcisnąć (składając po kilka plastrów, żeby się nie połamały) albo osączyć papierowym ręcznikiem. Za pomocą pędzelka posmarować olejem. Rozłożyć na blasze wyłożonej papierem, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 15-20 minut w temp. 200stC (grzanie góra-dół).

Orzechy i cebulę zmielić w maszynce do mięsa. Czosnek posiekać. Do orzechów wsypać wszystkie przyprawy, czosnek, wlać ocet, zblendować na gładką masę. Jeśli będzie za gesta, dolać odrobinę przegotowanej wody. Dodać posiekaną natkę kolendry i/lub pietruszki (kilka listków zostawić do dekoracji), posolić odrobinę, wymieszać.
Na każdy plaster bakłażana wyłożyć kopiastą łyżeczkę pasty, rozsmarować, zwinąć w roladkę. 
Roladki ułożyć na talerzu, posypać ziarnami granatu, udekorować listkami pietruszki lub kolendry. 
Smacznego!

Roladki z bakłażana z orzechami

środa, 8 września 2021

Swańska sól

Swanska sol

Obok chmieli suneli ta przyprawa jest chyba najbardziej rozpoznawalną i popularną mieszanką przypraw w kuchni gruzińskiej. Swańska sól wywodzi się ze Swanetii, górskiego regionu Gruzji. Jest to mieszanka soli oraz nasion ziół i czosnku. Jej historia sięga co najmniej XVI wieku, w muzeum etnograficznym Swanetii znajduje się naczynie z resztkami tej przyprawy. Swaneckie miejscowości leżą nawet powyżej 2tys. metrów nad poziomem morza. Dawniej dla tutejszych mieszkańców sól była drogą przyprawą, wymyślili więc, że jeśli wymiesza się ją z innymi przyprawami, soli będzie więcej. Zaczęli używać tej mieszanki, a przyjezdni szybko docenili jej walory smakowe. Bardziej zaradni kupowali swańską sól od miejscowych i sprzedawali ją kilkakrotnie drożej w innych regionach Gruzji. Swańską sól każda gruzińska gospodyni robi po swojemu, jest jednak kilka tricków, dzięki którym swańska sól będzie miała właściwą konsystencję, nie za mokrą, bez grudek. Jedyny problem może stanowić znalezienie kozieradki błękitnej, która smakuje inaczej niż dostępna w Polsce kozieradka. Ciekawym dodatkiem jest również imeretyński szafran, ale to nic innego jak suszone płatki aksamitek (teraz akurat kwitną, warto nazbierać;) Jeśli chodzi o przyprawy, zazwyczaj używam calych ziaren i mielę przed użyciem, tak zachowują więcej aromatu, ale można oczywiście wykorzystać mielone. Ze względu na swoją konsystencję swańska sól raczej nie nadaje się do solniczek. W Gruzji stała ona na stole w małych miseczkach z łyżeczką.

Swańska sól pasuje do każdej potrawy, można posypywać nią mięso, ryby, sałatki, jajecznicę, dodawać do zup czy warzyw. 

Na moim instagramie w zapisanych stories pokazałam jak robiłam swańską sól. 


Swanska sol

Swańska sól

Składniki:

  • 300g drobnej morskiej soli 
  • 100g czosnku 
  • 50g nasion kolendry
  • 50g kminu 
  • 50g papryki (można na pół z ostrą lub tylko ostrą)
  • 50g uchco suneli (kozieradka błękitna)
  • 10-15g imeretyńskiego szafranu (płatki aksamitek) 
  • opcjonalnie: 10g nasion kopru 

Czosnek obrać i pokroić w plasterki o grubości ok 1-2mm, wymieszać z połową soli, odstawić na 2-3 godziny. Następnie utrzeć go w moździerzu na pastę (żeby nie zostało kawałków czosnku). 

Wszystkie przyprawy w ziarnach (kolendra, kmin, koper) zmielić. W malakserze/rozdrabniaczu umieścić sól, czosnek oraz wszystkie przyprawy, zmiksować. 

Sól przechowywać w słoiku. 

Smacznego!


Swanska sol


sobota, 16 listopada 2019

Chaczapuri adżarskie

Chaczapuri adżarskie

Ostatnio kuchnia gruzińska bije rekordy popularności, a ilość zjadanych przez Polaków chinkali chyba niedługo zrówna się z ilością zjadanych pierogów ruskich:) Pierożki chinkali smakują pysznie, ale inne gruzińskie potrawy, jak chociażby chaczapuri są niemniej popularne i pyszne. Imerulskie chaczapuri na blogu są obecne od dłuższego czasu, pora więc na ich adżarską wersje. Czym się różnią? przede wszystkim wyglądem - chaczapuri adżaruli mają kształt łódeczki, a podczas pieczenia na środek nadzienia wbija się jajko. Podawane są z kawałkiem masła, które pod wpływem gorącego ciasta zaczyna się topić. Odrywamy kawałki ciasta, maczamy w mieszance żółtka i masła, zagarniamy ciągnący się ser i ... to się nazywa eksplozja smaku! 

Chaczapuri przygotowałam na cieście z dodatkiem jogurtu, a do nadzienia wykorzystałam serek capri (typu włoskiego) i mozzarellę, doprawiłam suszonymi pomidorami z czosnkiem. Jeśli natomiast uda się Wam kupić (choć tu bardziej pasowałoby słowo "zdobyć") gruziński ser suługini, chaczapuri będą smakować jeszcze lepiej. 
Z podanej ilości składników zrobiłam 2 placki, wyszły jednak tak duże, że następnym razem ciasto podzielę na 3 albo nawet na 4 części. 
 


chaczapuri adżarskie

Chaczapuri adżarskie 

Składniki (na 2 duże placki):
ciasto:
120ml ciepłej wody
100ml greckiego jogurtu
szczypta soli
1 łyżka cukru
15g drożdży (świeżych)
300g mąki
3 łyżki oleju

Nadzienie:
300g sera suługuni
1 białko
1 ząbek czosnku
sól
pieprz
opcjonalnie: 1 łyżeczka suszonych pomidorów 

żółtko do posmarowania ciasta

dodatkowo: 2 jajka lub same żółtka
50g masła

Chaczapuri adżarskieDrożdże rozmieszać z cukrem, wodą i łyżką mąki,  gdy zaczyn ruszy dodać jogurt, sól i mąkę i zagnieść ciasto, dodając olej.
Ciasto powinno być miękkie. Z ciasta uformować kulę, posmarować olejem, włożyć do miski, przykryć i odstawić na ok 1,5 godziny do podwojenia objętości.








Chaczapuri adżarskie
 Ciasto podzielić na pół, informować kule. Odłożyć na 10 minut.
W tym czasie przygotować nadzienie: ser suługuni zetrzeć, wymieszać z białkiem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawić do smaku.
Chaczapuri adżarskie
Każdy kawałek ciasta rozwałkować na grubość ok 1cm, po obu stronach wyłożyć pasek z nadzienia.










 Chaczapuri adżarskieCiasto zrolować z obu stron do środka (tak będzie łatwiej przenieść ciasto na blachę).









Chaczapuri adżarskie
Ciasto przełożyć na blachę, rozwinąć brzegi, formując łódeczki. Końce zlepić.
Na środek łódeczek wyłożyć resztę nadzienia.




Chaczapuri adżarskie
Brzegi posmarować zółtkiem.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 20 minut temp 180stC.











Pod koniec pieczenia na ser wyłożyć żółtko lub jajko, wstawić z powrotem do piekarnika na ok 3-4 minuty, aż białko się zetnie. Chaczapuri wyjąć z piekarnika, na każdy położyć kawałek masła. 
Podawać od razu.
Smacznego!

Chaczapuri adżarskie


czwartek, 7 lutego 2019

Chinkali (khinkali) - gruzińskie pierogi z mięsem





Cieszy mnie, gdy odkrywamy nowe smaki, a jeszcze bardziej cieszę się, gdy są to znane mi już wcześniej potrawy. Kuchnia gruzińska zawsze gdzieś tam przemykała w naszym domu, a to za sprawą kurczaka tapaka (tabaka), chaczapuri lub zupy charczo,  a to kapusty gurijskiej i adżyki. Pierogów chinkali natomiast nigdy nie robiliśmy. Może dlatego, że prościej było ulepić pielmienie albo manty, które smakowały podobnie, a roboty z nimi było jednak mniej. Ostatnio jednak zrobił się taki bum na kuchnię gruzińską, a w szczególności na chinkali, że nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała ulepić je samodzielnie.
Co trzeba wiedzieć o chinkali? Przede wszystkim, jak się je je (gra słów nie była zamierzona:) A je się je rękami i tylko rękami. Żadnych widelców! Każdy pierożek ma na górze ogonek z ciasta. Palcami trzymamy chinkali za ten ogonek, nadgryzamy ciasto i wypijamy rosół ze środka pierożka, a następnie zjadamy resztę. Ogonek zazwyczaj jest twardszy niż pozostałe ciasto, więc go odkładamy (po zostawionych ogonkach można będzie policzyć,  kto ile pierożków zjadł:)
Przygotowanie chinkali wymaga nieco czasu i cierpliwości. Ciasto na chinkali powinno być bardziej twarde, niż na tradycyjne nasze pierogi, gdyż chinkali nadziewa się surowym mięsem i musi ono się ugotować, a ciasto nie może być rozgotowane. Jako nadzienie lepiej jest przygotować siekane mięso jagnięce, wołowe lub wieprzowe, w ostateczności można wykorzystać mięso mielone. Koniecznie trzeba go dobrze doprawić, niektórzy dodają również zieleninę (kolendrę czy pietruszkę).  Lepienie chinkali wbrew pozorom nie jest takie trudne, warto jedynie pamiętać, że muszą mieć nie mniej niż 18 zakładek.
Pewnie każdy, kto kiedykolwiek jadł chinkali, wie, że najlepiej smakują na gorąco, nie warto więc gotować ich na zapas. A do podania wystarczy świeżo mielony pieprz.


Polecam również inne przepisy:

Chinkali (khinkali) - gruzińskie pierogi z mięsem

Składniki (na ok 25-30 sztuk):
ciasto:
500g maki (typ 650)
220ml wody
1 łyżeczka soli

nadzienie:
500g wołowiny (karkówka, łata)
250g tłustej wieprzowiny
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
sól
pieprz
0,5 łyżeczki ziaren kolendry
0,5 łyżeczki papryki
2/3 szklanki wody mineralnej
opcjonalnie: po pół pęczka natki pietruszki i kolendry

Z mąki wody i soli zagnieść ciasto. Ciasto powinno być twarde, ale elastyczne. Przykryć i odstawić na 30 minut.
Mięso posiekać drobno lub zmielić na maszynce. Dodać posiekaną drobno cebule i czosnek, doprawić do smaku. Można również dodać posiekaną natkę pietruszki i kolendry. Wlać wodę, wyrabiać ręką, aż woda się wchłonie.
Ciasto rozwałkować na grubość ok 2mm, wyciąć kołka o średnicy ok 12cm, na środek każdego położyć łyżkę nadzienia. Brzegi ciasta zlepić na zakładkę, "ogonek" skręcić.
W garnku zagotować wodę, lekko posolić. Wrzucać po kilka chinkali, gotować mieszając, żeby pierożki się nie posklejały i nie przywarły do dna. Gdy chinkali wypłyną na powierzchnię, gotować ok 3 minut. Wyjąć za pomocą łyżki cedzakowej, ułożyć na talerzu, posypać świeżo mielonym pieprzem. Podawać od razu.
Smacznego!




czwartek, 1 października 2015

Chaczapuri z serem

Chaczapuri z serem
Kulinarnych wędrówek po świecie ciąg dalszy. Dziś Gruzja i chaczapuri. Dokładnie wersja imeretyńska. Te cienkie placki, wypełnione serem, czasami nazywane są gruzińską pizzą. Pewne podobieństwo smaków jest, ale tylko jeśli chodzi o ser. Pisałam niedawno o warsztatach kuchni gruzińskiej, na których właśnie chaczapuri były głównym zadaniem. Posmakowały nam, bardzo. Tak bardzo, że niedługo potem zrobiłam je w domu. Pyszne wyszły! 
W Gruzji do chaczapuri dodaje się ser suluguni, w naszych warunkach zastąpiłam go serkiem Capri i mozzarellą. Można również dodać bryndzę albo ser koryciński. Można upiec je w piekarniku na kamieniu lub smażyć na suchej patelni. Obie wersje smakują wspaniale.
 
Polecam również inne przepisy na dania kuchni gruzińskiej:

 Chaczapuri z serem

Składniki (na 4 sztuki):
2 szklanki mąki luksusowej 
 6g drożdży
0,5 szklanki mleka
0,5 szklanki wody
2 łyżki roztopionego masła
2 łyżki oleju
duża szczypta soli
1 łyżeczka cukru
(opcjonalnie - zioła, czosnek)

nadzienie:
200g mozzarelli
220g sera Capri (1 opakowanie)
100g oscypka (lub dobrego żółtego sera)
sól, pieprz do smaku
50g masła

Ciepłe mleko wymieszać z cukrem, łyżeczką mąki i drożdżami, odstawić na 15 minut, aż zaczyn ruszy.
Resztę mąki przesiać z solą, wlać zaczyn, wodę, masło, wyrobić ciasto, dolewając olej. Ciasto powinno być miękkie, gładkie i elastyczne, po naciśnięciu paluszkiem szybko wracać do formy.
Ciasto posmarować olejem, włożyć do miski, przykryć i odstawić do wyrastania na ok 1,5-2 godziny.
Przygotować nadzienie: sery zetrzeć, wymieszać ze sobą, ewentualnie doprawić do smaku. Z sera uformować 4 kulki.
Ciasto wyłożyć na stolnicę, podzielić na 4 części, z każdej zrobić kulkę, lekko spłaszczyć, na środku położyć kulkę sera, dokładnie zlepić brzegi. Kulki rozpłaszczyć najpierw dłońmi, a następnie rozwałkować na placki o średnicy ok 24cm. Podczas wałkowania odwracać placek, żeby miał jednakową grubość. Placki smażyć na rozgrzanej suchej patelni na rumiano z obu stron. Po usmażeniu posmarować masłem.
Można również upiec w piekarniku: placki ułożyć na rozgrzanej blasze lub kamieniu, piec ok 10 minut w temp. 220stC. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, posmarować masłem.

შეგარგოს!


Chaczapuri z serem



wtorek, 29 września 2015

Tortilla (albo ormiański lawasz)

 Tortilla albo ormiański lawasz
Jaka byłam z siebie dumna! A wszystko za sprawą tortilli. Wreszcie się udało zrobić taką, jak chciałam - miękką, elastyczną i zdrową. 
Pierwsza moja przygoda z tortillą kilka dobrych lat temu zakończyła się chrupiącymi plackami, które ani jak nie dało się zwinąć. Od tamtej pory nie próbowałam. Raz podczas niemiłosiernego apetytu na tortillę kupiłam gotowe placki, zjedliśmy nawet po jednym, ale informacja o składnikach, z jakich zostały upieczone, skutecznie mnie zniechęciła do podobnych zakupów. Aż wreszcie porwałam się kolejny raz na domową tortillę. Moja tortilla to zaledwie 4 składniki. Przygotowanie jej trochę trwa, a podczas oczekiwania na ciasto pomyślałam sobie, że domowe fast-foody wcale nie są takie fast. Ale za to zdrowsze i pyszne:)
W różnych krajach występują podobne placki, na Kaukazie jest to lawasz (лаваш). Ormiański lawasz jest cienki, natomiast gruziński lawasz to chlebek na drożdżach, pulchny i również niezwykle smaczny. Lawasze wypiekane są w specjalnych piecach, a zasada ich przygotowania jest niezwykle prosta - cienko rozwałkowane ciasto smaży się lub piecze na suchej patelni dosłownie chwilę. A później pozostaje już tylko zabawa w nadziewanie i zwijanie - ulubione składniki, sos, warzywa, kilka minut na grillowej patelni i już mam w ręku najlepszy wrap;) 
 
W podobny sposób można przygotować:
 

Tortilla albo ormiański lawasz

Składniki (na 8 sztuk):
2 szklanki mąki (dałam 1 i 2/3 szklanki luksusowej i 1/3 szklanki graham)
0,5 łyżeczki soli
3 łyżeczki oleju
160ml gorącej wody

Mąkę przesiać. W wodzie rozpuścić sól, wlać olej. Wodę wlewać do mąki, mieszać, wyrobić gładkie ciasto, owinąć folią i odstawić na godzinę.
Ciasto ponownie zagnieść, podzielić na 8 kawałków. Każdy rozwałkować cienko na okrągły placek o średnicy ok 25-26cm, przykryć spryskaną wodą ściereczką.
Patelnię rozgrzać, położyć tortillę, smażyć po kilkanaście sekund z każdej strony (gdy na powierzchni pojawią się pęcherzyki, a ciasto zmieni kolor, odwrócić). Patelnia musi być dobrze rozgrzana, inaczej ciasto będzie się wysuszać zbyt mocno.
Usmażone placki układać na talerzu, każdy można dodatkowo lekko spryskać wodą, przykryć wilgotną ściereczką.
Przechowywać tortille należy w chłodnym miejscu, szczelnie owinięte folią (do 5 dni).
Ja zwijam wszystkie w rulon, owijam folią i przechowuję w lodówce.

Tortilla albo ormiański lawasz

Tortilla albo ormiański lawasz



piątek, 25 września 2015

Warsztaty kuchni gruzińskiej na Europejskim Festiwalu Smaku

Europejski Festiwal Smaku tylko rozbudził apetyt na Gruzję. Obiecałam Wam relację z warsztatów, podczas których w gronie dziennikarzy i blogerów robiliśmy chaczapuri i mczadi. Chaczapuri to placki z serowym nadzieniem. Znane mi były dwa rodzaje chaczpuri - adżarskie oraz imeretyńskie. Pierwsze wypiekane są w piecu, kształtem przypominają łódeczki, wypełnione serem i jajkiem. Imeruli to chaczapuri smażone na patelni lub również pieczone, w nich serowe nadzienie ukryte jest w środku ciasta. Pochodząca z Abchazji Nana Kobaia, która prowadziła warsztaty, odkryła nam tajniki 3 rodzajów ciasta na chaczapuri - drożdżowe, piwne, jogurtowe.
Póki ciasto na czaczapuri odpoczywało, przygotowaliśmy mczadi. Są to kukurydziane placuszki, spożywane w zastępstwie tradycyjnego pieczywa.
Podczas warsztatów poznałam też Magdę - Polkę, która znalazła swój dom w Tbilisi. Magda jest fotografem, podróżuje po Gruzji, a relacje z jej podróży możecie zobaczyć na stronie Migawki z podróży . Na blogu nie tylko można podziwiać piękne zdjęcia, a też poczytać relacje z wypraw, poznać obyczaje i tradycje mieszkańców różnych regionów Gruzji. Patrząc na te zdjęcia nie sposób się nie zakochać w pięknych krajobrazach!

A oto efekty naszych starań - chaczapuri adżaruli:)

 I jeszcze kilka zdjęć z warsztatów.
fot. Magdalena Konik Photography / Migawki z podróży





A już niebawem pokażę Wam jak zrobić pyszne chaczapuri imeruli w domu;)


niedziela, 20 września 2015

Pchali (pkhali)

Pchali (pkhali)
Od kilku dni walczę z wirusem, który (w zmowie z deszczem) skutecznie pokrzyżował moje weekendowe plany. Sok z czarnego bzu zdaje egzamin, zatem już jutro planuję wrócić do normalności;) 
Siedzenie w domu ma jednak swoje plusy - mam dużo czasu m.in. na zabawę w kuchni. A efekty owej zabawy są jak najbardziej pyszne. Wspominając udział w warsztatach kuchni gruzińskiej, pokusiłam się o odtworzenie kaukaskich smaków w domu. I oto - pchali (pkhali, ფხალი) - rodzaj sałatki albo przystawki. Podczas warsztatów do spróbowania mieliśmy kilka jej wersji: ze szpinakiem, z burakami, z bakłażanem i kapustą. Mnie najbardziej przypadły do gustu buraczane i szpinakowe pchali. Generalnie smaków może być tyle, ile dusza zapragnie, to dodatki są odpowiedzialne za ostateczny smak. Jednakowa natomiast jest baza - czyli orzechy włoskie, winny ocet (albo kwaśny sok owocowy - z granatów, zielonych mirabelek, winogron) i przyprawy. Sałatkę podaje się najczęściej w kształcie kulek, posypaną pestkami granatu. Jedliśmy je z ulepionymi własnoręcznie mczadi (kukurydzianymi placuszkami).
U mnie wersja buraczana pchali - z pieczonych buraków, z czosnkiem, kolendrą, pietruszką. Pyszne!
 
Polecam również inne przepisy na dania kuchni gruzińskiej:
 

Pchali (pkhali)

Składniki:
300g pieczonych lub parowanych buraków
150g orzechów włoskich
1-2 łyżki octu winnego  
3 łyżki oleju
sól
0,5 łyżeczki ziaren kolendry
1 łyżeczka suneli (khmeli-suneli) albo po szczypcie czarnego pieprzu, papryki, majeranku, tymianku, szafranu, kozieradki
2 ząbki czosnku
natka kolendry i pietruszki
pestki granatu do dekoracji (nie miałam pod ręką, więc pominęłam)

Buraczki obrać i zetrzeć na dużych oczkach. Orzechy zmielić. Przyprawy i czosnek utłuc w moździerzu. Buraczki, przyprawy, orzechy, olej i ocet zmiksować w malakserze na pastę.
Natkę kolendry i pietruszki drobno posiekać, część zostawić do dekoracji, resztą wymieszać z masą orzechowo-buraczaną.
Z masy formować kulki, układać na talerzu, posypać siekaną pietruszką, orzechami, pestkami granatu. 
Przed podaniem schłodzić.
Pchali (pkhali)


wtorek, 4 sierpnia 2015

Tarhun - gruzińska lemoniada z estragonu

 Tarhun - gruzińska lemoniada z estragonu
Ciepło, cieplutko... Aż nie chce się wychodzić na dwór (lub, jak kto woli, na pole:) Przez cały dzień nie otwieram okien, opuściłam nawet rolety, żeby jak najmniej słońca grzało mieszkanie. Późnym wieczorem dopiero pootwieram okna i drzwi na balkon, przez noc złapiemy nieco świeżego powietrza, a rano znowu pozamykam wszystko... W mieszkaniu mamy +25, a na termometrze w cieniu za oknem +34. Różnica odczuwalna;) Ale jest w tym jeden (może i nie jeden, ale na razie nie doszukiwałam się) plus - chleb wystawiłam do wyrastania na balkon, szybko i pięknie rośnie... niedługo będę piec. Trochę pogrzeje się przy piekarniku. A cóż na to poradzić... Można było kupić chleb w sklepie, ale przecież pieczenie sprawia mi tak niesamowitą przyjemność:)
Podczas upałów lepiej nie wychodzić z domu, a jeśli już musicie, to obowiązkowo pamiętajcie o nakryciu głowy i koniecznie duuuuużo pijcie. Woda, lekko osolona herbata, sok pomidorowy, lemoniady są jak najbardziej zalecane. Ograniczyć należy natomiast napoje słodzone.
Skoro już mowa o lemoniadzie... W latach 90-ch na sklepowych półkach pojawił się u nas napój o dziwnej nazwie "Tarhun" (Tarchun, Tarkhun, Тархун). Jako ciekawostkę podam, że wynaleziony został aż w 1887 roku przez gruzińskiego farmaceutę. Napój, ten ze sklepu, był wściekle zielonego koloru, o delikatnym jakby ziołowym posmaku. Wtedy jeszcze nie wiedziałam z czego jest robiony i skąd ten kolor. Dopiero kilka lat temu dowiedziałam się, że tarhun to nic innego jak potoczna nazwa estragonu. Tak, tak, estragonu. I że prawdziwy napój tarhun właśnie z estragonu jest robiony. Estragon bujnie porasta azjatycką część Rosji i Kaukaz, stamtąd został przywieziony do Europy, a we Francji zyskał nawet miano króla przypraw. 
W dawnym Związku Radzieckim robiono z niego wspomnianą już lemoniadę. Tarhun świetnie orzeźwia i gasi pragnienie. Dla mnie to smaki dzieciństwa, spróbujcie:)
Polecam również inne przepisy na dania kuchni gruzińskiej:

Składniki:
sok z 4 cytryn
3 łyżki miodu
1,5 litra gazowanej wody (tu lepiej pasuje źródlana)
50ml soku z estragonu
kostki lodu

Sok z estragonu: z dużego pęczka młodych gałązek estragonu oberwać liście, zalać 50ml wody, zmiksować w blenderze i wycisnąć sok.
Miód rozpuścić w szklance wody, dodać sok z cytryny, sok z estragonu, wymieszać, zalać gazowaną wodą. Podawać z kostkami lodu.
Orzeźwiającego dnia!
Tarhun - gruzińska lemoniada z estragonu